REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Nowa ustawa o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI) wejdzie w życie 1 stycznia 2027 r. 5 maja 2026 r. Rada Ministrów przyjęła projekt tej ustawy i skierowała do Sejmu. Wszystkie aktywa zgromadzone na OKI powyżej limitów (100 tys. zł i 25 tys. zł) miałby być objęte nowym podatkiem od wartości aktywów. Projekt ten nadal czeka na I czytanie w Sejmie.
Osobiste konta inwestycyjne (OKI) mają zacząć działać od 2027 r. Tak wynika z rządowego projektu ustawy procedowanej w Sejmie. Rankomat.pl policzył, jakie byłyby wyniki, gdyby OKI funkcjonowało teraz i właśnie kończył się rok. W przypadku przeciętnej lokaty największa oszczędność podatkowa (162 zł) dotyczyłaby wpłaty 25 000 zł. OKI byłoby bardziej opłacalne od zwykłej lokaty jeśli wpłacimy nie więcej niż ok. 107 000 zł. Natomiast dla inwestorów uzyskujących wysokie zyski OKI byłoby korzystniejsze od zwykłego konta maklerskiego niezależnie od kwoty. Przy zysku takim samym jak wzrost WIG (36%) wpłacając 100 000 zł można byłoby zaoszczędzić na podatku 6 694 zł, a przy 1 mln zł już 59 294 zł. Konto OKI przegrywa ze zwykłym kontem maklerskim tylko wtedy, gdy kwota przekracza limit 100 000 zł, a zysk jest niewielki lub inwestor poniósł stratę.
Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych. OKI ma być nowym, dobrowolnym sposobem oszczędzania i inwestowania dla osób fizycznych. Najważniejsza zachęta to zwolnienie z opodatkowania aktywów do 100 tys. zł, przy czym część typowo oszczędnościowa - m.in. środki pieniężne, lokaty i obligacje oszczędnościowe - ma korzystać z preferencji tylko do 25 tys. zł. Od nadwyżek ma być pobierany podatek od aktywów.
Rząd chce zachęcić Polaków do inwestowania, likwidując podatek Belki na Osobistych Kontach Inwestycyjnych. Problem w tym, że dla wielu osób największą barierą nie są dziś podatki, lecz – jak wskazuje najnowsze badanie firmy Tavex – brak potrzeby, wiedzy lub nadwyżek finansowych. Choć 60% z nas deklaruje posiadanie oszczędności, to co czwarty badany twierdzi, że nie ma potrzeby ich pomnażania, a niemal co piąty uważa swój kapitał za zbyt mały, by wejść na rynek. Czy w tej sytuacji nowa ulga podatkowa wystarczy, by obudzić w Polakach żyłkę inwestora, czy też problemem nie jest system, lecz nasza edukacja finansowa?
REKLAMA
Rząd przygotował projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI), które mają odmienić sposób oszczędzania i inwestowania w Polsce. Nowe rozwiązanie - przyjęte już przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów - ma nie tylko zachęcić obywateli do odkładania pieniędzy w bardziej efektywny sposób niż lokaty czy depozyty bankowe, ale także skierować miliardy złotych na rozwój przedsiębiorstw i innowacji.
Jest już projekt ustawy o osobistych kontach inwestycyjnych (OKI), które mają całkowicie odmienić sposób oszczędzania i inwestowania w Polsce. Nowe rozwiązanie - przyjęte już przez Komitet Ekonomiczny Rady Ministrów - ma nie tylko zachęcić obywateli do odkładania pieniędzy w bardziej efektywny sposób niż lokaty czy depozyty bankowe, ale także skierować miliardy złotych na rozwój przedsiębiorstw i innowacji. Jeśli projekt wejdzie w życie, Polacy zyskają dostęp do korzystnych ulg podatkowych i elastycznego narzędzia finansowego, które może wzmocnić zarówno ich portfele, jak i całą gospodarkę.
OKI jako Osobiste Konto Inwestycyjne to nowa propozycja Ministerstwa Finansów. Reklamuje je jako oszczędności nawet do 100 tys. zł i to bez podatku. Program ma być prosty i ogólnodostępny. Na czym miałoby polegać oszczędzanie na OKI?
REKLAMA
REKLAMA