| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJA MOBILNA | PRACA W INFOR | SKLEP
reklama
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Prawo > Praca > Bezrobotny > Status bezrobotnego > Samoocena bezrobotnego a szanse zatrudnienia

Samoocena bezrobotnego a szanse zatrudnienia

Samoocena kojarzy nam się z poczuciem własnej wartości. Wśród ludzi często możemy zauważyć, że to poczucie może być bardzo różne. Jest to spowodowane bardzo różnorodnymi czynnikami, które są dla nas wartością.

Osoba taka bardzo często postrzega swoje umiejętności, kwalifikacje czy kompetencje na bardzo wysokim poziomie, zdecydowanie wyższym niż można to określić w sposób obiektywny. Może ona mieć bardzo lekceważący stosunek do rynku pracy, do pracodawcy, do innych kandydatów do pracy, ponieważ uważa, że tak naprawdę, ona jest najlepsza biorąc określone kryteria pod uwagę.

Oczywiście dobrze, kiedy kandydat do pracy potrafi przedstawić pracodawcy swoje zalety i odpowiednio to uargumentować, ale w tym przypadku mówimy bardziej o przechwalaniu się niż o prezentowaniu.

Osoby o zbyt wysokiej samoocenie będą skłonne wyrażać się z pogardą o swoich byłych współpracownikach czy byłych szefach w kontekście braku docenienia ich umiejętności.

I tak osoby te będą często wspominać, że w poprzednim miejscu pracy nie miały możliwości rozwoju, że wysiłek włożony w pracę nie przekładać się na wynagrodzenie, że osoba już więcej by się nie nauczyła.

Poza tym osoby takie często są roszczeniowe, niegrzeczne w momencie, kiedy ktoś nie spełnia ich oczekiwań, pośrednio agresywne. Osoby takie bardzo często mają poczucie, że zawsze na swojej drodze spotykają ludzi konfliktowych, nie potrafiących współdziałać i dlatego też praca z innymi staje się uciążliwa.

Wysoka samoocena jest wynikiem bardzo wielu składników, ale oczywiście bardzo dużą rolę odgrywa tu dom rodzinny i postawy rodziców, jakie przejawiali w stosunku do dzieci. Zazwyczaj „jedynacy” mają skłonności do wysokiej samooceny, ponieważ były przez cały czas przekonywane o tym przez rodziców. Pozytywne wzmocnienie jest jak najbardziej pożądane i należy dziecku kibicować przy odnoszeniu sukcesów.

Jednak należy bardzo uważać z pochwałą, aby dziecko nie postrzegało tego jako pewien stały element swojego życia. Rodzice nie robią tego świadomie i całkiem zrozumiałe jest, że swoją całą uwagę koncentrują na jedynym dziecku, ale trzeba naprawdę uważać, aby nie przyniosło to odwrotnego skutku.

Zobacz też: Wychowanie bezstresowe

Często jest to również wynikiem rzeczywistym umiejętności czy zdolności, ponieważ „jedynacy” mają większą szansę na to, aby brać udział w dodatkowych zajęciach, kursach itd., co wiąże się z możliwościami finansowymi rodziny.

W konsekwencji ciężko im później dostosowywać się do innych współpracowników, ponieważ przez cały czas sytuacja była odwrotna – to ludzie do nich się dostosowywali. Oczywiście nie można uogólniać, że wszyscy, którzy nie mają rodzeństwa, posiadają takie cechy, można tu raczej mówić o „psychologicznym jedynactwie”.

reklama

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

Fundusze unijne

Eksperci portalu infor.pl

Kancelaria Radców Prawnych R. Ptak i Wspólnicy sp.k.

Obsługa prawna przedsiębiorców

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »