REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Co z tymi podatkami? Będzie 45 tys. zł kwoty wolnej oraz próg podatkowy 200 tys. zł? Oni tego chcą, rząd dementuje, a z nami w sprawie kontaktuje się poseł

Tomasz Piwowarski
Od 2025 roku w redakcji Infor.pl, a od 2017 roku posiada tytuł zawodowy radcy prawnego. Pisze teksty związane głównie z nowościami prawnymi, a także z obszaru prawa cywilnego, gospodarczego, nowych technologii, pracy, ubezpieczeń społecznych, nieruchomości.
waloryzacja, 32 procent, 12 procent, PIT, skala podatkowa, Polska 2050, podatki, drugi próg podatkowy, pierwszy próg podatkowy, kwota wolna od podatku, Rafał Komarewicz
Co z tymi podatkami? Będzie 45 tys. zł kwoty wolnej oraz próg podatkowy 200 tys. zł? Oni tego chcą, rząd dementuje, a z nami w sprawie kontaktuje się poseł
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Polski Ład od 2022 r. mrozi skalę podatkową, a przecież przez te lata inflacja wpychała masę Polaków w 32 procent drugiego progu podatkowego szybciej. Do posłów trafiła już petycja o podniesienie progu do 171 tys. zł, ale jest i inna propozycja: próg 200 tys. zł i kwotę wolną 45 tys. zł. Ile zyskamy na każdym z tych rozwiązań? Zrobiliśmy własne obliczenia. Tyle, że rząd podchodzi sceptycznie.

rozwiń >

120 000 zł teraz, ale już wkrótce 171 000 zł czy 200 000 zł opodatkowane stawką 12 procent?

Inflacja i wzrost płac w ostatnich czterech lat sprawiły, że coraz więcej Polaków wpada w drugi próg podatkowy, oddając fiskusowi aż 32 procent od nadwyżki dochodów ponad pierwszy próg. Temat stał się gorący politycznie. Z jednej strony - w Sejmie znajduje się petycja obywatelska postulująca waloryzację progu do kwoty 171 tys. zł. Z drugiej - koalicjant rządowy, Polska 2050, zgłasza jeszcze ambitniejszy plan: 200 tys. zł progu i wyższą kwotę wolną od podatku wynoszącą 45 tys. zł. Choć - jak się okazało - pomysł nie jest do końca z programu partii, o czym dalej. Kto wygra i zyska najwięcej?

REKLAMA

REKLAMA

Obecnie obowiązujący limit 120 000 zł, powyżej którego wchodzimy w stawkę 32 procent, został ustalony przy okazji Polskiego Ładu w 2022 roku. Od tego czasu skumulowana inflacja oraz dynamiczny wzrost płacy minimalnej i średniej sprawiły, że realna wartość tego progu drastycznie spadła. Podatnicy, którzy jeszcze niedawno cieszyli się 12-procentowym PIT, dziś coraz szybciej wpadają w sidła wyższej stawki.

Propozycja nr 1: Waloryzacja pierwszego progu 12 procent z obecnych 120 000 zł do 171 000 zł

Pierwsza z propozycji, o której już pisaliśmy całkiem niedawno, opiera się na mechanizmie waloryzacji. Petycja skierowana do Sejmu zwraca uwagę, że brak aktualizacji progów podatkowych jest w istocie ukrytą podwyżką podatków.

Zgodnie z tą koncepcją, pierwszy próg podatkowy powinien wzrosnąć z obecnych 120 000 zł do kwoty 171 000 zł. Dlaczego akurat tyle? Kwota ta wynika z przelicznika opartego na zaokrąglonej do pełnych tysięcy dwukrotności rocznej mediany wynagrodzeń (taki mechanizm proponują autorzy, ale możnaby alternatywnie stosować inne wskaźniki makroekonomiczne, mające na celu przywrócenie realnej wartości pieniądza sprzed kilku lat i automatycznie waloryzowane co roku).

REKLAMA

Wejście w życie tej zmiany oznaczałoby, że stawka 32 procent uderzałaby w podatnika znacznie później. Dochód pomiędzy 120 tys. a 171 tys. zł również byłby opodatkowany stawką 12 proc., a nie 32 proc.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Propozycja nr 2: Pierwszy próg 12 procent wzrasta ze 120 000 zł do aż 200 000 zł, a kwota wolna od podatku z 30 000 zł do 45 000 zł

W ostatnich dniach dyskusja nabrała rumieńców za sprawą doniesień o planach, które podawała Polska 2050. Zmiany w podatkach powinny być jeszcze głębsze, aby pobudzić pracę i ulżyć klasie średniej.

Poseł na Sejm reaguje na nasz artykuł

Jednakże po ukazaniu się pierwotnej wersji artykułu, skontaktował się z nami poseł na Sejm obecnej kadencji Rafał Komarewicz, jeszcze do niedawna członek Polski 2050, zaś aktualnie - członek klubu parlamentarnego Centrum.

Jak wyjaśnił - przedstawiane przez Polskę 2050 w doniesieniach medialnych propozycje dotyczące podwyższenia kwoty wolnej od podatku, są oparte na jego autorskim pomyśle, sformułowanym jeszcze w czasach przynależności do Polski 2050. Sprecyzował, że jego propozycje nie stały się oficjalnym programem partii i nie należy ich utożsamiać z aktualnie prezentowanym przez to ugrupowanie stanowiskiem. Pakiet zmian proponowany przez posła Rafała Komarewicza jest firmowany pod nazwą "Pakiet dla Klasy Średniej". Gdy tylko uzyskamy w tym zakresie więcej informacji, wrócimy do tematu.

Sedno propozycji

Wracając jednak do przykładowych wyliczeń. Nowy plan zakłada dwa kluczowe filary reformy podatku:

  1. Podwyższenie kwoty wolnej od podatku z obecnych 30 000 zł do 45 000 zł. Jest to alternatywa dla zapowiadanego wcześniej przez KO podniesienia kwoty do 60 tys. zł, co okazało się zbyt kosztowne dla budżetu.
  2. Podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 000 zł aż do 200 000 zł.

To rozwiązanie hybrydowe oznaczałoby gigantyczną ulgę nie tylko dla najlepiej zarabiających, ale także dla osób z niższymi dochodami (dzięki wyższej kwocie wolnej).

Nasza symulacja i wyliczenia: Ile zyskasz na poszczególnych zmianach?

Aby zobrazować różnicę między obecnym stanem prawnym a dwiema propozycjami, przygotowaliśmy wyliczenia rocznych oszczędności podatkowych.

Scenariusz A: wariant z petycji (próg 171 000 zł, kwota wolna bez zmian)

Głównym zyskiem jest tu różnica w opodatkowaniu dochodu między 120 tys. a 171 tys. zł (51 000 zł więcej jest nadal opodatkowanych niższą stawką 12 procent zamiast 32 procent).

  • Maksymalna roczna korzyść: 10 200 zł zostaje więcej w protfelu.
  • Zyskają tylko osoby zarabiające powyżej 120 000 zł rocznie (czyli przynajmniej 10 tys. zł miesięcznie). Osoby zarabiające mniej nie odczują zmiany.

Scenariusz B: wariant poselski (próg 200 000 zł, kwota wolna 45 000 zł)

Tutaj korzyści sumują się: zysk z wyższej kwoty wolnej (dla wszystkich) oraz zysk z przesunięcia progu (dla lepiej zarabiających).

  • Zysk z samej kwoty wolnej: Podwyżka z 30 do 45 tys. zł oznacza dodatkowe 15 tys. zł zwolnione z 12-proc. podatku. Daje to 1800 zł oszczędności rocznie dla każdego podatnika zarabiającego powyżej 45 tys. zł rocznie (a więc nawet przy płacy minimalnej).
  • Zysk z progu: Przesunięcie granicy do 200 tys. zł to kolejne oszczędności dla klasy średniej i wyższej, bo dopiero przy rocznych zarobkach powyżej 200 000 zł wejdzie podatek 32 procent.
  • Maksymalna roczna korzyść: 1800 zł (z kwoty wolnej) + 16 000 zł (z różnicy na progu między 120 a 200 tys. zł) = 17 800 zł zostaje więcej w portfelu.

Poniżej jeszcze przykładowe wyliczenia dla konkretnych zarobków (rocznie brutto):

  1. Zarobki 60 000 zł (ok. 5000 zł miesięcznie):
    • Obecnie: standardowy podatek 12 procent, przy czym do 30 tys. zł zwolnione z podatku.
    • Propozycja A.: 0 zł zysku (nie wpadasz w II próg, a kwota wolna nie rośnie).
    • Propozycja B: 1800 zł zysku (dzięki wyższej kwocie wolnej - 45 tys. zł zamiast 30 tys. zł).
  2. Zarobki 150 000 zł (ok. 12 500 zł miesięcznie):
    • Obecnie: płacisz 32 proc. od nadwyżki 30 000 zł (tyle zarabiasz ponad 120 000 zł pierwszego progu).
    • Propozycja A.: 6 000 zł zysku (całość opodatkowana 12 proc.).
    • Propozycja B: 7 800 zł zysku (6000 zł na progu + 1800 zł na kwocie wolnej).
  3. Zarobki 210 000 zł (ok. 17 500 zł miesięcznie):
    • Obecnie: duża część dochodu objęta stawką 32 proc (aż 80 tys. zł).
    • Propozycja A: 10 200 zł zysku (maksymalna korzyść z tego wariantu).
    • Propozycja B: 17 800 zł zysku (maksymalna korzyść z tego wariantu).

Co wybierze rząd? Będziemy płacić niższe podatki?

Petycja dotycząca progu 171 tys. zł jest głosem społecznym, który trafił do Komisji ds. Petycji. Z kolei propozycja progu 200 tys. zł + kwota wolna 45 tys. zł lansowana przez Polskę 2050, to element politycznej gry wewnątrz koalicji rządzącej, mający na celu realizację obietnic wyborczych dotyczących obniżania danin.

Ministerstwo Finansów podchodzi do obu pomysłów z dużą ostrożnością. Budżet państwa jest napięty, a nadmierny deficyt wymusza dyscyplinę finansową. Wariant drugi jest znacznie kosztowniejszy dla Skarbu Państwa niż prosta waloryzacja progu. Jednak presja społeczna rośnie - bez zmian w 2026 roku, podatek 32 procent stanie się standardem nie dla prezesów, ale dla specjalistów i doświadczonych pracowników nawet budżetówki. Czas pokaże, co się wydarzy. Niemniej jednak plusem zaistniałej sytuacji jest to, że pojawiły się już dwa niezależne głosy dotyczące zwiększenia progu podatkowego, a to powoduje, że temat został podchwycony. Tym samym, szanse na realizację, nawet w okrojonym zakresie, wzrosły.

AKTUALIZACJA - RZĄD NIE CHCE OBNIŻENIA PODATKÓW PROPONOWANEGO PRZEZ KOALICJANTA?

Resort finansów w poniedziałek 16 marca 2026 r. odniósł się krytycznie do pomysłu podwyższenia progu podatkowego lansowanego przez Polskę 2050. - Obecne zasady, dotyczące ustalania wysokości podatku, respektują orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego. Uwzględniają również stan finansów publicznych. Nie można bowiem zapominać, że podatek PIT stanowi źródło dochodów publicznych oraz, że Polska znajduje się w procedurze nadmiernego deficytu uruchomionej przez Radę UE w lipcu 2024 r. Wyjście z tej procedury wymaga od rządu realizacji planu naprawczego, którego celem jest sprowadzenie deficytu finansów publicznych poniżej 3 proc. PKB oraz stabilizacja długu publicznego. - wskazał wiceszef resortu finansów Jarosław Neneman.

Ministerstwo wskazało także, że dane z zeznań PIT nie potwierdzają istotnego wzrostu obciążeń podatkowych, a w drugi próg podatkowy 32 procent w latach 2009-2024 wzrosła liczba osób w niego wpadających, ale nie jest to wzrost znaczny - podano wartość ok. 6%.

Podsumowanie w pytaniach i odpowiedziach (FAQ)

Jaki jest obecny limit wejścia w stawkę 32 procent i kiedy go ustalono?

Obowiązuje limit 120 000 zł, powyżej którego wchodzimy w stawkę 32 procent. Został ustalony przy okazji Polskiego Ładu w 2022 roku.

Co zakłada petycja o waloryzację pierwszego progu 12 procent do 171 000 zł?

Podniesienie pierwszego progu podatkowego 12 procent z 120 000 zł do 171 000 zł. Dochód między 120 000 zł a 171 000 zł byłby opodatkowany 12 proc., więc 32 procent uderzałoby później.

Na czym polega propozycja, którą przedstawiano jako wychodzącą z Polski 2050: próg 200 000 zł i kwota wolna 45 000 zł?

Podwyższenie pierwszego progu podatkowego ze 120 000 zł do 200 000 zł oraz kwoty wolnej od podatku z 30 000 zł do 45 000 zł. To rozwiązanie hybrydowe dałoby ulgę także osobom z niższymi dochodami.

Jaka jest maksymalna korzyść roczna w wariancie z petycji (próg 171 000 zł)?

Maksymalna roczna korzyść to 10 200 zł. Zyskają tylko osoby zarabiające powyżej 120 000 zł rocznie; osoby zarabiające mniej nie odczują zmiany.

Jaka jest maksymalna korzyść roczna w wariancie wyższym (200 000 zł + 45 000 zł)?

Maksymalna roczna korzyść to 17 800 zł (1800 zł z wyższej kwoty wolnej + 16 000 zł z przesunięcia progu). 1800 zł zyska każdy podatnik zarabiający powyżej 45 000 zł rocznie.

Czy rząd popiera pomysł własnego koalicjanta?

Propozycja wyszła z Polski 2050, natomiast wypowiedzi z rządu nie napawają optymizmem - wypowiedź Jarosława Nenemana była jednoznacznie negatywna. Ale to raczej nie ostatnie zdanie w tym temacie, bo Polska 2050 kontynuuje ten wątek, choć nieśmiało.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Czy UE da wyjątki od zakazu? Inaczej nie będzie w sklepach zgrzewek butelek z mineralną, puszek, słoików

Przez media społecznościowe przetacza się dyskusja o tym, czy UE wprowadziła zakaz zgrzewek dla np. butelek wody mineralnej. To popularne opakowania dla zestawu 6 butelek w sklepach. Ich zniknięcie to mała rewolucja dla konsumentów i przedsiębiorców. Spory i nieporozumienia dotyczą daty zakazu (rzekomo już w połowie sierpnia 2026 r., w rzeczywistości od 2030 r.). Ale poważniejszy spór w dyskusjach internautów obejmuje to, czy zakaz zgrzewek od 2030 r. jest, czy go nie ma. Bo zakazy z unijnego rozporządzenia, które omówię w artykule, nie zawierają słowa „zgrzewka”, ale zwrot: „opakowania jednorazowego użytku z tworzyw sztucznych wykorzystywane w punkcie sprzedaży do grupowania produktów sprzedawanych w butelkach, puszkach, metalowych pudełkach, słoiczkach, kubkach i paczkach”. Są tu zgrzewki czy nie? Dodatkowo przepisy są tak skonstruowane, że UE w każdej chwili może wydać wytyczne: „zakaz nie obejmuje zgrzewek butelek wody mineralnej” albo przeciwnie: „zakaz obejmuje zgrzewki”. Stan na dziś jest taki, że KE, wydając wytyczne, zadecyduje, czy zgrzewki znikną ze sklepów, czy w nich pozostaną.

14. emerytura w 2026 roku: tabela brutto - netto. Kiedy wypłata z ZUS? Tylko kwota najniższej emerytury, czy rząd uchwali więcej?

Dodatkowe roczne świadczenie pieniężne, potocznie zwane czternastą emeryturą, będzie w 2026 roku wypłacone we wrześniu, podobnie jak w poprzednich trzech latach. Tak wynika z założeń projektu rozporządzenia Rady Ministrów w sprawie określenia miesiąca wypłaty kolejnego dodatkowego rocznego świadczenia pieniężnego dla emerytów i rencistów w 2026 r., opublikowanych 29 czerwca 2026 r. Najprawdopodobniej "czternastka" wyniesie w 2026 roku 1978,49 zl brutto, a więc tyle, ile wynosi najniższa emerytura. Jakie kwoty netto otrzymają emeryci i renciści?

ZUS: Od lipca 2026 r. łatwiej składać wnioski (i załączone dokumenty) o zasiłki z ubezpieczeń społecznych

Od 1 lipca 2026 r. obowiązują prostsze zasady składania dokumentów niezbędnych do ustalenia prawa do zasiłków z ubezpieczeń społecznych. Sposób złożenia dokumentów zależy od tego, kto wypłaca zasiłek – ZUS czy pracodawca.

Część produktów zniknie ze sklepów. Od 20 lipca rewolucyjny zakaz uderzy w handel. Polacy będą zaskoczeni

Nadchodzi potężne tąpnięcie w branży spożywczej i handlowej w Polsce oraz całej Unii Europejskiej. Już 20 lipca mija kluczowa data graniczna. Od tego dnia wchodzi w życie bezwzględny zakaz wprowadzania na rynek nowych opakowań do żywności zawierających kontrowersyjną substancję. Rewolucja dotknie miliony konsumentów, a mniejsi producenci mogą mieć ogromne kłopoty.

REKLAMA

System kaucyjny rośnie w siłę. Polacy oddali już 1,5 mld opakowań

System kaucyjny w Polsce rozwija się szybciej, niż zakładano. Od jego startu konsumenci zwrócili już ponad 1,5 mld opakowań, a operatorzy stoją przed ambitnym celem osiągnięcia 77 proc. zbiórki w tym roku i 90 proc. w kolejnych latach. Kluczową rolę w dalszym wzroście ma odegrać rozbudowa sieci punktów zwrotu poza sklepami – w tym na osiedlach mieszkaniowych.

Ojciec nie płaci na dziecko? Matki wpadają w tę pułapkę, a alimenciarze czują się bezkarni

To potężny problem społeczny, który w 2026 roku dotyka setek tysięcy polskich rodzin. Gdy ojciec unika łożenia na utrzymanie własnego dziecka, zdesperowane matki często decydują się na krok, który w świetle prawa obraca się przeciwko nim. Jak zatem skutecznie i legalnie walczyć z alimenciarzem?

Renta wdowia wzrośnie do 50 proc.? Padła konkretna data zmian

Renta wdowia może w przyszłości wynosić 50 proc. drugiego świadczenia zamiast planowanych 25 proc. Taką zapowiedź złożył marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, wskazując 2028 rok jako termin wprowadzenia zmian. Polityk zapowiedział również rozszerzenie prawa do świadczenia na wszystkich wdowców i wdowy. Wyjaśniamy, co obecnie obowiązuje, kto może otrzymać rentę wdowią i jakie warunki trzeba spełnić.

Cyfrowe e-dyplomy obowiązkowe od 2027 roku. Papierowe tylko na wniosek. Co uczelnia musi zmienić w procedurach?

Od 30 czerwca 2026 roku podmioty wydające dyplomy mogą rejestrować dokumenty elektroniczne w Repozytorium Dyplomów Elektronicznych, które jest częścią systemu POL-on. Przez drugą połowę 2026 roku korzystanie z tego rozwiązania ma charakter dobrowolny. Od 1 stycznia 2027 roku wydawanie dyplomów elektronicznych jako podstawowego dokumentu poświadczającego uzyskany stopień lub tytuł stanie się obowiązkowe. Dla absolwentów oznacza to łatwiejszy dostęp do dokumentu, możliwość zdalnego pobrania dyplomu oraz jego szybkiej weryfikacji. Dla uczelni zmiana jest jednak dużo głębsza niż przejście z papieru na format cyfrowy. E-dyplom jest efektem całego łańcucha działań: od jakości danych w systemach uczelni, przez poprawność informacji w POL-onie, aż po podpisy, konfiguracje, role użytkowników, suplementy, odpisy i obsługę sytuacji niestandardowych. Dlatego wdrożenie e-dyplomów warto potraktować nie jako zadanie wyłącznie techniczne, lecz sprawdzian gotowości organizacyjnej uczelni. Jeśli w danych, procedurach albo odpowiedzialności pojawią się luki, repozytorium ich nie ukryje. Przeciwnie - cyfrowy proces może je ujawnić dokładnie w momencie, w którym absolwent będzie czekał na gotowy dokument.

REKLAMA

Czy WIBOR poprawnie mierzy cenę pieniądza? Nie jest tak, że liczba transakcji nie ma znaczenia dla jakości WIBOR-u [Polemika]

W artykule „Dlaczego liczba transakcji na rynku międzybankowym nie przesądza o wiarygodności i jakości WIBOR-u” opublikowanym 16 czerwca 2026 r. na infor.pl Marcin Bartczak i Marek Trzos-Rastawiecki bronią WIBOR-u, opierając się na eleganckim rozróżnieniu pojęciowym. Ich zdaniem krytycy wskaźnika mieszają dwie różne kategorie: aktywność rynku, czyli liczbę transakcji, oraz cenę pieniądza, czyli przedmiot pomiaru. WIBOR - jak argumentują Autorzy - jest wskaźnikiem stopy procentowej, a więc ma mierzyć cenę, nie wolumen. Skoro cena pieniądza jest „zakotwiczona” w stopach NBP, to niewielka liczba depozytów międzybankowych nie podważa wiarygodności wskaźnika. Zliczanie transakcji jako test jakości WIBOR-u ma być więc „błędem kategorialnym”. Samo rozróżnienie jest trafne. Wniosek już nie – pisze Krzysztof Szymański.

Co zrobić z umowami B2B przed 8 lipca aby uniknąć represji podatkowo-składkowych? Prof. Modzelewski: warto rozważyć rozwiązanie tych umów i zawarcie na nowych zasadach

PIP zacznie od 8 lipca 2026 r. przekształcać umowy cywilnoprawne z samozatrudnionymi (umowy B2B) w umowy o pracę. Prof. dr hab. Witold Modzelewski wskazuje pewną możliwość złagodzenia prawdopodobnych represji podatkowo-składkowych po wejściu w życie nowych przepisów. Otóż decyzja „przekształcenia” nie ma formalnie mocy wstecznej i może dotyczyć (podobnie jak powództwo) umów wykonywanych w dniu wejścia w życie tej nowelizacji. Czyli można przed tą datą rozwiązać istniejące umowy B2B do tego dnia i zawrzeć je na nowych zasadach. Bo decyzja Okręgowego Inspektora Pracy nie może dotyczyć umów rozwiązanych przed 8 lipca 2026 r.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA