Platformy internetowe upowszechniły sprzedaż i kupno rzeczy używanych

REKLAMA
REKLAMA
Już co trzeci Polak kupuje lub sprzedaje używane rzeczy. Wystarczyło zaledwie pięć lat, aby diametralnie zmieniło się podejście rodaków do obrotu używanymi towarami. Jeszcze w 2021 roku tylko 6% Polaków decydowało się na udział w takich transakcjach. Wzrost ich popularności to w znacznej mierze efekt działa powszechnie dostępnych platform handlu internetowego - to dzięki nim powstał re-commerce.
- Re-commerce - od niszy do masowości
- Wydatki na zakup rzeczy używanych będą rosły
- Re-commerce czyli obrót rzeczami używanymi zdefiniuje współczesny model konsumpcjonizmu
Już 59% Polaków kupuje lub sprzedaje używane przedmioty. Co więcej, w badaniu OLX prawie połowa respondentów zadeklarowała, że w najbliższej przyszłości zwiększy wydatki na tego typu zakupy.
Oznacza to, że re-commerce jeszcze kilka lat temu kojarzony głównie z koniecznością oszczędzania lub poszukiwaniem unikatowych przedmiotów, dzisiaj jest istotną i dynamicznie rozwijającą się częścią nowoczesnego handlu.
REKLAMA
REKLAMA
Re-commerce - od niszy do masowości
Wystarczyło zaledwie 5 lat, aby diametralnie zmieniło się nasze podejście do obrotu używanymi towarami. Jeszcze w 2021 roku tylko 6% Polaków decydowało się na sprzedaż używanych, pełnowartościowych rzeczy.
Dzisiaj, jak wynika z najnowszego badania zrealizowanego na zlecenie OLX, decyzje takie podejmuje już 36% badanych. Efektem tego zwrotu w zachowaniach konsumenckich jest dynamiczny wzrost całego segmentu re-commerce. Obecnie uczestniczy w nim już 59% Polaków.
Jak się okazuje, re-commerce dojrzewa wraz ze społeczeństwem. Jeszcze pięć lat temu absolutnym liderem zmian była najmłodsza generacja. Największy, bo aż 20-procentowy udział w obrocie towarami z drugiej ręki deklarowały osoby w wieku 18-24 lat.
Dzisiaj przedstawiciele tej grupy weszli w dorosłość, zaczęli zarabiać własne pieniądze, a część z nich założyła rodziny – a wszystko to zabierając swoje zakupowe nawyki ze sobą. Dobrze obrazują to wyniki badania OLX – nieużywane przedmioty najczęściej sprzedają osoby w wieku 25–34 lat.
Jest jednak jedna różnica – obecnie ich udział procentowy jest dwukrotnie wyższy niż dwa lata temu i wynosi 43%. A to oznacza, że ci „wkręceni” za młodu w obrót towarami z drugiej ręki skutecznie zaszczepili te nawyki w całym swoim pokoleniu.
Tym zaś, co pokazuje prawdziwe perspektywy rozwoju tej części handlu, jest fakt, że obecnie niemal połowa uczestników rynku jednocześnie kupuje i sprzedaje używane rzeczy. To najlepszy dowód na jego stałą ewolucję, która jest konsekwencją tego, że konsumenci przeszli od okazjonalnych transakcji do stałego, zamkniętego obiegu produktów.
REKLAMA
Wydatki na zakup rzeczy używanych będą rosły
Procent osób deklarujących udział w re-commerce jest najlepszym dowodem na jego dojrzałość. Okazuje się jednak, że konsumenci nie powiedzieli jeszcze ostatniego słowa w tej kwestii.
Obecną sytuację najlepiej definiują wydatki konsumentów. Jak wynika z badania zrealizowanego przez SW Research na zlecenie OLX, 30% badanych w ciągu ostatnich 12 m–cy wydało na zakup przedmiotów z drugiej ręki od 200 do 500 zł. Co czwarty respondent przeznaczył na ten cel od 500 do 1 000 zł, a 14% badanych od 1 001 do 3 000 zł.
Tym zaś, co pozwala prognozować przyszłość, są plany związane z tymi wydatkami.
Okazuje się, że co piąta osoba uczestnicząca w ankiecie planuje zwiększyć wydatki na przedmioty z drugiej ręki, przy czym nie jest jeszcze w stanie określić, jakiej wielkości będzie to wzrost.
Natomiast 26% ma jasno sprecyzowane plany – 17% badanych chce zwiększyć wydatki na ten cel o około 20%, a 9% o połowę. A co z tymi, którzy kilka lat temu byli prekursorami re-commerce, a dzisiaj są jego kołem zamachowym
Okazuje się, że będą dalej pełnili tę rolę – osoby w wieku 25–34 lat deklarują, że o połowę zwiększą obecne wydatki na towary z drugiej ręki.
- Re-commerce w Polsce przeszedł spektakularną drogę od konieczności ekonomicznej do w pełni świadomego wyboru stylu życia. Polacy dostrzegli, że platformy takie jak OLX oferują nie tylko oszczędność, ale też unikalność i jakość.
Fakt, że niemal połowa z nas planuje jeszcze zwiększyć budżety na rzeczy używane, to jasny sygnał dla całego rynku – re-commerce nie jest chwilową modą. Jest trwałym fundamentem nowoczesnego handlu – komentuje Kamil Szabłowski, PR & Communication Manager OLX.
Re-commerce czyli obrót rzeczami używanymi zdefiniuje współczesny model konsumpcjonizmu
Analiza struktury demograficznej i dochodowej jednoznacznie wskazuje, kto będzie głównym paliwem napędowym tego segmentu w najbliższych latach. Absolutnym liderem zmiany są najmłodsi konsumenci – aż 60% osób do 24. roku życia planuje zwiększyć swoje wydatki na re-commerce, co czyni pokolenie Z najbardziej perspektywiczną grupą dla tego rynku.
Podobne plany mają osoby zarabiające powyżej 7 tys. zł.
Rozwojowi re-commerce sprzyjały będą również działania platform ogłoszeniowych.
Ewolucja tego segmentu rynku to wyraźny dowód, że obecnie definiuje on zupełnie nowy model współczesnego konsumpcjonizmu, w którym priorytetem stają się racjonalne gospodarowanie zasobami oraz świadome wybory zakupowe.
A wybory te nagradzane będą wymiernymi korzyściami, bo jak wynika z badania OLX – 47% respondentów deklarowało, że zarobiło na sprzedaży używanych przedmiotów do 500 zł, a 23% od 500 do 1 000 zł.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
