Dodatek dopełniający w kwocie 2700 zł miesięcznie dostanie nowa grupa osób - MRPiPS potwierdziło prace

REKLAMA
REKLAMA
Osoby pobierające rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy od ZUS, u których orzeczono też niezdolność do samodzielnej egzystencji, mogą liczyć na nowy dodatek dopełniający - potwierdza to MRPiPS w odpowiedzi na pismo RPO. Projekt trafił już do Kancelarii Premiera, ale jego los zależy od zgody Ministra Finansów, bo Polska od lipca 2024 r. jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu.
- SKRÓT - CZEGO SIĘ DOWIESZ?
- Sprawa, o której pisaliśmy w czerwcu, nabiera tempa - dodatek dopełniający dla nowej grupy osób coraz bardziej realny
- Co już potwierdziło ministerstwo w sprawie dodatku dopełniającego?
- Dlaczego sprawa utknęła na razie w KPRM?
- To wciąż nie jest gotowa ustawa - ale MRPiPS chce wyraźnie rozszerzenia dodatku dopełniającego na nową grupę uprawnionych
- Dlaczego jest ryzyko, że pieniędzy zabraknie w budżecie i będzie problem z dodatkiem dopełniającym?
- Ile realnie zyskają renciści ZUS-owscy, jeśli ustawa zmieniająca zasady dodatku dopełniającego wejdzie w życie?
- Na co te pieniądze? RPO przywołuje międzynarodową konwencję
- Trzy warunki, które musi spełnić nierówne traktowanie, żeby było zgodne z konstytucją
- Co ministerstwo robi już teraz dla osób z niepełnosprawnościami? Resort chwali się w piśmie do RPO
- Co to oznacza dla uprawnionych do renty z tytułu niezdolności do pracy?
- Dodatek dopełniający dla rencistów ZUS - FAQ (pytania i odpowiedzi)
SKRÓT - CZEGO SIĘ DOWIESZ?
- MRPiPS oficjalnie potwierdziło, że trwają prace nad ustawą wprowadzającą dodatek dopełniający dla rencistów z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, niezdolnych też do samodzielnej egzystencji.
- Wniosek o wpis projektu do rządowego wykazu prac legislacyjnych złożono już dwukrotnie - pierwszy raz odroczono decyzję, czekając na analizę Ministerstwa Finansów i Gospodarki.
- Dalsze prace zależą od zgody Ministra Finansów na sfinansowanie kosztów z budżetu państwa.
- Polska jest objęta od lipca 2024 r. unijną procedurą nadmiernego deficytu, co ogranicza przestrzeń na nowe wydatki budżetowe.
- Obecnie dodatek dopełniający (do 2700 zł miesięcznie) przysługuje wyłącznie rencistom socjalnym - renciści z ZUS są z niego wykluczeni, mimo identycznego stanu zdrowia.
Sprawa, o której pisaliśmy w czerwcu, nabiera tempa - dodatek dopełniający dla nowej grupy osób coraz bardziej realny
W czerwcu 2026 r. informowaliśmy o interwencji Rzecznika Praw Obywatelskich w sprawie dodatku dopełniającego - świadczenia, które przysługuje wyłącznie rencistom socjalnym, czyli osobom niepełnosprawnym od dzieciństwa. Renciści z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, mimo że przez lata opłacali składki emerytalno-rentowe, nie mogli liczyć na analogiczne wsparcie - nawet jeśli ich stan zdrowia jest identyczny.
REKLAMA
REKLAMA
RPO w piśmie z 6 maja 2026 r. wskazał, że taka sytuacja może naruszać konstytucyjną zasadę równości. Teraz, 2 września 2026 r., na stronie RPO pojawiła się aktualizacja z odpowiedzią ministerstwa - i to właśnie ona zmienia obraz całej sprawy. W grę wchodzą niemałe pieniądze - obecnie dodatek dopełniający to ok. 2700 zł miesięcznie.
Co już potwierdziło ministerstwo w sprawie dodatku dopełniającego?
W piśmie podpisanym przez Małgorzatę Baranowską, Podsekretarz Stanu w MRPiPS, resort jednoznacznie potwierdza kierunek zmian.
"Potwierdzam zawartą w piśmie Rzecznika Praw Obywatelskich informację, że w Ministerstwie Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej zostały podjęte prace legislacyjne nad przygotowaniem ustawy wprowadzającej dodatek dopełniający dla osób pobierających rentę z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, u których orzeczono niezdolność do samodzielnej egzystencji" - czytamy w odpowiedzi resortu.
REKLAMA
To nie jest już tylko ogólnikowa deklaracja o prowadzonych analizach, jak wynikało z wcześniejszych odpowiedzi cytowanych przez RPO w czerwcu. Ministerstwo wskazuje konkretny etap procesu legislacyjnego - złożenie wniosku o wpis do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów.
Dlaczego sprawa utknęła na razie w KPRM?
Tu zaczyna się część, która tłumaczy, dlaczego na konkretne przepisy trzeba będzie jeszcze poczekać. Wniosek o wpis projektu do rządowego wykazu został złożony do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - ale Zespół do Spraw Programowania Prac Rządu odroczył podjęcie decyzji.
Powód? Zespół zażądał najpierw analizy całego systemu świadczeń socjalnych dla osób z niepełnosprawnościami, przygotowanej we współpracy z Ministerstwem Finansów i Gospodarki. Dopiero po otrzymaniu przez MRPiPS raportu przeglądu wydatków w tym obszarze, wniosek o wpis do wykazu złożono ponownie.
To wciąż nie jest gotowa ustawa - ale MRPiPS chce wyraźnie rozszerzenia dodatku dopełniającego na nową grupę uprawnionych
Warto jasno powiedzieć, czego ta informacja resortu jeszcze nie oznacza. Nie ma jeszcze projektu ustawy skierowanego do Sejmu. Nie ma konkretnej kwoty dodatku dla nowej grupy uprawnionych. Ale jeżeli będzie dokładnie w tej samej kwocie, to obecnie jest to ok. 2700 zł miesięcznie. Nie ma też daty wejścia przepisów w życie. Ministerstwo samo wskazuje warunek, od którego zależy dalszy bieg sprawy.
"Wpis projektu do Wykazu prac legislacyjnych i programowych Rady Ministrów i dalsze prace legislacyjne, uzależnione są od potwierdzenia przez Ministra Finansów i Gospodarki możliwości sfinansowania z budżetu państwa kosztów związanych z projektem" - czytamy w odpowiedzi resortu.
Zanim projekt trafi do Sejmu, musi najpierw przejść przez sito budżetowe. A to sito jest dziś wyjątkowo gęste, z uwagi na napięte finanse publiczne.
Dlaczego jest ryzyko, że pieniędzy zabraknie w budżecie i będzie problem z dodatkiem dopełniającym?
Ministerstwo wprost tłumaczy, skąd biorą się ograniczenia finansowe. Polska od lipca 2024 r. jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu - to formalny mechanizm nadzoru Komisji Europejskiej nad krajami, których deficyt budżetowy przekracza dopuszczalne progi.
"Minister Finansów i Gospodarki zwraca uwagę, że zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, od lipca 2024 r. Polska objęta jest procedurą nadmiernego deficytu. Oznacza to, że konieczne jest wdrożenie planu działań naprawczych zmierzających do konsolidacji finansów publicznych i obniżenia deficytu w kolejnych latach, co ograniczać będzie przestrzeń na ewentualne zwiększenia wydatków" - zastrzega MRPiPS.
To zdanie tłumaczy, dlaczego mimo jednoznacznej deklaracji politycznej o potrzebie zmiany przepisów, konkretny termin ich wejścia w życie pozostaje niewiadomą. Każdy nowy wydatek budżetowy w obecnej sytuacji fiskalnej Polski wymaga dodatkowej zgody Ministra Finansów.
Ile realnie zyskają renciści ZUS-owscy, jeśli ustawa zmieniająca zasady dodatku dopełniającego wejdzie w życie?
Przypomnijmy, o jakich kwotach mowa. Dziś dodatek dopełniający wynosi ok. 2700 zł miesięcznie i przysługuje wyłącznie rencistom socjalnym - łącznie z rentą socjalną daje to świadczenie sięgające blisko 5000 zł brutto miesięcznie.
Tymczasem renciści z tytułu całkowitej niezdolności do pracy, pobierający świadczenie z ZUS lub systemów mundurowych, dziś nie mają dostępu do żadnego dodatku - ich świadczenie to często ok. 2000 zł, mimo takiego samego stanu zdrowia i - w przeciwieństwie do rencistów socjalnych - mimo lat opłacania składek.
Gdyby nowa ustawa weszła w życie na analogicznych zasadach, różnica między tymi dwiema grupami mogłaby się znacząco zmniejszyć. Ministerstwo nie podaje jednak w swojej odpowiedzi konkretnej kwoty planowanej dla nowej grupy uprawnionych - to element, który dopiero powstanie w toku dalszych prac.
Na co te pieniądze? RPO przywołuje międzynarodową konwencję
Łatwo potraktować dodatek dopełniający jako abstrakcyjną kwotę na wyciągu bankowym. RPO w swoim piśmie przypomina jednak, po co faktycznie istnieje - i powołuje się przy tym na dokument, o którym mało kto pamięta, a dotyczy niepełnosprawnych: Konwencję ONZ o prawach osób niepełnosprawnych, ratyfikowaną przez Polskę w 2012 roku.
Zgodnie z art. 19 i 28 Konwencji, świadczenia pieniężne dla osób z niepełnosprawnościami mają umożliwiać niezależne życie i pełne włączenie w społeczeństwo - a nie tylko zapewniać minimum socjalne. RPO wskazuje konkretnie, na co takie środki powinny pozwalać (zgodnie z Konwencją):
- asystencję osobistą - czyli pomoc drugiej osoby w codziennych czynnościach,
- opiekę wytchnieniową dla rodzin sprawujących całodobową opiekę,
- urządzenia i wyroby medyczne oraz pomoce techniczne,
- indywidualny transport dostosowany do potrzeb osoby z niepełnosprawnością,
- usługi zdrowotne wykraczające poza podstawowy zakres NFZ.
To pokazuje, jak dużą różnicę robi w praktyce brak dostępu do dodatku. Renciście socjalnemu dodatkowe 2700 zł miesięcznie może umożliwić opłacenie takich świadczeń. Rencista z ZUS, mimo identycznego stanu zdrowia i realnych potrzeb, musi sobie radzić bez tego wsparcia - mimo że przez lata odprowadzał składki, które miały go w takich sytuacjach chronić.
Trzy warunki, które musi spełnić nierówne traktowanie, żeby było zgodne z konstytucją
RPO nie opiera swojego stanowiska wyłącznie na poczuciu niesprawiedliwości. W piśmie do ministerstwa powołuje się na konkretne orzecznictwo Trybunału Konstytucyjnego, które precyzyjnie określa, kiedy różnicowanie sytuacji obywateli jest dopuszczalne, a kiedy narusza konstytucyjną zasadę równości.
Zgodnie z tym orzecznictwem, odstąpienie od zasady równości jest dopuszczalne tylko wtedy, gdy spełnione są łącznie trzy warunki:
- Zróżnicowanie jest racjonalnie uzasadnione z uwagi na cel przepisów (ma tzw. charakter relewantny).
- Jest proporcjonalne - waga interesu, któremu ma służyć różnicowanie, pozostaje w odpowiedniej proporcji do interesów naruszanych u drugiej grupy.
- Ma podstawę w wartościach lub zasadach konstytucyjnych, które uzasadniają odmienne traktowanie podobnych podmiotów.
Biuro Legislacyjne Kancelarii Senatu, opiniując projekt ustawy jeszcze w październiku 2024 roku, oceniło, że żaden z tych trzech warunków nie został w uzasadnieniu projektu wykazany. Innymi słowy - zdaniem prawników Senatu już na etapie tworzenia przepisów było wiadomo, że mogą one nie przejść testu zgodności z Konstytucją. Rok później RPO doszedł do identycznego wniosku, powołując się dodatkowo na wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 21 października 2014 r. (sygn. akt K 38/13).
To pokazuje, że problem nierówności w dodatku dopełniającym nie jest nowym odkryciem - był sygnalizowany, zanim ustawa w ogóle weszła w życie.
Co ministerstwo robi już teraz dla osób z niepełnosprawnościami? Resort chwali się w piśmie do RPO
W odpowiedzi na pismo RPO resort przypomina o dwóch innych inicjatywach, które prowadził. Pierwsza to świadczenie wspierające, obowiązujące od 1 stycznia 2024 r. Przysługuje osobom pełnoletnim z decyzją ustalającą poziom potrzeby wsparcia na poziomie od 70 do 100 punktów w specjalnej skali. Jego celem jest pokrycie części wydatków związanych ze szczególnymi potrzebami życiowymi osób z niepełnosprawnościami. Druga inicjatywa to asystencja osobista osób z niepełnosprawnościami.
Obie inicjatywy pokazują, że resort prowadzi równolegle kilka ścieżek wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami - ale żadna z nich bezpośrednio nie rozwiązuje problemu opisanego przez RPO, czyli nierówności w dostępie do dodatku dopełniającego.
Co to oznacza dla uprawnionych do renty z tytułu niezdolności do pracy?
Jeśli jesteś osobą z orzeczoną całkowitą niezdolnością do pracy i niezdolnością do samodzielnej egzystencji, a pobierasz rentę z ZUS lub z systemu mundurowego - ta sprawa dotyczy właśnie ciebie. Na razie nie możesz jeszcze złożyć wniosku o dodatek dopełniający, bo przepisy go nie przewidują. Ale kierunek zmian został już oficjalnie potwierdzony przez ministerstwo, co jest istotnym krokiem naprzód w porównaniu z sytuacją sprzed kilku miesięcy.
Najważniejsze jest teraz to, czy Minister Finansów i Gospodarki zgodzi się na sfinansowanie projektu z budżetu państwa. Dopóki to się nie stanie, projekt nie trafi nawet do oficjalnego wykazu prac legislacyjnych rządu - a co dopiero do Sejmu. Warto śledzić dalsze komunikaty RPO i MRPiPS, bo kolejna aktualizacja może przynieść informację o konkretnym harmonogramie prac albo - w gorszym scenariuszu - o kolejnym odroczeniu decyzji.
Dodatek dopełniający dla rencistów ZUS - FAQ (pytania i odpowiedzi)
Czy renciści z tytułu niezdolności do pracy dostaną dodatek dopełniający?
MRPiPS potwierdziło, że trwają prace legislacyjne nad taką ustawą, ale projekt nie ma jeszcze konkretnego kształtu ani daty wejścia w życie.
Kiedy wejdą w życie nowe przepisy?
Nie wiadomo. Dalsze prace zależą od zgody Ministra Finansów i Gospodarki na sfinansowanie kosztów z budżetu państwa.
Dlaczego decyzja się opóźnia?
Zespół do Spraw Programowania Prac Rządu odroczył wpis projektu do wykazu prac legislacyjnych, czekając na analizę systemu świadczeń dla osób z niepełnosprawnościami przygotowaną przez Ministerstwo Finansów i Gospodarki.
Dlaczego brakuje pieniędzy na ten dodatek i resort finansów musi dać zgodę?
Polska od lipca 2024 r. jest objęta unijną procedurą nadmiernego deficytu, co zobowiązuje rząd do ograniczania nowych wydatków budżetowych.
Ile wynosi dziś dodatek dopełniający dla rencistów socjalnych?
Ok. 2700 zł miesięcznie, co łącznie z rentą socjalną daje świadczenie sięgające blisko 5000 zł brutto.
Czy renciści z ZUS mogą już składać wnioski o dodatek?
Nie. Obecne przepisy nie przewidują takiej możliwości dla osób pobierających rentę z tytułu niezdolności do pracy z ZUS lub systemów mundurowych.
Czy RPO może zmusić rząd do szybszego działania?
Nie bezpośrednio. RPO może wskazywać na ryzyko naruszenia konstytucyjnej zasady równości i monitorować postępy prac, ale ostateczna decyzja należy do rządu i parlamentu.
Źródło: Biuro Rzecznika Praw Obywatelskich
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



