REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Bank wypłacił kapitał. Kredytobiorca przez lata płacił raty. Po stwierdzeniu nieważności umowy obie strony mają wobec siebie roszczenia o zwrot pieniędzy. Czy sąd może po prostu odjąć jedną kwotę od drugiej, choć bank nie dokonał potrącenia? To pytanie dotyczy czegoś więcej niż sposobu liczenia. Od odpowiedzi może zależeć wysokość kwoty zasądzonej na rzecz kredytobiorcy, należne mu odsetki oraz koszty procesu - pisze Stanisław Rachelski, radca prawny, właściciel kancelarii Rachelski i Wspólnicy.
Kolejne postanowienia Sądu Najwyższego – wydane po wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 czerwca br. – wyraźnie wskazują: po unieważnieniu umowy „frankowej” strony powinny rozliczać się według teorii salda, a nie mnożyć roszczenia w dwóch kondykcjach. Mimo to część sądów powszechnych wciąż idzie pod prąd i „trzyma się” starej linii orzeczniczej - pisze Aneta Ciechowicz-Jaworska radca prawny z Kancelarii Radców Prawnych Aneta Ciechowicz-Jaworska Bartłomiej Ślażyński. Korzystają na tym głównie kancelarie, niekoniecznie kredytobiorcy – co zauważa Ministerstwo Sprawiedliwości.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA