REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.
Niewielu właścicieli nieruchomości jest świadomych, że wykonanie przydomowego tarasu lub podjazdu samochodowego (którego podłoże zostało np. zabetonowane) – jeżeli wystąpią określone w ustawie przesłanki w zakresie wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej, a powierzchnia nieruchomości przekracza ustawowy próg – może wiązać się z koniecznością ponoszenia cyklicznej opłaty, jaką jest opłata za tzw. zmniejszenie naturalnej retencji terenowej. Potocznie bywa ona określana „podatkiem” od deszczu, ale w związku z tym, że obowiązek jej ponoszenia – zgodnie z prawem wodnym – uzależniony jest m.in. od wielkości nieprzepuszczalnej (dla wód opadowych), utwardzonej, powierzchni nieruchomości – można określić ją również „podatkiem” od tarasu czy podjazdu samochodowego.
W dniu 17 października 2025 r., do Sejmu został wniesiony poselski projekt ustawy o zmianie ustawy – prawo wodne, który zakłada czasowe zwolnienie z opłaty legalizacyjnej za urządzenie wodne wykonane bez wymaganego pozwolenia lub zgłoszenia wodnoprawnego oraz warunkowe zwolnienie z przewidzianych w ustawie kar pieniężnych. Oszacowano, że na rozwiązaniu przewidzianym w projekcie, może skorzystać nawet 40 tys. gospodarstw rolnych, jednak – nie tylko rolnicy będą mogli bezkosztowo zalegalizować swoje studnie. Ten aspekt wzbudził niemałe kontrowersje podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej.
Za odprowadzanie wód opadowych (czyli deszczówki) do kanalizacji ściekowej – właścicielowi nieruchomości grozi nawet 10 tys. zł grzywny. Nie można również zmienić ukształtowania terenu swojej nieruchomości, aby wody opadowe spływały w inną stronę – jeżeli będzie to ze szkodą dla sąsiada. Jak zatem legalnie poradzić sobie z deszczówką?
REKLAMA
Odprowadzanie wody opadowej z rynien do rowów wymaga pozwolenia wodnoprawnego. Jednak wielu właścicieli domów go nie posiada.
REKLAMA
Do Sejmu trafiła tzw. tarcza 3.0. Rozwiązania proponowane tą ustawą nie mają jeszcze ostatecznego kształtu. Dlatego jedynie sygnalizujemy, że wkrótce zostanie uchwalona kolejna wersja tarczy antykryzysowej. Przedstawiamy kilka wybranych zagadnień projektu, które mogą być istotne dla firm. Szczegóły nowych rozwiązań przedstawimy po uchwaleniu ustawy przez Sejm.
REKLAMA