REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Ministerstwo Finansów potwierdziło prace nad podatkiem cyfrowym dla największych globalnych firm technologicznych działających w Polsce. Projekt zgłoszony przez Ministerstwo Cyfryzacji ma trafić do konsultacji już na przełomie maja i czerwca, a rząd planuje przyjęcie nowych przepisów w III kwartale 2026 roku. Według założeń nowa danina wyniosłaby 3 proc. i miałaby objąć wybrane usługi cyfrowe.
Unia Europejska szuka nowych źródeł dochodów na lata 2028–2034. Wśród propozycji pojawiają się podatek cyfrowy, wpływy z transakcji kryptowalutowych oraz sektor gier i zakładów online. Europosłowie przekonują, że bez tych rozwiązań trudno będzie uniknąć cięć i jednocześnie spłacić wspólne zadłużenie.
Projekt ustawy o tzw. podatku cyfrowym został wpisany do wykazu prac rządu. Zakłada do 3 proc. podatku od przychodów wielkich firm świadczących wybrane usługi cyfrowe w Polsce. Wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski podkreśla znaczenie tej regulacji dla cyfryzacji i rozwoju kraju.
Ministerstwo Cyfryzacji przygotowuje podatek cyfrowy, który może objąć największe firmy technologiczne działające w Polsce. Stawka ma wynieść maksymalnie 3 proc., a nowe przepisy mają zwiększyć kontrolę nad rynkiem cyfrowym i wesprzeć rozwój krajowych technologii. Eksperci przekonują, że globalne koncerny raczej nie opuszczą polskiego rynku.
REKLAMA
Podatek cyfrowy coraz bliżej. W wtorek Ministerstwo Cyfryzacji (MC) przedstawiło założenia do projektu ustawy. Wynika z nich, że podatek cyfrowy w wysokości nie większej niż 3 proc. obejmie firmy działające w Polsce, które prowadzą np. marketplace’y i media społecznościowe, a których globalne przychody przekraczają 1 mld euro.
Rząd wraca do pomysłu wprowadzenia podatku cyfrowego, który ma objąć największe globalne firmy technologiczne. Wicepremier Krzysztof Gawkowski potwierdza, że prace nad ustawą wciąż trwają, a nowe przepisy mają objąć cały rynek cyfrowy – od marketplace’ów i aplikacji po media społecznościowe i reklamy profilowane. Projekt ustawy ma zostać przedstawiony na przełomie 2025 i 2026 roku.
Polski rząd szykuje cyfrową rewolucję. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada miliardowe wpływy z nowego podatku cyfrowego, ale uspokaja: „Wiemy, do kogo idziemy po pieniądze i nie są to polskie firmy”. Giganci technologiczni zapłacą, a jednocześnie szykują się zmiany w cyberbezpieczeństwie i prawie internetu.
Resort cyfryzacji zapowiada przełom w opodatkowaniu gigantów technologicznych. Już za dwa tygodnie poznamy koncepcję podatku cyfrowego, który ma objąć takie firmy jak Google, Meta czy Amazon. Minister Krzysztof Gawkowski podkreśla: „Big Techy muszą płacić sprawiedliwie”.
REKLAMA
Choć Komisja Europejska wycofała się z planów nałożenia podatku cyfrowego, Polska idzie własną drogą. Minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zapowiada, że projekt ustawy będzie gotowy do końca roku.
Pomysł wprowadzenia podatku cyfrowego powraca, ale budzi poważne kontrowersje. Eksperci ostrzegają: to niesprawiedliwe rozwiązanie, które może zaszkodzić polskim przedsiębiorcom, podnieść ceny usług i wywołać napięcia z USA. Czy Polska powinna podążać tą drogą? Oto trzy kluczowe powody, dla których podatek cyfrowy to ryzykowny pomysł.
Podatek cyfrowy jest już na tapecie rządu. Ministerstwo Cyfryzacji pracuje nad nowym podatkiem, który miałby objąć duże korporacje technologiczne działające w Polsce. Wicepremier Krzysztof Gawkowski zapowiada, że koncepcja podatku cyfrowego zostanie przedstawiona jeszcze w tym roku, a wpływy z niego mogą sięgnąć kilku miliardów złotych. Pomysł budzi jednak kontrowersje.
Polska szykuje podatek od big techów, który ma wesprzeć rozwój krajowych technologii i mediów. Środki z opodatkowania globalnych gigantów technologicznych mają trafić na innowacje i cyfryzację. Pomysł spotkał się z ostrą reakcją USA, ale rząd nie zamierza się wycofywać, choć sam premier Donald Tusk waha się w tej sprawie.
Ministerstwo Cyfryzacji w najbliższych miesiącach zaprezentuje model podatku cyfrowego od przychodów lub zysków big techów w Polsce - poinformował 10 marca 2025 r. PAP Biznes wicepremier, szef resortu cyfryzacji Krzysztof Gawkowski. Środki, które zasiliłyby budżet z tytułu nowego podatku miałyby wesprzeć rozwój firm i startupów z sektora cyfrowo-technologicznego i media. Wprowadzenie podatku cyfrowego zaszkodzi Polsce i relacji z USA, a prezydent Trump dokona odwetu - napisał tego samego dnia Tom Rose - nominowany przez Donalda Trumpa na stanowisko ambasadora USA w Polsce. Ministerstwo Cyfryzacji (MC) nie zamierza wycofywać się z prac przygotowujących podatek cyfrowy - zapewnił 11 marca 2025 r. wicepremier, szef resortu Krzysztof Gawkowski. Ale Ministerstwo Finansów poinformowało, że nie prowadzi prac nad podatkiem cyfrowym i podkreśliło, że wyłącznie minister finansów odpowiada za polską politykę podatkową.
REKLAMA