REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Uprowadzenie rodzicielskie dziecka do Polski – case study

Uprowadzenie rodzicielskie dziecka do Polski – case study
Uprowadzenie rodzicielskie dziecka do Polski – case study

REKLAMA

REKLAMA

Polka wywozi do Polski własne małoletnie dziecko bez zgody i wiedzy byłego partnera (cudzoziemca i ojca dziecka), któremu sąd rodzinny za granicą powierzył kontakty z dzieckiem. Co może w tej sytuacji zrobić ojciec dziecka?
rozwiń >

Radca prawny Kazimierz Jakub Gładkowski wyjaśnia w niniejszym artykule zasady sporu prawnego przed polskim sądem rodzinnym polskiej obywatelki z obcokrajowcem (ojcem) o wydanie dziecka z nieformalnego związku, a w szczególności:

REKLAMA

REKLAMA

  • jak się bronić przed sądownym przymusowym oddaniem dziecka w sprawie cywilnej toczącej się z wniosku obcokrajowca przed polskim Sądem Rodzinnym; jakie są prawa i obowiązki rodziców – uczestników transgranicznych spraw cywilnych;
  • jakie są zagrożenia i konsekwencje prawne dla stron byłego związku w świetle polskiego prawa rodzinnego, karnego, Konwencji Haskiej dotyczących cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę i innych przepisów transgranicznych w sprawach przed polskim sądem cywilnym o wydanie dziecka?

Wolne związki Polaków i obcokrajowców

Coraz częściej spotykane związki mieszane Polaków z obcokrajowcami przysparzają więcej problemów prawnych niż ma to miejsce w związkach jednorodnych. Dlaczego? Najczęściej w takich sprawach podstawą faktyczną sądowo dochodzonych roszczeń i zgłaszanych zarzutów procesowych jest tzw. związek wolny, czyli w żaden sposób niesformalizowany. Komplikuje to postępowanie dowodowe a strony sporu prawnego nie mogą korzystać z praw i obowiązków wynikających z prawnych regulacji małżeńskich.

Kolejną przyczyną jest fakt, że pomiędzy byłymi partnerami istnieją często poważne różnice kulturowe potrafiące zaognić konflikt rodzinny do tego stopnia, że już na wstępnym etapie transgranicznej sprawy cywilnej konieczne są tzw. wpadkowe sądowe decyzje zabezpieczające stan prawny i faktyczny sprawy (np. ustalenie pobytu uczestnika postępowania; wizja lokalna kuratora sądowego w miejscu zamieszkania strony postępowania, zakaz wyjazdu za granicę itp.) co również nie ułatwia prawnego uregulowania takiego sporu, np. w trybie polubownym. Dodatkowo sprawę komplikuje podwójne obywatelstwo dziecka, ponieważ w świetle prawa polskiego, dziecko pochodzące z rodzica posiadającego obywatelstwo polskie, jest uznawane za Polaka.

Fakt, jak trudne pod względem prawnym mogą być rozpoznawane przez polskie sądy cywilne transgraniczne sprawy rodzinne, może zobrazować przykład sprawy o wydanie dziecka, w której Polka, wbrew uprzedniej decyzji rodzinnego sądu w Anglii, wywozi do Polski własne małoletnie dziecko, które dotychczas mieszkało za granicą, przy czym wywiezienie do Polski następuje w warunkach bez wiedzy i zgody swojego byłego partnera posiadającego podwójne obywatelstwo (np. brytyjskie i dodatkowo jednego z krajów arabskich), a któremu sąd brytyjski przyznał wyłączne prawo kontaktów z dzieckiem. Sytuację zwykle komplikuje narastająca niechęć i konflikt rodziców - byłych partnerów, który to konflikt skupia się na dziecku w kontekście religijno-kulturowym środowiska, z którego wywodzą się byli partnerzy (konflikt kultury katolickiej i muzułmańskiej). Z kolei, szanse procesowe stron sporu o wydanie dziecka równoważy zwykle, z jednej strony, znacznie wyższy status majątkowy cudzoziemca. Za drugą stroną konfliktu często przemawia jednak etos macierzyństwa, który nakazywałby pozostawienie dziecka przy matce, pomimo faktu, że rodzime środowisko Polski, byłoby dla dziecka czymś całkowicie nowym.

REKLAMA

Polecamy: INFORLEX Ekspert

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Sąd ocenia sprawę na podstawie nie tylko polskiego Kodeksu Rodzinnego i Opiekuńczego

W transgranicznych sprawach rodzinnych rozpoznawanych przed polskim sądem rodzinnym stosuje się nie tylko skomplikowany system prawa polskiego ale również przepisy międzynarodowe, jak i regulacje prawne państwa pochodzenia drugiego partnera tj. obcokrajowca. Sytuacje prawne spraw o wydanie małoletniego dziecka, często będące ogromnym dramatem dla samych byłych partnerów i skutkujące powrotem do ojczystego kraju przez jednego z nich, nabierają szczególnego znaczenia z chwilą pojawienia się dziecka.

W praktyce prawników specjalizujących się w transgranicznym prawie rodzinnym najczęściej pojawiającą się transgraniczną sprawą rodzinną jest powrót partnerki do Polski wraz z dzieckiem bez zgody byłego partnera oraz przeciw wyraźnym nakazom sądu rodzinnego miejsca, w którym dotychczas mieszkała za granicą. Motywacją takich działań jest, przede wszystkim, chęć zapewnienia opieki nad dzieckiem i przeświadczenie o lepszych możliwościach w spełnianiu potrzeb dziecka. Takie działania motywowane są także chęcią odseparowania dziecka od środowiska kulturowego swojego partnera. Dzieje się tak często wbrew odmiennym prawomocnym ustaleniom i rozstrzygnięciom sądu rodzinnego za granicą, który, przykładowo w Anglii, orzekając o kontaktach z dzieckiem, może w takiej sprawie kierować się przede wszystkim chłodnym rachunkiem ekonomicznym i statusem majątkowym danego rodzica.

W doktrynie i orzecznictwie taka samowola rodzicielska została określona mianem porwania rodzicielskiego. Jak się bronić przed polskim sądem rodzinnym, kiedy partner – cudzoziemiec wnosi przed polskim sądem rodzinnym o wydanie dziecka. Jakie są prawa, obowiązki oraz zagrożenia stron byłego związku w świetle polskiego prawa, Konwencji Haskiej i innych przepisów transgranicznych?

Wniosek do polskiego Sądu Rodzinnego w trybie nieprocesowym

W przypadku, gdy małoletnie dziecko zostało wywiezione przez rodzica do Polski w warunkach silnego konfliktu z byłym partnerem, któremu przysługuje wyłączne prawo kontaktu z dzieckiem (sąd zagraniczny nakazał zamieszkanie dziecka z ojcem) sprawa zwykle trafia z wniosku obcokrajowca na wokandę polskiego rejonowego sądu rodzinnego, właściwego miejscowo dla aktualnego pobytu małoletniego dziecka w Polsce. Sprawa jest rozpoznawana w trybie nieprocesowym, regulowanym przepisami dla spraw o odebranie osoby podlegającej władzy rodzicielskiej lub pozostającej pod opieką, w postaci art. 5981 i nast. ustawy z dnia 17 listopada 1964 r. Kodeks Postępowania Cywilnego (t.j. Dz. U. z 2016 r. poz. 1822 z późn. zm.). Z kolei, materialną podstawą sporu w sprawach transgranicznych o wydanie dziecka będzie Konwencja dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze dnia 25 października 1980 r. (Dz. U. z 1995 r. Nr 108, poz. 528 z późn. zm.), której Polska jest stroną. Polski sąd rodzinny orzeka także na podstawie polskiego Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego (t.j. Dz. U. z 2017 r. poz. 682).

Ilość spraw – Ministerstwo Sprawiedliwości

Zdarza się, że obcokrajowcy kierują wniosek o wydanie dziecka w trybie wskazanej Konwencji za pośrednictwem własnych organów sprawiedliwości. W takich przypadkach pośredniczy polskie Ministerstwo Sprawiedliwości, które - prowadząc dane statystyczne dotyczące wniosków prowadzonych w trybie Konwencji haskiej - wskazuje, że w samym roku 2016 było ponad 100 takich wniosków przysłanych do Polski. Nie jest to jednak pełny obraz ilości transgranicznych spraw o wydanie dziecka w Polsce, ponieważ obcokrajowcy często dochodzą swoich praw przed polskim sądem rodzinnym bez udziału Ministerstwa Sprawiedliwości.

Za uprowadzenie rodzicielskie w Polsce nie grozi więzienie, ponieważ to nie jest przestępstwo

Z perspektywy polskiego prawa karnego, w przeciwieństwie do innych krajów europejskich, w Polsce porwanie rodzicielskie w którym zadziała cywilnoprawny mechanizm przymusowego wydania dziecka z Konwencji Haskiej, nie jest ścigane w postępowaniu karnym. Za granicą najczęściej odpowiedzialność za wywóz własnego dziecka za granicę bez zgody sądu rodzinnego dotychczasowego miejsca pobytu i partnera (cudzoziemca) ponosi się na podstawie przepisów penalizujących wprost uprowadzenie rodzicielskie jako przestępstwo krajowe. Niektóre kraje, jak np. Hiszpania, przewidują wprost specjalne regulacje dotyczące takiego konkretnego przypadku. Jednak Polska, jako nieliczny kraj – sygnatariusz Konwencji Haskiej, obok Słowacji, nie przewiduje w swoim systemie prawnym możliwości karnego sankcjonowania porwania rodzicielskiego. Stąd też brak jest instrumentów prawnych do pociągnięcia do odpowiedzialności karnej rodzica z tytułu tzw. porwania rodzicielskiego.

Co to oznacza w praktyce? Polskie organy ścigania odmawiają ścigania spraw o uprowadzenie rodzicielskie. W konsekwencji, już na pierwszym etapie sprawy karnej, tj. tzw. postępowania przygotowawczego, Policja stwierdza, że nie będzie zajmować się taką sprawą. Formalnie następuje to w drodze zatwierdzonego przez Prokuratora postanowienia o odmowie ścigania. Od takiego rozstrzygnięcia przysługuje tzw. środek zaskarżenia w postaci zażalenia do właściwego Sądu Rejonowego.


Brak ścigania uprowadzenia rodzicielskiego z Konwencji Haskiej

Tak więc, pomimo faktu, że wskazana Konwencja Haska nie zawiera przepisów karnych, rodzice pragnący odzyskać dziecko w ramach dedykowanego do spraw z Konwencji Haskiej postępowania cywilnego przed polskim sądem rodzinnym, dodatkowo (niezależnie od działań przed polskim sądem rodzinnym) składają zawiadomienie do polskich organów ścigania o możliwość popełnienia przestępstwa, starając się dostosować do sytuacji uprowadzenia rodzicielskiego, opisanego w Konwencji Haskiej, konkretny przepis polskiego Kodeksu Karnego.

Znajdujący się w polskim Kodeksie Karnym artykuł 211 stanowiący, że każdy, kto wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru uprowadza lub zatrzymuje osobę małoletnią poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3, na pierwszy rzut oka mógłby wydawać się bezpośrednią podstawą do wszczęcia postępowania przeciwko osobie dopuszczającej się postępowania rodzicielskiego. Jednakże, orzecznictwo, niezwykle jednolite w tym przypadku (np. postanowienie Sądu Najwyższego I KZP 40/92 oraz postanowienie Sądu Najwyższego III KK 116/03), wyklucza z kręgu osób mogących popełnić przestępstwo określone w art. 211 k.k. rodziców posiadających pełną władzę rodzicielską. Wymaga podkreślenia, że rodzic, który posiada pełną, nieograniczoną w żadnym zakresie władzę rodzicielską, który wywodzi małoletnie dziecko do Polski, tj. na gruncie Konwencji Haskiej - dokonujący porwania rodzicielskiego, nie popełnia przestępstwa na gruncie polskiego prawa karnego. Dlatego jeśli uprowadzenie miało swoje miejsce na terenie Polski, pozostaje czynem nie podlegającym karze w rozumieniu art. 211 k.k.. Znajduje to potwierdzenie również w praktyce Policji i Prokuratury, które odmawiają wszczęcia postępowania, jeśli zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa zawiera właśnie uzasadnienie wyłącznie w postaci naruszenia nakazów wskazanych w Konwencji Haskiej.

Prawo międzynarodowe – Konwencja Haska

Brak odpowiedzialności karnej nie oznacza, że nie istnieją inne, jak wskazano powyżej, cywilne środki zaradcze. Z tych też powodów należy wskazać, że Konwencja Haska dotycząca cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, sporządzona w Hadze dnia 25 października 1980 roku, jest głównym aktem prawnym regulującym przywrócenie stanu sprzed wywozu dziecka za granicę, także przez rodzica. Konwencja Haska bowiem zawiera szereg przepisów, które mają chronić przed szkodliwymi czynnikami dla dziecka. Jej głównym celem jest przywrócenie stanu poprzedniego, który został naruszony bezprawnym wywozem dziecka z kraju dotychczasowego pobytu, klasyfikując takie działanie rodzica jako międzynarodowe uprowadzenie dziecka. Nie oznacza to jednak, że w świetle Konwencji Haskiej, rodzic uprowadzający dziecko zawsze będzie zmuszony zwrócić dziecko do kraju poprzedniego pobytu.

Skuteczna obrona przez przymusowym oddaniem dziecka z Konwencji Haskiej

Istnieją wyraźnie wskazane przypadki w art. 13 ww. Konwencji Haskiej, w których porwanie rodzicielskie jest uzasadnione i przypadki te stanowią przeszkodę dla polskiego sądu cywilnego do orzeczenia o wydaniu dziecka zgodnie z wnioskiem rodzica. Tymi powodami są m.in., wykazanie, że partner faktycznie nie wykonywał prawa do opieki w czasie uprowadzenia, lub wyraził w późniejszym czasie zgodę na wywóz dziecka, a także, jeśli istnieje poważne ryzyko, że powrót dziecka naraziłby dziecko na szkodę fizyczną lub psychiczną.

Należy pamiętać, że udowodnienie którejkolwiek z przesłanek niweczących wniosek o wydanie dziecka ciąży na rodzicu sprzeciwiającemu się powrotowi dziecka. W praktyce jest nim rodzic wywożący dziecko do Polski. Musi on jako strona przeciwna względem wnioskodawcy, a więc uczestnik, przedstawić wystarczające dowody na poparcie swoich zarzutów (por. wyrok Europejskiego Trybunału Praw Człowieka, skarga Nr 5 27853/09). Jest to jednak możliwe, dlatego warto przedkładać wszelkie możliwe dowody w sprawie na poparcie swoich tez. Tak więc, przede wszystkim należy skoncentrować się na aktywnym udziale w postępowaniu. Należy współpracować z Sądem Rodzinnym, co pozwoli uniknąć ewentualnych postanowień zabezpieczających roszczenie wydania dziecka zgodnie z wnioskiem cudzoziemca. Jest pełne spektrum takiego ewentualnego zabezpieczenia, od, przykładowo, włożenia na uczestnika postępowania zakazu wyjazdu z Polski, aż do odebrania dziecka i umieszczenia go w placówce opiekuńczej. Ilość, charakter i rodzaj dowodów umożliwiających skuteczne powołanie się na okoliczności wyłączające konieczność oddania dziecka jest zawsze kwestią indywidualną i zależy od stopnia skomplikowania sprawy. W każdym jednak razie, sąd musi zwrócić uwagę na dowody przedstawione przez wszystkie strony postępowania, zawsze uwzględniając dobro dziecka jako rzecz najważniejszą.

Choć w pierwszym odczuciu porwanie rodzicielskie nie kojarzy się z elementami rodzicielstwa, to nie można pomijać sytuacji, w których tak drastyczne środki podejmowane są przez rodzica ze względu na cierpiące dziecko. Zostało to również uwzględnione w aktach prawnych, z czego rodzic może skorzystać i często zapewnić dziecku pobyt w lepszym miejscu, zdaniem swoim jak i zdaniem sądu.

Artykuł przygotował Kazimierz Jakub Gładkowski, radca prawny, partner założyciel z Kancelarii KG Legal Kiełtyka Gładkowski – spółka partnerska z Krakowa, specjalizującej się m. in. w transgranicznych sprawach rodzinnych i zastępstwie w rodzinnych sprawach obcokrajowców przed polskimi sądami wszystkich instancji.

Abstract:

The article discusses the procedure before the Polish Family Court in case of international child abduction and in particular, in case of parental child abduction to Poland. It refers to the procedure under the Hague Convention on the Civil Aspects of International Child Abduction.

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA