REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy pracownik musi ujawniać dokąd wybiera się na urlop?

Czy firma może zażądać informacji, gdzie pracownik wybiera się na urlop?/Fot. Shutterstock
Czy firma może zażądać informacji, gdzie pracownik wybiera się na urlop?/Fot. Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Czy pracodawca może pytać pracownika o kierunek wakacyjnego wyjazdu? W jakich przypadkach pracownik powinien poinformować pracodawcę o tym, gdzie wybiera się na urlop?

Tylko co trzeci Polak wyjedzie w tym roku na urlop, a zdecydowana większość zamierza spędzić go w kraju. Wielu z nich musiało zrewidować swoje wakacyjne plany, które mieli na początku roku. Pandemia SARS-CoV-2 zmieniła nie tylko to, lecz także ilość czasu wolnego. Tarcza antykryzysowa 4.0 wpłynęła na sposób naliczania dni urlopowych, przy okazji dając pracodawcom nowe uprawnienia, m.in. możliwość wysłania pracownika na zaległy urlop nawet bez jego zgody i oddelegowania go do pracy zdalnej po powrocie z wakacji. Generalnie pracodawca nie ma jednak prawa żądać od pracownika podania destynacji wyjazdu.

REKLAMA

Polecamy: Restrukturyzacja firmy poprzez elastyczne formy zatrudnienia. Poradnik Gazety Prawnej 6/2020

Standardowo, zgodnie z Kodeksem pracy, urlop pracownika zależy od jego stażu pracy i wykształcenia. Pracownik pełnoetatowy, który świadczy pracę 40 godzin tygodniowo, ma prawo do 20 dni urlopu w roku kalendarzowym, jeżeli jego staż pracy jest krótszy niż 10 lat. Natomiast przy stażu pracy wynoszącym co najmniej 10 lat jest to 26 dni urlopowych. Z kolei osoby zatrudnione na 1/2 etatu nabywają prawo do urlopu w wymiarze proporcjonalnym do wymiaru czasu pracy,  czyli jest to odpowiednio 10 i 13 dni.

Jak wynika z przepisu zawartego w tarczy antykryzysowej 4.0, firmy, które znacząco ucierpiały w wyniku pandemii, zyskały prawo m.in. do obniżenia wymiaru czasu pracy pracownika o 20 proc. (ale nie więcej niż do 1/2 etatu i z zastrzeżeniem, że pensja nie może być w tym przypadku niższa od minimalnej), nawet jeśli nie odnotowały spadku obrotów. Wystarczy, że firma wykaże spadek sprzedaży towarów i usług w związku z pandemią oraz odnotuje wzrost obciążenia funduszu płac. Taką możliwość mają jednak wyłącznie przedsiębiorcy, których udział kosztów wynagrodzeń w przychodach wynosi więcej niż 30 proc.

– W przypadku czasu pracy obniżonego o 20 proc., co stosuje wielu pracodawców, urlop należy skalkulować bardzo dokładnie. Przykładowo, jeśli pracownik od stycznia do kwietnia był zatrudniony w normalnym wymiarze, czyli świadczył pracę 40 godzin tygodniowo, za ten okres przysługuje mu wypoczynek proporcjonalnie do stażu pracy, na normalnych zasadach. Natomiast jeśli od maja do lipca pracodawca obniżył ten wymiar o 20 proc., wówczas urlop nalicza się już inaczej i podstawą do jego wyliczenia jest 0,8, a nie cały etat – tłumaczy w rozmowie z agencją Newseria Biznes Ewelina Kozłowska-Kowalczuk, radca prawny w Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Ustawa formalnie umożliwiła też pracodawcy wysłanie pracownika w okresie pandemii na zaległy urlop, nawet bez jego zgody. Ma prawo wysłać go na urlop wypoczynkowy niewykorzystany przez niego w poprzednich latach kalendarzowych, w wymiarze do 30 dni urlopu. Nieformalnie pracodawcy decydowali się na taki krok nawet przed przyjęciem ustawy, ale raczej odbywało się to w porozumieniu z pracownikami.

Niedoprecyzowane pozostaje natomiast to, czy firma może zażądać informacji, gdzie pracownik wybiera się na urlop. Kodeks pracy reguluje zakres danych osobowych związanych z zatrudnieniem, których ujawnienia może żądać pracodawca od pracownika. Pytanie o miejsce, w którym pracownik chce spędzić urlop, dotyczy sfery jego życia prywatnego i nie ma on obowiązku udzielenia na nie odpowiedzi. Należy pamiętać jednak, że w dobie koronawirusa informacje te są potrzebne pracodawcy, by ocenić możliwość zakażenia się pracownika podczas wyjazdu i związane z tym ewentualne konsekwencje. Powstaje jednak ryzyko uznania, że dane te dotyczą zdrowia pracownika. Zgodnie zaś z RODO i Kodeksem pracy pracodawca może pozyskać takie dane tylko za zgodą pracownika i z jego inicjatywy. Pandemia jest jednak stanem wyjątkowym, więc takie pytanie może być uzasadnione.

– Nie może być tak, że pracodawcy stale wymagają od swoich pracowników podawania destynacji, do których ci udają się na wakacje, ale wyjątkiem może być np. wyjazd poza terytorium Unii Europejskiej. Tutaj trzeba uwzględnić, że pracownik po powrocie będzie musiał przejść dwutygodniową kwarantannę. Jeżeli jest to pracownik kluczowy, wówczas pracę należy rozplanować tak, żeby na ten okres jego nieobecności zapewnić zastępstwo – mówi Ewelina Kozłowska-Kowalczuk.

Jak wskazuje, wyjątkiem uzasadniającym zadawanie tego typu pytań jest też kwestia bezpieczeństwa klientów i współpracowników.

– Na pracodawcy spoczywa obowiązek zabezpieczenia pracowników, czyli zapewnienia im bezpiecznych i higienicznych warunków pracy. Także w przypadku, gdy pracownik ma bezpośrednią styczność z klientami, moim zdaniem pracodawca może zadać takie pytanie, dbając zarówno o klientów, jak i współpracowników, z którymi urlopowicz będzie miał styczność po powrocie. Nie jest to jednak stricte uregulowane ustawowo i budzi kontrowersje wśród specjalistów z zakresu prawa pracy. Można oczywiście zwrócić się do Głównego Inspektora Pracy, żeby to on wydał decyzję w tym zakresie, ale trzeba podchodzić do takich sytuacji zdroworozsądkowo – mówi radca prawny w Kancelarii Kopeć Zaborowski Adwokaci i Radcowie Prawni.

Najlepiej byłoby, żeby przed wyjazdem pracownik sam dobrowolnie poinformował firmę, dokąd udaje się na wakacje. Nie jest jednak do tego zobligowany. Jeżeli stanowczo odmówi podania takiej informacji, wówczas pracodawca nie może zastosować wobec niego żadnych kar porządkowych ani zwolnienia dyscyplinarnego, bo nie ma ku temu podstaw prawnych.

Jeśli jednak podejrzewa, że pracownik wrócił z rejonów podwyższonego ryzyka zakażeniem SARS-CoV-2, może skierować go na pracę zdalną. Tarcza antykryzysowa 4.0 doprecyzowała jej zasady, wskazując m.in., że środki i materiały potrzebne do wykonywania pracy zdalnej oraz obsługę logistyczną powinien w tym przypadku zapewnić pracodawca.

– Specustawa dała pracodawcom możliwość polecenia pracownikowi wykonywania pracy zdalnej. Jest to środek prewencyjny, który ma przeciwdziałać rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Jeżeli pracownik odmówi udzielenia informacji i wyjedzie na urlop, pracodawca po powrocie może skierować go na pewien czas do pracy zdalnej i w odpowiednim momencie przywrócić – mówi Ewelina Kozłowska-Kowalczuk. – Jeżeli zakład pracy liczy 200 pracowników, a wiadomo, że wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko, jedna osoba może zarazić pozostałe i firma nie będzie w stanie funkcjonować.

Źródło: Newseria

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
Polacy znają przepisy rowerowe. Przynajmniej tak im się wydaje

Polacy uważają, że znają przepisy rowerowe. Jaka jest prawda? 63% Polaków deklaruje dobrą lub bardzo dobrą znajomość przepisów dotyczących rowerzystów. Jednocześnie sześciu na dziesięciu jeździ po chodniku, co trzeci nie ma kasku, a co dwudziesty nie wie, czy do jazdy rowerem potrzebny jest jakikolwiek dokument.

Mieszkanie komunalne po osobie zmarłej – interwencja RPO

Rzecznik Praw Obywatelskich podjął interwencję w imieniu córki z niepełnosprawnością, której gmina odmówiła wstąpienia w stosunek najmu lokalu po zmarłej matce. W wyniku podjętych działań sprawa została ponownie rozpatrzona w sposób pozytywny dla zainteresowanej. Na co zwrócił uwagę RPO?

ZUS ujawnia, o co najczęściej pytają Polacy doradcę emerytalnego. Okazuje się, że jedna decyzja może drastycznie zmienić Twoją emeryturę

Miliony Polek i Polaków szturmują placówki ZUS, by spotkać się ze specjalnymi doradcami. Choć większość przychodzi po zwykłą symulację, historie takie jak ta z Łodzi pokazują, że jedna wizyta może niespodziewanie podwyższyć comiesięczne wypłaty o setki złotych. Istnieje jednak kluczowy moment w karierze zawodowej, po którym na zmiany będzie już za późno. Sprawdź, o co warto zapytać doradcę i z jakich ukrytych możliwości możesz skorzystać, zanim Twój wiek zamknie Ci drogę do wyższego świadczenia.

Kierowcy mają czas do 1 listopada. Popularna aplikacja znika z kolejnego miasta

Wielkie zmiany dla tysięcy kierowców ruszają już od pierwszego poniedziałku listopada. Miejski Zarząd Ulic i Mostów podjął decyzję o natychmiastowym zakończeniu współpracy z jedną z najpopularniejszych aplikacji do opłacania postoju. Jeśli dotychczas korzystałeś z tego systemu, od listopada Twój telefon nie pomoże Ci przy parkowaniu. Sprawdź, o jakie miasto chodzi i jak teraz uniknąć mandatu.

REKLAMA

Niedziela, 20:40 - kandydat Lewicy znika, pan Krzywoń już odszedł. Kto naprawdę decyduje w Biurze Rzecznika Praw Obywatelskich?

W niedzielę, 11 października 2026 r., o godzinie 20:40 Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich publikuje zaskakujący komunikat. Dr Michał Peno nie obejmie stanowiska zastępcy Rzecznika Praw Obywatelskich. A zaraz potem zapewnienie, że niezawisłość i niezależność pozostają niewzruszonym fundamentem działania urzędu. Interesujący moment na publikację takiej informacji. Niedziela, późny wieczór, zaledwie kilka godzin po ujawnieniu przez dziennikarzy kulis planowanej nominacji. Oczywiście godzina publikacji nie dowodzi niczego poza godziną publikacji. Ale chronologia wydarzeń zasługuje na wyjaśnienie. Bo jeszcze tego samego dnia Biuro RPO zaprzeczało politycznemu charakterowi zmiany personalnej. A wieczorem okazało się, że wskazywany następca jednak nie obejmie stanowiska. Pozostał natomiast jeden problem. Adam Krzywoń już odszedł. A niedzielny komunikat nie wyjaśnia, dlaczego.

74% zarządców nieruchomości nie ubezpiecza się od naruszeń RODO. Gdy roszczenie przekracza limit w polisie OC (obowiązkowo 50 tys. euro), nadwyżkę pokryć musi sam zarządca

Obowiązkowe OC zarządcy nie pokrywa kosztów postępowania przed UODO, a rozszerzenia o ryzyka RODO i cyber nie ma 74 proc. zarządców – wynika z danych Leadenhall Insurance za I poł. 2026 r. Wymagana prawem polisa chroni tylko do 50 tys. euro na wszystkie zdarzenia w roku. Przykłady szkód pokazują, że pojedyncze roszczenie potrafi kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych. Mimo to dwie trzecie zarządców nie podnosi sumy gwarancyjnej ponad obowiązkowe minimum. Zbyt niska suma to ryzyko także dla wspólnot, które nadwyżki muszą dochodzić bezpośrednio od zarządcy.

Banki same zwracają kredytobiorcom część odsetek. Radca prawny: to nie musi oznaczać pełnego rozliczenia kredytu

Kredytobiorcy otrzymują od banków wiadomości o zmianie sposobu naliczania odsetek i zwrocie części pobranych wcześniej kwot. Choć dla konsumentów oznacza to realną korzyść finansową, pojawia się pytanie, czy proponowane rozliczenia obejmują wszystkie należne im środki. Zdaniem prawników sama korekta odsetek nie przesądza o prawidłowości całej umowy kredytowej. W niektórych przypadkach analiza dokumentacji może ujawnić również podstawy do zastosowania sankcji kredytu darmowego.

Zwolnienie od pracy w razie śmierci krewnego lub powinowatego pracownika. Jakie wynagrodzenie?

W razie śmierci osoby bliskiej pracownik ma prawo do urlopu okolicznościowego. W zależności od stopnia pokrewieństwa lub powinowactwa zmarłego przysługuje jeden lub dwa dni zwolnienia od pracy. Urlop okolicznościowy jest płatny. Jak liczyć wynagrodzenie?

REKLAMA

Staruszek żądał od MOPS zasiłku. I aby nie brudzili mu podłogi. Sąd znalazł salomonowe rozwiązanie

Czy osoba niepełnosprawna albo staruszek mogą stawiać warunki urzędnikom z MOPS takie jak: ubranie ochraniaczy na buty, zdjęcie butów, zdjęcie kurtek jako warunek wpuszczenia pracowników MOPS do swojego domu? W sprawie opisanej w artykule MOPS potraktował żądanie "proszę założyć ochraniacze na buty" jako arogancja i agresja. Dla staruszka arogancją i agresją było chodzenie po jego domu w butach. Sprawa pokazuje jak drobne rzeczy powodują duże konflikty. I że jeszcze wiele jest do poprawy w relacjach między MOPS a osobami korzystającymi ze świadczeń.

Wojsko w latach 90. a emerytura. Czy powrót do tego samego zakładu pracy ma znaczenie? Redakcja Infor.pl odpowiada Czytelnikowi

Obowiązkowa zasadnicza służba wojskowa odbyta przed 1 stycznia 1999 roku to dla wielu emerytów kość niezgody w relacjach z ZUS-em. Wokół zasad jej zaliczania narosło mnóstwo mitów - m.in. ten, że brak powrotu do dawnego pracodawcy w ciągu 30 dni zamienia wojsko w okres nieskładkowy. Do naszej redakcji napisał Czytelnik, który uważa, że przez nagłe bezrobocie i upadłość zakładów pracy, on i jego bracia zostali potraktowani przez system niesprawiedliwie i niekonstytucyjnie. Wyjaśniamy przepisy, analizujemy wyroki i odpowiadamy, jak jest naprawdę.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA