REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy MEN chce zwiększyć pensum nauczycielom? [komunikat ZNP]

Tomasz Król
prawnik - prawo pracy, cywilne, gospodarcze, administracyjne, podatki, ubezpieczenia społeczne, sektor publiczny
Czy MEN chce zwiększyć pensum nauczycielom poprzez nakaz prowadzenia zajęć dodatkowych w czasie godzin „czarnkowych?” [komunikat ZNP]
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Godziny czarnkowe nie służą prowadzeniu lekcji, zajęć dodatkowych (np. z plastyki), kółek sportowych. Z ostatnich wypowiedzi przedstawicieli MEN wynika jednak, że ministerstwo zastanawia się nad takim właśnie wykorzystaniem godzin czarnkowych – zamiast spotkać się z rodzicem albo uczniem, nauczyciel miałby prowadzić zajęcia dodatkowe.

W tej sprawie Związek Nauczycielstwa Polskiego wydał następujący komunikat.

REKLAMA

REKLAMA

Komunikat ZNP o godzinach „czarnkowych”

Wiceminister edukacji Katarzyna Lubnauer sugerowałą, że w jednym z ostatnich wywiadów mówiła o innym niż dotychczas wykorzystaniu tzw. godzin czarnkowych. Słowa te wywołały niepokój nauczycieli i nauczycielek obawiających się, że jest to zapowiedź zwiększenia obowiązkowego pensum.

– Musi się znaleźć miejsce na pomoc dla uczniów. Uważamy, że jednym z rozwiązań jest to, żeby inaczej wykorzystać, niż to było proponowane, tzw. godzinę czarnkową – powiedziała wiceminister Katarzyna Lubnauer. (…) – Godziny czarnkowe trzeba wykorzystać w innym celu np. żeby w tych godzinach dziecko mogło uzyskać pomoc czy to przy tym przysłowiowym odrabianiu lekcji, czy w postaci kółka, czy zajęć sportowych, czy zajęć plastycznych – powiedziała wiceminister.

Związek Nauczycielstw Polskiego przypomina, że zgodnie z prawem nie ma możliwości, by w ramach tzw. godziny czarnkowej prowadzone były lekcje czy zajęcia, ponieważ w trakcie godziny dostępności nauczyciel prowadzi – odpowiednio do potrzeb – konsultacje dla uczniów, wychowanków lub ich rodziców.

REKLAMA

• Konsultacje to nie są regularne zajęcia, stałe lekcje, ćwiczenia lub treningi organizowane przez szkołę.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

• Konsultacje nie są realizowane w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

Przypominamy, że Związek Nauczycielstwa Polskiego negatywnie zaopiniował projekt nowelizacji Karty Nauczyciela wprowadzający tzw. godziny czarnkowe.

„Zaproponowana regulacja jesKt próbą zakulisowego zwiększenia obowiązkowego pensum zajęć nauczycieli, bez zagwarantowania prawa do adekwatnego wynagrodzenia z tego tytułu” – czytamy w opinii ZNP.

Większość sejmowa wprowadziła jednak nowelizację Karty i od września 2022 r. nauczyciel jest zobowiązany do dostępności w szkole w wymiarze jednej godziny tygodniowo, w trakcie której, odpowiednio do potrzeb, prowadzi konsultacje dla uczniów, wychowanków lub ich rodziców. W tej sytuacji Związek wydał opinię dotyczącą form realizacji godziny dostępności zgodnie z prawem, aby nie dochodziło do nadużyć podkreślając, że:

  • Konsultacjami są spotkania mające na celu zasięgnięcie opinii, rady lub wyjaśnień.
  • Mogą być realizowane w formie stacjonarnej lub zdalnej.
  • Wymiar konsultacji jest ustalony w ramach tygodnia pracy a nie miesiąca.
  • Konsultacje to nie są regularne zajęcia, stałe lekcje, ćwiczenia lub treningi organizowane przez szkołę.
  • Konsultacje nie są realizowane w ramach pomocy psychologiczno-pedagogicznej.

Związek Nauczycielstwa Polskiego zarekomendował także wprowadzenie odpowiednich zmian w statucie szkoły dotyczących sposobu realizacji godziny dostępności (szczegółowe wskazówki w ogniwach ZNP).

Opinia ZNP z okresu negocjacji związku z min. P. Czarnkiem - w 2024 r. ZNP powołuje wobec MEN te same argumenty

Do komunikatu została dołączona opinia ZNP sformułowana w okresie negocjacji z min. Przemysławem Czarnkiem. ZNP przyjął, że zachowuje aktualność. I wynika z niej jednoznacznie, że godziny „czarnkowe” nie mogą – zgodnie z prawem – być wykorzystane do prowadzenia zajęć z  uczniami przez nauczycieli.

Związek Nauczycielstwa Polskiego negatywnie opiniuje projekt ustawy o zmianie ustawy – Karta Nauczyciela oraz ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego (projekt z 29.04.2022 r.), podtrzymując tym samym nasze stanowisko prezentowane podczas prac Zespołu do spraw statusu zawodowego pracowników oświaty.

Przypominamy, że przedstawiciele ZNP nie uczestniczyli w pracach grupy roboczej powołanej  w ramach ww. Zespołu, ponieważ wszelkie zmiany w awansie zawodowym nauczycieli powinny zostać poprzedzone szeroką konsultacją w środowisku nauczycielskim, a także powinny być powiązane ze zmianą systemu wynagradzania nauczycieli opartego o średnie wynagrodzenie w gospodarce narodowej, a nie o kwotę bazową. Takie jest oczekiwanie nauczycieli, którzy poparli obywatelską inicjatywę ustawodawczą w tym zakresie.

Należy podkreślić, że obecnie obowiązujący system awansu zawodowego nauczycieli, funkcjonujący w obrocie prawnym od 2000 r., poprzedzony był wielomiesięcznym procesem konsultacji z szeroko rozumianymi środowiskami społecznymi.

W uzasadnieniu do projektu ustawy (druk sejmowy 1447. Sejm RP III kadencji) podkreślono, że:

  • „(…) debata publiczna trwała od stycznia do listopada 1998 r.  (…)”;
  • „(…) podstawą dla tej dyskusji były projekty koncepcji statusu zawodowego nauczycieli opracowane przez Ministra Edukacji Narodowej (…)”;
  • „(…) kolejne wersje tych projektów były szeroko udostępniane środowisku nauczycielskiemu m.in. poprzez bezpośrednią dystrybucję tekstu do wszystkich szkół i placówek(…)”;
  • „(…) w toku dyskusji i kolejnych konsultacji zgłoszonych zostało wiele cennych uwag i propozycji,  w szczególności przez związki zawodowe, stowarzyszenia, nauczycieli i dyrektorów szkół, etc. (…)”;
  • „(…) projekt statusu zawodowego nauczyciela był także przedmiotem dyskusji w dniu 18 listopada 1998 r. podczas posiedzenia Rady Konsultacyjnej do Spraw Reformy Edukacji Narodowej (…)”;
  • „(…) zdecydowana większość uwag wynikających z dyskusji znalazła odzwierciedlenie w kolejnych wersjach projektu statusu zawodowego nauczycieli i uwzględniona w projekcie nowelizacji ustawy (…).  

Na tym tle widać jakiemu pogorszeniu uległa jakość konsultacji i dialogu społecznego. Obecna postawa władz centralnych w tym względzie jest bardzo rozczarowująca. Negatywnie oceniamy również fakt braku projektów rozporządzeń wykonawczych do projektu nowelizacji Karty Nauczyciela dotyczących awansu zawodowego i oceny pracy nauczycieli.

1. Brak strategii odnośnie tworzenia spójnego i komplementarnego statusu zawodowego nauczycieli

W przywołanym już powyżej uzasadnieniu do projektu ustawy z 2000 r. wskazano, że „(…) podstawowym celem nowelizacji ustawy jest wdrożenie koncepcji statusu zawodowego nauczyciela umożliwiającego mu rzeczywisty awans zawodowy i płacowy, (…) dokonanie reformy statusu zawodowego i płacowego ma więc zasadnicze znaczenie dla skuteczności i jakości reformy oświaty (…)”.

Celem niniejszego projektu ustawy jest zaś „(…) uproszczenie i odbiurokratyzowanie systemu awansu zawodowego nauczycieli; (…) w stosunku do dotychczasowego systemu awansu zawodowego podnoszone są bowiem zarzuty, że jest on nadmiernie zbiurokratyzowany (…)”.

Zwrócić uwagę należy, że resort edukacji uzasadniając potrzebę nowelizacji pragmatyki nauczycielskiej nie wskazuje argumentu zwiększania jakości statusu zawodowego nauczycieli z uwzględnieniem potrzeby jego centralnej regulacji ze względu na szczególną rolę w życiu społecznym, a jedynie powołuje się na argument „odbiurokratyzowania” systemu, jakby ten postulat był wartością samą w sobie.

Jest to przejaw pewnej tendencji występującej w polskim ustawodawstwie od kilkunastu lat, gdzie  „deregulacja” i „uelastycznianie” systemu prawnego jest ważniejsze od prawidłowej funkcji i celu określonych regulacji prawnych.

Zdaniem Związku Nauczycielstwa Polskiego chaotyczność i nielogiczność wprowadzanych zmian w pragmatyce nauczycielskiej, jak i szeroko rozumianym prawie oświatowym, prowadzi do wniosku, że nieodzownym postulatem wydaje się konieczność powołania apolitycznego organu konsultacyjnego, którego zadaniem byłoby sformułowanie strategii funkcjonowania systemu oświaty. Powodowałoby to zabezpieczenie systemu oświaty przed chaotycznymi zmianami legislacyjnymi, dokonywanymi przez polityków. 

2. Awans zawodowy niespełniający wymogu zmiany projakościowej

Nowy system awansu zawodowego nie jest zmianą projakościową.

Fundamentalną zmianą jest uchylenie normatywnego obowiązku realizowania ścieżki awansu zawodowego dla młodych nauczycieli, wchodzących do zawodu.

Ta negatywna cecha przejawia się w braku normy prawnej, zakreślającej możliwość zatrudnienia nauczyciela nieposiadającego stopnia awans zawodowego w ramach stosunku pracy ukierunkowanego na konieczność uzyskania stopnia awansu zawodowego.

Zgodnie z projektem nowelizacji nauczyciel bez stopnia awansu zawodowego może być zatrudniony na 2 lata, a po uzyskaniu co najmniej dobrej oceny pracy – na czas nieokreślony.

Obecnie stosunek pracy z nauczycielem posiadającym stopień nauczyciela stażysty jest nawiązywany w celu uzyskania stopnia awansu zawodowego nauczyciela kontraktowego. Zatem nauczyciel stażysta jest zobowiązany do rozpoczęcia stażu na wyższy stopień awansu zawodowego.

W zaproponowanej nowelizacji taki obowiązek już nie występuje. Jedynym skutkiem „dyscyplinującym” w przypadku braku uzyskania stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego po 6 latach, jest rozwiązanie stosunku pracy ipso iure.

Praktyczny skutek tego rozwiązania będzie taki, że w systemie oświaty może występować ogromna fluktuacja kadr o niewystarczającym przygotowaniu zawodowym, nieposiadającym żadnego stopnia awansu zawodowego. Jest to bez wątpienia zmiana pogarszająca wymogi odnośnie wykonywania zawodu nauczyciela.

Wydaje się, że resort edukacji powinien dbać przede wszystkim o należytą jakość merytoryczną pracowników pedagogicznych zatrudnionych w publicznych jednostkach systemu oświaty, ponieważ brak właściwych kwalifikacji nauczycielskich będzie skutkował złą jakością realizacji zadań dydaktycznych.

3. Wprowadzenie prowizorycznego charakteru zatrudnienia nauczyciela nieposiadającego stopnia awansu zawodowego

Propozycje zmian dotyczące zasad zatrudniania, określone w projekcie ustawy, również wpisują się w tendencję do konstytuowania prowizorycznego charakteru zatrudnienia nauczycieli nieposiadających stopnia awansu zawodowego.

Jest to bezpośrednią konsekwencją opisanego już wcześniej braku normy prawnej obligującej nauczyciela nieposiadającego stopnia awans zawodowego do uzyskania stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego – w ramach nawiązanej umowy o pracę.

Wprowadza to element tymczasowości zatrudnienia nauczyciela aż przez 6 lat, kiedy to na mocy zaproponowanych przepisów umowa o pracę zostanie rozwiązana z mocy prawa, jeżeli nauczyciel nie uzyska stopnia nauczyciela mianowanego.

W obecnie obowiązującym stanie prawnym nauczyciel, który uzyskał stopień nauczyciela kontraktowego jest zatrudniany na czas nieokreślony, bez ram granicznych dla tego zatrudnienia. Natomiast należy podkreślić, że jest to nauczyciel, który przeprowadził postępowanie awansowe ze skutkiem pozytywnym, a więc udowodnił zdolność do wykonywania zawodu.

Nowe rozwiązanie zakłada, że nauczyciel, jeżeli uzyska co najmniej dobrą ocenę pracy, może tę pracę wykonywać przez 6 lat, bez konieczności uzyskania stopnia awansu zawodowego. Z pewnością jest to rozwiązanie oszczędnościowe z punktu widzenia wydatków na wynagrodzenia takich nauczycieli, ale w żadnym stopniu nie jest zmianą pozytywnie kształtującą wymogi zawodu nauczyciela, ani stabilność zatrudnienia.

Jednocześnie jeżeli nauczyciel w ciągu 6 lat nie uzyska stopnia awansu zawodowego nauczyciela mianowanego, stosunek pracy takiego nauczyciela ulegnie rozwiązaniu z mocy samego prawa. W tym względzie nie będzie miała znaczenia ocena pracy danego nauczyciela, tylko niespełnienie wymogów formalnych.

Tak więc zaproponowane rozwiązanie nie stanowi ani zmiany projakościowej, jeżeli chodzi o wymogi kwalifikacyjne nauczycieli, ani zmiany stabilizującej zasady zatrudnienia nauczycieli i korzystniej kształtującej status zawodowy nauczycieli.

W żadnym względzie nie stanowi więc rozwiązania, które przyciągałoby do zawodu nauczyciela najlepszych absolwentów kierunków pedagogicznych, ani w ogóle zachęcało młodych ludzi do wyboru zawodu nauczyciela.

Jednocześnie stwierdzamy, że projektodawca proponując czteroletni okres przygotowania do zawodu nauczyciela podważa jakość kształcenia realizowanego w toku pięcioletnich studiów wyższych, przygotowujących kandydatów do wykonywania tego zawodu.

4. Wieloletnia niemożność zmiany wynagrodzenia nauczyciela nieposiadającego stopnia awansu zawodowego

Zmiany w zakresie ustalania średniego wynagrodzenia nauczycieli nie są również elementem stabilizującym zatrudnienie, jak również zachęcającym do wykonywania zawodu nauczyciela.

Wprawdzie projekt nowelizacji podnosi wysokość średniego wynagrodzenia dla nauczyciela nieposiadającego stopnia awansu zawodowego do 120% kwoty bazowej, a więc o 20% w odniesieniu do obecnej stawki średniego wynagrodzenia nauczyciela stażysty, ale należy mieć na względzie, że stawka ta może obowiązywać nawet do 6 lat.

W obecnie obowiązującym stanie prawnym zmiana stawki wynagrodzenia nauczyciela stażysty następuje po odbyciu  9-miesięcznego stażu – z pierwszym dniem roku szkolnego następującego po roku szkolnym, w którym nauczyciel uzyskał wyższy stopień awansu.

5. Spadek realnej wartości wynagrodzenia nauczycieli na poszczególnych stopniach awansu zawodowego

Projektodawca zakłada w stosunku do nauczycieli wchodzących do zawodu tylko 20% wzrost średniego wynagrodzenia, nie biorąc pod uwagę prognozy wzrostu minimalnego wynagrodzenia za pracę w roku 2023. Oznacza to, że nauczyciele ci będą otrzymywali wynagrodzenie poniżej kwoty minimalnej, co od kilku lat stało się zasadą.

Ponadto, propozycja nowego awansu nie podnosi wskaźnika dla nauczycieli mianowanych i dyplomowanych, co w konsekwencji oznaczać będzie spłaszczenie wynagrodzeń.

6. Niniejsza nowelizacja przewiduje także powrót do tzw. godzin karcianych, tym razem w wymiarze 1 godziny.

Zaproponowane rozwiązanie jest kolejnym przykładem na całkowity brak strategii myślenia o pragmatyce zawodowej nauczycieli ze strony resortu edukacji. Należy bowiem przypomnieć, że godziny karciane zostały wprowadzone do Karty Nauczyciela w 2009 r., następnie zostały one zlikwidowane w 2016 r., a obecnie znowu przewiduje się powrót do tego rozwiązania.

Powstaje więc pytanie o racjonalność zaproponowanej zmiany, skoro nie wydaje się, aby występowała konieczność wprowadzania dodatkowej obligacji dla nauczycieli w postaci prowadzenia dodatkowych konsultacji dla uczniów, wychowanków lub ich rodziców.

Należy zauważyć, że obowiązek przeprowadzania tego typu konsultacji wynika z treści art. 42 ust. 2 pkt 2 KN    i z postanowień statutu danej jednostki systemu oświaty. Nauczyciel jest zobowiązany do realizacji tego typu czynności statutowych w ramach podległości służbowej.

Obecna praktyka funkcjonowania jednostek systemu oświaty, jak również praktyka wykonywania zawodu nauczyciela nie wskazuje, aby pojawiały się sygnały o trudnościach z wyegzekwowaniem ww. obowiązku od nauczycieli.

Zatem należy uznać, że zaproponowana regulacja jest próbą zakulisowego zwiększenia obowiązkowego pensum zajęć nauczycieli, bez zagwarantowania prawa do adekwatnego wynagrodzenia z tego tytułu.

Biorąc pod uwagę powyższe, Związek Nauczycielstwa Polskiego odrzuca projekt nowelizacji Karty Nauczyciela.

Z poważaniem,

Sławomir Broniarz

Prezes ZNP

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
To świadczenie nie podlega ochronie. To przykra niespodzianka przed urlopem. Komornik zajmie je w całości

Czy pracodawca powinien dokonywać potrąceń z należnego pracownikom świadczenia z zfśs? Choć pracownicy często uważają, że jako świadczenie socjalne jest ono spod niej wyłączone, to rzeczywistość jest inna

Ten nadajnik automatycznie przekaże informacje o trybie życia mieszkańców. Co będzie wynikało z profilu grzewczego?

Już od 1 stycznia 2027 r. zmienią się zasady rozliczania zużycia wody i ciepła. Z danych dotyczących zużycia będzie można stworzyć profil grzewczy. Czego będzie można się z niego dowiedzieć o mieszkańcach?

Osoby z niepełnosprawnościami coraz częściej pracują. Co z limitami w ZUS?

Z informacji przekazanych przez Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej wynika, iż w Polsce rośnie zatrudnienie osób z niepełnosprawnościami. Czy jest szansa na likwidację limitów dorabiania do rent socjalnych i chorobowych?

WZON: Podobno niepełnosprawny dostał miskę z wodą, żeby udowodnił, że potrafi sam umyć ręce. Kazali mu się podrapać po głowie, wstać z łóżka i chodzić po pokoju

Mamy przesunięcie w tym co jest ważne dla osoby niepełnosprawnej. Kiedyś najważniejsze było orzeczenie o niepełnosprawności. Dziś w posiadanie tego dokumentu jest tylko wstępem staraniach o np. świadczenie wspierające. Ważniejsze jest wykazanie przed komisją orzeczniczą przyznającą świadczenia faktycznej niesamodzielności. I odbywa się to poprzez pytania i odpowiedzi. Osoby niepełnosprawne mają dziś listy pytań sprawdzających ich samodzielność, które są zadawane w procesie przyznawania punktów, od których zależy wysokość świadczenia wspierającego (albo w ogóle jego przyznanie).

REKLAMA

Zasądzenie kwoty na rzecz małżonków bez solidarności oznacza podział kwoty po połowie - wtedy może być poniżej progu do skargi kasacyjnej

Sąd Najwyższy 27 lutego 2026 (I CSK 150/25) odrzucił skargę kasacyjną pozwanego w sprawie, gdzie małżonkowie żądali solidarnego zasądzenia 90 261 zł. Problem? Sąd zasądził tę kwotę, ale bez solidarności – więc z mocy prawa podzieliła się po połowie (art. 379 § 1 k.c.). Każdy małżonek dostał 45 131 zł, czyli poniżej progu 50 000 zł wymaganego dla skargi kasacyjnej. Co to oznacza, gdy majątek jest wspólny?

Najem krótkoterminowy: wysokie zyski czy kosztowna pułapka? Kiedy staje się działalnością gospodarczą?

Najem krótkoterminowy w Polsce wciąż jest trochę „między światami”. Nie ma jednej ustawy, która porządkuje go od A do Z, a wszystko zależy od charakteru najmu i jego skali. Oznacza to, że ten sam wynajem może być raz traktowany jako prywatny, innym razem jako działalność gospodarcza, a w pewnych sytuacjach nawet jako coś zbliżonego do usług hotelowych. I właśnie przez tę nieostrość wielu właścicieli porusza się w szarej strefie interpretacyjnej – dopóki nic się nie wydarzy, temat nie istnieje.

Ceny paliwa na środę. Tyle jutro zapłacimy za benzynę i olej napędowy

Minister energii wydał nowe obwieszczenie, w którym określił maksymalne ceny detaliczne benzyny i oleju napędowego obowiązujące w środę 27 maja. Czy nadal utrzymuje się tendencja spadkowa cen paliw? Sprawdzamy!

Czy banki celowo dawały kredytobiorcom wadliwe umowy do podpisu? Anatomia systemowego błędu

W debacie publicznej na temat wadliwych umów o kredyt konsumencki coraz częściej pojawia się narracja o celowym działaniu banków na szkodę klientów. Jej zwolennicy twierdzą, że instytucje finansowe świadomie wpisywały do umów klauzule niezgodne z prawem, licząc na niewiedzę konsumentów i nikłe prawdopodobieństwo zakwestionowania zapisów. Tezę tę chętnie podchwytują prawnicy reprezentujący kredytobiorców w sporach sądowych. Tymczasem rzeczywistość jest bardziej złożona - i właśnie dlatego bardziej niepokojąca. Jeśli błędy wynikały z chciwości, remedium jest proste: lepsza regulacja i dotkliwe sankcje. Jeśli jednak u ich podstaw leży splot strukturalnych dysfunkcji organizacyjnych, luk kompetencyjnych i nieprecyzyjnych przepisów - problem jest znacznie trudniejszy do wyeliminowania. I znacznie trudniejszy do zapobieżenia w przyszłości. Dlatego rozumiem zarówno stronę kredytobiorców przez których najczęściej przemawiają emocje oraz bankowców, którzy rozliczani są za swoje błędy po wielu latach bez względu na to ile w tych bledach było celowego działania.

REKLAMA

Polska coraz bardziej zależna od cudzoziemców na rynku pracy. Nowe dane

W 2025 r. pracujący i mieszkający w Polsce cudzoziemcy zwiększyli nasz PKB od 200 do 416 mld zł, czyli od 5,1 proc. do 10,7 proc. - wynika z raportu „Migracja w Polsce”, którego wyniki publikuje „Rz”.

Pracodawcy żądają rachunków potwierdzających zakup wakacyjnych wyjazdów. Bez tego nie chcą wypłacać pieniędzy. Czy to jest zgodne z prawem?

Prawo do świadczeń z ZFŚS budzi wiele emocji. Uprawnieni błędnie zakładają, że należą się one każdemu po równo, a pracodawcy często próbują w uchwalanych regulaminach niezgodnie z prawem ograniczać dostęp do świadczeń. Są też kwestie, których od lat nie udaje się ostatecznie wyjaśnić. Tymczasem każdemu zależy na przysługujących mu pieniądzach.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA