Dodatkowe 2500 złotych do wypłaty co miesiąc dla pracowników z tych roczników. Te przepisy już obowiązują

REKLAMA
REKLAMA
Mają doświadczenie, znają swoją branżę od podszewki i często potrafią zrobić rzeczy, których młodszy pracownik dopiero musi się nauczyć. Mimo to po sześćdziesiątce znalezienie pracy potrafi stać się prawdziwym wyzwaniem. Seniorzy wysyłają kolejne aplikacje, ale coraz częściej przegrywają już na etapie rekrutacji z osobami młodszymi nawet o kilkadziesiąt lat. Paradoks polega na tym, że dzieje się to w czasie, gdy firmy coraz głośniej mówią o brakach kadrowych. Państwo chce więc zachęcić przedsiębiorców, aby spojrzeli na starszych pracowników inaczej. Jednym z argumentów mają być pieniądze. Firma, która zatrudni odpowiednią osobę po osiągnięciu wieku emerytalnego, może otrzymać do 2403 zł miesięcznie dofinansowania do jej wynagrodzenia.
- Silversi mają doświadczenie, którego nie da się zdobyć w kilka miesięcy
- Ponad 1,38 mln Polaków po sześćdziesiątce nadal pracuje
- Wiek nadal może zamknąć drzwi do firmy
- Państwo chce zapłacić firmom za zatrudnienie seniorów
- Nawet 2403 zł miesięcznie do pensji pracownika 60 plus
- Dopłata nie płynie do firmy co miesiąc bez przerwy
- Seniorzy mogą być odpowiedzią na braki kadrowe
- To już nie tylko polityka senioralna, ale problem gospodarki
Silversi mają doświadczenie, którego nie da się zdobyć w kilka miesięcy
Jeszcze kilka lat temu wiele firm stawiało przede wszystkim na młodych pracowników. Na rynku pracy dominowało przekonanie, że młodszy kandydat jest bardziej elastyczny, szybciej nauczy się nowych technologii i łatwiej dostosuje do zmian. Firmy zabiegały o młode talenty, a pracownicy coraz częściej zmieniali miejsca zatrudnienia, szukając lepszych warunków.
REKLAMA
REKLAMA
Dziś sytuacja wygląda inaczej. Rynek pracy mierzy się z niedoborem pracowników, a jednocześnie polskie społeczeństwo szybko się starzeje. Firmy nie mogą już tak łatwo pomijać grupy osób, które przez lata były traktowane jako mniej atrakcyjni kandydaci.
Chodzi o tych, którzy są już po sześćdziesiątce. Silversi, bo tak sie często o nich mówi. mają coś, czego nie da się kupić na rynku pracy ani zdobyć podczas krótkiego szkolenia – wieloletnie doświadczenie zawodowe. Seniorzy często bardzo dobrze znają specyfikę swojej branży, klientów, procedury i realia wykonywania zawodu. Mogą również przekazywać wiedzę młodszym pracownikom. Eksperci rynku pracy wskazują, że tak zwane silver tsunami może stać się odpowiedzią na rosnące problemy firm ze znalezieniem pracowników.
Wśród atutów starszych pracowników wymienia się również lojalność wobec pracodawcy i gotowość do dzielenia się doświadczeniem z młodszymi pokoleniami. Problem w tym, że sam potencjał silversów nie wystarczy. Musi jeszcze znaleźć się pracodawca, który będzie chciał z niego skorzystać.
REKLAMA
Ponad 1,38 mln Polaków po sześćdziesiątce nadal pracuje
O tym, że wiek emerytalny nie musi oznaczać końca aktywności zawodowej, świadczą dane przywoływane przez „Głos Seniora”. Wynika z nich, że aktywnych zawodowo jest już ponad 1,38 mln Polaków po sześćdziesiątym roku życia. To ogromna grupa osób, które nadal są obecne na rynku pracy. Jednocześnie liczba seniorów, którzy chcieliby pracować, jest jeszcze większa.
Jak wskazuje „Rzeczpospolita”, pracę chciałoby kontynuować aż 71 procent osób po sześćdziesiątce. Problem polega na tym, że zatrudnienie znajduje tylko część z nich. To oznacza, że pomiędzy chęcią dalszej pracy a możliwością jej znalezienia istnieje bardzo wyraźna luka.
Niektórzy seniorzy próbują więc wielokrotnie. Wysyłają kolejne dokumenty aplikacyjne, uczestniczą w rekrutacjach i odpowiadają na ogłoszenia. Jeżeli jednak za każdym razem spotykają się z odmową, w końcu rezygnują z dalszego poszukiwania zatrudnienia. I to właśnie ta grupa może być dla rynku pracy szczególnie cenna. Są to osoby, które mają kwalifikacje i doświadczenie, ale z powodu wieku nie mogą znaleźć firmy gotowej dać im szansę.
Wiek nadal może zamknąć drzwi do firmy
Jedną z największych przeszkód w zatrudnianiu seniorów są stereotypy dotyczące starszych pracowników. W części firm nadal można spotkać się z przekonaniem, że osoba w wieku emerytalnym będzie mniej wydajna, częściej będzie korzystać ze zwolnień lekarskich albo będzie miała problemy z obsługą nowych technologii.
Pracodawcy mogą również obawiać się, że starszy pracownik będzie miał trudności z dostosowaniem się do zmian organizacyjnych albo z nauczeniem się nowych systemów. Kolejnym argumentem bywają koszty. Niektórzy przedsiębiorcy zakładają, że zatrudnienie starszego pracownika będzie dla firmy droższe.
Problem w tym, że takie założenia nie muszą mieć nic wspólnego z rzeczywistymi kompetencjami konkretnej osoby. Wiek zaczyna wtedy działać jak filtr, przez który pracodawca ocenia kandydata jeszcze zanim sprawdzi jego doświadczenie i umiejętności.
Eksperci wskazują, że takie podejście prowadzi do ageizmu, czyli dyskryminacji ze względu na wiek. W efekcie osoby, które mogłyby nadal być wartościowymi pracownikami, zostają wypchnięte poza rynek pracy.
Państwo chce zapłacić firmom za zatrudnienie seniorów
Jednym ze sposobów na przełamanie tej bariery mają być finansowe zachęty dla pracodawców. Przedsiębiorcy mogą korzystać z dopłat do wynagrodzeń starszych pracowników finansowanych przez urzędy pracy. Rozwiązanie to obowiązuje na podstawie ustawy o rynku pracy i służbach zatrudnienia.
Mechanizm jest prosty: państwo częściowo pokrywa koszty wynagrodzenia osoby, która osiągnęła wiek emerytalny, ale nadal chce pracować. Dla firmy oznacza to niższy koszt zatrudnienia. Dla seniora – dodatkową szansę na znalezienie pracy.
Rząd liczy, że takie wsparcie pomoże przełamać bariery, które dziś zniechęcają przedsiębiorców do zatrudniania osób starszych. Chodzi nie tylko o samą dopłatę do pensji. W szerszej perspektywie państwo chce zwiększyć aktywność zawodową seniorów i sprawić, aby ich doświadczenie nie było marnowane.
Nawet 2403 zł miesięcznie do pensji pracownika 60 plus
Dla pracodawcy najważniejsza jest oczywiście konkretna kwota. Może on otrzymać dofinansowanie do wynagrodzenia osoby w wieku emerytalnym skierowanej przez urząd pracy. Maksymalna wysokość wsparcia wynosi połowę minimalnego wynagrodzenia za pracę. W 2026 roku minimalne wynagrodzenie wynosi 4806 zł brutto. Oznacza to, że maksymalna dopłata może wynieść 2403 zł miesięcznie.
Nie jest to jednak automatyczna dopłata dla każdej firmy, która zatrudni seniora. Z programu mogą korzystać pracodawcy zatrudniający osoby, które wcześniej były zarejestrowane jako bezrobotne lub poszukujące pracy. O przyznaniu środków decyduje starosta, a szczegółowe zasady wsparcia określa umowa zawierana z pracodawcą. Firma musi więc spełnić określone warunki, aby skorzystać z finansowania.
Dopłata nie płynie do firmy co miesiąc bez przerwy
Warto zwrócić uwagę również na sposób wypłacania wsparcia. Mechanizm został skonstruowany tak, że dopłata jest wypłacana naprzemiennie. W jednym miesiącu przedsiębiorca otrzymuje refundację części kosztów zatrudnienia, natomiast w kolejnym sam finansuje wynagrodzenie pracownika. Następnie wsparcie może zostać ponownie przyznane zgodnie z warunkami określonymi w umowie.
Dla przedsiębiorcy oznacza to konieczność uwzględnienia w planowaniu kosztów nie tylko samej wysokości dopłaty, ale również tego, w jaki sposób jest ona wypłacana. Przepisy zawierają również ograniczenie dotyczące osób, które były już zatrudnione u tego samego pracodawcy.
Dofinansowanie nie przysługuje w przypadku osoby, która była zatrudniona u danego pracodawcy bezpośrednio przed zarejestrowaniem się w urzędzie pracy. Nie można więc najpierw zakończyć zatrudnienia, następnie zarejestrować pracownika w urzędzie, a później wykorzystać programu jako sposobu na uzyskanie dopłaty do jego ponownego zatrudnienia.
Seniorzy mogą być odpowiedzią na braki kadrowe
Dopłaty do wynagrodzeń są tylko jednym z elementów szerszej polityki aktywizacji osób starszych. Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej podkreśla, że celem takich rozwiązań jest nie tylko zwiększenie aktywności zawodowej seniorów. Chodzi również o ograniczenie ich wykluczenia z rynku pracy.
Problem będzie przy tym z czasem coraz większy. Polska, podobnie jak wiele innych państw europejskich, mierzy się ze starzeniem społeczeństwa. Liczba osób w wieku produkcyjnym będzie się zmniejszać, a grupa osób starszych będzie rosła. Jednocześnie przedsiębiorcy już dziś w wielu branżach mają problemy ze znalezieniem ludzi do pracy.
W tej sytuacji ignorowanie osób po sześćdziesiątce staje się coraz trudniejsze do uzasadnienia. Jeżeli firmy nie będą chciały zatrudniać starszych pracowników, część potencjału dostępnego na rynku pracy pozostanie niewykorzystana.
To już nie tylko polityka senioralna, ale problem gospodarki
Jeszcze niedawno aktywizację zawodową seniorów można było traktować przede wszystkim jako element polityki społecznej. Dziś coraz wyraźniej widać, że chodzi również o gospodarkę. Każdy kto chce i może pracować, a nie znajduje zatrudnienia wyłącznie ze względu na wiek, jest niewykorzystanym potencjałem rynku pracy.
Seniorzy mogą wypełniać część wakatów, których firmy nie są w stanie obsadzić młodszymi pracownikami. Mogą także pełnić inną, równie ważną funkcję – przekazywać wiedzę i doświadczenie kolejnym pokoleniom. Dlatego tak zwane silver tsunami nie musi być dla rynku pracy wyłącznie problemem związanym ze starzeniem się społeczeństwa. Może stać się również jego rozwiązaniem. Warunek jest jeden. Pracodawcy muszą przestać patrzeć na metrykę jak na najważniejszą informację w życiorysie.
Dla firmy dodatkowym argumentem może być natomiast konkretna korzyść finansowa. Do 2403 zł miesięcznie dopłaty do wynagrodzenia może sprawić, że przedsiębiorca, który wcześniej wahał się przed zatrudnieniem seniora, zdecyduje się dać mu szansę.
Dla tych, którzy są już po sześćdziesiątce taka decyzja może oznaczać coś znacznie ważniejszego niż sama wysokość pensji. Może oznaczać powrót na rynek pracy, możliwość dalszego wykorzystania swoich kwalifikacji i przekonanie, że osiągnięcie wieku emerytalnego nie oznacza automatycznie końca aktywności zawodowej.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
