REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

RAPORT: Deregulacja w Polsce, Włoszech, Szwecji i Wlk. Brytanii

© taxiberlin - Fotolia.com
© taxiberlin - Fotolia.com
Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Prawnicy, przewodnicy turystyczni i taksówkarze - to zawody, w dostępie do których istotnych zmian chce dokonać minister sprawiedliwości Jarosław Gowin. Kraje europejskie w różny sposób uregulowały dostęp do nich - w żadnym nie jest on nieograniczony.

W Polsce jeszcze niedawno władze miast wyznaczały - według swego uznania - limity licencji wydawanych taksówkarzom. Ten wymóg niedawno został uchylony i - jak mówił minister Gowin - teraz jedyną, realną zaporą przed dostępem do tego zawodu jest egzamin ze znajomości miasta - stąd pomysł jego likwidacji.

REKLAMA

Od lat po drogach polskich miast jeżdżą też quasi-taksówki pod nazwą "przewóz osób". Nie mają kas fiskalnych ani taksometrów (obowiązkowych dla taksówkarzy), nie mogą wprawdzie wjeżdżać w niektóre strefy miasta (starówki, buspasy), ale funkcjonują na rynku bez większych przeszkód.

Gowin uważa, że wolny rynek i właściwie zrównanie aut z szyldem "taxi" z innymi, które go nie mają, zwiększy konkurencję cenową między przewoźnikami. Sam często powtarza, że każdy ma prawo podróżować z taksówkarzami zrzeszonymi w korporacji, albo - tak jak on - wybrać takiego, który zaoferuje najlepszą cenę.

Taksówkarze protestują - zapowiedzieli nawet, że protest będą kontynuować w czasie Euro2012.

REKLAMA

Taksówkarze londyńscy (tzw. cabbies) muszą przyswoić sobie szczegółową wiedzę o rozmieszczeniu ulic, najważniejszych miejscach, dojazdach, atrakcjach turystycznych itd. (tzw. Knowledge). Mało komu udaje się zdać egzamin za pierwszym podejściem - na ogół zajmuje to cztery lata (dwa lata w przypadku taksówkarzy obsługujących przedmieścia Londynu).

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W Wlk. Brytanii można też zamówić usługi przewozowe w firmach nietaksówkarskich zwanymi minicabs, zwykle obejmujące dowóz lub odbiór z lotniska, dowiezienie kogoś do określonego miejsca ,zamówione z góry. Kierowcy minicabów są zwykle dorywczymi pracownikami świadczącymi usługi własnym samochodem. Minicabs nie mają licznika, cenę ustala się przy rezerwacji.

We Włoszech trwa od kilku miesięcy bój o deregulację, która dotyczy m.in. taksówkarzy. Taksówkarze protestowali najostrzej przeciw decyzji rządu Mario Montiego o zliberalizowaniu tego zawodu, co tłumaczone jest pobudzaniem wzrostu gospodarczego. Nie zgadzają się na rządowy projekt ustawy, przewidujący zwiększenie liczby taksówek w całym kraju i wolny dostęp do licencji. Ostatecznie po fali protestów, strajków i blokad rząd wycofał się z takiego rozwiązania, pozostawiając inicjatywę władzom poszczególnych miast, które mają decydować o tym, czy potrzebna jest większa liczba taksówek.

Wyjątkowo gwałtowne protesty taksówkarzy z całego kraju, którzy kilkakrotnie dokonali "najazdu" na Rzym, tłumaczy się także tym, że wielu z nich w ostatnich latach, gdy dostęp do wykonywania tego zawodu był bardzo ograniczony, kupiło licencję na czarnym rynku, płacąc za nią nawet po ponad 100 tysięcy euro. Włoscy taksówkarze mają fatalną prasę i opinię wśród obywateli jako najbardziej zamknięta grupa zawodowa czy wręcz "kasta" - jak napisał niedawno tygodnik "L'Espresso". Usługi rzymskich szoferów uznano w jednym z rankingów za najgorsze w Europie. Jeszcze większą irytację wzbudziły w ostatnim czasie informacje o tym, że w Wiecznym Mieście wywalczyli oni podwyżki taryf o ponad 10 procent.

W Szwecji deregulacja zawodu taksówkarza nastąpiła w latach 90. Nie istnieje liczbowe ograniczenie liczby osób wykonujących ten zawód na danym terenie. Osoba pracująca jako taksówkarz nie musi być zrzeszona w korporacji. Ceny usług taksówkowych są uwolnione. Przepisy określają natomiast, w jaki sposób cena usługi ma być oznaczona na taksówce.

Jednak wciąż istnieje szereg wymogów, jakie musi spełnić kierowca, aby móc prowadzić taksówkę. W tym znaczeniu zawód ten wciąż jest regulowany. Aby zostać taksówkarzem trzeba m.in. mieć ukończone 21 lat, przynajmniej od dwóch lat posiadać prawo jazdy kategorii B, przejść badania lekarskie oraz zdać teoretyczny i praktyczny egzamin przed urzędem państwowym odpowiedzialnym za transport. Testy obejmują m.in. zagadnienia dotyczące orientacji w terenie czy bezpieczeństwa. Duże firmy taksówkowe często wprowadzają własne dodatkowe wymogi. Za przewożenie pasażerów taksówką bez legitymacji grozi grzywna lub kara do 6 miesięcy więzienia.

* * *

Rynek usług prawnych w Polsce - w opinii samego Gowina - już jest w zasadniczej części uwolniony. Kilka lat temu zmieniono przepisy, w myśl których państwo zyskało udział w procesie naboru na aplikacje adwokacką i radcowską. Poziom trudności egzaminów aplikacyjnych jest określany jako taki, który nie nastręcza nadmiernych kłopotów chętnym do jej odbycia.

Oprócz tego w resorcie sprawiedliwości rozważa się, czy przynależność do samorządu prawniczego musi pozostać obligatoryjna, czy też można od tego odstąpić. Plany te krytykują samorządy adwokacki i radcowski wskazując, że obowiązek przynależności do nich gwarantuje klientom należyty poziom usług i poziom etyczny prawników.

Niezależnie od tego, w niedługim czasie powstać może nowa prawnicza grupa zawodowa - doradców prawnych, którzy mieliby móc udzielać porad prawnych i występować przed sądami rejonowymi w drobniejszych sprawach (co dziś zarezerwowane jest dla adwokatów i radców). Te plany od dawna krytykują korporacje prawnicze wskazując, że doradcy nie poniosą odpowiedzialności dyscyplinarnej za wyrządzenie klientowi szkody.

W Wielkiej Brytanii zawody prawnicze należą do bardzo konkurencyjnych i elitarnych. Zasadniczo prawnicy dzielą się na tych, którzy reprezentują strony w sądach (barristers) oraz doradców prawnych (solicitors) zajmujących się transakcjami.

Dostęp do zawodów sądowniczych regulują tzw. Inns of Court - niezależne towarzystwa (korporacje) odpowiedzialne za szkolenie, dyscyplinę i przyjęcia. W praktyce dużą rolę często odgrywają towarzyskie koneksje.

By zostać prawnikiem transakcyjnym, należy po studiach ukończyć roczny kurs praktyki prawnej (Legal Practice Court), a następnie przez dwa lata szkolić się w firmie prawniczej. Elementem szkolenia jest kurs kwalifikacji zawodowych (Professional Skills Course) pozwalający specjalizować się.

Włoski premier Monti zapowiadając wielki pakiet liberalizacji - w tym także tzw. wolnych zawodów - mówił o konieczności "rozbrojenia korporacji". W przyjętym przez parlament pakiecie jest także decyzja o zniesieniu obowiązujących dziś minimalnych opłat za usługi adwokackie, co oznacza zwiększenie konkurencyjności w tej grupie zawodowej. Przewiduje się, że w rezultacie może powstać wiele nowych kancelarii adwokackich, które świadczyć będą usługi za mniejsze sumy. Decyzja gabinetu również wywołała protesty adwokatów.

W Szwecji profesja adwokata jest jednym z 91 zawodów regulowanych. Tytuł adwokata jest prawnie chroniony, posługiwać się nim może tylko osoba, która jest członkiem korporacji adwokackiej. Aby zostać przyjętym w jej poczet, trzeba ukończyć studia prawnicze, przejść kilkudniowy kurs, zdać ustny egzamin adwokacki oraz mieć przynajmniej trzyletnią praktykę w kancelarii prawnej (poprzednio obowiązywał wymóg 5 lat doświadczenia).

Prowadzony przez korporację adwokacką kurs przygotowujący do egzaminu organizowany jest kilka razy w roku, w zależności od zainteresowania. Jest płatny, kosztuje ok. 50 tys. koron, pokrywa go najczęściej kancelaria prawnicza, w której zdobywa doświadczenie przyszły adwokat. Płatny jest także egzamin, kosztuje ok. 5 tys. koron. Korporacja adwokacka wymaga od kandydatów m.in. stabilnej sytuacji finansowej.

Od 2000 do 2012 roku liczba adwokatów w Szwecji wzrosła o 40 proc. W 2012 roku jest ich ponad 5 tys.

* * *

W przypadku pilotów wycieczek oraz przewodników turystycznych miejskich i terenowych zaproponowana przez resort sprawiedliwości deregulacja ma polegać na zniesieniu wymogu ukończenia szkolenia oraz zdania egzaminu końcowego. Minister Gowin wielokrotnie przywoływał przykład pewnego profesora Uniwersytetu Jagiellońskiego, który został ukarany mandatem za to, że oprowadzał po Krakowie swych zagranicznych gości.

"Przewodnicy turystyczni powinni być kompetentni, bo inaczej nie ma to sensu. Po co wycieczkę ma oprowadzać po mieście lub jakimś terenie ktoś, kto nic albo niewiele o nim wie? Może powinniśmy też dopuścić do tego, żeby wycieczki zagraniczne oprowadzała osoba, która nie zna języków obcych? To grozi kompromitacją i obniżeniem jakości usług" - obawia się Polska Izby Turystyki.

Przewodnicy są też zaniepokojeni umieszczeniem na liście zawodów przeznaczonych do deregulacji przewodników turystycznych górskich. W przypadku tych pierwszych, deregulacja ma polegać na zniesieniu wymogu wyższego wykształcenia. W przypadku przewodników górskich międzynarodowych zniesiony ma być także wymóg ukończenia kursu i zdania egzaminu oraz przedstawiania zaświadczeń. Wystarczyć ma międzynarodowy uznawany w Polsce certyfikat.

Brytyjskie prawo stanowi, że przewodnik turystyczny to zawód regulowany. Kursy i egzaminy na przewodników aprobuje i ocenia Instytut Przewodnictwa Turystycznego (Institute of Tourist Guiding), choć organizują je różne uczelnie i regionalne organizacje turystyczne w pełnym i niepełnym wymiarze godzin. Kursy trwają zwykle ok. 20 tygodni, choć są także dwuletnie.

Zawodowi przewodnicy mają zwykle jedną z trzech kwalifikacji: żółta odznaka uprawnia ich do oprowadzania gości po stałym miejscu, np. galerii, posiadłości wiejskich, zielona odznaka daje uprawnienia do pracy w zabytkowych centrach miast, prezentacji, oprowadzania po zabytkowych miejscach itd., wreszcie błękitna odznaka to najwyższa kwalifikacja obejmująca wszystkie aspekty pracy przewodnika z grupami.

W niektórych miejscach, takich jak np. Opactwo Westminsterskie czy katedra w Yorku, dopuszcza się tylko przewodników z błękitną odznaką. Kursy na przewodników z błękitną odznaką organizowane są w Londynie raz w roku, a poza metropolią rzadziej, gdy jest na zapotrzebowanie.

Przewodnicy pracują zwykle na własnym rozrachunku, świadcząc usługi np. dla agencji turystycznych, touroperatorów, właścicieli zabytkowych miejsc itd., często w charakterze dorywczym np. w czasie letnich wakacji.

We Włoszech bardzo trudno otrzymać licencję przewodnika turystycznego i w tej dziedzinie nie wprowadzono żadnych deregulacji. Licencje wydają władze miast po sprawdzeniu kwalifikacji i przygotowania kandydatów, od których oczekuje się również znajomości języków obcych. Jednocześnie między innymi w Rzymie od lat prowadzona jest - zupełnie bezskuteczna - walka z masowym zjawiskiem nielegalnych, a więc pracujących bez licencji i zarabiających na czarno, przewodników, którzy oferują swoje usługi w miejscach obleganych przez turystów, na przykład w Watykanie i przy Koloseum.

W Szwecji zawód przewodnika nie jest regulowany ani w żaden sposób chroniony prawem. Żadna kara nie grozi osobie wykonującej ten zawód bez odpowiedniego przygotowania.

Przewodnicy w Szwecji sami stworzyli jednak organizację zawodową SveGuide, która zrzesza szwedzkich przewodników, przeprowadza kursy, egzaminuje oraz wydaje własne licencje. Aby zostać wykwalifikowanym przewodnikiem SveGuide, trzeba mieć minimum wykształcenie średnie, zdać egzamin teoretyczny oraz praktyczny, często w języku obcym, po odbyciu minimum 200 godzin zajęć. SveGuide ma własny kodeks etyczny.

Wszystkie zmiany prawa w jednym miejscu > www.zmianyprawa.infor.pl

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code
Infor.pl
To podatnik musi prawidłowo rozliczyć podatek, nawet jeśli płatnik nie wpłacił zaliczek i wykazał w PIT-11 nieprawdziwe kwoty

Czy za zaliczkę pobraną od umowy zlecenia i nie wpłaconą do urzędu skarbowego odpowiada podatnik, czy płatnik? Jak rozliczyć podatek, jeśli w PIT-11 wykazano nieprawdziwe kwoty? Na te pytania odpowiedzi udzielił Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej.

Inflacja w Polsce znów rośnie: GUS podał w piątek 31 lipca najnowsze dane. Ile wynosi i o ile wzrosły ceny w ciągu miesiąca

Niespodzianki nie było. Tylko na krótko w czerwcu inflacja w Polsce spadła do poziomu 2,5 proc., osiągając cel zakładany przez NBP. W lipcu już tak dobrze nie było i tylko w miesiąc ceny towarów i usług wzrosły o 0,8 proc. To sprawiło, że obecnie wskaźnik roczny inflacji wynosi 3 procent.

Posiadanie telefonu w czasie egzaminu to za mało. Nie może dyskwalifikować zdającego

Znalezienie telefonu przy osobie zdającej egzamin może stać się dla niej źródłem problemów. Jednak czy konsekwencje, które poniesie w związku taką sytuacją mogą obejmować wykluczenie z udziału w egzaminie i zakaz przystąpienia do niego w przyszłości?

Publikujesz zdjęcia dziecka w internecie? Prezes UODO ostrzega przed deepfake'ami i kradzieżą tożsamości [Gość INFOR.PL]

Pierwszy medal, świadectwo z czerwonym paskiem, zwycięstwo w zawodach czy udany występ na szkolnej akademii. Duma rodziców jest zrozumiała. Coraz częściej jednak radość z sukcesów dzieci kończy się publikacją zdjęć w mediach społecznościowych. Problem w tym, że raz opublikowany wizerunek zostaje w internecie na zawsze, a jego dalszego wykorzystania nikt nie jest w stanie kontrolować.

REKLAMA

Sieci handlowe ruszają za Polakami na wakacje. Nie chodzi tylko o kurorty – ta walka o portfele klientów dzieje się także tam, gdzie wielu spędzi urlop po cichu

Morze, góry, Mazury, ale także własny ogród i mieszkanie – dla sieci handlowych każdy wakacyjny scenariusz Polaków oznacza nową okazję do sprzedaży. Detaliści otwierają sezonowe punkty w najpopularniejszych kurortach, inwestują w dodatkowe miejsca sprzedaży i szukają sposobów, by dotrzeć do klientów, którzy zamiast wyjazdu wybiorą urlop w domu. Skala tej rywalizacji jest większa, niż mogłoby się wydawać: światowy rynek sezonowych sklepów jest wart już niemal 15 mld dolarów, a kluczowe pytanie brzmi: jak sieci radzą sobie z nagłym wzrostem sprzedaży, brakami pracowników i oczekiwaniami klientów, którzy nawet na wakacjach nie rezygnują z wygody?

Skarbówka zdecydowała w sprawie przelewów od brata na konto siostry. Pieniądze z emerytury mamy wyglądały jak darowizna, ale podatku jednak nie będzie

Comiesięczne przelewy od członka rodziny na własne konto mogą wzbudzić pytania, szczególnie gdy dotyczą regularnie wpływających kwot. Wiele osób zastanawia się wtedy, czy takie pieniądze trzeba zgłaszać skarbówce jako darowiznę i czy fiskus może uznać je za przysporzenie majątkowe podlegające podatkowi od spadków i darowizn. Najnowsza interpretacja Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej pokazuje jednak, że sam fakt pojawienia się pieniędzy na rachunku nie oznacza jeszcze, że doszło do darowizny.

Właściciele hoteli cieszą się z dobrej koniunktury w wakacje. Spłacają długi, ale już martwią się, co będzie jesienią

Branża HoReCa- hotele, restauracje, katering - notuje wyraźną poprawę płynności finansowej, wkraczając w sezon letni z bagażem długów lżejszym o miliony złotych. Nim jednak upora się z całkowitą ich spłatą, pojawić się mogą nowe - już jesienią. Właściciele hoteli i restauracji martią się bowiem rosnącymi kosztami działalności.

Zamożność nie wyklucza długów. Coraz więcej Polaków bankrutuje, rośnie ryzyko i straty wierzycieli

Upadłość konsumencką w Polsce czyli tak zwane prywatne bankructwo ogłasza w Polsce coraz więcej osób. I to mimo, iż ogólnie stajemy się coraz bardziej zamożniejszym społeczeństwem. Najbardziej tracą na tym wierzyciele, którzy pozostają bez możliwości wyegzekwowania długu. Ale też i sami często są sobie winni, bo często z chęci wygórowanego zysku idą na ryzyko graniczące z brawurą.

REKLAMA

Prezes ZNP: Nauczyciele odchodzą z zawodu, jeśli tylko mogą

Nauczyciele już teraz odchodzą z zawodu, jeśli mają taką możliwość - powiedział PAP prezes ZNP Sławomir Broniarz pytany o kryzys demograficzny. Dodał, że trzeba dyskutować m.in. o tym, co zrobić, aby przyszli nauczyciele mogli uczyć w jednej szkole, a nie w jednym powiecie.

Od 2 sierpnia wchodzą nowe przepisy AI Act. Wielu przedsiębiorców może nie wiedzieć, że dotyczą także ich

Już za chwilę tysiące firm będą musiały sprawdzić, czy korzystają ze sztucznej inteligencji zgodnie z nowymi przepisami. Problem w tym, że wiele organizacji nawet nie zdaje sobie sprawy, jak szeroko AI działa dziś w ich codziennych procesach. Od 2 sierpnia zacznie obowiązywać kolejna część AI Act, a opublikowane przez Komisję Europejską wytyczne pokazują, że obowiązki obejmują nie tylko twórców technologii, ale także przedsiębiorstwa wykorzystujące AI. Co dokładnie się zmieni i od czego warto zacząć?

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA