REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

30-procentowy podatek dla banków przesądzony. Decyzja już zapadła

Podatek w górę. Jest podpis prezydenta Nawrockiego
Podatek w górę. Jest podpis prezydenta Nawrockiego
Jacek Dominski/REPORTER
JACEK DOMINSKI/REPORTER

REKLAMA

REKLAMA

Sejm przegłosował już podwyżkę podatku CIT dla banków – od 2026 roku stawka wzrośnie aż do 30 procent. Rząd zapowiada miliardowe wpływy do budżetu, które mają sfinansować programy społeczne, jednak ekonomiści ostrzegają: to konsumenci zapłacą za tę decyzję wyższymi ratami kredytów, opłatami bankowymi i spowolnieniem gospodarki. Nowelizację podpisał już prezydent Nawrocki.

rozwiń >

Sejm uchwalił już nowelizację ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych i ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych, wprowadzającą stopniowe zwiększanie podatku CIT dla banków. Ustawą zajął się również Senat RP (6 listopada opowiedział się za przyjęciem ustawy wraz z poprawkami). Sejm poparł poprawki Senatu i skierował ustawę do prezydenta, który ją podpisał 27 listopada. „Podpisałem ustawę podwyższającą podatki dla banków. Nie może być tak, że obciążenia podatkowe ponosi statystyczny obywatel lub niewielkie przedsiębiorstwo, podczas gdy korporacje zagraniczne albo duże instytucje finansowe uzyskują rekordowe zyski. W ostatnich latach banki osiągnęły ponadprzeciętne zyski” - powiedział prezydent w nagraniu zamieszczonym na platformie X.

REKLAMA

REKLAMA

Zmiany mają wejść w życie na początku 2026 roku, a pełne skutki odczujemy już kilka miesięcy później. Ekonomiści i byli politycy apelują, że takie działania nie tylko pogorszą sytuację sektora finansowego, ale przede wszystkim uderzą w gospodarkę i oszczędności obywateli.

Podatek CIT dla banków wzrośnie aż do 30 procent – co to oznacza dla rynku i klientów?

Zgodnie z przyjętą ustawą, stawka CIT płacona przez banki wzrośnie z obecnych 19 proc. do rekordowych poziomów. Harmonogram zmian jest jasno zapisany w ustawie i wygląda on następująco:

  • od 2026 roku wzrost podatku do 30 proc.
  • od 2027 roku podatek będzie wynosił 26 proc.
  • od 2028 r. stawka podatku będzie na poziomie 23 proc.

To oznacza, że w zaledwie dwa lata banki zostaną obciążone jednym z najwyższych podatków w całym regionie Europy. Rząd argumentuje, że w ten sposób uda się zasilić budżet miliardami złotych, które potrzebne są na realizację programów społecznych i bieżących wydatków państwa (w szczególności na obronność). W rządowym uzasadnieniu do projektu czytamy: „Biorąc pod uwagę (...) okoliczności rynkowe i potrzebę zwiększenia wpływów budżetowych dla zapewnienia finansowania bezprecedensowych wydatków na obronność, niezbędnym jest poniesienie dodatkowego ciężaru podatkowego przez grupę podatników uzyskujących na tle obecnej sytuacji bezprecedensowe zyski. W tym celu wyodrębniono grupę podmiotów zaliczanych do sektora bankowego, pełniących wspólną funkcję w systemie finansowym ze względu na ich znaczenie w procesie obrotu szeroko rozumianym kapitałem”. Rząd przywołuje dane GUS, z których wynika, że „w 2024 r. wynik finansowy netto banków w Polsce wyniósł 42,0 mld zł, co oznacza wzrost o 51,9 % rok do roku (w porównaniu do 27,6 mld zł wyniku w 2023 r.)”.

REKLAMA

Jednak ekonomiści wskazują, że taka polityka fiskalna nie pozostanie bez wpływu na klientów. Koszty wyższych podatków zostaną przerzucone na zwykłych Polaków w postaci droższych kredytów, wyższych opłat bankowych czy ograniczonej dostępności finansowania dla firm.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ekonomiści FOR: Zwiększenie CIT dla banków ostatecznie obciąży wszystkich Polaków

Prezes Forum Obywatelskiego Rozwoju, Marcin Zieliński, zwraca uwagę, że rząd kieruje się błędnym podejściem, patrząc jedynie na zyski nominalne banków. W jego opinii, prawidłową miarą kondycji sektora powinna być rentowność kapitału własnego. „Właściwą miarą jest rentowność kapitału własnego (...) W 2024 r. to było niecałe 15 proc. i to nie jest bardzo wysoka rentowność, jest sporo niższa niż np. przed kryzysem finansowym (z 2008 r.)” – podkreślił Zieliński.

Ekonomista zaznaczył, że choć w Polsce wskaźnik rentowności jest wyższy niż w krajach Europy Zachodniej, to wciąż pozostaje niższy niż w większości państw naszego regionu. Tymczasem na rynku finansowym liczy się nie tylko wielkość zysków, ale ich stabilność oraz możliwość dalszego inwestowania i finansowania rozwoju gospodarki.

Polskie rodziny już straciły miliardy – natychmiastowy efekt ogłoszenia podwyżki podatku dla banków

Zieliński przytoczył także dane, które jasno pokazują, jak negatywnie zareagował rynek na samą zapowiedź zmian w CIT. „Przed zapowiedzią podniesienia CIT dla banków ich akcje były warte ponad 83 mld zł. Następnego dnia wycena akcji banków należących do OFE spadła o 8 mld zł, to daje ponad 500 zł w przeliczeniu na przeciętnego członka OFE. To są polskie rodziny, które już poniosły koszty tej zapowiedzi” – stwierdził.

Ekonomista dodał również, że na całej operacji straci także państwo, ponieważ Skarb Państwa miał stracić na tym 5 mld zł. To oznacza, że efekt podwyższenia CIT jest nie tylko krótkoterminowo negatywny dla inwestorów, ale również dla samego budżetu, który rząd chce zasilić dodatkowymi miliardami.

„Nie potrzebujemy nowych podatków” – ostrzeżenie Mateusza Michnika

Kolejny ekspert FOR, Mateusz Michnik, podkreśla, że problemem polskiej gospodarki nie jest brak podatków, ale nadmierne wydatki państwa. „Polska nie potrzebuje nowych podatków, a raczej redukcji wydatków” – zaznaczył, wskazując na liczne przykłady nieefektywności w budżecie. Michnik wylicza przede wszystkim:

  • wydatki socjalne, takie jak program 800+, które nie są uzależnione od dochodu,
  • wysokie dopłaty do nierentownego górnictwa, które co roku kosztują budżet kilka miliardów złotych.

Jak dodał, „Prostym kierunkiem, który może zmniejszyć obciążenie sektora instytucji rządowych i samorządowych jest ograniczenie 800+, np. przez wprowadzenie kryterium dochodowego (...) Innym jest ograniczenie dofinansowaniem dla kopalń. Już co roku dokładamy parę miliardów złotych”. Według niego, podnoszenie CIT-u dla banków nie jest rozwiązaniem, a ostatecznie obciąży Polaków, którzy zapłacą za decyzje polityków wyższymi ratami kredytów i kosztami życia.

Balcerowicz: „Niedorozwinięty sektor finansowy i przerośnięty fiskalny – to się źle skończy”

Głos w sprawie zabrał także sam Leszek Balcerowicz, były wicepremier i minister finansów, a jednocześnie założyciel Forum Obywatelskiego Rozwoju. Jego ocena sytuacji jest bezkompromisowa. „Trudno sobie wyobrazić większy, szybszy i długotrwały rozwój gospodarczy bez większego udziału jednolitego sektora finansowego” – powiedział, dodając, że decyzja rządu „bije w istotny punkt dla wzrostu gospodarczego”.

Balcerowicz ostrzegł, że Polska już teraz ma „niedorozwinięty sektor finansowy” i jednocześnie „przerośnięty sektor fiskalny”. Jego zdaniem takie połączenie „nigdy dobrze się nie kończy dla wzrostu gospodarczego”. To oznacza, że zamiast wzmacniać instytucje finansowe, które są niezbędne do finansowania inwestycji i przedsiębiorczości, państwo wybiera drogę dalszego fiskalnego obciążania.

Forum Obywatelskiego Rozwoju – kto stoi za krytyką rządu?

Fundacja Forum Obywatelskiego Rozwoju (FOR) została założona w marcu 2007 r. przez prof. Leszka Balcerowicza. Jej misją – jak sama wskazuje – jest „zmiana świadomości Polaków oraz obowiązującego i planowanego prawa w kierunku wolnościowym”.

Od lat eksperci fundacji ostrzegają przed nadmierną rozbudową państwa, wzrostem wydatków socjalnych i nieodpowiedzialną polityką fiskalną. Krytyka obecnej podwyżki CIT wpisuje się w szerszy kontekst ich działalności, w którym kluczowe jest wskazywanie na skutki gospodarcze decyzji politycznych.

Banki już płacą miliardy w podatkach – są dane z Ministerstwa Finansów

Rząd podkreśla, że banki są jednymi z największych płatników CIT, a ich obciążenie fiskalne i tak jest wysokie. Faktycznie, dane Ministerstwa Finansów wskazują, że tylko za 2024 rok największe instytucje wpłaciły do budżetu gigantyczne kwoty.

  • Bank Pekao – ponad 1,9 mld zł
  • Santander Bank Polska – ponad 1,5 mld zł
  • ING Bank Śląski – ponad 828,4 mln zł
  • mBank – ponad 736,7 mln zł
  • Alior Bank – ponad 557 mln zł
  • Millennium – ponad 339,3 mln zł
  • Deutsche Bank Polska – ok. 288 mln zł
  • PKO BP (grupa kapitałowa) – 2,5 mld zł CIT

Te liczby pokazują, że sektor bankowy już teraz wnosi ogromny wkład do budżetu państwa. Podniesienie podatków oznacza jeszcze większe sumy, które będą musiały zostać wyciągnięte z kieszeni klientów poprzez prowizje i marże.

Kalendarz książkowy na 2026 rok

CIT w górę, ale podatek bankowy w dół – czy to realna ulga?

W projekcie nowelizacji resort finansów zapisał także obniżkę stawki podatku bankowego. Dziś wynosi ona 0,0366 proc. podstawy opodatkowania, w 2027 r. spadnie do 0,0329 proc., a od 2028 r. do 0,0293 proc.

Według rządu to ma być swoiste „wyrównanie” dodatkowych kosztów. Jednak ekonomiści zwracają uwagę, że korzyści z tej zmiany są znacznie mniejsze niż straty wynikające z podniesienia CIT.

Budżet państwa zyska miliardy na nowych stawkach podatkowych – ale kto naprawdę zapłaci?

Z oceny skutków regulacji dołączonej do projektu wynika, że w przyszłym roku budżet państwa uzyska z tytułu wyższych podatków 6,6 mld zł. W ciągu najbliższych 10 lat łączny efekt ma wynieść 14,8 mld zł.

Na papierze wygląda to imponująco, jednak – jak alarmują eksperci – ostatecznie to nie banki, lecz zwykli Polacy pokryją tę kwotę. Wyższe podatki dla instytucji finansowych w praktyce zawsze przekładają się na klientów.

To oni będą płacić droższe raty kredytów, wyższe prowizje bankowe i zmierzą się z ograniczoną dostępnością taniego finansowania dla firm. W efekcie całe społeczeństwo zapłaci za decyzje polityków, którzy zamiast szukać oszczędności w wydatkach publicznych, wybierają łatwą drogę fiskalnego obciążenia sektora finansowego.

Podstawa prawna:

Rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o podatku dochodowym od osób prawnych i ustawy o podatku od niektórych instytucji finansowych. Druk nr 1752

Bank

Shutterstock

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Nowe podatki od 2027 roku. Firmy powinny przeliczyć i przemyśleć cały swój model finansowy – budżet, marża, płynność i ryzyka kolejnych zmian przepisów

Planowane przez rząd zmiany w PIT, CIT i ryczałcie będą miały dla przedsiębiorców znaczenie wykraczające poza samą wysokość podatku. Podniesienie progu PIT, wprowadzenie nowej stawki 24 proc., wyższy CIT dla największych firm oraz zmiany dotyczące ryczałtu oznaczają konieczność ponownego spojrzenia na sposób planowania wynagrodzeń, inwestycji, kosztów i przepływów pieniężnych. Dla części przedsiębiorców zmiany mogą oznaczać niższe obciążenia, dla innych wzrost kosztów. W obu przypadkach kluczowe będzie odpowiednio wczesne policzenie ich wpływu na biznes.

Jak dorobić do etatu? Co wybrać: umowę o pracę, zlecenie, czy umowę o dzieło? Podatki, składki ZUS, przepisy

Rosnące koszty życia, chęć zwiększenia dochodów lub rozwój zawodowy powodują, że coraz więcej osób decyduje się na podjęcie dodatkowego zatrudnienia. Dodatkowa aktywność zarobkowa obok etatu jest co do zasady dopuszczalna (o ile pracownik nie podpisał ze swoim aktualnym pracodawcą np. umowy o zakazie konkurencji). O wyborze właściwej umowy nie powinna jednak decydować wyłącznie wygoda stron lub poziom obciążeń publicznoprawnych. Kluczowe znaczenie ma rzeczywisty sposób wykonywania pracy: np. podporządkowanie i praca pod kierownictwem przemawiają za stosunkiem pracy, staranne wykonywanie czynności za zleceniem, a z góry oznaczony rezultat za umową o dzieło.

ZUS: Ci rodzice powinni zgłosić się do urzędu gminy do 31 sierpnia 2026 r. - inaczej przepadną pieniądze z 800 plus. Chodzi o obywateli Ukrainy

Rodzice i opiekunowie dzieci z Ukrainy nie powinni zwlekać z potwierdzeniem tożsamości. Do 31 sierpnia 2026 r. część obywateli Ukrainy musi zgłosić się do urzędu gminy. Brak potwierdzenia tożsamości może oznaczać utratę statusu UKR, a w konsekwencji także prawa do świadczenia wychowawczego (tzw. 800+), które wypłaca ZUS.

130 tys. zł czy 180 tys. zł? Dwie propozycje zmian podatkowych

130 tys. zł czy 180 tys. zł? Tyle wynosi różnica między propozycją podniesienia progu podatkowego przedstawioną przez Donalda Tuska i Andrzeja Domańskiego a rozwiązaniem proponowanym przez PiS. Rząd chce podnieść próg ze 120 tys. do 130 tys. zł i wprowadzić nową, 24-proc. stawkę PIT. PiS proponuje próg na poziomie 180 tys. zł bez dodatkowej stawki podatku. Przemysław Czarnek przekonuje, że propozycje rządu skomplikują system podatkowy i uderzą w polskich przedsiębiorców.

REKLAMA

Podatki 2027. Pierwszy próg PIT wzrośnie do 130 tys. zł, ale rząd podniesie też daninę solidarnościową

Rząd opublikował projekt zmian podatkowych, które mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku. Pierwszy próg PIT zostanie podniesiony do 130 tys. zł, a stawka dla kolejnego przedziału dochodów spadnie do 24 proc. Jednocześnie osoby z dochodami powyżej 1 mln zł zapłacą wyższą daninę solidarnościową, przedsiębiorców czekają zmiany w ryczałcie, a największe firmy zostaną objęte 22-proc. stawką CIT.

Czternasta emerytura 2026. KRUS podał, kiedy wypłaci świadczenie i kto je dostanie

Kasa Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego przygotowała informacje dotyczące wypłaty czternastej emerytury w 2026 roku. Świadczenie trafi do uprawnionych we wrześniu, ale jego wysokość będzie zależała od kwoty pobieranej emerytury lub renty. Sprawdź, kto otrzyma pieniądze, ile wyniesie maksymalna czternastka i kto zostanie wykluczony z wypłaty.

Czy podatki w Polsce są wysokie i skomplikowane? Ekspertka rozprawia się z mitami [Gość INFOR.PL]

„W Polsce nie da się prowadzić firmy, bo podatki są zbyt wysokie i skomplikowane” – takie opinie można usłyszeć od przedsiębiorców bardzo często. Czy rzeczywiście polski system podatkowy jest wyjątkowo nieprzyjazny na tle innych państw Europy? A może część problemów wynika nie tyle z wysokości podatków, ile z rosnącej liczby obowiązków raportowych?

Wynagrodzenia w górę, zatrudnienie odbija. Najnowsze dane GUS zaskoczyły rynek

Lipiec przyniósł wyraźny wzrost przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, a także pierwszy od siedmiu miesięcy wzrost zatrudnienia. Dane GUS okazały się lepsze od oczekiwań ekonomistów. Czy to początek trwalszej poprawy na rynku pracy?

REKLAMA

Jak dziś projektuje się nowoczesne osiedla?

Jakie trendy i technologie kształtują dziś nowe inwestycje mieszkaniowe? Jak deweloperzy odpowiadają na zmiany klimatu, rosnące koszty energii i potrzebę większego bezpieczeństwa, a także jak zmieniają się części wspólne w blokach?

Czy każdy pracodawca będzie musiał stworzyć regulamin antymobbingowy? Nie, ale każdy powinien. Dlaczego?

Czy stworzenie regulaminu antymobbingowego to najgorsze co może czekać pracodawcę na gruncie znowelizowanych regulacji? Jak wynika z przepisów, nie każdy pracodawca będzie miał obowiązek stworzyć regulamin. Każdy powinien jednak rozważyć, czy aby na pewno warto z tego rezygnować.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA