REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Aktualnie obowiązujące progi podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) są „nieadekwatne do kosztów życia obywateli” – stwierdził przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Petycji, poseł Rafał Bochenek. W dniu 27 maja 2026 r. ww. sejmowa komisja podjęła decyzję co do dalszych prac nad postulatem podwyższenia pierwszego progu podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) ze 120 000 zł, do kwoty stanowiącej równowartość dwukrotności rocznej mediany wynagrodzeń, tj. do 171 000 zł.
W dniu 27 maja 2026 r. Sejmowa Komisja do Spraw Petycji podjęła decyzję co do dalszych prac nad postulatem podniesienia pierwszego progu podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) do poziomu 171 000 zł rocznie. „Rzeczywiście należy nad tym pracować” – podkreślił przewodniczący komisji, poseł Rafał Bochenek.
Polski Ład od 2022 r. mrozi skalę podatkową, a przecież przez te lata inflacja wpychała masę Polaków w 32 procent drugiego progu podatkowego szybciej. Do posłów trafiła już petycja o podniesienie progu do 171 tys. zł, ale jest i inna propozycja: próg 200 tys. zł i kwotę wolną 45 tys. zł. Ile zyskamy na każdym z tych rozwiązań? Zrobiliśmy własne obliczenia. Tyle, że rząd podchodzi sceptycznie.
Kwota wolna od podatku miała wzrosnąć z 30 000 zł do 60 000 zł - ale o tym na razie cisza. A tu w Sejmie już czeka inny ważny dokument. Dotyczy wzrostu progu podatkowego w stawce 12 procent. Po zmianie byłoby to aż 171 tys. zł zamiast obecnych 120 tys. zł. Różnicę widać gołym okiem, a podatek 32 procent wchodziłby 51 000 zł później. To ponad 10 tys. zł więcej w kieszeni! Tylko co zrobią posłowie?
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA