REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
W maju po raz pierwszy w historii w pierwszej dziesiątce najchętniej kupowanych samochodów osobowych w Chinach nie znalazło się ani jedno auto spalinowe – informują chińskie media. Udział pojazdów z napędem alternatywnym (NEV) w sprzedaży detalicznej aut osobowych osiągnął rekordowy poziom niemal 63 proc.
Producenci z Państwa Środka mocno atakują rynek nowych samochodów w Polsce. Jedną z przewag konkurencyjnych jest cena. W pół roku dystans cenowy chińczyków zwiększył się o 25 proc. – informuje „PB”.
Średnia różnica w cenie pomiędzy samochodem marki chińskiej (tzw. "chińczykiem"), a zbliżonym pod względem wielkości, napędu i wyposażenia modelem reprezentującym marki z państw tzw. tradycyjnej motoryzacji (Europa, USA, Japonia, Korea) wynosi już 25 tys. zł Tak wynika z najnowszej analizy Superauto.pl. W ten sposób mierzona przewaga konkurencyjna marek chińskich wzrosła w pół roku o ponad 5 tys. zł, czyli o 25%. Co więcej, ceny najdłużej obecnych na polskim rynku modeli chińskich aut spadły od końca 2024 roku średnio o 5%. Dominujący udział w ofercie chińczyków, wynoszący 59%, mają samochody kosztujące od 100 do 140 tys. zł. Z każdym rokiem zwiększa się jednak udział aut z wyższych półek cenowych.
Chińskie marki samochodowe błyskawicznie zwiększają udział w polskim rynku. W pierwszych pięciu miesiącach 2026 r. odpowiadały za ponad 12 proc. sprzedaży nowych aut osobowych, a w 2027 r. może to być już 20 proc. - informuje piątkowa „Rz”.
REKLAMA
Marka Chery, której globalnym ambasadorem został właśnie Robert Lewandowski, przebojem wdarła się na podium najchętniej kupowanych chińskich aut w Polsce, choć rok temu jeszcze nikt o niej nie słyszał – wynika z raportu Superauto.pl. Reklamowana przez Wojciecha Szczęsnego i jego żonę Omoda zajmuje drugą pozycję na liście najpopularniejszych samochodów chińskich w Polsce, a Jaecoo jest na miejscu piątym. Czy światowe gwiazdy futbolu rodem z Polski zdołają przekonać kierowców do chińskich aut? Ile trzeba zapłacić za modele reklamowane przez topowych piłkarzy?
Tesla został zdetronizowana już 2 lata temu. Czy chińskie auta elektryczne przejmą rynek w Polsce? Dlaczego najbardziej oporni są przedsiębiorcy?
Za dekadę chińskie auta będą najpopularniejsze w Europie - tak wskazało 47 proc. uczestników badania Santander Consumer Multirent. Trzy czwarte ankietowanych uważa, że chińskie pojazdy mogą być alternatywą dla mniej zamożnych, jednocześnie połowa uważa, że te auta szybciej tracą na wartości.
Chińskie auta świetnie się w Polsce sprzedają, bo są tanie, nowoczesne i mają atrakcyjne warunki gwarancji – wskazują eksperci. Kwestia danych zbieranych przez chińskie pojazdy jest tymczasem przedmiotem zainteresowania służb. Trwają też prace dotyczące ograniczenia ich wjazdu na teren jednostek i obiektów wojskowych.
REKLAMA
Samochody chińskich marek charakteryzują się zaawansowanymi technologiami - taki pogląd wyraziło 67 proc. uczestników badania przeprowadzonego na zlecenie Santander Consumer Multirent. Mniej badanych wysoko oceniło poziom bezpieczeństwa, jakości wykonania i ekologii - odpowiednio 39, 37 i 35 proc.
Chińskie auta nie bez powodu są znacznie tańsze od europejskich. Oczywiście chodzi tutaj przede wszystkim o zdobycie rynku, a najlepszym argumentem do tego jest przystępna cena. Dla nabywcy zresztą przyczyny są najmniej ważne, liczy się dobra cena.
Komisja Europejska podjęła decyzję o nałożeniu tymczasowych ceł na chińskie pojazdy elektryczne z powodu “nieuczciwego subsydiowania” przez chińskie firmy tego sektora. Subsydia te stanowią zagrożenie dla unijnych producentów. KE zwróciła się do władz ChRL w celu osiągnięcia porozumienia w tej kwestii. Jeśli negocjacje z Pekinem nie przyniosą rezultatów, tymczasowe cła wejdą w życie od 4 lipca.
REKLAMA