Coach rozwodowy i mediator. Jak mogą pomóc podczas rozstania? [WYWIAD]

REKLAMA
REKLAMA
„Wiele osób nie odchodzi nie dlatego, że nie widzi problemu, ale dlatego, że nie ma planu wyjścia i nie wie, jak przejść przez ten proces bezpiecznie i spokojnie” – przekonuje Joanna Solarska, pierwsza w Polsce certyfikowana coach rozwodowa CDC® i mediatorka.
Wioleta Matela-Marszałek, Infor.pl: Czy da się dobrze przygotować do rozwodu?
REKLAMA
REKLAMA
Joanna Solarska, certyfikowana coach rozwodowa, mediatorka: Zdecydowanie tak. Co więcej, uważam, że do rozwodu należy się bardzo dobrze przygotować. To nie jest jednorazowe wydarzenie, tylko długi i złożony proces, obejmujący kilka obszarów jednocześnie: emocjonalny, prawny, finansowy i organizacyjny.
. Pierwszym krokiem powinna być edukacja i uporządkowanie sytuacji – zarówno w głowie, jak i w dokumentach. W praktyce oznacza to m.in. analizę majątku, sprawdzenie, co faktycznie do kogo należy, zebranie dokumentów i dowodów, zrozumienie swojej sytuacji finansowej, ale też przygotowanie emocjonalne – swoje i dzieci.
Dobrze przygotowane rozstanie to takie, w którym nie działamy w chaosie, w silnych emocjach i pod wpływem impulsu, tylko mamy strategiczny plan oraz świadomość konsekwencji podejmowanych decyzji. To właśnie pozwala przejść przez ten traumatyczny proces w sposób bardziej świadomy i uporządkowany, a tym samym spokojniejszy i zdrowszy.
REKLAMA
Co – Pani zdaniem – najczęściej blokuje nas przed podjęciem decyzji o rozstaniu?
Najczęściej blokują nas nie fakty, tylko nasze przekonania i lęki. Bardzo wiele z nich wynosimy z domu rodzinnego, kultury, religii czy środowiska, w którym żyjemy. W Polsce nadal silne jest przekonanie, że związek należy utrzymać za wszelką cenę – często „dla dobra dzieci”. Tymczasem dzieci najbardziej cierpią nie z powodu samego rozwodu, ale z powodu długotrwałego konfliktu i napięcia między rodzicami.
Kolejnym dużym blokującym czynnikiem jest niskie poczucie własnej wartości i brak sprawczości – czyli przekonania typu: „nie poradzę sobie”, „nie dam rady finansowo”, „moje życie się skończy”. Te myśli bardzo skutecznie zatrzymują ludzi w trudnych relacjach.
Z mojego doświadczenia wynika, że wiele osób nie odchodzi nie dlatego, że nie widzi problemu, ale dlatego, że nie ma planu wyjścia i nie wie, jak przejść przez ten proces bezpiecznie i spokojnie.
Jak w takich sytuacjach może pomóc coach rozwodowy?
Dyplomowany coach rozwodowy CDC® przede wszystkim pomaga przejść od chaosu do strategii. Najczęściej pracuję z osobami, które są w bardzo silnych emocjach i mają poczucie, że „wszystko się rozpada”. W takiej sytuacji trudno podejmować racjonalne decyzje. Pierwszym krokiem jest więc uporządkowanie emocji i myśli, żeby klient mógł zobaczyć swoją sytuację szerzej.
Kolejnym etapem jest analiza sytuacji, pokazanie możliwych opcji rozstania i przygotowanie planu działania. Pracuję z klientami na czterech poziomach – emocjonalnym, finansowym, prawnym i organizacyjnym.
Bardzo ważnym elementem są też narzędzia, jak na przykład checklisty finansowe, które pomagają zebrać wszystkie informacje o majątku, zobowiązaniach i dokumentach jeszcze zanim rozpocznie się formalne postępowanie mediacyjne bądź sądowe.
Coach rozwodowy, podobnie jak adwokat, wspiera zawsze wyłącznie jedną stronę sporu. Jest w tym procesie partnerem, towarzyszy klientowi przy podejmowaniu decyzji, wzmacnia jego poczucie sprawczości i przeprowadza przez zmianę krok po kroku.
Ale rola coacha jest inna niż adwokata, który reprezentuje nas w sądzie podczas sprawy rozwodowej?
Tak, to zupełnie inne role, choć obie są bardzo potrzebne w procesie rozwodu. Adwokat reprezentuje klienta w sądzie i zajmuje się przede wszystkim formalną stroną sprawy: przepisami, procedurą, przygotowaniem pism, strategią procesową. Jego zadaniem jest zadbanie o interesy klienta w kontekście prawnym.
Coach rozwodowy działa na zupełnie innym poziomie. Nie reprezentuje klienta w sądzie i nie udziela porad prawnych, ale wspiera go w przygotowaniu do całego procesu – zanim jeszcze trafi do kancelarii lub równolegle z działaniami prawnika.
Pracuję z klientami nad uporządkowaniem emocji, podejmowaniem decyzji i przygotowaniem strategicznym. Pomagam im zrozumieć swoją sytuację, przeanalizować możliwe scenariusze i przygotować się zarówno od strony finansowej, jak i organizacyjnej.
Bardzo często klienci trafiają do prawnika w silnych emocjach i chaosie informacyjnym, co utrudnia podejmowanie racjonalnych decyzji. Rolą coacha jest doprowadzenie do momentu, w którym klient wie, czego chce, jakie ma możliwości i jakie konsekwencje niosą poszczególne wybory. Dla niego, jego dzieci oraz dla jego życia zawodowego.
Można powiedzieć, że adwokat prowadzi sprawę w sądzie, a coach pomaga przejść przez cały proces życiowy, który za tym stoi. Te role dobrze się uzupełniają.
Warto też pamiętać, że zarówno coach rozwodowy CDC®, jak i mediator wspierają kulturę dialogu oraz rozwiązanie sporu bez konieczności wieloletniej walki w sądzie. Jeśli strony decydują się na drogę sądową, naturalnym wsparciem są prawnicy. Jeśli jednak chcą zakończyć małżeństwo w sposób bardziej polubowny, mogą skorzystać z mediacji. Coach rozwodowy może z kolei wspierać klienta zarówno w pracy z mediatorem, jak i w kontakcie z prawnikiem, pomagając mu lepiej przygotować się do rozmów, decyzji i całego procesu.
A mediator?
Rola mediatora jest zupełnie inna. Nie sprzyja żadnej ze stron, pomaga obojgu partnerom dojść do porozumienia a jeśli jest – jak ja – mediatorem rodzinnym, to przede wszystkim jest rzecznikiem dzieci rozwodzących się osób. Jego zadaniem jest stworzenie przestrzeni do dialogu i umożliwienie stronom dojście do porozumienia – czy to w sprawach dotyczących rozwodu, dzieci, alimentów czy podziału majątku.
Z doświadczenia wiem, że mediacja nadal jest narzędziem bardzo niedocenianym. W sądzie często toczy się walka o „sprawiedliwość emocjonalną”, której i tak nie da się tam uzyskać. W efekcie wszyscy tracą – czas, pieniądze i zdrowie.
W mediacji natomiast można skupić się na rozwiązaniach i przyszłości. Obydwie strony sporu mają pełny wpływ na jego zakończenie. Jeśli strony są gotowe na rozmowę, to jest to znacznie szybsza i mniej obciążająca droga – zdrowotnie, finansowo, czasowo. Nie mediuję jedynie w przypadku przemocy bądź nierównowagi sił między stronami.
Sam rozwód jest niewątpliwie trudnym do przejścia etapem. Jak w tym czasie można zadbać o dzieci i zatroszczyć się o siebie?
Żeby zadbać o dzieci, najpierw trzeba zadbać o siebie.
Rozwód to jedno z najbardziej obciążających doświadczeń życiowych i naturalne jest, że na pewien czas tracimy równowagę. Dlatego tak ważne jest wsparcie – psychologiczne, terapeutyczne, a czasem także medyczne. Równie istotne są podstawy: sen, regeneracja, ruch, zadbanie o ciało. To brzmi prosto, ale w kryzysie często o tym zapominamy.
Jeśli chodzi o dzieci, kluczowe są trzy kwestie: poczucie bezpieczeństwa, stabilność i komunikacja. Dzieci powinny wiedzieć, że są kochane przez oboje rodziców, i że nie muszą wybierać żadnej ze stron.
Ogromne znaczenie ma też to, jak rodzice komunikują się między sobą. To nie sam rozwód najbardziej wpływa na dzieci, ale poziom konfliktu między dorosłymi. Sposób w jaki się rozwodzą – wyniszczająca wszystkich walka czy porozumienie. Dlatego tak ważne jest, aby – mimo trudnych emocji – umieć budować możliwie spokojną i przewidywalną rzeczywistość dla dzieci.
Bardzo dziękuję za rozmowę.

Joanna Solarska
Źródło zewnętrzne
Rozmówca: Joanna Solarska – CDC Certified Divorce Coach®, Certified ADR Divorce Coach, Stały Mediator przy Sądzie Okręgowym w Krakowie
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


![Przemoc a rozwód [WYWIAD]](https://webp-konwerter.incdn.pl/eyJmIjoiaHR0cHM6Ly9nLml/uZm9yLnBsL3AvX2ZpbGVzLz/M4NDM0MDAwL3JvendvZC1wc/mF3by0zODQzNDI5Mi5qcGcifQ.jpg)
