Obowiązek corocznego szczepienia psów przeciwko wściekliźnie budzi coraz większe kontrowersje z uwagi na coraz lepsze preparaty. Fundacja zajmująca się ochroną zwierząt alarmuje, że nowoczesne szczepionki chronią nawet przez trzy lata - a mimo to właściciele psów muszą co roku prowadzić pupila do weterynarza na zastrzyk. Pod groźbą grzywny. Sprawą zainteresował się Rzecznik Praw Obywatelskich.