Dodatkowy koszt wakacji: opłata miejscowa albo uzdrowiskowa - kwoty w 2026 r. Od 2027 r. rząd planuje podwyżkę stawek opłat klimatycznych i nowe zasady dla turystów

REKLAMA
REKLAMA
Polacy planujący tegoroczny wypoczynek w kraju muszą przygotować się na większe wydatki z tytułu opłat klimatycznych. Wysokość tych stawek zależy od decyzji konkretnych samorządów, a różnica w kosztach dwutygodniowego pobytu rodziny między drogim uzdrowiskiem a tańszą miejscowością może wynieść nawet 250 złotych. W przyszłości koszty te mogą wzrosnąć jeszcze bardziej, ponieważ Ministerstwo Finansów opublikowało już projekt przepisów podnoszących maksymalne limity opłat i zmieniających reguły ich naliczania.
- Opłata miejscowa a uzdrowiskowa – ile płacimy w 2026 roku?
- Koszt wakacji zależy od decyzji gminy
- Nowy projekt Ministerstwa Finansów: koniec z weryfikacją celu podróży
- Nowa opłata ze zniżką na atrakcje
Ministerstwo Finansów opublikowało projekt nowelizacji przepisów, który od 2027 roku zakłada nie tylko podniesienie stawek opłat klimatycznych, ale też pełne objęcie opłatami m.in. podróży służbowych. Równolegle Ministerstwo Sportu i Turystyki rozwija koncepcję zupełnie nowej opłaty turystyczno-rekompensacyjnej powiązanej z systemem benefitów dla podróżnych.
REKLAMA
REKLAMA
Opłata miejscowa a uzdrowiskowa – ile płacimy w 2026 roku?
Opłata klimatyczna to dwa odrębne podatki lokalne: opłata miejscowa lub opłata uzdrowiskowa. Decyzję o ich wprowadzeniu podejmują rady konkretnych gmin, jednak wysokość dobowej stawki nie może przekroczyć maksymalnych limitów określanych corocznie przez Ministra Finansów.
– Opłatę miejscową pobiera się od osób fizycznych przebywających w danej miejscowości dłużej niż dobę w celach turystycznych, wypoczynkowych lub szkoleniowych ze względu na jej korzystne właściwości klimatyczne, walory krajobrazowe oraz warunki umożliwiające pobyt. W miejscowościach spełniających te wymogi stawka opłaty miejscowej w 2026 roku nie może przekroczyć 3,46 zł za dobę od osoby, a na obszarach ochrony uzdrowiskowej – 4,89 zł. Z kolei w kurortach posiadających oficjalny status uzdrowiska pobiera się opłatę uzdrowiskową, której maksymalny limit wynosi obecnie 6,67 zł za każdą rozpoczętą dobę pobytu. Co ważne, przepisów tych nie można łączyć, co oznacza, że od osób, od których pobierana jest opłata uzdrowiskowa, nie pobiera się już opłaty miejscowej – wyjaśnia Monika Piątkowska, doradca podatkowy fillup.
Koszt wakacji zależy od decyzji gminy
Wysokość ponoszonych opłat zależy od lokalizacji, na którą zdecydują się podróżni. Obowiązek pobrania podatku od turysty spoczywa na podmiocie świadczącym usługi zakwaterowania. Samorządy mogą uchwalać stawki niższe od limitów ministerialnych, co powoduje znaczne różnice w kosztach wypoczynku w poszczególnych regionach Polski.
– To, do której gminy udamy się na urlop, ma wymierny wpływ na nasz budżet. Przykładowo, 2-tygodniowe wakacje 4-osobowej rodziny w Kołobrzegu, największym nadmorskim kurorcie, wygenerują w tym roku dodatkowy koszt w wysokości 373,52 zł. Spędzając ten sam urlop w Zakopanem, gdzie opłata klimatyczna to 2 zł za każdą dobę, rodzina zapłaci za cały pobyt zaledwie 112 zł. Wybór kierunku, w którym obowiązuje zwykła opłata miejscowa zamiast uzdrowiskowej, pozwala więc zatrzymać w portfelu ponad 250 zł – wylicza Piotr Szulczewski, analityk podatkowy e-pity.
Należy pamiętać o formalnym charakterze tej opłaty oraz konsekwencjach jej unikania. – Opłata klimatyczna jest oficjalnym zobowiązaniem publicznoprawnym. Jej nieuregulowanie przez turystę może być obwarowane sankcjami karnymi, w szczególności grzywną oraz odsetkami za zwłokę – dodaje Piotr Szulczewski.
Warto przy tym podkreślić, że podróżni mają prawo oczekiwać, iż gmina pobierająca te środki spełnia rygorystyczne kryteria środowiskowe. W przeszłości NSA wielokrotnie przyznawał już rację turystom, którzy oficjalnie kwestionowali zasadność poboru opłat w miejscowościach zmagających się z problemem smogu.
Nowy projekt Ministerstwa Finansów: koniec z weryfikacją celu podróży
Opublikowany przez Rządowe Centrum Legislacji projekt ustawy o zmianie ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz niektórych innych ustaw zakłada istotne modyfikacje, które mają wejść w życie od 2027 roku.
Górne limity opłat wzrosną odpowiednio do: 3,56 zł (opłata miejscowa), 5,03 zł (w obszarach ochrony uzdrowiskowej) oraz 6,86 zł (opłata uzdrowiskowa) za każdą noc.
Rząd planuje także całkowicie zlikwidować dotychczasowe zwolnienia z opłat dla pobytów służbowych, podatek ma być naliczany za sam fakt noclegu.
– Projektowana nowelizacja zdejmie z obiektów noclegowych obowiązek ustalania, czy gość przyjechał w celach wypoczynkowych, czy zawodowych, co z perspektywy samorządów uszczelni system. Jednocześnie nowe przepisy zwolnią z opłaty pobyty dłuższe niż 30 dni i pozwolą gminom na różnicowanie stawek ze względu na długość pobytu, sezon pobytu czy kategorię obiektu – tłumaczy Monika Piątkowska, doradca podatkowy fillup.
REKLAMA
Nowa opłata ze zniżką na atrakcje
Niezależnie od zmian w stawkach projektowanych przez resort finansów, Ministerstwo Sportu i Turystyki rozwija koncepcję zastąpienia dotychczasowego systemu zupełnie nową opłatą turystyczno-rekompensacyjną. Uiszczenie nowej opłaty miałoby uprawniać turystów do zniżek m.in. w lokalnych instytucjach kultury czy obiektach sportowo-rekreacyjnych. Zgodnie z tym projektem, 80 proc. środków trafiłoby do budżetu gmin, a 20 proc. zasilałoby Polską Organizację Turystyczną.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
