REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Nieważność umowy kredytowej - skutki podatkowe. Podatnik musi dopłacić podatek, jeżeli wcześniej korzystał z ulg i odliczeń

Nieważność umowy kredytowej - skutki podatkowe. Podatnik musi dopłacić podatek, jeżeli wcześniej korzystał z ulg i odliczeń
Nieważność umowy kredytowej - skutki podatkowe. Podatnik musi dopłacić podatek, jeżeli wcześniej korzystał z ulg i odliczeń
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Jedną z kluczowych kontrowersji towarzyszących sądowemu stosowaniu prawa w obszarze tzw. kredytów frankowych pozostaje kwestia uznania ich za nieważne – czyli zastosowania do ich oceny najdalej idącej sankcji przewidzianej przez ustawodawcę oraz zarazem wyjątkowej instytucji prawnej na tle innych rozwiązań prawa prywatnego. Najdalej idącej, bowiem pozwalającej przyjąć, że czynność prawna od samego swojego początku prawnie nie wywołała żadnych skutków prawnych, formalnie jej „nie było”. Jakie skutki w podatku dochodowym wywołuje taka nieważność umowy kredytu?

Wątpliwa nieważność umowy kredytu

W czasie, gdy jeszcze ów pogląd torował sobie drogę w orzecznictwie i doktrynie (a przypomnijmy, że przez długi okres czasu nie było to oczywiste, ponieważ sędziowie oraz komentatorzy formułowali poglądy odmienne, w tym znacznie bardziej umiarkowane) podnoszono, że utożsamianie skutków abuzywności (bezskuteczności) poszczególnych postanowień umownych z nieważnością całej umowy kredytowej jest nadużyciem i przykładem nieproporcjonalnego stosowania prawa. Korzystnym dla grupy kredytobiorców, których wysokość rat kredytowych wzrosła, a także obsługujących ich prawników, lecz nieadekwatnym do sytuacji oraz groźnym z punktu widzenia całego obrotu prawnego, pewności prawa i trwałości zobowiązań umownych. Tym bardziej, że posłużenie się instytucją nieważności pozwoliło w tym przypadku wzruszać umowy zawarte kilkanaście-dwadzieścia lat wcześniej, w tym te już spłacone i rozliczone.

Argumenty odwołujące się do stabilności stosunków prawnych, wagi zasady dotrzymywania umów oraz konieczności wyważenia ochrony konsumentów z bezpieczeństwem obrotu prawnego i prawami przedsiębiorcy – były zbywane różnymi ripostami. „Prokonsumencka wykładnia”, „orzecznictwo TSUE”, „dyrektywa 93/13” i podobnymi – choć z żadnej z przytoczonych okoliczności nie wynika potrzeba uznawania umów za nieważne. Więcej nawet: formułowano pogląd, że scenariusz nieważności umowy jest prosty, nieskomplikowany, szybki w zastosowaniu i efektywny. W efekcie: konsument uzyska sprawiedliwość, bank zostanie przykładnie „ukarany”, a sądy dostaną sprawne narzędzie poradzenia sobie z problemem. Czyli siekiera zamiast skalpela, nie dzielimy włosa na czworo, nie czas żałować róż gdy płoną lasy itd.

REKLAMA

REKLAMA

Druga strona medalu. Konieczność dopłacenia podatku, gdy korzystało się z ulg i odliczeń podatkowych

Niestety, wydawane w ostatnim czasie interpretacje podatkowe zdają się komplikować idylliczny obraz batalii frankowych. Niezależnie bowiem od zobowiązań i roszczeń, których adresatem – po wygranym procesie z bankiem – stanie się konsument (rozliczenie z kancelarią prawną/firmą odszkodowawczą), roszczenie zwrotne banku, wzruszenie umowy kredytowej spowodować może dotkliwe konsekwencje fiskalne, których nie da się już zbyć hasłami ochrony konsumenta czy tezami orzeczniczymi TSUE.

Tytułem przykładu: wielu kredytobiorców będzie musiało dopłacić niezapłacony wcześniej podatek, jeśli korzystali z różnych przewidzianych dla nich ulg podatkowych, w tym z ulgi odsetkowej.

Ulga odsetkowa dotyczyła podatników, którym w latach 2002-2006 został udzielony kredyt na własne potrzeby mieszkaniowe, np. na zakup domu albo mieszkania. Jej zasady regulowały przepisy art. 26b ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych. W ramach ulgi możliwe było odliczenie od podstawy opodatkowania (dochodu) kwoty odsetek zapłaconych od wspomnianego kredytu. Pomimo uchylenia przepisów regulujących ulgę odsetkową ustawodawca zagwarantował podatnikom możliwość korzystania z tej preferencji podatkowej w ramach praw nabytych do 31 grudnia 2027 r. Dotyczy to osób, które zaciągnęły kredyt przed 1 stycznia 2007 r. Ulga odsetkowa była z tego powodu korzystnym rozwiązaniem dla wielu podatników, ponieważ pozwalała na obniżenie podatku do zapłaty.

Natomiast, co istotne z punktu widzenia kredytobiorców, w przypadku unieważnienia umowy kredytu i zwrotu kwoty odsetek przez bank, fiskus nie pozostanie obojętny na kwoty odliczone wcześniej od dochodu. Wręcz przeciwnie – wielu kredytobiorców będzie musiało zwrócić niezapłacony wtedy podatek, doliczając zwrócone kwoty odsetek do dochodu w zeznaniu podatkowym za rok, w którym bank zwrócił odsetki odliczane wcześniej w ramach ulgi odsetkowej.

Taki pogląd znajduje potwierdzenie w wydanych niedawno interpretacjach indywidualnych Dyrektora KIS, w których organ konsekwentnie wskazuje, że w takiej sytuacji zastosowanie znajdzie art. 45 ust. 3a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych, zgodnie z którym jeżeli podatnik, obliczając podatek należny, dokonał odliczeń od dochodu, podstawy obliczenia podatku lub podatku, a następnie otrzymał zwrot odliczonych kwot (w całości lub w części), w zeznaniu podatkowym składanym za rok podatkowy, w którym otrzymał ten zwrot, dolicza odpowiednio kwoty poprzednio odliczone.
Nie zgadzając się z odmiennym stanowiskiem podatników, Dyrektor KIS podkreślił, że z przepisu tego jasno wynika, że kredytobiorca, który otrzyma zwrot odsetek, odliczanych przedtem w ramach ulgi, będzie musiał je doliczyć do dochodu w zeznaniu rocznym (tak np. w interpretacji indywidualnej z 8 maja 2025 r, sygn. 0112-KDIL2-1.4011.266.2025.2.MB oraz interpretacji indywidualnej z 24 czerwca 2024 r., sygn. 0112-KDIL2-1.4011.480.2024.1.MKA).

Co istotne, samo unieważnienie kredytu frankowego nie przesądza jeszcze o konieczności doliczenia niezapłaconego podatku. Z punktu widzenia prawa podatkowego znaczenie ma dopiero moment wzajemnego rozliczenia pomiędzy bankiem a kredytobiorcą, czyli moment, kiedy kredytobiorca otrzyma zwrot odliczonych wcześniej od dochodu odsetek. Dopiero otrzymanie tych kwot oznaczać będzie dla podatnika konieczność ich zwrotu (tak Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 5 marca 2025 r., sygn. 0112-KDIL2-1.4011.102.2025.1.DJ).

Czy doszło do przedawnienia zobowiązania podatkowego?

Niektórzy podatnicy zastanawiali się, czy w przypadku zwrotu odsetek odliczonych we wcześniejszych latach nie doszło już do przedawnienia zobowiązania podatkowego. Również w tym kontekście jednoznacznie wypowiedział się Dyrektor KIS w interpretacji indywidualnej z 7 maja 2025 r. (sygn. 0113-KDIPT2-2.4011.293.2025.3.ACZ), wskazując, że w sytuacji zwrotu odsetek zobowiązanie podatkowe z tego tytułu powstaje dopiero w momencie (roku) otrzymania tego zwrotu i przedawni się po pięciu latach licząc od końca roku, w którym upłynął termin zapłaty podatku. Nie ma natomiast w tym kontekście znaczenia, w jakich latach kredytobiorcy korzystali z ulgi odsetkowej. Te same wnioski wynikają również z innych interpretacji indywidualnych Dyrektora KIS: z 3 stycznia 2025 r. (sygn. 0115-KDIT1.4011.719.2024.1.MK), 5 marca 2025 r. (sygn. 0112-KDIL2-1.4011.102.2025.1.DJ), 27 lutego 2025 r. (sygn. 0114-KDIP3-2.4011.1025.2024.2.BM). Z drugiej strony takie rozwiązanie stanowi pewne praktyczne ułatwienie dla kredytobiorców – nie będą oni musieli korygować zeznań podatkowych za poprzednie lata ani obliczać i płacić odsetek za zwłokę.

REKLAMA

Dodatkowy „koszt” dla frankowicza

Podsumowując przepisy ustawy o podatku dochodowym, zarówno te dotyczące zwrotu otrzymanych kwot, jak i przedawnienia zobowiązania podatkowego wskazują jasno na zasadę rozliczenia i przedawniania zobowiązań wynikających ze zwracanych kwot, o które podatnik obniżył dochód korzystając z ulgi. Ponadto przepisy ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych nie przewidują żadnych dodatkowych wyłączeń ani zwolnień dla tego typu zdarzeń. Z tego powodu wszystko wskazuje na to, że kredytobiorcy, którzy otrzymali zwrot kwot zapłaconych odsetek, prawdopodobnie nie unikną zapłaty wyższego podatku dochodowego.

Przedstawione wyżej konsekwencje podatkowe stanowią zatem kolejny „koszt”, który należy wkalkulować, podejmując decyzję o inicjowaniu sporu sądowego z bankiem. Skłaniają ponadto do ponownego zadania pytania o zasadność wykorzystania instytucji nieważności do umów kredytowych.

Barbara Błaszczak – doktorantka w Szkole Doktorskiej Nauk Społecznych Uniwersytetu Warszawskiego w dyscyplinie nauki prawne, absolwentka prawa oraz studiów Finance, International Investment and Accounting na Uniwersytecie Warszawskim

Krzysztof Koźmiński – profesor Uniwersytetu Warszawskiego, kierownik Zakładu Ekonomicznej Analizy Prawa, kierownik Centrum Oceny Skutków Regulacji Uniwersytetu Warszawskiego, radca prawny, partner zarządzający Kancelarii Jabłoński Koźmiński

Dalszy ciąg materiału pod wideo
Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA