REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Frankowicze: TSUE rozbił główny argument banków. Pozew można złożyć nawet po latach od spłaty kredytu

Sławomir Biliński
prawnik, dziennikarz, prowadzący szkolenia
frankowicz, przedawnienie, kredyt, TSUE
frankowicz, przedawnienie, kredyt, TSUE
genAI
AI - GP Chat

REKLAMA

REKLAMA

Tysiące osób, które wzięły kredyt frankowy, wciąż waha się, czy pójść do sądu. Banki przekonywały, że dla wielu z nich jest już za późno – termin się zdążył przedawnić. Wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 marca 2026 r. taką strategię obrony rozbił. Zegar przedawnienia zaczyna bowiem biec dopiero od chwili, gdy konkretny klient banku rzeczywiście mógł się dowiedzieć, że w jego umowie są nieuczciwe zapisy.

rozwiń >

Wyrok zapadł 19 marca 2026 r., ale jego praktyczne znaczenie widać dopiero teraz, gdy można go zestawić z trzema kolejnymi orzeczeniami unijnego Trybunału w sprawach frankowych z 16 kwietnia 2026 r. Dopiero łącznie pokazują one, jak po nowemu mają wyglądać rozliczenia między frankowiczem a bankiem. Do sądów nadal trafiają nowe pozwy, a banki muszą uwzględniać ryzyka związane z tymi sprawami w swoich rozliczeniach i rezerwach. Mimo to wiele osób – zwłaszcza tych, które spłaciły kredyt kilka albo kilkanaście lat temu – wciąż wierzy, że ich sprawa jest „spalona". Marcowy wyrok jest dla tej grupy ważnym sygnałem: drzwi do sądu nie zamknęły się tak szczelnie, jak chciałyby banki.

REKLAMA

REKLAMA

Czytaj także: Opodatkowanie najmu i innych transakcji na nieruchomościach

Węgierska sprawa, która dotyczy też Polaków

Sprawa, której dotyczy wyrok, wywodzi się z Węgier. W 2008 r. tamtejszy kredytobiorca zaciągnął kredyt hipoteczny we frankach na 30 lat. Po latach jego dług urastał mimo regularnej spłaty rat. Dopiero w 2023 r. zdecydował się pozwać bank o stwierdzenie nieważności umowy. Bank bronił się prosto: za późno – pięcioletni termin przedawnienia już minął, bo „rozsądny konsument" mógł sobie zdać sprawę z ryzyka dawno temu. Sąd węgierski miał jednak wątpliwości i skierował pytanie do Trybunału w Luksemburgu. Trybunał dokonał wykładni prawa unijnego, która ma znaczenie dla sądów w całej Unii Europejskiej – także polskich. To wyrok, który wzmacnia argumenty również naszych frankowiczów.

REKLAMA

Co dokładnie powiedział Trybunał

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Trybunał powiedział trzy bardzo ważne rzeczy. Po pierwsze, czas na pozew nie biegnie od dnia podpisania umowy. Po drugie, czas zaczyna płynąć dopiero wtedy, gdy konkretny klient rzeczywiście dowiedział się – lub spokojnie mógł się dowiedzieć – że w jego umowie są nieuczciwe zapisy. Po trzecie, sam fakt, że w mediach było głośno o jakimś wyroku w innej sprawie, to za mało. Przeciętny klient banku nie ma obowiązku śledzić wyroków sądowych i sam wyciągać z nich wniosków dla swojej umowy. Dla polskich frankowiczów to wskazówka wprost: ani głośny wyrok w sprawie Dziubaków z 2019 r., ani żaden inny medialny przełom nie są momentem, w którym automatycznie zaczął biec ich termin na pozew.

Co znaczy „przedawnienie" w sporze frankowym

Przedawnienie nie powoduje, że roszczenie znika. Oznacza jednak, że po upływie ustawowego terminu druga strona może uchylić się od jego zaspokojenia. W sprawach frankowych trzeba przy tym odróżnić dwie sytuacje. Gdy konsument pozywa bank, to bank zwykle podnosi zarzut przedawnienia roszczeń klienta. Gdy natomiast bank kieruje roszczenie przeciwko konsumentowi, zastosowanie mają szczególne reguły ochrony konsumenta przewidziane w Kodeksie cywilnym.

W sprawach frankowych działają dwa zegary. Pierwszy odlicza czas dla klienta banku – na pozew o zwrot rat, opłat i nadpłat. Drugi odlicza czas dla banku – na pozew o zwrot wypłaconego kapitału, gdy umowa zostanie unieważniona. Marcowy wyrok dotyczy pierwszego z tych zegarów, czyli zegara dla frankowicza. W Polsce istotny jest co do zasady sześcioletni termin przedawnienia, liczony z uwzględnieniem zasady, że koniec terminu przypada na ostatni dzień roku kalendarzowego, jeżeli termin wynosi co najmniej dwa lata. Kluczowe pytanie nie brzmiało jednak „ile", lecz „od kiedy". Banki przekonywały, że zegar startuje najpóźniej w 2019 r. – wraz z wyrokiem Dziubaków. Marcowy wyrok osłabia tę narrację, bo nie pozwala automatycznie utożsamiać medialnej wiedzy o frankach z rzeczywistą wiedzą konkretnego klienta o wadliwości jego własnej umowy.

Co to znaczy dla frankowicza

Najlepiej pokazać to na konkretnych sytuacjach.

Kredyt spłacony lata temu. Jeśli spłaciłeś kredyt frankowy przed 2020 lub 2022 r. i nigdy go nie kwestionowałeś, nie należy z góry zakładać, że droga do sądu jest zamknięta. Jeśli o nieuczciwych zapisach dowiedziałeś się dopiero później, np. po rozmowie z prawnikiem, analizie dokumentów albo lekturze fachowego artykułu, może to przemawiać za liczeniem terminu od tej późniejszej daty. Nie decyduje automatycznie ani data podpisania umowy, ani sama data całkowitej spłaty kredytu.

Kredyt wciąż spłacany. Jeśli regularnie płacisz raty od 10 czy 15 lat, wyrok daje mocny argument przeciwko prostemu twierdzeniu, że roszczenia za dawne lata są automatycznie stracone. Trybunał podkreślił, że nie można od klienta wymagać, aby przez całe życie kredytu samodzielnie sprawdzał, czy jego umowa jest zgodna z prawem. Spór może więc obejmować także świadczenia spełnione wiele lat temu, choć konkretna kwota zależy od żądań pozwu, rozliczeń i oceny sądu.

Wahający się. To paradoksalnie najważniejsza grupa. Część frankowiczów przez lata zwlekała z pozwem – ze strachu przed kosztami i długim procesem – słysząc w mediach, że „po Dziubakach" czas im ucieka. Po marcowym wyroku ten argument stracił siłę. Liczy się indywidualna sytuacja, a nie atmosfera prasowa.

Spadkobiercy. Coraz częściej pojawiają się także sprawy osób, które dochodzą roszczeń po zmarłych kredytobiorcach. To możliwy, ale bardziej skomplikowany wariant. Ocena przedawnienia będzie zależała od konkretnych okoliczności: daty śmierci kredytobiorcy, wcześniejszych działań podejmowanych wobec banku, wiedzy spadkobierców oraz dokumentów, które odziedziczyli lub uzyskali po latach.

Wyrok nie znosi instytucji przedawnienia. Pozew nadal trzeba oceniać przez pryzmat dat, dokumentów i konkretnej historii klienta. Najważniejsza zmiana polega na tym, że bank nie może poprzestać na ogólnym twierdzeniu, że „wszyscy frankowicze wiedzieli" o problemie od czasu głośnego wyroku albo medialnej debaty. Musi wykazać, dlaczego w danej sprawie konkretny klient wiedział lub rozsądnie mógł wiedzieć, że jego własna umowa zawiera nieuczciwe postanowienia. Ta zmiana może zadecydować w wielu sporach.

Druga strona medalu

Marcowy wyrok trzeba czytać razem z trzema kwietniowymi orzeczeniami Trybunału. Banki dostały w nich własne narzędzia obrony: mogą przerwać bieg swojego przedawnienia, składając pozew o zwrot kapitału, a w wyjątkowych przypadkach sąd może uwzględnić nawet przedawnione roszczenie banku, jeżeli wymaga tego ocena konkretnej sprawy. Kwietniowe wyroki mocno ograniczają więc scenariusz, w którym bank nie odzyskałby wypłaconego kapitału. Spór przesuwa się z pytania „czy bank cokolwiek odzyska" na pytanie „jak i kiedy strony mają się rozliczyć". Korzyścią frankowicza jest przede wszystkim korzystne rozliczenie: zwrot świadczeń spełnionych ponad kapitał, możliwość naliczenia odsetek za opóźnienie i usunięcie z obrotu nieuczciwej umowy. Marcowy wyrok wzmacnia argument, że ta droga może być otwarta również przed osobami, które przez lata zwlekały.

Co realnie zrobić

Po pierwsze, warto wrócić do umowy. Kredyty frankowe zawierane w latach 2005–2011 często miały zapisy, które dziś są kwestionowane jako nieuczciwe – zwłaszcza wtedy, gdy to bank jednostronnie określał kurs przeliczenia rat albo salda zadłużenia. Sama spłata kredytu, nawet całkowita, nie zamyka automatycznie drogi sądowej. Po drugie, warto zachowywać dowody: maile do banku, korespondencję z prawnikiem, daty konsultacji w kancelarii, reklamacje, odpowiedzi banku i dokumenty pokazujące, kiedy klient realnie dowiedział się o problemie z umową. Po trzecie, trzeba liczyć się z tym, że równolegle z twoją sprawą może pojawić się roszczenie banku o zwrot kapitału. Nie przekreśla to sensu procesu, ale wymaga wcześniejszego policzenia skutków finansowych i porównania ich z ewentualną propozycją ugodową.

Koniec ery sztywnych terminów

Marcowy wyrok nie jest sensacją, ale ważnym ogniwem w łańcuchu ochrony klientów banków. Podważa fałszywe przekonanie, że „termin ucieka, bo było głośno w telewizji", a sprawom przywraca indywidualną ocenę. Dla frankowicza płynie z niego jasne przesłanie: decyzji o pozwie nie należy podejmować pod presją medialnego zegara, ale po analizie własnej umowy, historii spłat i dowodów. Dla banków oznacza to, że automatyczny zarzut przedawnienia, który dotąd mógł zniechęcać do procesu, będzie trudniejszy do obrony.

Powołane orzecznictwo

  • wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 19 marca 2026 r. w sprawie C-679/24 (HL przeciwko UniCredit Bank Zrt. i Momentum Credit Zrt.);
  • wyroki Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 16 kwietnia 2026 r. w sprawach C-752/24 (Jangielak), C-753/24 (Rzepacz) i C-901/24 (Falucka);
  • wyrok Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej z 3 października 2019 r. w sprawie C-260/18 (Dziubak).

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
W Polsce trwa dobrowolna likwidacja MOPS. Dlaczego je likwidują?

Jest projekt ustawy, która da podstawę dla likwidacji około 20% MOPS w ciągu 5 najbliższych lat. Jednocześnie w gminach pojawią się Centra Usług Społecznych (CUS). Jest to projekt ustawy o zmianie ustawy o realizowaniu usług społecznych przez centrum usług społecznych. Gminy dostają środki m.in. unijne w przypadku przejścia na system CUS. Co zmienią CUS? Dziś system wsparcia dla osób potrzebujących działa w ten sposób, że świadczenia niepieniężne takie jak usługi opiekuńcze są uzupełnieniem świadczeń pieniężnych. W przyszłości w perspektywie dekady proporcje mogą zostać odwrócone z prozaicznej przyczyny – braki budżetowe.

Gdzie wyrzucić karton po mleku: plastik czy zmieszane? Błędna segregacja odpadów może skutkować podwyżką opłaty za wywóz śmieci

Gdzie wyrzucić karton po mleku: do plastiku czy zmieszanych? Warto odpowiednio segregować śmieci, ponieważ błędy mogą skutkować podwyżką opłaty za wywóz śmieci - nawet czterokrotną.

Od 3 czerwca 2026 r. kierowcy nie pozbędą się już punktów karnych. Rząd zmienił przepisy „szybkim” rozporządzeniem tuż przed Bożym Ciałem

Od 3 czerwca 2026 r. zredukowanie liczby punktów karnych za naruszenia przepisów ruchu drogowego popełnione przez osobę uprawnioną do kierowania pojazdem silnikowym lub motorowerem – w związku z wejściem w życie nowego rozporządzenia rządowego (autorstwa Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji) – nie jest już możliwe na dotychczasowych zasadach. Dzięki szkoleniu (tzw. kursowi reedukacyjnemu), kierowcy mogą „pozbyć się” (i tym samym – zmniejszyć ryzyko utraty prawa jazdy) już tylko punktów karnych za niektóre, ściśle określone naruszenia. To istotna informacja zwłaszcza dla tych osób, które wybierają się w dłuższą trasę (co zawsze wiąże się z większym ryzykiem otrzymania mandatu karnego), w długi weekend Bożego Ciała.

Ponad 4 tysiące złotych co miesiąc z ZUS. Bez złożenia wniosku w terminie, pieniądze przepadną

Jeszcze do niedawna świadczenie wspierające było dostępne głównie dla osób wymagających bardzo intensywnej opieki. Wielu chorych i osób z niepełnosprawnościami, mimo codziennych trudności i regularnej potrzeby pomocy, nie spełniało rygorystycznych kryteriów. Od początku 2026 roku system obejmuje znacznie szerszą grupę potrzebujących. Zmiany oznaczają nie tylko łatwiejszy dostęp do wsparcia, ale także możliwość otrzymania nawet 4327,40 zł miesięcznie. Aby jednak nie stracić pierwszych wypłat, trzeba pamiętać o obowiązujących terminach.

REKLAMA

Zakupy w długi weekend czerwcowy: kiedy otwarte sklepy Biedronki, Lidla i wszystkie inne, a kiedy tylko Żabka

Boże Ciało już w pierwszy czwartek czerwca to dla wielu osób zaskoczenie. Miesiąc zaczyna się podobnie jak maj – długim weekendem, od jakiegoś czasu nazywanym czerwcówką. Zaczyna się w połowie tygodnia, już w środowe popołudnie i kto dał się tym zaskoczyć, może mieć kłopot z zakupami i zaopatrzeniem.

Pracownicy nawet nie próbują kryć tego, że nadużywają swoich uprawnień, a pracodawcy nic nie mogą zrobić

Elastyczne rozwiązania, choć mają swoje uzasadnienie, często zachęcają do nadużyć. Tak stało się w przypadku zwolnienia z powodu siły wyższej, które miało zabezpieczać pracowników, a stało się narzędziem powszechnie wykorzystywanym niezgodnie z jego celem. Wszyscy o tym wiedzą, a jednak nie zanosi się na zmiany.

1623,35 zł netto zasiłku przez pierwsze 3 miesiące i 1274,82 zł netto w kolejnych. Jeszcze wyższe kwoty przy dłuższym stażu pracy od czerwca 2026 r.

1623,35 zł netto zasiłku przez pierwsze 3 miesiące i 1274,82 zł netto w kolejnych należy się osobom zarejestrowanym w urzędzie pracy. Jeszcze wyższe kwoty przysługują przy dłuższym stażu pracy od czerwca 2026 r.

Unieważniony egzamin ósmoklasisty w maju - termin dodatkowy w czerwcu

W poniedziałek po Bożym Ciele rozpoczną się egzaminy ósmoklasisty w terminie dodatkowym. Nastolatkowi będą zdawać te same przedmioty i w tej samej kolejności jak w maju - polski, matematyka, język obcy nowożytny. Dla jakiej grupy uczniów jest on przewidziany ?

REKLAMA

Pracodawca nie musi informować o tych pieniądzach. Albo zadbasz sam, albo stracisz

Nie ma podstaw do tego, by pracownicy oczekiwali od pracodawców szczególnej opieki i dbałości o ich interesy. Trzeba pamiętać o tym, że choć czasami pracodawcy są wobec nich ustawowo obciążeni obowiązkiem informacyjnym, to nie zawsze tak jest. To pracownik musi dbać o swoje interesy i wykazywać się niezbędną aktywnością.

Segregacja śmieci [KOLORY]

Segregacja śmieci - kolory poszczególnych frakcji odpadów. Do którego pojemnika wyrzucić papier, szkło, plastik, metal, bioodpady i zmieszane? Oto podstawowe zasady.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA