Gotówka to problem nawet w najbliższej rodzinie. Skarbówka może zażądać podatku od darowizn

REKLAMA
REKLAMA
Samo zgłoszenie darowizny od członka rodziny nie wystarczy, by skorzystać ze zwolnienia podatkowego. Jeśli pieniądze zostały przekazane w gotówce, fiskus może zażądać podatku. Eksperci mówią wprost o legislacyjnej pułapce i apelują o zmiany oraz lepszą edukację podatników.
- Gotówka problemem nawet w najbliższej rodzinie
- Cel przepisu i jego konsekwencje
- Sądy zaostrzyły podejście
- „Pułapka” i brak zaufania do obywatela
- Edukacja zamiast sankcji
- Limity i sankcje
Gotówka problemem nawet w najbliższej rodzinie
Wielu podatników, przekazując sobie darowizny pieniężne w rodzinie, może nieświadomie narazić się na konieczność zapłaty podatku. Eksperci ostrzegają, że aby skorzystać ze zwolnienia z podatku od spadków i darowizn, nie wystarczy terminowe zgłoszenie darowizny do urzędu skarbowego. Kluczowy jest sposób przekazania pieniędzy.
REKLAMA
REKLAMA
Problem pojawia się szczególnie w sytuacjach, gdy środki trafiają bezpośrednio „z ręki do ręki”. W takich przypadkach – nawet przy spełnieniu obowiązku zgłoszeniowego – fiskus może zakwestionować prawo do zwolnienia.
Jak wyjaśnia dr Łukasz Karczyński z Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Gdańskiego, doradca podatkowy, ustawa jasno wskazuje warunek zwolnienia: darowizna pieniężna musi być udokumentowana wpływem środków na rachunek bankowy lub do SKOK albo przekazem pocztowym.
Cel przepisu i jego konsekwencje
– To rozwiązanie miało zapewnić szczelność systemu podatkowego i zapobiegać wprowadzaniu do obrotu pieniędzy o nieustalonym pochodzeniu – tłumaczy dr Ewa Prejs z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu. – Udokumentowanie przelewu ma potwierdzać, że darowizna faktycznie została wykonana.
REKLAMA
Jednocześnie ekspertka podkreśla, że fakt przekazania darowizny mógłby być wykazywany także innymi, mniej rygorystycznymi środkami dowodowymi. Jej zdaniem przepis w obecnym kształcie powinien zostać zmieniony.
Podobne opinie pojawiają się także wśród praktyków rynku. Marek Niczyporuk, radca prawny i doradca podatkowy z kancelarii Ars Aequi, uważa, że problem jest szerszy i dotyczy samej zasadności podatku od spadków i darowizn.
– To w istocie kara za gospodarność i zaradność osób, które zgromadziły majątek i chcą nim swobodnie rozporządzać. Podatek ten uderza nie tylko w więzi rodzinne, ale w podstawową wolność osobistą – ocenia ekspert.
Sądy zaostrzyły podejście
W przeszłości zdarzało się, że sądy dopuszczały zwolnienie podatkowe także w sytuacjach, gdy obdarowany wpłacał gotówkę na własne konto już po otrzymaniu darowizny. Warunkiem było brak wątpliwości co do faktycznego przekazania pieniędzy.
Tę linię orzeczniczą zakończyła jednak uchwała Naczelnego Sądu Administracyjnego z 20 marca 2023 r. (III FPS 3/22), która – jak wskazuje dr Ewa Prejs – wiąże inne sądy i oznacza przyjęcie wykładni niekorzystnej dla podatników.
Dr Łukasz Karczyński zwraca uwagę, że ewentualne złagodzenie przepisów i dopuszczenie innych form dokumentowania darowizn oznaczałoby konieczność indywidualnej analizy każdego przypadku. To z kolei mogłoby prowadzić do długotrwałych sporów z fiskusem i dodatkowo obciążyć administrację skarbową.
„Pułapka” i brak zaufania do obywatela
– Oba warunki zwolnienia – forma przekazania pieniędzy i terminowe zgłoszenie – stanowią dziś swoistą pułapkę – ocenia mec. Marek Niczyporuk. – Są one wyrazem bardzo daleko idącego braku zaufania państwa do obywatela.
Eksperci zgodnie podkreślają też potrzebę lepszej edukacji podatników. Dr Karczyński wskazuje, że na rządowych stronach informacyjnych brakuje opisów typowych sytuacji problemowych, które łatwo mogłyby zostać wyjaśnione.
Kontrowersje budzą m.in. przypadki wpłaty darowizny bezpośrednio na rachunek wierzyciela obdarowanego, np. gdy rodzic przelewa pieniądze bezpośrednio deweloperowi, od którego dziecko kupuje mieszkanie.
Darowizny, testamenty, spadki. Prawidłowe zapisy. Przykładowe wzory
Edukacja zamiast sankcji
– Edukacja w tym zakresie jest absolutnie konieczna – podkreśla dr Ewa Prejs, informując o organizowanych przez UMK warsztatach podatkowych poświęconych prawidłowemu realizowaniu obowiązków związanych z darowiznami.
Jak zaznacza dr Karczyński, Skarb Państwa nie odnosi bezpośrednich korzyści z braku wiedzy podatników, ponieważ podatek od spadków i darowizn jest dochodem gmin. Tym bardziej – jego zdaniem – w interesie państwa powinno być wzmacnianie zasady zaufania do prawa poprzez rzetelną informację.
Marek Niczyporuk dodaje, że częstym błędem jest bagatelizowanie drobnych przelewów w rodzinie. Tymczasem po przekroczeniu limitu darowizn w okresie pięciu lat powstaje obowiązek zgłoszeniowy.
Limity i sankcje
Jak przypomina dr Łukasz Karczyński, w I grupie podatkowej obowiązek zgłoszenia nie dotyczy darowizn o łącznej wartości do 36 120 zł w ciągu roku oraz pięciu poprzednich lat. Kwota ta jest wolna od opodatkowania.
Przykładowo, przy darowiźnie 40 tys. zł – jeśli nie było wcześniejszych przysporzeń od tej samej osoby – podatek wyniesie 3 proc. od nadwyżki, czyli od 3 880 zł. Znacznie dotkliwsza, 20-procentowa stawka sankcyjna, grozi jednak tym podatnikom, którzy nie zgłosili darowizny, a następnie powołali się na nią dopiero w trakcie kontroli lub postępowania podatkowego.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


