REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Fachowca zatrudnię od zaraz. Tak deficytowe zawody windują stawki na rynku pracy

Fachowca zatrudnię od zaraz. Tak deficytowe zawody windują stawki na rynku pracy
Fachowca zatrudnię od zaraz. Tak deficytowe zawody windują stawki na rynku pracy
Shutterstock
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Zamiast kariery naukowej, własna firma i kalendarz wypełniony po brzegi. Fach w ręku dziś często znaczy więcej niż tytuł przed nazwiskiem, a rzemieślnicy z doświadczeniem nie narzekają ani na brak zleceń, ani na niskie stawki. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, kto jest naprawdę „na wagę złota”.

Terminarz wypełniony na wiele miesięcy naprzód. Najbliższe wolne terminy – dopiero w przyszłym roku. Tak dziś wygląda codzienność właściciela firmy brukarskiej, który z wykształcenia jest… socjologiem. Dziesięć lat temu odłożył uniwersytecki dyplom i postawił na fach, którego nauczył się jeszcze jako nastolatek.

REKLAMA

REKLAMA

– Kiedy studiowałem socjologię, marzyłem o pracy badawczej, ale ostatecznie wylądowałem w powiatowym urzędzie pracy w niewielkim mieście – opowiada Michał, właściciel firmy brukarskiej. – Wcześniej biznes prowadził mój ojciec, który liczył na to, że kiedyś i ja zajmę się rodzinnym interesem. Nie chciałem o tym słyszeć. Ale życie zweryfikowało moje marzenia o karierze socjologa. Praca na państwowej posadzie nie dawała ani satysfakcji, ani pieniędzy – dodaje.

Fach nie był mu obcy. W czasie wakacji pomagał ojcu i stopniowo poznawał tajniki zawodu. Gdy zdecydował się odejść z urzędu, nie miał wątpliwości. Najpierw prowadził firmę wspólnie z ojcem, dziś sam odpowiada za wszystkie zlecenia i rozwój działalności.

Decyzji nie żałuje. – Zleceń mam tyle, że terminarz pęka w szwach, a klienci zapisują się z dużym wyprzedzeniem. Często słyszę, że wiele profesji zniknie przez rozwój sztucznej inteligencji, ale mojej branży to nie grozi. Solidny fachowiec zawsze będzie potrzebny. Mam pracę, która cieszy się ogromnym wzięciem i daje mi poczucie, że jestem naprawdę w cenie – podkreśla.

REKLAMA

Fachowca zatrudnię od zaraz

Historia Michała nie jest wyjątkiem. Rynek pracy wyraźnie pokazuje, że specjaliści z konkretnymi umiejętnościami praktycznymi należą dziś do najbardziej poszukiwanych pracowników. Cieśle, ślusarze, elektrycy, murarze, stolarze czy spawacze nie muszą długo czekać na telefon od pracodawcy.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jak zauważa Krzysztof Inglot, ekspert do spraw rynku pracy z firmy Personnel Service, to efekt zarówno dynamicznego rozwoju budownictwa i przemysłu, jak i rosnących niedoborów kadrowych.

– Aktualnie rynek pracy w Polsce wyraźnie pokazuje, że specjaliści z fachem w ręku, jak cieśle, dekarze czy spawacze, pracę dostają od ręki. Wynika to zarówno z dynamicznego rozwoju sektora budowlanego i przemysłowego, jak i z deficytów kadrowych – zauważa Krzysztof Inglot. – Dziś te zawody oferują wynagrodzenia, które mogą konkurować z wieloma stanowiskami biurowymi. To powinno być sygnałem dla młodych ludzi, że fach w ręku to pewna i perspektywiczna ścieżka kariery. Zwłaszcza, że nabywając doświadczenie wynagrodzenie dosyć szybko rośnie. Dodatkowo, widzimy, że uznanie dla zawodów rzemieślniczych jest coraz większe – podkreśla ekspert.

Choć – jak przyznaje – pensje wciąż nie zawsze są pierwszym wyborem młodych osób planujących karierę, coraz częściej dorównują, a nawet przewyższają zarobki oferowane na wielu stanowiskach wymagających wyższego wykształcenia.

Zawody deficytowe windują stawki

Zawody deficytowe to takie, w których liczba ofert pracy przewyższa liczbę kandydatów spełniających oczekiwania pracodawców. To właśnie tych specjalistów najtrudniej znaleźć, a ich brak bezpośrednio przekłada się na wzrost wynagrodzeń. Personnel Service przygotował zestawienie profesji, które dziś należą do najbardziej poszukiwanych.

W grupie zawodów deficytowych wynagrodzenia sięgają 7 tys. zł brutto i więcej. Wśród nich znajdują się m.in. stolarze, którzy mogą zarobić do 6040 zł brutto, oraz ślusarze ze stawkami do 6300 zł brutto. Monterzy konstrukcji budowlanych osiągają wynagrodzenie do 6610 zł brutto, a murarze do 6670 zł brutto.

Nieco wyższe stawki dotyczą brukarzy – do 6780 zł brutto – oraz spawaczy, którzy mogą liczyć na wynagrodzenie do 6800 zł brutto. W tej grupie najwyżej plasują się betoniarze z zarobkami sięgającymi 6810 zł brutto.

Warto jednak zaznaczyć, że podane kwoty dotyczą określonego poziomu doświadczenia, a wraz z kolejnymi latami praktyki wynagrodzenia potrafią wzrosnąć nawet do 19 tys. zł brutto.

Najlepiej płacą specjalistom z uprawnieniami

Jeszcze wyższe zarobki osiągają fachowcy posiadający dodatkowe kwalifikacje i uprawnienia. W tej kategorii stawki przekraczają 7 tys. zł brutto.

Tynkarze mogą liczyć na wynagrodzenie do 7160 zł brutto, operatorzy maszyn budowlanych – do 7280 zł brutto. Elektrycy osiągają stawki do 7380 zł brutto, a cieśle do 7390 zł brutto. Wśród najlepiej wynagradzanych w tej grupie znajdują się dekarze, których pensje mogą sięgać nawet 7490 zł brutto.

Rosnące zapotrzebowanie na wykwalifikowanych specjalistów, przy jednoczesnym niedoborze kadr, powoduje systematyczny wzrost płac w tych profesjach.

Nie tylko pensja ma znaczenie

Presja kadrowa sprawia, że pracodawcy coraz częściej konkurują o pracowników nie tylko wysokością wynagrodzenia.

– Deficyt specjalistów wymusza na pracodawcach nie tylko podwyżki płac, ale także oferowanie dodatkowych świadczeń pozapłacowych, takich jak szkolenia, elastyczne godziny pracy czy dopłaty do dojazdów. To dobry moment, aby młodzi ludzie spojrzeli na te profesje jako na stabilne i opłacalne ścieżki kariery. Szczególnie, że perspektywy płacowe w tych zawodach wciąż się poprawiają – zauważa Krzysztof Inglot z Personnel Service.

W świecie, w którym wiele zawodów mierzy się z niepewną przyszłością, fach w ręku okazuje się jedną z najbardziej stabilnych inwestycji. A historia Michała pokazuje, że czasem odłożenie dyplomu do szuflady może być początkiem najbardziej trafnej decyzji zawodowej.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Agentyczne AI w organizacji i rola AI Orchestratora - zarządzanie zespołem cyfrowych agentów i botów [WYWIAD]

Około połowa organizacji w Europie już korzysta z agentycznego AI. Znacząco wzrasta również liczba organizacji posiadających formalne kodeksy etyczne AI. Czym jest AI Orchestrator? Jak zarządzać zespołem cyfrowych agentów i botów? Na nasze pytania odpowiada Patrik Rendel, Regional Manager DACH & CEE, Top Employers Institute.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca 2026 r. aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

REKLAMA

3 lipca Sejm uchwalił: Zakaz komórek, lex szarlatan, OKI, vouchery

Posłowie mieli pracowity piątek. Dziś Sejm uchwalił ważne zmiany w prawie. Ustawa o Osobistych Kontach Inwestycyjnych zakłada, że aktywa inwestycyjne na koncie będą zwolnione z tzw. podatku Belki do kwoty 100 tys. zł, a aktywa oszczędnościowe - do 25 tys. zł. Nowelizacja ustawy – Prawo oświatowe wprowadza zakaz korzystania z m.in. telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i przedszkolach od 1 września 2026 r. Nowelizacja ustawy o imprezach turystycznych i powiązanych usługach turystycznych wprowadza mechanizm umożliwiający zaproponowanie podróżnemu przez organizatora turystyki vouchera na realizację imprezy turystycznej w przyszłości, tj. w okresie do dwóch lat od dnia przyjęcia vouchera.

300 plus 2026 - zmiany. Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w roku 2026/2027?

300 plus w 2026 roku - jakie zmiany weszły w życie? Jak złożyć wniosek o 300 zł na wyprawkę szkolną w kolejnym roku szkolnym 2026/2027? Kto nie musi już spełniać warunku aktywności zawodowej, by uzyskać świadczenie z ZUS?

Nowy bon turystyczny wchodzi w życie. Nawet 600 zł dopłaty do wakacji. Sprawdź, czy musisz złożyć wniosek o nowy czek turystyczny

Polacy doczekali się oficjalnego następcy popularnego bonu turystycznego. Ministerstwo Sportu i Turystyki odsłania karty: nadchodzi Czek Turystyczny. Nowy program rządowy ma przynieść ulgę finansową dla tysięcy osób, oferując nawet do 600 złotych dopłaty do wypoczynku. Diabeł tkwi jednak w szczegółach. Zasady przyznawania środków będą zupełnie inne niż w przypadku poprzednika, a kryteria są wyjątkowo surowe.

Nowe prawo oświatowe. Sejm za zakazem telefonów w szkołach

Sejm w piątek poparł wraz z poprawkami nowelizację Prawa oświatowego, która przewiduje wprowadzenie od 1 września 2026 r. zakazu używania m.in. telefonów komórkowych w szkołach podstawowych i przedszkolach. Projekt trafi teraz pod obrady Senatu.

REKLAMA

Klasyfikacja budżetowa okularów dla pracowników wg nowej klasyfikacji

Obowiązek zapewnienia pracownikom okularów (lub szkieł kontaktowych) korygujących wzrok wynika bezpośrednio z przepisów BHP. Jest to wymóg prawny, a nie dobrowolne świadczenie pracodawcy, o ile spełnione są określone warunki.

Oficjalna inflacja w 2026 r. spadła do 2,5% ale Polacy kupują obligacje jakby była znacznie wyższa. Czy oprocentowanie kredytów spadnie poniżej 6%?

Z danych GUS wynika, że roczna inflacja spadła w czerwcu 2026 r. do przyzwoitego poziomu 2,5%, a gracze rynkowi przestali już zakładać podwyżki stóp procentowych w bieżącym roku. Co więcej, pojawiają się nawet prognozy mówiące o dalszym spadku kosztu pieniądza w 2027 roku. Mimo to inwestorzy detaliczni kupują obligacje skarbowe tak, jakby inflacja była kilka razy wyższa niż sugeruje GUS.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA