REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Rozstanie bywa trudne nie tylko ze względu na podział wspólnego mieszkania, pieniędzy czy majątku. Coraz częściej prawdziwy konflikt zaczyna się dopiero wtedy, gdy okazuje się, że pies albo kot, którym para przez lata opiekowała się wspólnie, został z jednym z byłych partnerów, a druga osoba nie może go zobaczyć, zabrać ani nawet ustalić zasad kontaktu. Wtedy pojawia się pytanie, które z punktu widzenia emocji wydaje się proste, ale prawnie wcale takie nie jest: czy można sądownie odzyskać zwierzę i co trzeba udowodnić, aby mieć realną szansę na jego wydanie?
„Wiele osób nie odchodzi nie dlatego, że nie widzi problemu, ale dlatego, że nie ma planu wyjścia i nie wie, jak przejść przez ten proces bezpiecznie i spokojnie” – przekonuje Joanna Solarska, pierwsza w Polsce certyfikowana coach rozwodowa CDC® i mediatorka.
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA