REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
W 5 klasie szkoły podstawowej jest 12 przedmiotów obowiązkowych oraz godzina wychowawcza. Oprócz tego można chodzić na lekcje nieobowiązkowe - religię lub etykę. Ile lekcji tygodniowo jest w 5 klasie? Jakie przedmioty odchodzą, a jakie dochodzą?
Tematyka związana z organizacją w szkołach lekcji religii budzi w ostatnim czasie wiele emocji. Tymczasem zbliża się Wielkanoc, a wraz z nią planowa prac szkół zostanie zakłócona by umożliwić uczniom uczestnictwo w rekolekcjach wielkopostnych. Zarówno nauczyciele, jak i rodzice alarmują, że w tym zakresie niezbędne jest odgórne ustalenie zasad działania.
Czy swoboda w podejmowaniu decyzji o zawieszeniu zajęć w szkołach jest obecnie zbyt duża? Warunki atmosferyczne istotnie wpływają na działalność jednostek oświatowych. W niektórych przypadkach wpływają jedynie na komfort uczniów i pracowników placówek, a w innych w grę wchodzą kwestie bezpieczeństwa.
Do 3,5 tys. szkół trafią profesjonalne materiały dydaktyczne do edukacji obywatelskiej. Dwie fundacje w ramach własnego projektu zapewniają nauczycielom pomoc w przygotowywaniu się i prowadzeniu nowego przedmiotu. Pakiet obemuje: scenariusze lekcji, karty pracy, plakaty do pracy grupowej oraz serię piętnastu krótkich filmów edukacyjnych.
REKLAMA
Pewne jest, że na przygotowanie się do wdrożenia czterodniowego tygodnia pracy są przynajmniej dwa lata. Jednak to będzie z pewnością prawdziwa rewolucja nie tylko dla pracowników, ale i dla całych rodzin i społeczeństwa w ogóle. Cztery dni nauki w szkołach zamiast pięciu to wyzwanie większe niż w jakiejkolwiek branży gospodarczej.
40-minutowe lekcje w szkołach od 1 marca br. – to postulat Niezależnego Związku Zawodowego Oświata Polska, w związku ze zbyt niskim – w jego ocenie – wzrostem wynagrodzeń nauczycieli w 2025 r. Skrócenie godziny lekcyjnej, ma stanowić swego rodzaju „urealnienie” pensji nauczycielskiej. Jako alternatywne rozwiązanie – Związek proponuje objęcie wynagrodzeniem przynajmniej części tzw. godzin „czarnkowych”, podczas których nauczyciele zobowiązani są pozostawać w szkole, w dyspozycji dla uczniów, wychowanków oraz ich rodziców, a za które nie należy im się dodatkowe wynagrodzenie.
Lekcje w szkołach tylko od poniedziałku do czwartku: dziś to brzmi mało prawdopodobnie, ale wszystko może się zmienić gdy w kodeksie pracy czas pracy zostanie zadekretowany jako czterodniowy tydzień pracy. Czy da się jednak proces edukacji dzieci i młodzieży skrócić z pięciu do czterech dni w tygodniu, by dostosować go do czasu pracy nauczycieli?
Wolne wszystkie piątki od pracy, tak jak dziś soboty, to tylko kwestia czasu gdy tak ustanowiony tydzień pracy zostanie usankcjonowany odpowiednimi zapisami w kodeksie pracy. Zmieni on nie tylko gospodarkę, ale i sferę usług publicznych, w tym oświatę. Nic więc dziwnego, że już teraz trwają analizy.
REKLAMA
Pewne jest, że na przygotowanie się do wdrożenia czterodniowego tygodnia pracy są przynajmniej dwa lata. Jednak to będzie z pewnością prawdziwa rewolucja nie tylko dla pracowników, ale i dla całych rodzin i społeczeństwa w ogóle. Cztery dni nauki w szkołach zamiast pięciu to wyzwanie większe niż w jakiejkolwiek branży gospodarczej.
Nauczycielom korzystającym z obniżonego tygodniowego obowiązkowego wymiaru godzin zajęć nie przydziela się godzin ponadwymiarowych. Wyjątkowo mogą realizować godziny ponadwymiarowe w więcej niż jednym oddziale i powinni mieć na to pisemną zgodę organu prowadzącego.
Zdaniem przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski abp Tadeusza Wojdy uczniowie, którzy nie uczestniczą w lekcjach religii, powinni w tym czasie chodzić na lekcje etyki. Udział w jednej z tych lekcji powinien być obowiązkowy.
Wprowadzenie do kodeksu pracy czterodniowego tygodnia to rewolucja nie tylko w firmach, ale i w całej organizacji życia - rodzinnego i społecznego. O ile można sobie wyobrazić skomasowanie lekcji z pięciu dni nauki do czterech, o tyle trudniej wyobrazić sobie, że szkołą jest czynna tyko cztery dni w tygodniu. Gdy rodzice pracują, w świetlicach dzieci poza lekcjami mogą wszka korzystać z opieki.
Dyrektorzy placówek oświatowych skracają zajęcia lekcyjne z powodu panujących upałów. Choć prawo oświatowe i przepisy BHP umożliwiają skrócenie lub odwołanie lekcji jedynie gdy jest za zimno, a nie ze względu na upały. Mają być jednak wytyczne MEN w tym zakresie już od 2025 roku.
We wrześniu będą w szkołach krótsze lekcje? Sprawdź, co jeszcze może zaskoczyć rodziców w szkołach w nowrym roku szkolnym 2024/2025. Przepisy nie regulują wprost postępowania dyrektora szkoły w przypadku upałów. To jednak nie oznacza, że nie ma on żadnych możliwości działania.
Kiedy słupek rtęci rośnie, a temperatury w Polsce są z roku na rok coraz wyższe, wydajność pracowników może spadać ale i wydajność uczniów podczas lekcji również może być niższa. Planowane są więc zmiany w edukacji. Mają być skrócone lekcje w roku szkolnym 2024/25, ponieważ we wrześniu mają zmienić się kolejne przepisy w zakresie pracy i nauki w upały.
Maj 2024 r. będzie dla uczniów wyjątkowy. I to nie tylko dla tych, którzy przystąpią do matury i egzaminu ósmoklasisty. Pozostali uczniowie będą bowiem mieli w tym miesiącu aż 19 wolnych dni. To cieszy uczniów i martwi, a nawet irytuje, rodziców. Dotyczy to szczególnie rodziców najmłodszych dzieci, którym trzeba zapewnić opiekę.
REKLAMA