REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

REKLAMA

Paczki z Chin

Cło dla przesyłek z Chin od lipca 2026 r. Ryczałt 3 euro od towaru obowiązuje do lipca 2028 r. Chińczycy znaleźli sposób na obejście prawa. Już niedługo kolejne zmiany w przepisach celnych

Od 1 lipca 2026 r. w UE przestało obowiązywać wieloletnie zwolnienie z cła dla przesyłek o rzeczywistej wartości do 150 euro, importowanych z państw trzecich, takich jak: Chiny, Turcja, Wielka Brytania czy Stany Zjednoczone. Unijne przepisy celne będą jeszcze wielokrotnie modyfikowane, a chińscy giganci e-commerce już dziś znaleźli sposób, by skutecznie obchodzić nową opłatę. Co zmieni się 1 listopada 2026 r.?

Czy to kupujący ma teraz od 1 lipca 2026 płacić cło od przesyłki z Chin? MF wyjaśnia

Od 1 lipca 2026 r. każda przesyłka z zakupami spoza Unii Europejskiej (np. z Chin, USA, Wielkiej Brytanii) podlega cłu w stawce 3 euro za każdą pozycję w zgłoszeniu celnym. To koniec ze zwolnieniem celnym dla przesyłek do 150 euro. Ale kto ma rozliczyć to cło? MF tłumaczy, że nie kupujący. Cło to obowiązek sprzedawcy. Co jeszcze się zmienia, ile zapłacisz i czy zwrot towaru oznacza zwrot cła?

Koniec tanich zakupów z Chin - od 1 lipca minimum 3 euro cła do każdej przesyłki spoza UE. A połowa Polaków o tym nie wie. Platformy walczą, aby nie stracić Europy

Aż 51% konsumentów e-commerce nad Wisłą nie słyszało, że od lipca 2026 r. do zagranicznych zakupów internetowych będzie doliczane cło wynoszące co najmniej 3 euro. To efekt starcia z azjatyckimi serwisami, które w 2025 r. wysłały do Unii Europejskiej prawie 5,9 mld przesyłek o średniej wartości zaledwie 8,82 euro. Platformy zakupowe nie mogą stracić chłonnego europejskiego rynku, dlatego zmieniają strategię realizowania dostaw, na czym zyska logistyka kontraktowa i magazyny, ale straci lotnictwo. Celem jest ograniczenie podwyżek, bo klient w Polsce jest wyjątkowo wrażliwy na cenę i grozi porzuceniem koszyka.

REKLAMA

REKLAMA

REKLAMA