Na małych zleceniach tracą podatnicy. Wielu dowiaduje się o tym dopiero podczas rocznych rozliczeń podatkowych. Dlaczego?

REKLAMA
REKLAMA
Uproszczona forma zryczałtowanego opodatkowania tzw. małych zleceń, którą ustawodawca przewidział w przepisach podatkowych jest formą zdradliwą. Bo choć zleceniodawca zyskuje na mniejszej ilości formalności, zleceniobiorca traci pieniądze. Dlaczego?
Obowiązujące przepisy pozwalają na pobieranie od niektórych przychodów z działalności wykonywanej osobiście zryczałtowanego podatku dochodowego. Taka forma rozliczenia ma być przede wszystkim ułatwieniem. W założeniu nie wymaga ona dokonywania skomplikowanych obliczeń związanych z poborem zaliczki na podatek dochodowy od osób fizycznych, a w dalszej kolejności nie pociąga za sobą konieczności wystawienia PIT-11. Jednak możliwość stosowania tej formy rozliczeń jest ograniczona i wymaga spełnienia określonych w przepisach warunków. Dla niektórych osób może również okazać się pułapką podatkową. Dlaczego?
REKLAMA
REKLAMA
Uproszczone zryczałtowane opodatkowanie
Na podstawie art. 30 ust. 1 pkt 5a ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych od niektórych przychodów z działalności wykonywanej osobiście pobiera się zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 12% przychodu (bez pomniejszania o koszty uzyskania przychodów). Jest tak, jeżeli kwota należności określona w umowie zawartej z osobą niebędącą pracownikiem płatnika nie przekracza 200 zł. Taką formę opodatkowania nazywa się potocznie podatkiem od małych zleceń, jednak może ona być stosowana również w wielu innych przypadkach, w tym przychodów:
1) z osobiście wykonywanej działalności artystycznej, literackiej, naukowej, trenerskiej, oświatowej i publicystycznej, w tym z tytułu udziału w konkursach z dziedziny nauki, kultury i sztuki oraz dziennikarstwa, przychody z tytułu udziału w badaniach i eksperymentach prowadzonych przez podmioty tworzące system szkolnictwa wyższego i nauki, jak również przychody z uprawiania sportu, stypendia sportowe przyznawane na podstawie odrębnych przepisów oraz przychody sędziów z tytułu prowadzenia zawodów sportowych;
2) otrzymywanych przez osoby wykonujące czynności związane z pełnieniem obowiązków społecznych lub obywatelskich, bez względu na sposób powoływania tych osób, nie wyłączając odszkodowania za utracony zarobek, z wyjątkiem przychodów, o których mowa w pkt 7;
3) osób, którym organ władzy lub administracji państwowej albo samorządowej, sąd lub prokurator, na podstawie właściwych przepisów, zlecił wykonanie określonych czynności, a zwłaszcza przychody biegłych w postępowaniu sądowym, dochodzeniowym i administracyjnym oraz płatników i inkasentów należności publicznoprawnych, a także co do zasady przychody z tytułu udziału w komisjach powoływanych przez organy władzy lub administracji państwowej albo samorządowej;
4) z tytułu wykonywania usług, na podstawie umowy zlecenia lub umowy o dzieło.
Jak z tego wynika, podstawowe warunki, które trzeba spełnić, aby zastosowanie tej formy opodatkowania było możliwe są dwa:
• umowa musi być zawarta z osobą niebędącą pracownikiem,
• kwota należności określona w umowie nie może przekraczać 200 zł.
Zleceniobiorca traci pieniądze
W odniesieniu do kwoty należności z tytułu zawartej umowy istotnym problemem praktycznym jest prawidłowe określenie wysokości należności przysługującej z tytułu realizacji umowy. Dotyczy to w szczególności przypadków, w których została ona określona nie poprzez wskazanie kwoty wynagrodzenia, a poprzez określenie stawki godzinowej. Dlaczego w takich przypadkach organy podatkowe często odmawiają podatnikom prawa do zastosowania zryczałtowanej formy opodatkowania? Bo skoro z umowy zlecenia nie będzie wynikała wprost określona kwota należności z tytułu wykonania zlecenia, tylko umowa ta będzie zawierała należną stawkę godzinową, tj. sposób wyliczenia tej należności poprzez iloczyn stawki godzinowej i czasu pracy, to w takiej sytuacji nie będzie spełniony warunek do zastosowania ryczałtu (interpretacja indywidualna Dyrektora Izby Skarbowej w Katowicach z 8 kwietnia 2011 r., nr IBPBII/1/415-11/11/BD). Aby zastosowanie ryczałtowej formy opodatkowania było możliwe, w umowie oprócz stawki godzinowej należy wskazać również określoną liczbę godzin, w ramach których umowa ma zostać wykonana. Wówczas – zdaniem organów podatkowych – pobranie ryczałtu uznaje się za możliwe (patrz np. interpretacja indywidualna Dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej z 27 lipca 2018 r., nr 0115-KDIT2-2.4011.216.2018.2.IL).
A dlaczego skorzystanie z omawianej formy opodatkowania małych zleceń może okazać się pułapką dla zleceniobiorcy? Bo nie tylko nie daje ona możliwości uwzględnienia kosztów uzyskania przychodów, ale również nie daje młodym podatnikom możliwości skorzystania ze zwolnienia z grupy PIT-0, czyli tzw. ulgi dla młodych, które w przypadku opodatkowania na zasadach ogólnych według skali podatkowej byłoby dla nich dostępne.
art. 30 ust. 1 pkt 5a ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (j.t. Dz.U. z 2025 r. poz. 163)
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
