REKLAMA
Zarejestruj się
Testament audiowizualny ma ułatwić przekazanie majątku. Nowe rozwiązanie ma zarówno swoich zwolenników, jak i przeciwników. Nie brakuje głosów, iż w dobie sztucznej inteligencji łatwo o sfałszowanie ostatniej woli spadkodawcy. Na jakim etapie są obecnie prace nad nowymi przepisami?
Dla osób z niepełnosprawnością zderzenie z systemem często zaczyna się dopiero po decyzji z ZUS. Wtedy okazuje się, że to samo państwo potrafi zupełnie inaczej ocenić tę samą sytuację zdrowotną. Jedna instytucja widzi ograniczenia i potrzebę wsparcia, a druga na podstawie tych samych dokumentów stwierdza zdolność do pracy i brak podstaw do wypłat. Skąd biorą się te sprzeczne decyzje, kto na nich traci najwięcej i dlaczego w 2026 roku problem dotyka coraz większej grupy osób?
Ministerstwo Finansów i Krajowa Administracja Skarbowa informują, że od 7 stycznia 2026 r. rozpocznie się cykl szkoleń dotyczących Krajowego Systemu e-Faktur: „Środy z KSeF - KSeF w pigułce”. Zaś 24 stycznia 2026 r. (sobota) w godzinach 9.00 – 15.00 urzędy skarbowe w całej Polsce zorganizują dzień otwarty dotyczący obowiązkowego modelu KSeF, który ma ruszyć 1 lutego br.
Dla wielu osób uzyskanie lekkiego stopnia niepełnosprawności kończy się tym samym pytaniem: skoro komisja potwierdziła problemy zdrowotne, to dlaczego nie ma pieniędzy? W praktyce odpowiedź nie jest zero-jedynkowa. Choć lekki stopień rzadko oznacza stałe świadczenia finansowe, nie oznacza całkowitego braku wsparcia. Sprawdzamy, jakie formy pomocy faktycznie przysługują w 2026 roku, gdzie kończy się rola orzeczenia, a gdzie zaczynają się inne systemy wsparcia.
REKLAMA
Do Sejmu RP napływają kolejne interpelacje poselskie alarmujące o poważnych słabościach Krajowego Systemu e-Faktur. Politycy i eksperci ostrzegają, że uruchomienie KSeF w obecnym kształcie i w planowanym terminie może sparaliżować rozliczenia firm i narazić podatników na realne sankcje. Zarzuty dotyczą m.in. fundamentalnych elementów systemu i przygotowania przedsiębiorców do nowych obowiązków.
Sędziowie wiele lat temu naprawdę uznali, że darmowa praca staruszka machającego łopatą ze śniegiem na rzecz np. Warszawy jest zgodna z Konstytucją "bo jest to polska "mieszczańska" tradycja". Tradycja została uznana przez sędziów za .. źródło prawa. Aby się uwolnić od tego obowiązku trzeba wysłać zawiadomienie o niemożności odśnieżenia chodnika gminy. I tu zaczyna się absurd. Kobieta w ciąży zawiadamia, że nie będzie machała łopatą, gmina Warszawa zrobi to za nią. Ale następnie kobieta w ciąży musi następnie ZAPŁACIĆ gminie Warszawa na odśnieżenie chodnika należącego do Warszawy przez służby Warszawy.
Wezwanie na komisję ds. niepełnosprawności to dla wielu osób jeden z najbardziej stresujących momentów w całym procesie. Kilkanaście minut rozmowy, kilka pytań lekarza i decyzja, która decyduje o pieniądzach, ulgach i prawach na lata. W 2026 roku zasady formalnie się nie zmieniły, ale strach pozostał ten sam. Sprawdź, o co naprawdę pyta lekarz orzecznik i jak nie stracić szansy już na starcie.
Przypominam artykuł z 2023 r. o absurdalnym obowiązku odśnieżania chodników gmin i miast przez prywatne osoby. Mieszkańcy muszą to robić, gdy ich posesja sąsiaduje z chodnikiem publicznym. Nikt nie potrafi wyjaśnić dlaczego ktoś ma za darmo wykonywać tą pracę. Zwłaszcza, że przepisy nie przewidują zwolnienia z tej darmowej pracy na rzecz bogatej Warszawy, Wrocławia czy Poznania osób chorych, starszych, niepełnosprawnych. Osoby te mogą zawiadomić gminę, że nie odśnieżą jej chodnika. Wtedy gmina odśnieża i ... żąda zapłaty (według przepisów) za swoją pracę. Naprawdę tak stanowi prawo.
REKLAMA
Ze względu na trudne warunki atmosferyczne i komunikacyjne, które aktualnie panują w wielu częściach kraju – w 2026 r., pierwsze szkoły, zdecydowały się już na odwołanie z tego powodu zajęć lekcyjnych. „Chcemy w ten sposób zadbać o bezpieczeństwo uczniów” – ogłosiła dyrektorka jednej ze szkół w województwie pomorskim. W jakich okolicznościach – zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami – szkoła może zostać zamknięta z powodu niskich temperatur lub intensywnych opadów śniegu?
Zanim w progu stanie kapłan, wcześniej rozlega się pukanie. To ministranci anonsują wizytę duszpasterską, zapowiadając przyjście księdza chodzącego po kolędzie. Od lat z tą rolą wiąże się niepisany zwyczaj drobnego wynagrodzenia. Kilka, kilkanaście, czasem kilkadziesiąt złotych od rodziny. Coraz częściej jednak pojawia się pytanie, czy taka forma „kieszonkowego” ma jeszcze rację bytu. Jedna z parafii postanowiła ją zlikwidować.
REKLAMA