REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Skarbówka odmawia ulgi na leki. Jeden brak formalny wystarczył

ulga na leki
Skarbówka odmówiła ulgi na leki. Jeden brak formalny wystarczył
shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Choć choroba, zalecenia lekarza i realne wydatki nie budziły żadnych wątpliwości, skarbówka powiedziała „nie”. W tej sprawie decydujący okazał się jeden szczegół, który wielu podatników może łatwo przeoczyć. Interpretacja z kwietnia 2026 r. pokazuje, jak brak danych na paragonie może zamknąć drogę do ulgi rehabilitacyjnej – nawet przy kosztownym leczeniu za granicą.

rozwiń >

Emeryt, ciężka choroba i drogie leczenie za granicą. Historia, która mogła zakończyć się ulgą podatkową, ale skończyła się odmową

Sprawa, którą rozpatrywał Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej, zaczyna się jak wiele podobnych historii – od choroby, kosztownego leczenia i próby skorzystania z przysługujących ulg. Wnioskodawca jest emerytem, osobą z orzeczonym znacznym stopniem niepełnosprawności i pacjentem od kilku lat. Leczenie, które stosuje, jest nie tylko długotrwałe, ale i kosztowne, a dodatkowo wymaga sięgania po leki niedostępne w Polsce.

REKLAMA

REKLAMA

W opisie stanu faktycznego czytamy: „Jest Pan emerytem i pacjentem (…) od 3 lat. Nie prowadzi Pan działalności gospodarczej. Ma Pan przyznany orzeczeniem z dnia (…) 2023 r. znaczny stopień niepełnosprawności na stałe, więc ma Pan prawo do skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej i odlicza Pan od podatku sumę wyższą od 100 zł miesięcznie, wydaną na leki, które zostały wskazane przez lekarza specjalistę, jako leki, które powinien Pan stosować.”

Sytuacja komplikuje się w momencie, gdy pojawia się nowy lek, który nie jest refundowany w ramach programu lekowego. Pacjent musi kupować go prywatnie, i to za granicą. „Od (…) 2025 r. stosuje Pan dodatkowo lek (…) zakupując go prywatnie, ponieważ nie został Pan zakwalifikowany do programu lekowego, w którym lek ten jest bezpłatny w ramach NFZ.”

Koszt terapii nie jest symboliczny. Każde opakowanie to wydatek liczony w euro, ponoszony co miesiąc. Leczenie przynosi poprawę, ale jednocześnie generuje poważne obciążenie finansowe. W naturalny sposób pojawia się więc pytanie: czy można te wydatki odliczyć w ramach ulgi rehabilitacyjnej?

REKLAMA

Lek z Niemiec, paragony bez danych i walka o każdy dowód. Szczegóły, które okazały się decydujące

W tej sprawie nie chodziło o to, czy lek jest potrzebny ani czy został zalecony przez lekarza. Te kwestie były bezsporne. Problem pojawił się na poziomie dokumentacji, która – jak się okazało – stała się decydująca.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Pacjent kupował lek w Niemczech, ponieważ nie był on dostępny w polskich aptekach. Lek (…) nie jest osiągalny ambulatoryjnie w polskich aptekach, w związku z czym kupuje go Pan w Niemczech. Opakowanie takiego leku miesięcznie kosztuje (…) euro.” Zakupy dokumentowane były paragonami fiskalnymi, które – co typowe w wielu krajach – nie zawierały danych nabywcy.

To właśnie ten element okazał się problematyczny. „Z uwagi na to, że lek zakupywany jest poza granicami kraju, jako dokument zakupu posiada Pan paragon fiskalny, na którym nie widnieją Pana dane osobowe, natomiast widnieją dane wystawcy paragonu (Apteki) oraz nazwa ww. zakupywanego leku (…) i wysokość kwoty jaka została zapłacona za lek.”

Wnioskodawca próbował wykazać poniesienie wydatków innymi dokumentami. Wskazywał m.in. na dowody wymiany waluty oraz późniejsze przelewy realizowane przez małżonkę. „W związku z tym, że posiada Pan paragony fiskalne dokumentujące zakup przez Pana leku (…) poza granicami kraju, na których nie widnieją Pana dane identyfikacyjne, to jednak posiada Pan wcześniejsze dokumenty potwierdzające przewalutowanie, które można powiązać z zapłatą za paragony.”

Dodatkowo w 2026 roku zmienił sposób płatności. „Pana małżonka, jako Pana pełnomocnik, założyła w niemieckiej aptece rachunek, przez który dokonuje zapłaty za ten lek, powołując w tytule przelewu jego nazwę, przy czym apteka wystawia rachunek na jej imię i nazwisko.” Z perspektywy podatnika zestaw tych dokumentów miał tworzyć spójną całość, potwierdzającą faktyczne poniesienie wydatków. Jednak dla skarbówki to nie wystarczyło.

Przepisy są jasne, a ich interpretacja bywa bezwzględna. Co dokładnie mówią przepisy o uldze rehabilitacyjnej?

Podstawą sporu były przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, które regulują możliwość skorzystania z ulgi rehabilitacyjnej. Wnioskodawca powoływał się na konkretne artykuły, wskazując, że spełnia wszystkie wymagania. Jak podkreślono: „Zgodnie z przepisem art. 26 ust. 1 pkt 6 ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych podstawę obliczenia podatku stanowi dochód po odliczeniu kwot wydatków na cele rehabilitacyjne oraz wydatków związanych z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych.”

Istotny jest również przepis dotyczący leków: „Za wydatki, o których mowa w ust. 1 pkt 6, uważa się wydatki poniesione m.in. na leki (…) w wysokości stanowiącej różnicę pomiędzy faktycznie poniesionymi wydatkami w danym miesiącu a kwotą 100 zł, jeżeli lekarz specjalista stwierdzi, że osoba niepełnosprawna powinna stosować stale lub czasowo te leki.”

Wnioskodawca argumentował, że:

  • posiada orzeczenie o niepełnosprawności,
  • ma zalecenie lekarza specjalisty,
  • ponosi realne wydatki,
  • leki nie są refundowane ani zwracane.

Z jego punktu widzenia spełnione były wszystkie warunki ustawowe. Spór dotyczył więc wyłącznie jednego elementu – sposobu udokumentowania wydatków.

Brak dokumentu potwierdzającego, że chory jest kupującym. Nie został więc spełniony warunek do ulgi rehabilitacyjnej

Rozstrzygnięcie sprawy było jednoznaczne i dla podatnika niekorzystne. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej uznał stanowisko wnioskodawcy za nieprawidłowe. W interpretacji czytamy wprost: „Stanowisko, które przedstawił Pan we wniosku jest nieprawidłowe.”

Najważniejsze uzasadnienie dotyczyło dokumentów. Organ podatkowy jasno wskazał, że samo poniesienie wydatku nie wystarczy – musi być ono odpowiednio udokumentowane. „Wysokość wydatków (…) ustala się na podstawie dokumentu zawierającego w szczególności: dane identyfikujące kupującego (…) oraz sprzedającego (…) rodzaj zakupionego towaru lub usługi oraz kwotę zapłaty.” I dalej: „Z opisu sprawy wynika, że Pan takiego dokumentu nie posiada (posiada Pan jedynie paragony fiskalne, na których nie widnieją Pana dane identyfikacyjne oraz dokumenty potwierdzające przewalutowanie, natomiast za leki zakupione od 2026 r. – rachunki są wystawiane na Pana żonę).”

To prowadzi do ostatecznego wniosku: Nie został zatem spełniony warunek udokumentowania wydatku (nie posiada Pan dokumentu potwierdzającego, że jest Pan kupującym). Wydatek, który nie został prawidłowo udokumentowany, nie może być odliczony przez Pana w ramach ulgi rehabilitacyjnej.”

Nawet oczywiste wydatki nie wystarczą. Skarbówka przypomina o zamkniętym katalogu

W interpretacji pojawia się także przypomnienie dotyczące charakteru ulg podatkowych. Organy skarbowe podkreślają, że nie można ich interpretować rozszerzająco. „Katalog ulg wymienionych w art. 26 ust. 7a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych jest katalogiem zamkniętym, co oznacza, że odliczeniu podlegają jedynie wydatki enumeratywnie w nim wymienione.”

Co więcej: „Ulgi podatkowe są wyjątkiem od zasady równości i powszechności opodatkowania. Tak więc przepisy regulujące prawo do ulgi winny być interpretowane ściśle, niedopuszczalna jest ich interpretacja rozszerzająca.” W praktyce oznacza to, że nawet jeśli sytuacja podatnika wydaje się oczywista i uzasadniona życiowo, organ podatkowy nie może „przymknąć oka” na braki formalne.

Dokument ważniejszy niż stan zdrowia? Ten przypadek pokazuje, gdzie leży granica

Cała sprawa sprowadza się do jednego, bardzo konkretnego wniosku, który wybrzmiewa w interpretacji wielokrotnie: bez odpowiedniego dokumentu nie ma prawa do ulgi. Nawet jeśli wszystkie inne warunki są spełnione.

Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wyraźnie wskazał, jakie warunki muszą być spełnione łącznie:

  • zakup musi dotyczyć leku w rozumieniu prawa farmaceutycznego,
  • wydatek musi przekraczać 100 zł miesięcznie,
  • konieczność stosowania musi być potwierdzona przez lekarza,
  • wydatek musi być udokumentowany dokumentem zawierającym dane kupującego.

W tej sprawie zawiódł tylko jeden element – ale wystarczyło to do odmowy. Co więcej, nawet późniejsze działania (przelewy, rachunki na żonę) nie zmieniły sytuacji podatkowej.

Na końcu interpretacji pojawia się jeszcze jedna istotna uwaga, która wskazuje kierunek na przyszłość:
„Jeśli będzie Pan w posiadaniu dokumentu zawierającego dane identyfikujące Pana jako kupującego (…) przy zachowaniu pozostałych warunków, ulga będzie Panu przysługiwała.” To zdanie pokazuje, że problem nie leży w samym wydatku ani jego zasadności, lecz wyłącznie w sposobie jego udokumentowania.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Biegli rewidenci 2026: usługi dodatkowe audytora dla spółek publicznych od 28 maja

Od 28 maja 2026 r. firmy audytorskie będą mogły świadczyć znacznie szerszy katalog usług dodatkowych. Polska rezygnuje z krajowej „białej listy" usług dozwolonych i przechodzi na model unijny, w którym zakazane jest tylko to, co wprost wymienia rozporządzenie 537/2014. Dla spółek giełdowych oznacza to większą elastyczność przy transakcjach kapitałowych oraz mniejsze ryzyko nieważności badania.

Niedziela handlowa 24.05.2026. Dziś w niedzielę 24 maja można zrobić zakupy w Biedronce i Lidlu czy tylko w Żabce

Maj jest jednym z większości miesięcy w roku, który ma wszystkie niedziele objęte zakazem handlu. Najbliższa niedziela, w którą otwarte będą wszystkie sklepy to ostatnia niedziela czerwca 28 VI, poprzedzająca wakacje i sezon urlopowy.

Zmiany w 800 plus. ZUS przesuwa terminy wypłaty pieniędzy. Kiedy przelewy trafią teraz do rodziców?

Jak to jest z tym przelewaniem 800 plus na konta rodziców? Wedle harmonogramu Zakładu Ubezpieczeń Społecznych, pieniądze wypłacane są w dziesięciu określonych terminach. Bywa, że z powodu takiego a nie innego ułożenia dat, przelewy robione są wcześniej. Tak właśnie będzie w czerwcu.

Wczasy pod gruszą w Boże Ciało 2026 r. Komu należą się dodatkowe pieniądze od pracodawcy?

Boże Ciało w 2026 r. wypada 4 czerwca. Jeśli pracownik wykorzystuje dłuższy urlop w tym okresie, może skorzystać z tzw. wczasów pod gruszą. To dodatkowe pieniądze za wykorzystanie z reguły 14 dni kalendarzowych z rzędu urlopu wypoczynkowego. Sprawdź, czy funkcjonuje u pracodawcy.

REKLAMA

Polacy latają na potęgę. Które kierunki okazały się hitem?

Polskie lotniska notują rekordowe wyniki. W 2025 roku liczba pasażerów przekroczyła najbardziej optymistyczne prognozy ULC, a ruch lotniczy w Polsce rósł szybciej niż średnio w Europie. Najchętniej wybieranymi kierunkami były Wielka Brytania, Włochy i Hiszpania, a wśród czarterów bezkonkurencyjna okazała się Turcja.

Kolej na Kasprowy Wierch znów kursuje

Po trwającej trzy tygodnie przerwie technicznej kolej linowa na Kasprowy Wierch ponownie działa od soboty. W czasie postoju wykonano przeglądy urządzeń, a także przeprowadzono ćwiczenia ewakuacyjne z udziałem ratowników TOPR oraz strażaków.

Nowe 600 plus na wodę w 2026 r. dla każdego gospodarstwa domowego na podstawie tego wniosku – rusza nabór w ramach programu rządowego, w którym można uzyskać dofinansowanie do zbiornika na deszczówkę

Już niebawem, bo w drugim kwartale 2026 r. (czyli do końca czerwca 2026 r.), wojewódzkie fundusze ochrony środowiska i gospodarki wodnej (WFOŚiGW) ogłoszą nabory dla osób fizycznych, w ramach programu rządowego na dofinansowanie przydomowych systemów gromadzenia i wykorzystania wód opadowych (czyli – deszczówki). „Mikroretencja” (która jest możliwa m.in. dzięki zbiornikom na deszczówkę) nie tylko zwiększa retencję przy budynkach jednorodzinnych i przyczynia się do ochrony lokalnych zasobów wodnych, w konsekwencji – wpływając na łagodzenie skutków suszy oraz przeciwdziałając podtopieniom, ale również – może realnie obniżyć rachunki za wodę osobom, które zdecydują się na wykonanie takiej przydomowej instalacji. Dzięki zbiornikowi na deszczówkę, rocznie, w budżecie statystycznego gospodarstwo domowego, powinno pozostać blisko 665 zł oszczędności.

Masz tylko kilka dni. Po 1 czerwca 2026 r. nie zmienisz już organizacji, której oddasz 1,5 proc. podatku

Podatnik ma pięć lat na poprawienie błędów finansowych w rozliczeniu PIT, ale na zmianę wskazanej organizacji pożytku publicznego – tylko miesiąc. W rozliczeniach za 2025 r. ostatnim dniem skutecznej prawnie korekty w części dotyczącej odpisu 1,5 proc. jest poniedziałek 1 czerwca 2026 r. Po tej dacie nie da się już skutecznie zmienić ani dodać dyspozycji przekazania 1,5 proc. podatku na OPP.

REKLAMA

Prawie 700 złotych co miesiąc z ZUS. Dochód i wiek nie mają znaczenia. Nie wszyscy wiedzą o tym dodatku. Jak to załatwić?

To jedno z tych świadczeń, które mają być wsparciem w trudnej, życiowej sytuacji. Mowa o rokrocznie waloryzowanym dodatku dla sieroty zupełnej. Choć ostatnia podwyżka nie była duża, to jednak kilkadziesiąt złotych więcej miesięcznie ma realne znaczenie w domowym budżecie. Kto może otrzymać pieniądze, ile obecnie wynosi świadczenie i o jakich formalnościach trzeba pamiętać, by tej pomocy nie stracić

Żywopłot nie może być wyższy niż 2,2 metra? MRiT prostuje: Prawo budowlane nie reguluje kwestii żywopłotów i wysokości roślinności. A sądy drobiazgowo analizują zacienienie

Ministerstwo Rozwoju i Technologii informuje, że przepisy Prawa budowlanego nie regulują kwestii dotyczących roślin, nasadzeń i żywopłotów, w tym wysokości roślinności rosnącej na terenie nieruchomości, odległości roślinności od budynków, obiektów budowlanych, czy granic nieruchomości. Zaś wyroki sądów na podstawie art. 144 kodeksu cywilnego są bardzo różne. W niektórych sytuacjach faktycznych sąd uznawał, że trzeba przyciąć żywopłot do wysokości 2 m, a w innych przypadkach nawet rośliny o wysokości ponad 6 metrów były dla sądu akceptowalne. A zatem nieprawdziwe są pojawiające się w przestrzeni medialnej informacje (powołujące się m.in. na te przepisy), że dopuszczalna wysokość żywopłotu, to 2,2 metra.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA