REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

REKLAMA

Fachowcy

Fach w ręku zamiast dyplomu. Tyle można dziś zarobić

Przez lata młodym ludziom powtarzano, że dyplom wyższej uczelni jest przepustką do dobrej i stabilnej pracy. Dziś rynek pracy coraz wyraźniej pokazuje jednak, że nie zawsze trzeba kończyć studia, by osiągać bardzo wysokie dochody. W niektórych zawodach znacznie bardziej liczą się konkretne umiejętności, doświadczenie i fach w ręku. Najlepszym przykładem są elektrycy, którzy mogą zarabiać nawet 26 tys. zł netto miesięcznie. Wysokie stawki czekają również na mechaników, stolarzy, kamieniarzy czy specjalistów z branży budowlanej.

Fachowca zatrudnię od zaraz. Tak deficytowe zawody windują stawki na rynku pracy

Zamiast kariery naukowej, własna firma i kalendarz wypełniony po brzegi. Fach w ręku dziś często znaczy więcej niż tytuł przed nazwiskiem, a rzemieślnicy z doświadczeniem nie narzekają ani na brak zleceń, ani na niskie stawki. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, kto jest naprawdę „na wagę złota”.

Te zawody oferują wynagrodzenia, które mogą konkurować z wieloma stanowiskami w biurze

Kalendarz pęka w szwach. Klienci zapisują się na miesiące do przodu, a wolne terminy? Najwcześniej w przyszłym roku. Tak wygląda codzienność Michała – właściciela firmy brukarskiej, który z wykształcenia jest… socjologiem. Dziesięć lat temu schował dyplom do szuflady i zamiast badać społeczne zjawiska, zaczął układać kostkę brukową. Dziś jest specjalistą, którego usługi chodzą jak ciepłe bułeczki. I nie żałuje ani jednego dnia spędzonego na budowie.

Tyle teraz zarabia dobry fachowiec. Zatrudniają ich na pniu

Kalendarz pęka w szwach. Klienci zapisują się na miesiące do przodu, a wolne terminy? Najwcześniej w przyszłym roku. Tak wygląda codzienność Michała – właściciela firmy brukarskiej, który z wykształcenia jest… socjologiem. Dziesięć lat temu schował dyplom do szuflady i zamiast badać społeczne zjawiska, zaczął układać kostkę brukową. Dziś jest specjalistą, którego usługi są w cenie.

REKLAMA

Dobrzy specjaliści z fachem w ręku są w cenie na rynku pracy

Kalendarz ma wypełniony na kilka miesięcy do przodu, ludzie ustawiają się do niego w kolejce. Tak się dobrze kręci biznes właścicielowi stolarskiej firmy, który z wykształcenia jest… historykiem. Dziesięć lat temu schował do kieszeni uniwersytecki dyplom i został fachowcem na wagę złota. Ma zawód, który jest na rynkowym topie. Na tej liście są też cieśle, ślusarze, stolarze, elektrycy, murarze czy brukarze.

REKLAMA

REKLAMA