REKLAMA
Zarejestruj się
REKLAMA
Od 17 marca 2026 r. przewóz już 10 kg odzieży lub 20 sztuk obuwia wymaga zgłoszenia w systemie SENT. W ciągu pierwszego miesiąca przeprowadzono niemal 700 kontroli i nałożono pierwsze mandaty. Kara za brak zgłoszenia może wynieść 46% wartości towaru, nie mniej niż 20 tys. zł. Branża mody, e-commerce i logistyki weszła właśnie w zupełnie nową rzeczywistość administracyjną.
Trzy- i czterokrotny wzrost ilości oddawanych odpadów tekstylnych – tak wygląda początek roku w gminach pod Warszawą. To efekt nowych przepisów, które nakazują selektywną zbiórkę ubrań i innych tekstyliów. Problemem wciąż pozostaje jednak dostępność punktów odbioru, dlatego Ministerstwo Klimatu szykuje kolejne zmiany.
Już od początku 2025 roku będziemy zbierać tekstylia jako odrębnie kolejną frakcję odpadów. Chodzi o zużyte ubrania, buty, koce, pościel, zasłony, kapelusze, obuwie czy dywany. Nie znaczy to jednak, że mieszkańcy dostaną kolejny kolorowy worek lub pojemnik i wystawią go w dniu uzgodnionym z firmą odbierającą śmieci.
Na firmy wprowadzające klientów w błąd informacją o składzie ubrań na metce UOKiK nałożył kary finansowe. "Konsumenci nie mogą samodzielnie zweryfikować składu surowcowego odzieży, muszą w tym zakresie ufać informacjom na etykiecie" - powiedział prezes Tomasz Chróstny.
REKLAMA
Polacy narzekają na jakość ubrań. Prawie połowa badanych konsumentów skarży się, że ubrania, kupowane w sklepach w ostatnich 6-12 miesiącach, są produkowane z coraz to gorszych materiałów. Według znawców tematu, problemy zaczęły się już podczas pandemii, gdy zostały zaburzone łańcuchy dostaw. Do tego doszła wysoka inflacja. Widać również, że gorszą jakość wymusza polityka klimatyczna. Jak dodają eksperci, powrót do wysokogatunkowych towarów może być dość trudny i trwać długo, bo producentom cała ta sytuacja jest raczej na rękę.
REKLAMA
REKLAMA