Rewolucja w oszczędzaniu przesunięta. OKI i koniec podatku Belki dopiero od 2027 roku

REKLAMA
REKLAMA
Osobiste Konta Inwestycyjne (OKI) nie wystartują w połowie 2026 roku, jak wcześniej zakładano. Ministerstwo Finansów potwierdziło przesunięcie wejścia w życie nowych przepisów na 1 stycznia 2027 roku. Projekt ma wprowadzić nowy system inwestowania z szerokimi ulgami podatkowymi i przyciągnąć miliardy złotych na polski rynek kapitałowy.
- Ministerstwo Finansów przesuwa termin wdrożenia OKI
- Czym mają być Osobiste Konta Inwestycyjne?
- Rząd liczy na miliardy dla giełdy i większe inwestycje Polaków
- Eksperci wskazują największe zalety nowych kont inwestycyjnych
- Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych: OKI muszą być proste
- Fundusze inwestycyjne mogą najmocniej skorzystać na OKI
Projektowane przepisy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI) miałyby wejść w życie 1 stycznia 2027 r., a nie 1 lipca br., tak jak wcześniej planowano - wynika ze stanowiska resortu finansów do uwag zgłoszonych do projektu ustawy w tej sprawie. Zgodnie z opublikowanym zestawieniem uwag zgłoszonych do projektu ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych część interesariuszy wskazywało na konieczność późniejszego wejścia w życie nowych przepisów. Pierwotnie uruchomienie OKI przewidziane było na 1 lipca 2026 r.
REKLAMA
REKLAMA
Ministerstwo Finansów przesuwa termin wdrożenia OKI
Jak wynika ze stanowiska Ministerstwa Finansów, uwaga o późniejszym niż planowano terminie wejścia w życie nowych przepisów, została uwzględniona. „Planowane wprowadzenie ustawy w życie zostało przesunięte, a przepis został zmodyfikowany” - brzmi jedna z odpowiedzi resortu. W innym odniesieniu do uwag resort finansów doprecyzował, że planowane wejście ustawy w życie to 1 stycznia 2027 r.
W lutym br. minister finansów i gospodarki Andrzej Domański, pytany o możliwość dotrzymania terminu wdrożenia OKI w połowie 2026 roku powiedział, że projekt jest obecnie na etapie analizowania uwag zgłoszonych w toku konsultacji. Zaznaczył, że kluczowa jest jakość i dopracowanie rozwiązań, a nie sztywne trzymanie się daty wejścia w życie przepisów.
„Dostaliśmy uwagi, podchodzimy do nich bardzo poważnie. Chcemy, aby to był produkt bardzo dobrze dopracowany, który spełni oczekiwania Polaków i sprawi, że oszczędności będą efektywniej inwestowane. Dla mnie kluczowa jest jakość ostatecznego rozwiązania, a nie sam termin” – powiedział wówczas minister Domański.
REKLAMA
Czym mają być Osobiste Konta Inwestycyjne?
OKI zapowiedziano w sierpniu 2025 r. Projekt ustawy w tej sprawie tworzy nowy, dobrowolny produkt inwestycyjny dla osób fizycznych, z szerokimi ulgami podatkowymi.
Aktywa o charakterze inwestycyjnym denominowane w złotych – takie jak akcje, obligacje czy jednostki funduszy – miałyby być zwolnione z podatku od zysków kapitałowych do kwoty 100 tys. zł. W przypadku aktywów o charakterze oszczędnościowym, m.in. lokat i obligacji oszczędnościowych, limit zwolnienia wynosiłby 25 tys. zł. Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI powyżej limitów miałby być objęte nowym podatkiem od wartości aktywów. Jego podstawa byłaby wyliczana według szczegółowego algorytmu uwzględniającego dzienne wyceny, saldo wpłat i czas posiadania konta.
W ocenie projektodawców takie rozwiązania podatkowe mają skłonić oszczędzających do większej alokacji środków w realną gospodarkę i bardziej zmienne instrumenty inwestycyjne. Instytucje prowadzące OKI byłby zobowiązane do przekazywania posiadaczom kont oraz organom skarbowym informacji o wartości aktywów i wpłatach.
Rząd liczy na miliardy dla giełdy i większe inwestycje Polaków
W dołączonej do projektu ustawy Ocenie Skutków Regulacji (OSR) wskazano, że dzięki wprowadzeniu Osobistych Kont Inwestycyjnych napływ nowych funduszy na Giełdę Papierów Wartościowych może sięgnąć ok. 74 mld zł do 2040 roku.
„Osobiste Konta Inwestycyjne mogą stać się jednym z najważniejszych instrumentów poszerzania udziału Polaków w rynku kapitałowym. Ich zasadniczym celem jest nie tylko zwiększenie atrakcyjności inwestowania, ale przede wszystkim przełamanie bariery, która od lat ogranicza rozwój długoterminowego oszczędzania w Polsce - niskiego zaufania do rynku finansowego, ograniczonej wiedzy inwestycyjnej oraz przekonania, że giełda jest rozwiązaniem wyłącznie dla wąskiej grupy bardziej zaawansowanych inwestorów” – powiedziała prezes Izba Zarządzających Funduszami i Aktywami oraz Izba Gospodarcza Towarzystw Emerytalnych Małgorzata Rusewicz.
Wyjaśniła, że na wprowadzenie OKI należy patrzeć szerzej niż jedynie jako na preferencję podatkową. „To potencjalnie element zmiany modelu budowania majątku przez gospodarstwa domowe — od dominacji depozytów bankowych i nieruchomości w stronę bardziej zdywersyfikowanych form oszczędzania” – powiedziała Rusewicz.
Dodała, że wyniki warszawskiej giełdy za ostatni rok pokazują, że rynek kapitałowy może być istotnym narzędziem długoterminowego pomnażania oszczędności. W ciągu ostatniego roku WIG20, czyli główny indeks GPW, wzrósł o ponad 47 proc.
Eksperci wskazują największe zalety nowych kont inwestycyjnych
„Najważniejszą zaletą OKI jest zwolnienie inwestycji do kwoty 100 000 złotych z 19-procentowego podatku od zysków kapitałowych. To czyni je niezwykle konkurencyjnymi w stosunku do innych dostępnych rozwiązań. Co więcej, projekt czerpie z udanych doświadczeń międzynarodowych, wzorowany jest się na szwedzkim systemie ISK, z którego z powodzeniem korzysta obecnie blisko połowa dorosłych obywateli tego kraju” – stwierdziła prezes IZFiA.
Podkreśliła jednak, że wdrożenie OKI – jak wszystkich nowych rozwiązań – „wymaga czasu na budowę dobrych doświadczeń klientów i zdobycie zaufania społecznego”. „W mojej ocenie na początku z OKI skorzystają osoby już aktywnie inwestujące na giełdzie, niemniej szybko powinni przekonać się do nich także uczestnicy PPK. Docelowo OKI mają przyciągnąć osoby, które dotąd z różnych przyczyn unikały rynku kapitałowego. Szacunki Ministerstwa Finansów wskazują, że w perspektywie kilkunastu lat na te konta może trafić blisko 75 miliardów złotych, co jest realnym scenariuszem przy założeniu, że spora część z milionów pracujących Polaków zdecyduje się na inwestycje w nowej formule” – powiedziała Rusewicz.
Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych: OKI muszą być proste
„OKI to krok w dobrą stronę i szansa na rozwój polskiego rynku kapitałowego – pod warunkiem, że rozwiązania, które ostatecznie zostaną wprowadzone w życie, będą proste i zrozumiałe dla milionów Polaków. Tę kwestię Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych akcentowało w czasie konsultacji publicznych projektu ustawy. OKI muszą być produktem masowym, który przyciągnie na giełdę osoby oszczędzające dziś głównie w bankach. Jeżeli treść ustawy lub jej wdrożenie w postaci konkretnych produktów w instytucjach finansowych okażą się zbyt skomplikowane, wówczas z OKI skorzystają głównie osoby, które już dziś są na rynku i potrafią się poruszać w jego meandrach” – powiedział koordynator ds. interwencji Stowarzyszenie Inwestorów Indywidualnych Michał Żuławiński.
Podkreślił, że celem OKI jest przyciągniecie na rynek dodatkowego kapitału. A to będzie możliwe - jak ocenił - jeśli konta staną się produktem wykorzystywanym masowo. „Skalę napływu środków trudno szacować, ponieważ będzie on zależny zarówno od poziomu znajomości i zaufania do OKI – co będzie wprost powiązane zarówno z ich finalnym kształtem, jak i potrzebną akcją informacyjną na ich temat – jak również z sytuacją na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie. Pomocne mogą być doświadczenia płynące z PPK, które również potrzebowały pewnego czasu oraz sprzyjających warunków rynkowych, aby spotkać się z szerszym zainteresowaniem ze strony milionów uczestników” – stwierdził przedstawiciel SII.
Fundusze inwestycyjne mogą najmocniej skorzystać na OKI
Wśród instytucji, które mogą najbardziej zyskać na OKI, są fundusze inwestycyjne. Jednym z problemów polskiego rynku kapitałowego są wysokie opłaty, pobierane przez te instytucje. Wprawdzie kilka lat temu zostały one obniżone rozporządzeniem Ministra Finansów, ale nadal należą do wysokich na tle innych krajów UE.
„OKI mogą zaostrzyć walkę o klientów, co w naturalny sposób wywrze presję cenową. Kluczowy jest jednak poziom wiedzy potencjalnych klientów, którzy muszą być świadomi wpływu poziomu kosztów na długoterminową stopę zwrotu z inwestycji. W tym kontekście wypada docenić wysiłki Urząd Komisji Nadzoru Finansowego, który uruchomił porównywarkę funduszy inwestycyjnych. Z pewnością w związku z pojawieniem się OKI takich działań informacyjnych i edukacyjnych może być jeszcze więcej” – powiedział Żuławiński.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
