REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Projekt ustawy o opakowaniach i odpadach opakowaniowych prowadzi do państwowego monopolu. Zagrozi to gospodarce odpadami i podniesie ceny. W praktyce przedsiębiorcy zostaną sprowadzeni wyłącznie do roli płatników opłaty opakowaniowej, bez realnego wpływu na organizację systemu, osiągane poziomy recyklingu czy efektywność wydatkowania środków.
Klienci restauracji nadal będą płacić za wodę – przynajmniej na razie. Ministerstwo Klimatu i Środowiska wycofało z projektu ustawy o opakowaniach zapis, który sierpnia 2026 r. miał obligować lokale gastronomiczne do bezpłatnego podawania 0,5 litra wody z kranu na klienta. Ale sprawa nie jest zamknięta – resort zapowiedział już przygotowanie osobnej ustawy poświęconej wyłącznie tej regulacji.
Rok 2026 może przynieść bezprecedensową kumulację obciążeń fiskalnych dla Polaków. Eksperci ostrzegają przed nowymi parapodatkami związanymi z gospodarką odpadami, drastycznymi podwyżkami akcyzy oraz unijnymi opłatami klimatycznymi, które przełożą się na wyższe ceny papierosów, energii, sprzętu AGD i samochodów. Część kosztów narzucanych przez Brukselę finalnie zapłacą konsumenci.
Rok 2026 może przynieść bezprecedensową kumulację obciążeń fiskalnych dla Polaków. Eksperci ostrzegają przed nowymi parapodatkami związanymi z gospodarką odpadami, drastycznymi podwyżkami akcyzy oraz unijnymi opłatami klimatycznymi, które przełożą się na wyższe ceny papierosów, energii, sprzętu AGD i samochodów. Część kosztów narzucanych przez Brukselę finalnie zapłacą konsumenci.
REKLAMA
Rząd planuje wprowadzić ukryty podatek, który może kosztować Polaków fortunę. Eksperci ostrzegają: projekt tzw. „Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta” to nie ekologia, a biurokratyczny potwór, który podbije ceny żywności, napojów i codziennych produktów.
Polacy mogą wkrótce zapłacić więcej nie tylko za żywność, ale i za wiele codziennych produktów – wszystko przez nową ustawę o opakowaniach. Projekt, który wprowadza państwowy model Rozszerzonej Odpowiedzialności Producenta (ROP), już teraz budzi ogromne kontrowersje. Eksperci ostrzegają, że rozwiązanie, które miało wspierać recykling i chronić środowisko, w rzeczywistości może stać się kolejnym ukrytym podatkiem, powodującym chaos w gospodarce, spadek efektywności systemu zbiórki odpadów i nieunikniony wzrost cen w sklepach.
REKLAMA
REKLAMA