Kradzież danych, zakłócanie działalności, a coraz częściej również dezinformacja – to główne cele cyberprzestępców atakujących instytucje publiczne. Sektor ten nadal w dużej mierze korzysta z przestarzałych i nieaktualnych systemów, nie jest też świadomy skali ryzyka. Kontrola NIK wykazała, że aż 75% polskich szpitali nie przestrzega wymogów dotyczących ochrony przed złośliwym oprogramowaniem, odpowiednich procedur autoryzacji i nadawania uprawnień.[1] Jak zatem zwiększyć bezpieczeństwo instytucji publicznych?
Prowadząc własny biznes od wielu lat nauczyłam się, że dywersyfikacja ryzyka jest bardzo ważna. Stanie na czterech nogach to filozofia pozwalająca na stabilność małych i średnich firm, ale i w dużych bardzo dobrze się sprawdza. Zmieniająca się rzeczywistość zmusza nas czasem do weryfikacji podejmowanych działań, planów i wizji firmy. Od dawna mówi się, że biznes jest w Internecie. W dzisiejszej sytuacji zadajemy sobie pytanie: Czy każdy biznes można prowadzić online? Co zrobić, żeby przetrwać trudniejsze momenty w prowadzeniu działalności? Czy posiadanie kilku różnych możliwości biznesowych to właściwy kierunek działania? W niniejszym artykule odpowiem na te i inne pytania.
Home office – w dosłownym tłumaczeniu z języka angielskiego, to „domowe biuro” lub „biuro w domu” - w praktyce określenie wskazujące na specjalną możliwość systemu pracy i wykonywania obowiązków wobec pracodawcy przez pracownika, w określonym czasie w domu. Inaczej zwana pracą zdalną, mobilną lub na odległość. Według badań specjalistów rekrutacyjnych (badania z 2019 roku przeprowadzone przez Michael Page), ponad połowa polskich pracowników (aż 52%) deklaruje, że chciałaby skorzystać z możliwości pracy typu „home office”. Jest to również coraz częściej atut podawany przez samych pracodawców w ich ogłoszeniach rekrutacyjnych. Każdy przedsiębiorca może więc w praktyce spotkać się z pytaniami pracowników o możliwość pracy zdalnej i powinien znać zasady i przepisy odnoszące się do tego zagadnienia.
Blisko 90 proc. Polaków uważa, że dzięki dostępowi do sieci ich życie jest łatwiejsze. Internet ułatwia nie tylko robienie zakupów, ale też komunikowanie się, uczenie się, załatwianie spraw finansowych i administracyjnych. Prawie 70 procent Internautów przyznaje, że – o ile to możliwe – większość rzeczy załatwia online. Dlaczego? Bo w Internecie wystarczy kilka kliknięć, by umówić wizytę u lekarza, sprawdzić historię pojazdu, zapisać się na angielski, kupić nowy rower lub złożyć wniosek o pożyczkę. Internet powoduje, że robimy te wszystkie rzeczy tu i teraz. Z dowolnego miejsca na świecie. Wtedy kiedy jest nam wygodnie.