REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Pies został z byłym partnerem. Kto po rozstaniu ma prawo do zwierzęcia i jak można je odzyskać?

Justyna Cudna-Wilk
Adwokat AMK Kancelaria Adwokacka: prawo rodzinne, sprawy międzynarodowe, mediacje rodzinne
Pies został z byłym partnerem. Kto po rozstaniu ma prawo do zwierzęcia i jak można je odzyskać?
Pies został z byłym partnerem. Kto po rozstaniu ma prawo do zwierzęcia i jak można je odzyskać?
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Rozstanie bywa trudne nie tylko ze względu na podział wspólnego mieszkania, pieniędzy czy majątku. Coraz częściej prawdziwy konflikt zaczyna się dopiero wtedy, gdy okazuje się, że pies albo kot, którym para przez lata opiekowała się wspólnie, został z jednym z byłych partnerów, a druga osoba nie może go zobaczyć, zabrać ani nawet ustalić zasad kontaktu. Wtedy pojawia się pytanie, które z punktu widzenia emocji wydaje się proste, ale prawnie wcale takie nie jest: czy można sądownie odzyskać zwierzę i co trzeba udowodnić, aby mieć realną szansę na jego wydanie?

rozwiń >

Czego dowiesz się z artykułu?

  • kto po rozstaniu może mieć silniejsze prawa do psa lub kota,
  • jakie znaczenie ma umowa zakupu lub adopcji,
  • czy rachunki za weterynarza i codzienna opieka przesądzają o własności,
  • kiedy można żądać wydania zwierzęcia przed sądem,
  • co zrobić, gdy zwierzę formalnie należało do obojga partnerów,
  • czy można domagać się kontaktów ze zwierzęciem po rozstaniu.

Zwierzę nie jest rzeczą, ale w sporze o własność stosujemy przepisy prawa cywilnego

Punktem wyjścia jest art. 1 ustawy o ochronie zwierząt, zgodnie z którym zwierzę nie jest rzeczą. Jest istotą żyjącą, zdolną do odczuwania cierpienia i człowiek jest mu winien poszanowanie, ochronę i opiekę. Jednocześnie ta sama ustawa przewiduje, że w sprawach nieuregulowanych do zwierząt stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy.

REKLAMA

REKLAMA

W praktyce oznacza to, że po rozstaniu sąd nie prowadzi klasycznej sprawy o „opiekę nad psem” w taki sposób, jak prowadzi postępowanie dotyczące dziecka. Nie ustala automatycznie, że pies będzie mieszkał tydzień u jednej osoby, a tydzień u drugiej, ani że drugi były partner będzie miał zagwarantowane kontakty w określone weekendy. Gdy strony nie są w stanie się porozumieć, zasadnicze znaczenie ma ustalenie, komu przysługuje prawo własności do zwierzęcia.

Jeżeli pies albo kot należy wyłącznie do jednej osoby, a druga mimo to odmawia jego wydania, właściciel może dochodzić zwrotu zwierzęcia na podstawie przepisów chroniących własność. W praktyce chodzi przede wszystkim o roszczenie windykacyjne z art. 222 § 1 Kodeksu cywilnego, które pozwala właścicielowi żądać wydania rzeczy od osoby, która faktycznie nią włada, ale nie ma skutecznego wobec właściciela prawa do jej zatrzymania.

Kto kupił lub adoptował psa? To pierwszy dowód, ale nie zawsze ostatni

Najłatwiejsze są sytuacje, w których zwierzę należało do jednej osoby jeszcze przed rozpoczęciem związku. Jeżeli jedna ze stron kupiła psa wcześniej, podpisała umowę sprzedaży, zapłaciła za niego ze swojego rachunku, a później jedynie wspólnie z partnerem się nim opiekowała, jej sytuacja prawna będzie co do zasady znacznie silniejsza.

REKLAMA

Trudniej robi się wtedy, gdy pies pojawił się już w trakcie związku. Bardzo często formalności nie odzwierciedlają tego, jak partnerzy rzeczywiście traktowali zwierzę. Umowa sprzedaży może być wystawiona tylko na jedną osobę, ale pieniądze pochodziły ze wspólnego budżetu. Umowę adopcyjną mogła podpisać jedna osoba, mimo że decyzję o adopcji podjęto wspólnie. Zdarza się też odwrotna sytuacja: jedna osoba kupuje zwierzę i pozostaje jego właścicielem, natomiast druga przez kolejne lata ponosi większość kosztów leczenia, karmy czy szkolenia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Dlatego sam fakt, że czyjeś nazwisko widnieje w książeczce zdrowia albo ktoś częściej płacił u weterynarza, nie musi automatycznie rozstrzygać sporu. Takie okoliczności mogą być istotne dowodowo, ale trzeba je oceniać łącznie z tym, w jaki sposób doszło do nabycia zwierzęcia i jakie były ustalenia pomiędzy partnerami.

Jakie dowody warto zabezpieczyć przed rozpoczęciem sporu?

W pierwszej kolejności należy szukać dokumentów pokazujących, kto nabył zwierzę. Najważniejsza może być umowa sprzedaży z hodowcą, umowa adopcyjna ze schroniskiem lub fundacją, potwierdzenie przelewu za zakup psa albo korespondencja dotycząca jego nabycia.

Znaczenie mogą mieć również późniejsze dokumenty i informacje: dane w bazie mikroczipa, książeczka zdrowia, dokumentacja weterynaryjna, polisa ubezpieczeniowa, rachunki za leczenie, dokumenty dotyczące szkolenia psa czy potwierdzenia zakupu karmy i innych kosztów utrzymania.

Warto również zabezpieczyć wiadomości pomiędzy partnerami. W takich sprawach pozornie zwykła korespondencja może mieć duże znaczenie. Jeżeli były partner przez kilka lat pisał na przykład „Twój pies znowu zniszczył buty” albo prosił właściciela o zgodę na leczenie czy większy wydatek, taka korespondencja może wspierać twierdzenie, że obie strony postrzegały zwierzę jako należące do jednej konkretnej osoby. I odwrotnie, jeśli w korespondencji pojawiały się zwroty typu “nasz pies”, mogą stanowić dla sądu ważny dowód w finalnym orzeczeniu własności zwierzęcia - bez względu na to, która ze stron podpisała umowę na zakup.

Dowodem mogą być także zeznania świadków, ale w sporach o własność znacznie bezpieczniej jest dysponować dokumentami i śladami finansowymi niż opierać całą sprawę na relacjach rodziny lub znajomych.

Czy codzienna opieka nad zwierzęciem daje prawo do jego zatrzymania?

To jeden z najczęstszych błędów w tego rodzaju konfliktach. Osoba, która po rozstaniu zatrzymała psa, często argumentuje, że to ona przez ostatnie lata wychodziła z nim na spacery, jeździła do weterynarza, kupowała karmę i była ze zwierzęciem najbardziej związana. Z ludzkiego punktu widzenia są to argumenty bardzo ważne, ale same w sobie nie tworzą prawa własności.

Jeżeli pies został kupiony przez drugiego partnera i należał wyłącznie do niego, sama wieloletnia opieka nie powoduje automatycznie przejścia własności na osobę, która częściej zajmowała się zwierzęciem. Analogicznie właściciel nie traci swoich praw tylko dlatego, że w pewnym okresie drugi partner wykonywał większość codziennych obowiązków.

Oczywiście każdy stan faktyczny wymaga indywidualnej analizy, ponieważ strony mogły poczynić później inne ustalenia, mogło dojść do darowizny albo zwierzę od początku mogło być nabyte wspólnie. Dlatego w praktyce nie wystarczy odpowiedzieć na pytanie „kto opiekował się psem częściej?”. Trzeba ustalić przede wszystkim, komu przysługuje tytuł prawny do zwierzęcia.

A jeśli pies był wspólny?

Najbardziej problematyczne są przypadki, w których zebrane dowody wskazują, że zwierzę rzeczywiście zostało nabyte wspólnie. Wtedy spór nie sprowadza się już do prostego żądania: „to mój pies, więc proszę go wydać”. Pojawia się kwestia współwłasności i praw przysługujących każdemu ze współwłaścicieli. W takiej sytuacji trzeba ustalić, czy jedna ze stron może wykazać wyłączną własność, czy też rzeczywiście oboje partnerzy nabyli zwierzę wspólnie. Znaczenie może mieć źródło środków na zakup, treść umowy, wcześniejsze ustalenia partnerów, a także sposób, w jaki przez lata określali zwierzę między sobą i wobec osób trzecich.

Ważny jest fakt, że w przypadku współwłasności psa należy wnieść do sądu sprawę o zniesieniu współwłasności i przyznanie go jednemu właścicielowi. Jeżeli konflikt jest bardzo silny, samo stwierdzenie współwłasności często nie rozwiązuje praktycznego problemu, bo nadal trzeba ustalić, kto będzie faktycznie sprawował opiekę nad zwierzęciem. Dlatego w tego rodzaju przypadkach szczególnie warto rozważyć ugodowe zakończenie sporu albo odrębne uporządkowanie kwestii własności.

Czy sąd może ustalić kontakty z psem po rozstaniu?

Polskie przepisy nie przewidują procedury odpowiadającej sądowym kontaktom rodzica z dzieckiem. W sądzie można stosować odpowiednio przepisy dotyczące rzeczy czyli dokonać podziału „quoad usum” w odniesieniu do psa. Konstrukcja ta może pozwolić ustalić sposób korzystania ze wspólnie posiadanego zwierzęcia. Nie ma więc prostego roszczenia, dzięki któremu były partner mógłby zażądać, aby sąd ustalił, że co drugi weekend pies ma przebywać u niego albo że może zabierać go na wakacje.

Nie oznacza to jednak, że takie rozwiązanie jest niemożliwe w praktyce. Byli partnerzy mogą zawrzeć porozumienie i samodzielnie ustalić zasady kontaktu ze zwierzęciem, miejsce jego stałego pobytu, podział kosztów leczenia, sposób podejmowania ważnych decyzji weterynaryjnych czy zasady opieki podczas urlopów.

W wielu przypadkach takie rozwiązanie jest rozsądniejsze niż wielomiesięczny proces, zwłaszcza gdy obie strony są silnie związane ze zwierzęciem, a konflikt dotyczy nie tyle samej własności, ile możliwości dalszego uczestniczenia w jego życiu.

Co zrobić, gdy były partner odmawia wydania zwierzęcia?

Pierwszym krokiem nie powinno być impulsywne odebranie psa ani natychmiastowe składanie pozwu. Najpierw warto zebrać i uporządkować dowody dotyczące nabycia zwierzęcia oraz późniejszych ustaleń stron. Dopiero wtedy można ocenić, czy sprawa dotyczy wyłącznej własności jednej osoby, współwłasności, czy też sytuacji, w której dowody są niejednoznaczne. Jeżeli analiza wskazuje, że zwierzę należy do jednej osoby, kolejnym krokiem może być formalne wezwanie byłego partnera do jego wydania. Takie wezwanie pozwala jasno określić stanowisko właściciela, wskazać termin dobrowolnego zwrotu i wykazać później, że przed skierowaniem sprawy do sądu podjęto próbę rozwiązania konfliktu bez procesu.

Dopiero gdy druga strona odmawia wydania zwierzęcia, można rozważyć wystąpienie do sądu z roszczeniem o jego wydanie. Wtedy ciężar sporu przesuwa się z emocji na dowody: kto kupił lub adoptował psa, kto zapłacił, jakie były ustalenia partnerów i czy osoba, która obecnie zatrzymuje zwierzę, ma podstawę prawną, aby nadal je posiadać.

W takich sprawach często najważniejszy dokument powstał kilka lat przed rozstaniem

Spory o psa lub kota są szczególnie trudne, ponieważ dla obu stron zwierzę może być członkiem rodziny, a nie elementem majątku. Prawo musi jednak odpowiedzieć na bardzo konkretne pytanie: komu przysługuje prawo do zwierzęcia i kto potrafi je wykazać.

Dlatego osoba, która chce odzyskać psa po rozstaniu, nie powinna ograniczać się do zdjęć, historii wspólnych spacerów czy argumentu, że zwierzę jest do niej bardziej przywiązane. Znacznie ważniejsze może okazać się to, co wydarzyło się w dniu zakupu lub adopcji: kto podpisał umowę, kto zapłacił i jak partnerzy przez kolejne lata traktowali kwestię własności.

Niekiedy właśnie jeden przelew, umowa sprzed kilku lat albo kilka wiadomości wysłanych jeszcze wtedy, gdy nikt nie myślał o rozstaniu, może mieć większe znaczenie niż cały późniejszy konflikt.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
Pies został z byłym partnerem. Kto po rozstaniu ma prawo do zwierzęcia i jak można je odzyskać?

Rozstanie bywa trudne nie tylko ze względu na podział wspólnego mieszkania, pieniędzy czy majątku. Coraz częściej prawdziwy konflikt zaczyna się dopiero wtedy, gdy okazuje się, że pies albo kot, którym para przez lata opiekowała się wspólnie, został z jednym z byłych partnerów, a druga osoba nie może go zobaczyć, zabrać ani nawet ustalić zasad kontaktu. Wtedy pojawia się pytanie, które z punktu widzenia emocji wydaje się proste, ale prawnie wcale takie nie jest: czy można sądownie odzyskać zwierzę i co trzeba udowodnić, aby mieć realną szansę na jego wydanie?

Wracają dwie godziny religii w szkołach, bo rozporządzenie ograniczające liczbę lekcji religii jest niezgodne z Konstytucją? Jest decyzja MEN

Od 1 września 2025 r. liczba godzin lekcji religii w szkołach, została zmniejszona z dwóch godzin, do jednej godziny tygodniowo. Zmiana ta, została dokonana rozporządzeniem ministra edukacji, wydanym na podstawie upoważnienia zawartego w ustawie o systemie oświaty. Rzecznika Praw Obywatelskich (RPO), w swoim wystąpieniu do MEN poddał pod wątpliwość zgodność powyższych przepisów z Konstytucją, a w związku z brakiem (przez ponad rok) jakiejkolwiek odpowiedzi ze strony minister edukacji Barbary Nowackiej – w dniu 9 czerwca br., RPO skierował sprawę do Prezesa Rady Ministrów. W efekcie powyższego – w dniu 6 lipca br., MEN ustosunkowało się do wystąpienia rzecznika.

Rodzic obniżający wymiar czasu pracy podlega szczególnej ochronie

Uprawnienia związane z rodzicielstwem to nie tylko urlop macierzyński czy rodzicielski. To również szereg innych rozwiązań, które ułatwiają łączenie pracy z macierzyństwem i sprawiają, że stosunek pracy rodzica podlega szczególnej ochronie.

Po zakończeniu urlopów związanych z rodzicielstwem pracownicy mają nie tylko prawa, ale i obowiązki

Pracownik powracający do pracy po zakończeniu urlopu związanego z rodzicielstwem, czy to macierzyńskiego, czy rodzicielskiego, czy wychowawczego, ma szereg szczególnych uprawnień. Jednak uprawnienia to nie wszystko. Trzeba pamiętać o tym, że osoba taka ma również obowiązki.

REKLAMA

Nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny. Czy można je odzyskać?

Czym są nakłady z majątku osobistego na majątek wspólny? Czy każdy taki wydatek podlega zwrotowi? Jak wycenić nakład sprzed lat? Oto praktyczne informacje!

L4 na urlopie może zmienić wszystko. ZUS przypomina o ważnych zasadach i pieniądzach

Zwolnienie lekarskie w czasie urlopu wypoczynkowego może przerwać urlop, ale nie każde L4 działa w ten sposób. ZUS przypomina, kiedy niewykorzystane dni wolnego trzeba oddać w późniejszym terminie, kiedy pracownik nie dostanie zasiłku oraz w jakich sytuacjach może stracić świadczenie chorobowe. Kontrola ZUS jest możliwa także wtedy, gdy ubezpieczony przebywa za granicą.

Nowe kwoty w PFRON od 1 września 2026 r. Niższe kryteria i dofinansowania

Od września 2026 roku zmienią się kryteria dochodowe i kwoty dofinansowań do turnusów rehabilitacyjnych. Kto może otrzymać takie wsparcie? Jakie warunki trzeba spełnić?

Ogrodzenie powyżej 1,5 m wysokości nielegalne, pomimo braku konieczności jego zgłoszenia – organ nadzoru budowlanego nakaże rozbiórkę i ukaże właściciela nieruchomości 5 tys. zł grzywny

W kontekście wysokości ogrodzenia nieruchomości – właściciele działek zazwyczaj skupiają się przede wszystkim na wynikających z ustawy z dnia 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane – 2,2 m, od których uzależnione jest to, czy przed rozpoczęciem robót budowlanych, jakimi jest budowa płotu – konieczne jest dokonanie zgłoszenia do właściwego organu administracji architektoniczno-budowlanej. Nie wszyscy są jednak świadomi, że dla nieruchomości, które objęte są postanowieniami aktu prawa miejscowego, jakim jest miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego (MPZP) – wymogi w zakresie wysokości ogrodzeń (i nie tylko) mogą być dużo bardziej restrykcyjne. Wykonanie płotu niezgodnego z przepisami prawa miejscowego, to natomiast surowe konsekwencje dla właściciela nieruchomości – w tym zagrożenie nakazem rozbiórki ogrodzenia i ukaraniem grzywną.

REKLAMA

Kwota wolna kontra progi PIT. Polacy wskazali, czego oczekują od rządu

Niespełna 41 proc. badanych, odpowiadając na pytanie o najbardziej potrzebną zmianę w PIT, wskazało podniesienie kwoty wolnej od podatku - to wynik sondażu opublikowanego we wtorkowym Dzienniku Gazecie Prawnej, przeprowadzonego przez CBOS. Respondenci ocenili również przedstawione przez rząd propozycje zmian w podatku dochodowym od osób fizycznych.

Masz orzeczenie o niepełnosprawności? Sprawdź, czy dostaniesz kartę parkingową. Liczy się jeden szczegół

Masz orzeczenie o niepełnosprawności? To jeszcze nie oznacza, że możesz otrzymać kartę parkingową. Znaczenie ma przede wszystkim to, co zostało wpisane do orzeczenia. Sprawdź, kto może dostać kartę, jakie symbole mają znaczenie, jakie uprawnienia daje dokument i co może się zmienić w związku z nowymi przepisami.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA