REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Polacy w mediach społecznościowych. Chcemy prywatności, ale nie czytamy regulaminów

Polacy w mediach społecznościowych. Chcemy prywatności w sieci, ale nie czytamy regulaminów
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Polacy korzystający z mediów społecznościowych deklarują, że dbają o bezpieczeństwo swoich danych. Z badania wynika, że aż 63% ankietowanych przed założeniem konta zwraca uwagę na politykę prywatności i zasady korzystania z nowego serwisu. Dla 71% kluczowa jest możliwość konfiguracji ustawień prywatności konta użytkownika. Jednocześnie okazuje się, że znaczna część osób korzystających z Facebooka nie zgadza się z zapisami znajdującymi się w regulaminie tego serwisu. Może to oznaczać, że wbrew zapewnieniom, wielu użytkowników wcale go nie czyta.

Polacy w mediach społecznościowych. Czy dbamy o wrażliwe dane w sieci?

W badaniu firmy Sophos sprawdzono również, na co zwracają uwagę użytkownicy mediów społecznościowych przy zakładaniu nowych kont. Zarówno polscy badani, jak i ci z Czech i Węgier, wskazywali na możliwość konfiguracji ustawień prywatności (Polska 71%, Czechy 82%, Węgry 70%) oraz politykę prywatności i zasady korzystania z serwisu (Polska 63%, Czechy 67%, Węgry 52%).

REKLAMA

REKLAMA

Ponad połowa (56%) rodzimych ankietowanych przyznała, że zwraca uwagę na to, z jakiego kraju pochodzi dany serwis społecznościowy i gdzie przetwarzane są umieszczane w nim dane. Tak samo twierdzi 62% respondentów z Czech i 52% Węgrów. W przypadku Polaków do kwestii rodowodu danego serwisu najczęściej uwagę przykładali najstarsi (55-65 lat) użytkownicy mediów społecznościowych (średnio 71%). Wśród najmłodszych, 18-24 lata, było to zaledwie 4 na 10 badanych (40%).

Chcemy prywatności, ale nie czytamy regulaminów

Deklaracje dotyczące ostrożności przy zakładaniu kont w serwisach społecznościowych i zapoznawania się z ich zasadami zderzono z fragmentem regulaminu portalu Facebook. Osoby biorące udział w ankiecie spytano o to, czy zdecydowałyby się na założenie profilu w portalu, w którego zasadach znajduje się następujący zapis:

„Ponadto otrzymujemy i wykorzystujemy niektóre informacje związane z lokalizacją nawet po wyłączeniu usług lokalizacyjnych. Obejmuje to następujące sytuacje: Adresy IP, których używamy do oszacowania Twojej ogólnej lokalizacji. W razie potrzeby możemy wykorzystać adresy IP do oceny Twojej konkretnej lokalizacji, aby chronić bezpieczeństwo Twoje lub innych osób”.

REKLAMA

Prawie połowa badanych (47%), nie wiedząc, że chodzi o regulamin Facebooka, udzieliła odpowiedzi, że nie założyłaby konta w serwisie z takimi przepisami. Rzeczonego zapisu w regulaminie nie zaakceptowałoby 68% badanych Czechów i aż 76% Węgrów. W Polsce, wśród najbardziej wzbraniających się przed takim zapisem, znaleźli się ankietowani po 55. roku życia i osoby z wyższym wykształceniem. Warto tu zaznaczyć, że swój profil na należącym do firmy Meta portalu ma aż 88% wszystkich polskich użytkowników Internetu . Oznacza to, że wielu z nich albo nie przeczytało regulaminu Facebooka, albo korzysta z tego serwisu społecznościowego mimo świadomości, że narusza on ich prywatność.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

–  Ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że można korzystać z mediów społecznościowych, zachowując przy tym swoją prywatność. Nasze dane osobowe są bardzo pożądaną zdobyczą, dlatego lepiej ich nie podawać, jeśli tylko mamy taką możliwość. Warto również regularne kontrolować ustawienia prywatności na wszystkich utworzonych przez nas kontach. Zapoznanie się z dostępnymi opcjami nie zajmuje dużo czasu, a ma naprawdę ogromne znaczenie – radzi Chester Wisniewski, dyrektor ds. technologii w firmie Sophos. –  Jeśli przy zakładaniu nowego konta podejrzewamy, że jesteśmy proszeni o podanie zbyt wiele danych, to dobrze jest posłuchać głosu rozsądku i zrezygnować z rejestracji. Lepiej poszukać innego miejsca w sieci, które nie będzie aż takie wścibskie – dodaje ekspert.

Pieniądze za ochronę danych czy dane jako zapłata?

Serwisy Facebook i X (dawniej Twitter) zaczęły oferować swoim użytkownikom płatne subskrypcje oferujące m.in. brak reklam i wyższy poziom bezpieczeństwa. Z badania firmy Sophos, zrealizowanego przed wprowadzeniem opcjonalnych abonamentów, wynika, że 20% ankietowanych z Polski (z Czech 25%, z Węgier zaledwie 9%) chciałoby korzystać z takich odpłatnych planów. Opcję tę najczęściej rozważają badani z grupy wiekowej 35-44 i osoby z wyższym wykształceniem. 17% wszystkich respondentów z Polski deklaruje, że nie zamierza uiszczać żadnych opłat za korzystanie z mediów społecznościowych. Zdania w tej sprawie nie ma blisko co piąty (19%) ankietowany.

– Mechanizm funkcjonowania większości platform cyfrowych, a w szczególności mediów społecznościowych, opiera się na ekonomii uwagi i informacyjnej pętli. Użytkownicy oddają coraz więcej prywatnych informacji o sobie, otrzymując w zamian spersonalizowane treści i reklamy, a także darmowy dostęp do platform społecznościowych. Niestety taki mechanizm podważa podział na sferę prywatną i publiczną, jednocześnie poszerzając zakres tego, co jest powszechnie uznawane za intymne i warte ochrony. Mówiąc inaczej, oddajemy coraz więcej informacji o sobie w zamian za cyfrowe korzyści – tłumaczy dr Damian Gałuszka, socjolog, adiunkt na Wydziale Humanistycznym AGH, członek Laboratorium EduVRLab.

Kto nie pamięta o usunięciu konta?

Blisko trzech na czterech ankietowanych z Polski (74%) ogranicza lub całkowicie usuwa konta w serwisach społecznościowych, z których już nie korzystają. Tego kroku, kluczowego z punktu widzenia cyberbezpieczeństwa, nie wykonują najczęściej respondenci z grupy wiekowej 18-24 lata (33%) i osoby z wyższym wykształceniem. Pozostali badani (26% w Polsce, 30% na Węgrzech, a 36% w Czechach) przyznają, że świadomie nie dezaktywowali swoich profili albo nie pamiętają, czy to zrobili.

O badaniu: Badanie „Postawy wobec prywatności danych i cyberbezpieczeństwa w odniesieniu do mediów społecznościowych i aktywności w sieci” zostało przeprowadzone przez niezależną agencję badawczą UCE Research w czerwcu 2023 r. na grupie 1000 respondentów. Identyczne badanie na zlecenie firmy Sophos zrealizowano na terenie Czech i Węgier.

Źródło: Źródło zewnętrzne

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA