W wielu agencjach dzień pracy wciąż zaczyna się od mozolnego przepisywania tych samych informacji z papierowych kartotek do arkuszy kalkulacyjnych. Klient zainteresowany kupnem mieszkania wypełnia formularz kontaktowy na stronie, agent sporządza własną notatkę w notesie, a kolejna osoba wprowadza te same dane do rejestru umów. W efekcie ta sama treść krąży w kilku miejscach, a ryzyko pomyłki rośnie z każdym kolejnym wpisem.