NSA: Osoba niepełnosprawna z wagą 30 kg. I została uznana przez MOPS za jakby samodzielną

REKLAMA
REKLAMA
Wyrok NSA z 6 listopada 2024 r. (I OSK 2816/23) rzuca światło na problem kwestionowania stopnia niepełnosprawności przez opieki społeczne. W rozpatrywanej sprawie MOPS odmówił uznania pełnej niesamodzielności pacjentce z nowotworem żołądka wagi 30 kg. Urząd argumentował na podstawie ankiety, że chorej nie można uznać za całkowicie bezradną: sama dba o higienę, ubiera się, je i porusza po domu, a wsparcia wymaga jedynie poza miejscem zamieszkania oraz przy cięższych pracach domowych czy zakupach.
- NSA: Osoba niepełnosprawna z wagą 30 kg. I została uznana przez MOPS za jakby samodzielną
- Konflikt urzędowej ankiety z diagnozą medyczną
- Sprowadzanie opieki do całkowitej bezwładności
- NSA: MOPS nie może podważać decyzji komisji lekarskiej
- Błędne jest twierdzenie, że samo orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności to za mało, by stwierdzić, jakiej opieki potrzebuje chory
- Granice uprawnień organu i rola wywiadu środowiskowego
Jak wynika z orzeczenia formalne orzeczenie o niepełnosprawności bywa dla urzędników niewystarczające. MOPS zakwestionował w praktyce opis tego stanu przez lekarzy.
REKLAMA
REKLAMA
NSA: Osoba niepełnosprawna z wagą 30 kg. I została uznana przez MOPS za jakby samodzielną
MOPS w sprawie rozstrzygniętej przez NSA stawia wywiad środowiskowy i urzędową ankietę ponad oficjalne orzeczenie o niepełnosprawności. Wyniki wielogodzinnych badań lekarskich są spychane na dalszy plan, a kluczowe decyzje zapadają na podstawie jednej wizyty pracownika socjalnego, co w praktyce unieważnia lekarską diagnozę.
Urzędnicy z MOPS zwrócili uwagę, że kobieta w obrębie własnego domu radzi sobie sama – ubiera się, je, dba o higienę i porusza bez niczyjej pomocy, a jej mowa, słuch i pamięć funkcjonują bez zarzutu. Wsparcie drugiej osoby jest jej potrzebne jedynie poza miejscem zamieszkania oraz przy cięższych porządkach, co potwierdzają wydane decyzje. Na tej podstawie organ uznał, że chora jest w dużej mierze samowystarczalna i nie wymaga ciągłej pielęgnacji. Zdaniem MOPS-u opieka nad nią sprowadza się jedynie do zwykłych prowadzenia domu, które nie zajmują całego dnia i nie stanowią przeszkody w podjęciu pracy przez jej bliskich.
Konflikt urzędowej ankiety z diagnozą medyczną
Głównym problemem polskiego systemu wsparcia osób z niepełnosprawnościami jest powszechna praktyka weryfikowania zapisów orzeczeń medycznych przez ośrodki pomocy społecznej. Choć z założeń prawnych wynika, że wywiad środowiskowy oraz stosowane przez pracowników socjalnych ankiety mają jedynie doprecyzować zakres potrzebnej pomocy, w rzeczywistości dochodzi do podważania rangi oficjalnego dokumentu państwowego. Ośrodki pomocy społecznej marginalizują specjalistyczne oceny wydane przez lekarzy orzeczników, stawiając własne ustalenia faktyczne ponad wiedzę medyczną. W efekcie decyzje o przyznaniu wsparcia zapadają na podstawie powierzchownych obserwacji poczynionych podczas krótkiej wizyty w domu wnioskodawcy.
REKLAMA
Sprowadzanie opieki do całkowitej bezwładności
Taka praktyka prowadzi do absurdalnych i krzywdzących wniosków, w których proste czynności fizyczne stają się powodem do odmowy wsparcia. Jeżeli starsza lub schorowana osoba jest w stanie samodzielnie przejść kilka kroków z sypialni do łazienki albo zalać herbatę wrzątkiem, pracownicy socjalni często uznają, że nie wymaga ona stałej opieki, ignorując tym samym jednoznaczny wpis w orzeczeniu o niepełnosprawności. System całkowicie ślepnie na fakt, że stała opieka to nie tylko wykonywanie wszystkich czynności za pacjenta leżącego, ale również konieczność ciągłego nadzoru, asekuracji oraz dbania o bezpieczeństwo osoby, która mimo zachowania podstawowej sprawności ruchowej nie jest w stanie samodzielnie funkcjonować.
NSA: MOPS nie może podważać decyzji komisji lekarskiej
Naczelny Sąd Administracyjny podkreślił, że choć przyznanie świadczenia pielęgnacyjnego wymaga bezpośredniego związku między rezygnacją z pracy a opieką nad bliskim, to MOPS nie ma prawa oceniać, jak bardzo choremu potrzebna jest pomoc. Od tego są wyspecjalizowane zespoły (PZON lub WZON).
Jeśli komisja orzekła, że niepełnosprawna matka ma znacznie ograniczoną zdolność do samodzielnego życia i wymaga stałego lub długotrwałego wsparcia, to urzędnicy z MOPS-u oraz sąd pierwszej instancji nie mogą tego podważać własnymi obserwacjami o jej „częściowej samodzielności”. Formalne orzeczenie jest w tej kwestii wiążące. Jeśli w takiej sytuacji opiekun rezygnuje z pracy, by zająć się bliskim, ma pełne prawo do świadczenia pielęgnacyjnego.
Błędne jest twierdzenie, że samo orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności to za mało, by stwierdzić, jakiej opieki potrzebuje chory
Ośrodki pomocy społecznej (MOPS) nie mogą wykorzystywać wywiadu środowiskowego do podważania tego, co ustaliła komisja lekarska, ani do oceniania, czy stan chorego "naprawdę" wymaga rezygnacji opiekuna z pracy. Wywiad środowiskowy ma jedynie ustalić, czy wnioskodawca faktycznie opiekuje się bliskim i czy robi to prawidłowo – zgodnie ze wskazaniami z orzeczenia. Wyniki ustaleń urzędników nie mogą być interpretowane w sposób, który ignoruje lub przekreśla oficjalne orzeczenie o niepełnosprawności.
Granice uprawnień organu i rola wywiadu środowiskowego
W analizowanej sprawie nie ulega wątpliwości, że matka skarżącego w dacie wydawania decyzji posiadała prawomocne orzeczenie o znacznym stopniu niepełnosprawności. Zgodnie z art. 4 ust. 1 ustawy o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, status ten przypisany jest osobie o naruszonej sprawności organizmu, niezdolnej do pracy lub zdolnej wyłącznie w warunkach pracy chronionej, która w celu pełnienia ról społecznych wymaga stałej lub długotrwałej opieki i pomocy w związku z niezdolnością do samodzielnej egzystencji. Kluczowym zadaniem ośrodka pomocy społecznej na etapie postępowania administracyjnego nie jest ponowna ocena stanu zdrowia czy podważanie zapisów dokumentu medycznego, lecz precyzyjne ustalenie stanu faktycznego w zakresie sprawowania opieki. Zadaniem organu jest zweryfikowanie, kto w rzeczywistości tę opiekę świadczy, co gwarantuje, że wsparcie finansowe trafi do osoby faktycznie wypełniającej obowiązki opiekuna.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
