REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.
Fach w ręku zamiast dyplomu. Tyle można dziś zarobić
Fach w ręku zamiast dyplomu. Tyle można dziś zarobić
Shutterstock
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Bez studiów i dobrego wykształcenia nie ma dobrej pracy. To powtarzane przez ostatnie lata stwierdzenie jest już nieaktualne? Fach w ręku często znaczy dziś więcej niż tytuł przed nazwiskiem, a rynek pracy wyraźnie pokazuje, kto jest naprawdę „na wagę złota”. Firmy biją się o pracowników, którzy studiów, a nierzadko i matury, nie mają i oferują wynagrodzenia sięgające… 26 tysięcy złotych netto! Tyle może zarobić elektryk. To on jest teraz królem fachowców.

rozwiń >

W niektórych zawodach fach w ręku okazuje się cenniejszy od dyplomu uczelni. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, że specjaliści z konkretnymi umiejętnościami praktycznymi należą dziś do najbardziej poszukiwanych pracowników. Cieśle, ślusarze, elektrycy, murarze, stolarze czy spawacze nie muszą długo czekać na telefon od pracodawcy.

REKLAMA

REKLAMA

Rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowanych fachowców sprawia, że doświadczenie i konkretne umiejętności są dziś wyceniane wyżej niż kiedykolwiek. W wielu zawodach technicznych i rzemieślniczych miesięczne dochody przekraczają kilkanaście tysięcy złotych netto, a w przypadku najlepszych specjalistów sięgają nawet 25-26 tys. zł. Wysokość zarobków zależy oczywiście od doświadczenia, jakości wykonywanej pracy, liczby klientów oraz regionu, jednak kierunek jest jasny – rynek coraz mocniej premiuje fach w ręku.

To on jest teraz królem fachowców

Na szczycie zestawienia ekspertów Personnel Service znajdują się elektrycy, których miesięczne dochody mogą wynosić od 8 tys. do nawet 26 tys. zł netto. Tuż za nimi plasują się kamieniarze z zarobkami od 9 tys. do 25 tys. zł netto oraz mechanicy samochodowi, którzy mogą liczyć na wynagrodzenie sięgające 23 tys. zł miesięcznie. W gronie najlepiej opłacanych specjalistów znajdują się również stolarze, osiągający dochody od 10 tys. do 20 tys. zł netto. To zawody wymagające wieloletniego doświadczenia, precyzji i zaufania klientów, dlatego najlepsi fachowcy coraz częściej mogą samodzielnie wybierać zlecenia i dyktować warunki współpracy.

W tych branżach też zawsze jest praca

Bardzo atrakcyjne wynagrodzenia oferują również zawody związane z budownictwem i wykończeniem. Dekarze zarabiają od 7 tys. do 18 tys. zł netto miesięcznie, cieśle od 7 tys. do 15 tys. zł, a brukarze od 8 tys. do 14 tys. zł netto. Zbrojarze mogą liczyć na wynagrodzenia rzędu 6-12 tys. zł netto, natomiast kowale osiągają dochody od 6,5 tys. do 11 tys. zł netto miesięcznie. Choć zawody te często pozostają poza głównym nurtem zainteresowania młodych ludzi, to właśnie one należą dziś do grup najbardziej poszukiwanych przez pracodawców.

REKLAMA

Nisza, która potrafi dobrze zarobić

W zestawieniu znalazły się również profesje mniej oczywiste, ale wciąż potrzebne i coraz trudniejsze do znalezienia na rynku. Krawcy mogą zarabiać od 4 tys. do 8,5 tys. zł netto miesięcznie, guwernantki od 4 tys. do 8 tys. zł netto, a rymarze od 4 tys. do 7,5 tys. zł netto. Choć skala działalności w tych zawodach jest mniejsza, ich przedstawiciele korzystają na rosnącym popycie na usługi specjalistyczne, indywidualne podejście oraz wysoką jakość wykonania.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Nie tylko pensja ma znaczenie

Presja kadrowa sprawia, że pracodawcy coraz częściej konkurują o pracowników nie tylko wysokością wynagrodzenia. – Deficyt specjalistów wymusza na pracodawcach nie tylko podwyżki płac, ale także oferowanie dodatkowych świadczeń pozapłacowych, takich jak szkolenia, elastyczne godziny pracy czy dopłaty do dojazdów. To dobry moment, aby młodzi ludzie spojrzeli na te profesje jako na stabilne i opłacalne ścieżki kariery. Szczególnie, że perspektywy płacowe w tych zawodach wciąż się poprawiają – zauważa Krzysztof Inglot z Personnel Service.

W świecie, w którym wiele zawodów mierzy się z niepewną przyszłością, fach w ręku okazuje się jedną z najbardziej stabilnych inwestycji. A historia Michała pokazuje, że czasem odłożenie dyplomu do szuflady może być początkiem najbardziej trafnej decyzji zawodowej.

Dobrzy fachowcy są także w cenie za granicą

Najwyższe wynagrodzenia niezmiennie czekają na wykwalifikowanych pracowników technicznych. Szczególnie atrakcyjne stawki oferują kraje skandynawskie, gdzie spawacze mogą zarobić od 4 tys. do nawet 5,5 tys. euro brutto miesięcznie. Operatorzy CNC i robotów przemysłowych otrzymują tam od 3,5 tys. do 4,8 tys. euro brutto, a piaskarze 3-4 tys. euro brutto miesięcznie. Wysokie wynagrodzenia utrzymują się również w Niemczech. Spawacze mogą liczyć tam na pensje rzędu 3,5-4,8 tys. euro brutto miesięcznie, operatorzy CNC na 3,5-4,5 tys. euro brutto, a piaskarze na 3,2-4 tys. euro brutto.

Choć niższe niż w Europie Zachodniej, konkurencyjne na tle regionu pozostają również stawki oferowane w Czechach. Spawacze mogą tam zarobić od 1,8 tys. do 2,8 tys. euro brutto miesięcznie, operatorzy CNC i robotów przemysłowych do 2,6 tys. euro brutto, a piaskarze do 2,4 tys. euro brutto. Eksperci Personnel Service zwracają uwagę, że osoby rozpoczynające pracę bez doświadczenia otrzymują zwykle wynagrodzenia niższe o kilkanaście, a czasem nawet kilkadziesiąt procent, jednak wraz ze zdobyciem uprawnień i praktyki stawki rosną bardzo szybko.

Budowlanka ciągle na topie

Jedną z branż, które od lat utrzymują wysokie zapotrzebowanie na pracowników, pozostaje budownictwo. Najwyższe wynagrodzenia ponownie oferują kraje skandynawskie. Wykwalifikowani fachowcy, m.in. murarze czy tynkarze, mogą w Norwegii i Szwecji zarobić od 3,5 tys. do nawet 5,5 tys. euro brutto miesięcznie. Nawet osoby bez doświadczenia mogą liczyć tam na stawki sięgające 3,2-4 tys. euro brutto miesięcznie.

W Niemczech wykwalifikowani pracownicy budowlani otrzymują zazwyczaj od 2,8 tys. do 4 tys. euro brutto miesięcznie, natomiast osoby niewykwalifikowane mogą liczyć na wynagrodzenia rzędu 2,4-2,8 tys. euro brutto. Niższe, ale nadal atrakcyjne na tle regionu stawki oferują Czechy, gdzie doświadczeni pracownicy budowlani zarabiają od 1,9 tys. do 2,5 tys. euro brutto miesięcznie, a osoby rozpoczynające pracę w branży od 1,5 tys. do 1,9 tys. euro brutto.

Nie kończy się zapotrzebowanie na opiekę i usługi

Stabilne zapotrzebowanie na pracowników utrzymuje się również w opiece zdrowotnej i usługach porządkowych. W przypadku opiekunów osób starszych oraz opiekunek medycznych najwyższe wynagrodzenia oferują Niemcy i Szwecja. W Niemczech miesięczne zarobki wynoszą od 2 tys. do 3 tys. euro brutto, natomiast w Szwecji od 2,6 tys. do 3 tys. euro brutto miesięcznie. W Czechach stawki są niższe i sięgają od 1,2 tys. do 1,6 tys. euro brutto miesięcznie.

Natomiast w branży sprzątającej, w Norwegii i Szwecji wynagrodzenia wynoszą od 2,6 tys. do 3,9 tys. euro brutto miesięcznie. W Niemczech pracownicy mogą liczyć na pensje rzędu 2,2-2,6 tys. euro brutto, a w Czechach od 1 tys. do 1,5 tys. euro brutto miesięcznie.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Skarbówka właśnie odmówiła ulgi termomodernizacyjnej. Zadecydował jeden brak w dokumentach

Współwłaścicielka domu dołożyła 30 proc. do gminnej inwestycji w pompę ciepła i instalację fotowoltaiczną, ma dowód przelewu, zaświadczenie z gminy i potwierdzone za zgodność kopie faktur, a mimo to nie odliczy ani złotówki. Skarbówka uznała, że o wszystkim przesądza jeden dokument, którego podatniczka nie posiada.

Podwyżka pierwszego progu podatkowego do 200 000 zł (a nie do 130 000 zł), bo aktualny próg „nie spełnia oczekiwań klasy średniej” – decyzja rządu spotkała się z kontrpropozycją

Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych – kwota graniczna pomiędzy pierwszym i drugim przedziałem skali podatkowej wynosi 120 000 zł. W dniu 19 sierpnia 2026 r. premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili plan rządu na podniesienie progów w skali podatkowej PIT, bo jak argumentowali – „nie może być tak, że to klasa średnia musi nieść na swoich barkach całość ciężaru związanego chociażby z rosnącymi nakładami na bezpieczeństwo.” Propozycja podniesienia pierwszego progu podatkowego do 130 000 zł nie spotkała się jednak z uznaniem przewodniczącego partii Rozwój Plus i byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który ma inny plan na nową skalę podatkową.

Skarbówka bierze się za pieniądze pożyczane od najbliższej rodziny. Fiskus wlepia za to dotkliwe, finansowe kary

Rodzice dokładają się do kupna mieszkania, rodzeństwo wspiera w finansowych tarapatach, dziadkowie dorzucają się do remontu… Wydawałoby się, że to oczywista pomoc, „rodzinny gest”, a jednak fiskus patrzy na takie przelewy z dużą uwagą. Okazuje się, że nawet pieniądze od bliskich mogą stać się formalnym obowiązkiem podatkowym. Brak zgłoszenia pożyczki lub pominięcie obowiązków wobec urzędu skarbowego może skończyć się dotkliwą karą. I to nawet wtedy, kiedy nie było w tym żadnej złej woli.

Pracodawcy mają tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych przepisów BHP

Pracodawcy mają tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych przepisów BHP dotyczących pracy w wysokich temperaturach. Regulacje wchodzą w życie w styczniu 2027 r. Które branże będą nimi najbardziej dotknięte? Co powinni już teraz robić zatrudniający?

REKLAMA

Nawet 3292 zł z MOPS bez kryterium dochodowego. Kto może dostać specjalny zasiłek celowy?

Przekroczenie kryterium dochodowego nie zawsze zamyka drogę do uzyskania pieniędzy z pomocy społecznej. W szczególnie uzasadnionych przypadkach MOPS może przyznać specjalny zasiłek celowy - maksymalnie 1010 zł osobie samotnej, 1646 zł dwuosobowej rodzinie, a w przypadku czteroosobowej rodziny nawet 3292 zł. Świadczenie jest jednorazowe, bezzwrotne i zależy od indywidualnej oceny sytuacji.

5 uczelni w Polsce, które dają najlepszy start na rynku pracy [Ranking]

Jakie 5 uczelni w Polsce daje najlepszy start na rynku pracy? Oto ranking, który bierze pod uwagę m.in. wynagrodzenia, czas potrzebny na znalezienie pracy, ryzyko bezrobocia, przedsiębiorczość i kontynuowanie kształcenia przez absolwentów poszczególnych uczelni wyższych.

Osoby w wieku 25-34 lat chcą zmieniać pracę po zobaczeniu życia zawodowego innych w social mediach

Osoby w wieku 25-34 lat chcą zmieniać pracę po zobaczeniu treści przedstawiających życie zawodowe innych w social mediach. Zazdroszczą zarobków i łatwego łączenia życia zawodowego z życiem prywatnym.

Nie 25%, a 55% [lub nawet 60%] świadczenia po zmarłym współmałżonku lub współmałżonce od 1 stycznia 2027 r. Dla kogo taka renta wdowia?

Od 1 lipca 2025 r. owdowiałe seniorki i seniorzy – w ramach tzw. renty wdowiej – mogą pobierać jednocześnie własne świadczenie emerytalno-rentowe i rentę rodzinną (stanowiącą część emerytury lub renty po zmarłym mężu lub żonie). W zależności od wybranej konfiguracji – jest to aktualnie 15% własnego świadczenia i 100% renty rodzinnej lub 15% renty rodzinnej i 100% własnego świadczenia. Od 1 stycznia 2027 r. wysokość własnego świadczenia lub odpowiednio renty rodzinnej wypłacanej w zbiegu (w ramach tzw. renty wdowiej), wzrośnie natomiast z 15% do 25%. Niektóre owdowiałe Polki i Polacy, mogą jednak liczyć na jeszcze wyższe świadczenia – sięgające nawet 55% lub 60% emerytury lub renty zmarłego współmałżonka lub współmałżonki.

REKLAMA

Pieniądze po zmarłych leżą na kontach w ZUS. Można odzyskać nawet 100 tysięcy. Bliscy nie o tym nie wiedzą. Jak to zrobić?

Jak to jest z tymi pieniędzmi na subkoncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, kiedy ktoś umiera? Czy współmałżonek albo dzieci mogą je dziedziczyć? Okazuje się, że tak, jednak bliscy często nie wiedzą, że mają do tego prawo. Jak jest skala owej niewiedzy. Gigantyczna. To blisko 660 milionów złotych, po które nikt do ZUS się nie zwrócił.

Zakaz palenia w oknach, na balkonach i klatkach schodowych. Sprawa wciąż powraca. Wzorem będą regulacje litewskie? Trzeba chronić prawa obywateli

Zakaz palenia na balkonach i klatkach schodowych. Sprawa wciąż powraca w Ministerstwie Zdrowia. Wzorem mogą być regulacje litewskie? Palenie papierosów w miejscach publicznych wciąż budzi emocje. Resort nie jest jednak chętny do podjęcia radykalnej decyzji.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA