REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

To już postanowione. Czy rząd zabierze Polakom z comiesięcznej pensji tysiąc złotych?

Czy rząd obetnie Polakom comiesięczną pensję o tysiąc złotych? Decyzja już zapadła
Rewolucji nie będzie? Premier Donald Tusk zdecydował o rezygnacji z oskładkowania umów zleceń, co  w rozmowie z „Faktem” ujawniła to minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz.
ShutterStock

REKLAMA

REKLAMA

Nie chcemy być uszczęśliwiani na siłę, tak o objęciu zarobków obowiązkowymi składkami ZUS, mówili freelancerzy. Bo dla wolnych strzelców z wyboru, owo uszczęśliwianie na siłę będzie oznaczać pensję niższą co miesiąc o prawie tysiąc złotych. Rewolucji na rynku pracy, która wedle zapowiedzi rządzącej koalicji miała przyjść z początkiem 2025 roku przeciwni są też przedsiębiorcy. Teraz okazuje się, że rewolucji nie będzie? Premier Donald Tusk zdecydował o rezygnacji z oskładkowania umów zleceń, co  w rozmowie z „Faktem” ujawniła to minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. Problem w tym, że nowe regulacje, są kluczowe dla wypłaty transzy z Krajowego Planu Odbudowy. Chodzi o 7,3 mld euro.

Oskładkowanie umów cywilnoprawnych. Tak jest teraz 

Jeśli ktoś pracuje na jednej umowie-zleceniu za minimalne wynagrodzenie, wszystkie kolejne są zwolnione z obowiązku odprowadzania składek. Z tej sytuacji korzystają zarówno pracodawcy, jak i pracownicy.

REKLAMA

REKLAMA

Wedle nowych regulacji, od każdej umowy zlecenia, niezależnie od wysokości wynagrodzenia, odprowadzane będą składki do ZUS. Ten obowiązek będzie też dotyczyć tych, którzy pracują na umowy o dzieło. Po takie rozwiązania sięgają przede wszystkim muzycy, pisarze czy aktorzy.

Z jednej strony freelancerzy zyskają nowe uprawnienia, takie jak prawo do emerytury, świadczeń chorobowych i zasiłków macierzyńskich. Z drugiej, stracą część wynagrodzenia netto, ponieważ składki ZUS będą odprowadzane zarówno od nich, jak i od zleceniodawców. W ten sposób rząd zabierze wolnym strzelcom tysiąc złotych z comiesięcznej pensji.

Dlaczego wolni strzelcy nie chcą rewolucji

Ta rządowa rewolucja budzi sprzeciw tych, którzy wolnymi strzelcami są z wyboru. - Nie chcę, żeby mnie rząd uszczęśliwiał na siłę, tak o objęciu zarobków freelancerów obowiązkowymi składkami ZUS z irytacją mówi Edyta, architekt krajobrazu, która z wyboru jako wolny strzelec pracuje na umowę zlecenie albo umowę o dzieło. Dla takich freelancerów jak Edyta owo uszczęśliwianie na siłę będzie oznaczać pensję niższą co miesiąc o prawie tysiąc złotych.

REKLAMA

 Jeżeli wszystkie umowy, a zwłaszcza te o dzieło, zostaną ozusowane, to freelancing w Polsce może mocno ucierpieć. Tak samo jak setki tysięcy wolnych strzelców oraz miliony małych, rodzimych firm, które przede wszystkim korzystają z ich usług – uważa Przemysław Głośny, przez Useme.com, platformy freelancingowej w Polsce.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Jego zdaniem, budżet państwa i ZUS nie tylko nie zyskają dodatkowych pieniędzy, ale mogą stracić miliardy zł rocznie. - Taka zmiana oznaczałaby minimum 40 proc. wyższe koszty dla firm lub zmniejszenie o jedna trzecią zarobków dla freelancerów – mówi Głośny i dodaje, że to podcinanie skrzydeł prężnej i innowacyjnej branży jaką jest freelancing.

Zmiany dotkną co najmniej 2,3 mln osób wykonujących pracę na podstawie umów zleceń i pokrewnych, a także ponad 2,6 mln małych i średnich firm, które korzystają przede wszystkim z usług wolnych strzelców.

Ozusowania śmieciówek nie chcą też przedsiębiorcy

- Stanowczo sprzeciwiamy się kolejnym próbom oskładkowania umów o dzieło i zwiększania obciążeń związanych z umowami zleceń – mówi Katarzyna Lorenc, ekspert Business Center Club ds. rynku pracy oraz zarządzania i efektywności pracy. Jej zdaniem nowe regulacje wpisują się w trend zwiększania kosztów przedsiębiorstw, w tym kosztów pracy. Są przy tym szkodliwe dla polskiej gospodarki, która staje się przez to mniej konkurencyjna i nisko marżowa, a przez to narażona jest na bankructwa w sytuacjach szoków i kryzysów gospodarczych.

Ale żadnej rewolucji nie będzie? Kilka tygodni temu premier Donald Tusk wycofał się z planów oskładkowania umów cywilnoprawnych, co ujawniła w rozmowie z „Faktem” minister funduszy i polityki regionalnej Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz. 

Problem w tym, że nowe regulacje, które wedle zapowiedzi rządzącej koalicji miały wejść w życie z początkiem 2025 roku, są kluczowe dla wypłaty transzy z Krajowego Planu Odbudowy. - Jeśli chodzi o oskładkowanie umów, jest decyzja pana premiera, że ta reforma nie będzie realizowana. Naszą rolą jest przedstawienie tej decyzji Komisji Europejskiej, a także rozmowa, jakie inne reformy, które my uważamy za dobre dla polskiego rynku pracy, będą zrealizowane i uznane za część KPO – powiedziała "Faktowi" Pełczyńska-Nałęcz.

Te inne reformy to między innymi wzmocnienie Państwowej Inspekcji Pracy oraz zmiany w stażu pracy. Plany zakładają też zwiększenie inwestycji w budownictwo społeczne, co ma ustabilizować ceny na rynku mieszkań. – Podwoiliśmy kwotę w 2025 roku na ten cel. Projekty od strony samorządów są już gotowe. Czyli zwiększamy podaż – będzie więcej domów budowanych przez spółki samorządowe –stwierdziła minister. 

Dlaczego nie będzie rewolucji? 

Pytanie co powstrzymuje premiera Tuska przed zmianą przepisów, tym bardziej, że wedle ustaleń RMF FM odwlekanie reformy oznacza opóźnienie wypłaty aż 7,3 mld euro z KPO. Czy chodzi o kwestie gospodarcze czy też powód tych obaw jest inny. 

W opinii dr Piotra Lewandowskiego, prezesa fundacji naukowej Instytut Badań Strukturalnych rząd boi przede wszystkim tego, że jakiekolwiek podnoszenie podatków lub składek tuż przed wyborami może być wykorzystywane w kampanii prezydenckiej przeciwko ich kandydatowi – wskazuje w rozmowie z biznesinfo.pl i podkreśla, że wśród potencjalnego elektoratu Koalicji Obywatelskiej może być wielu przedsiębiorców, którzy zatrudniają ludzi na umowach o dzieło i umowach zlecenie. 

- To potencjalny elektorat, którego nie chcą irytować. Od strony ekonomicznej oskładkowanie umów cywilnoprawnych nie będzie miało takiego wpływu na gospodarkę, jak można by to wywnioskować na podstawie liczby dyskusji na ten temat - mówi ekspert rozmowie z biznes info. 

 

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Nowy podatek znacząco uszczupli portfele Polaków. Stracimy nawet 500 zł! Od kiedy?

Polscy bankowi analitycy szacują potencjalny wzrost cen w kraju w wyniku wprowadzenia nowej opłaty na poziomie Unii Europejskiej, która uderzy po kieszeni wszystkich konsumentów. Chodzi o podatek klimatyczny ETS2. Oto szczegóły.

Koniec z nadużywaniem przez pracodawców B2B, umów zlecenia i umów o dzieło – 1 stycznia 2026 r. zostaną one przekształcone w umowy o pracę. PIP zyskuje uprawnienia, jakich nie miał dotąd żaden inny urząd

W dniu 4 grudnia br. Stały Komitet Rady Ministrów przyjął projekt reformy Państwowej Inspekcji Pracy. Zakłada on m.in. uprawnienie Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) do wydawania decyzji administracyjnych o przekształceniu nieprawidłowo zawartych umów cywilnoprawnych (czyli umów zlecenia i umów o dzieło) oraz B2B w umowy o pracę. Ma to istotnie ograniczyć nadużycia pracodawców względem pracowników, polegające na zawieraniu przez nich umów cywilnoprawnych lub nawiązywaniu stosunku B2B z pracownikami, w warunkach, w których powinna zostać zawarta z nimi umowa o pracę.

Odzyskaliście ze skarbówki zwrot podatku? Lepiej to przeczytajcie, bo możecie się mocno zdziwić

Wyjątkowo wysokie zwroty podatku przyniosły Polakom tegoroczne rozliczenia PIT. Średnio podatnik odzyskał około 5 tysięcy złotych, a łączna kwota przelana przez urzędy skarbowe przekroczyła 23 miliardy złotych. Dla wielu to powód do radości, jednak specjaliści zgodnie wskazują, że za tym rekordem kryje się głęboko zakorzeniony problem systemowy.

Masz słup na działce? Ten wyrok TK otwiera Ci drogę do pieniędzy za bezumowne korzystanie przez firmę przesyłową. Nie można zasiedzieć służebności gruntowej o treści służebności przesyłu

W dniu 2 grudnia 2025 r. Trybunał Konstytucyjny wyrokiem w sprawie P 10/16 orzekł, że art. 292 w związku z art. 285 § 1 i 2 ustawy z dnia 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (Dz. U. z 2025 r. poz. 1071, ze zm.), rozumiane w ten sposób, że umożliwiają nabycie przez przedsiębiorcę przesyłowego lub Skarb Państwa, przed wejściem w życie art. 305(1)-305(4) ustawy – Kodeks cywilny, w drodze zasiedzenia służebności gruntowej odpowiadającej treścią służebności przesyłu, są niezgodne z art. 21 ust. 1, art. 64 ust. 2 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 oraz art. 2 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej. Trybunał uznał, że dotychczasowe orzecznictwo dopuszczające możliwość nabycia służebności odpowiadającej treścią służebności przesyłu naruszyło zasadę numerus clausus praw rzeczowych kreując niespójny systemowo rodzaj służebności, przez co doszło do ograniczenia prawa własności. Właściciele nieruchomości nie byli bowiem w stanie przewidzieć skutków braku swojej aktywności czyli utraty swoich praw względem nieruchomości skoro przed rokiem 2008 r. nie istniała służebność przesyłu. Wyrok ten jest bardzo ważny dla przedsiębiorstw przesyłowych, które nie posiadają tytułu prawnego do posadowionych na nieruchomościach innych osób urządzeń, jak również dla tysięcy właścicieli działek, przez które te urządzenia przebiegają. O ile dla tej drugiej grupy osób to bardzo dobra wiadomość bo otwiera przed nimi nowe możliwości, o tyle dla przedsiębiorstw przesyłowych wyrok Trybunału oznacza duże kłopoty i jeszcze większe koszty.

REKLAMA

Ferie z programowaniem. Bezpłatne półkolonie w 16 miejscowościach

Trwają zapisy na półkolonie zimowe, podczas których uczniowie poznają m.in. tajniki programowania. Warsztaty odbędą się w małych miejscowościach. Celem projektu jest bowiem wyrównywanie szans edukacyjnych.

Migracja pracownicza po polsku: Nie żądaj podwyżki, bo zastąpi Cię cudzoziemiec. Excel rośnie, państwo znika

W polskich fabrykach trwa cichy eksperyment: jeśli pracownicy chcą podwyżki, zawsze można ich zastąpić tańszymi pracownikami z Azji czy Afryki. W Excelu wszystko się zgadza. Problem w tym, że coraz mniej zgadza się w państwie, wspólnocie i relacjach społecznych.

Ministerstwo Finansów nie żąda zapłaty za postój w strefie zastrzeżonej. Taki mail to fake i próba oszustwa!

Ministerstwo Finansów ostrzega przed próbami oszustów w wiadomościach rzekomo pochodzących z MF. Oszuści podszywają się pod Ministerstwo Finansów żądając zapłaty za postój w strefie zastrzeżonej. Ministerstwo Finansów nie jest nadawcą wiadomości tego typu. Może to być próba wyłudzenia danych lub środków finansowych. Trzeba patrzeć na adres nadawcy e-maila. Jeśli nie kończy się na „gov.pl”, a wiadomość dotyczy spraw urzędowych, konieczna jest większa czujność.

Zero PIT, zero ZUS i pełny koszt podatkowy: tak rozlicza się benefity żywieniowe, np. kanapki, owoce, przekąski

Jak rozliczać benefity żywieniowe dla pracowników? Pora jednoznacznie rozstrzygnąć tę kwestię. Zero PIT, zero ZUS i pełny koszt podatkowy: tak rozlicza się benefity żywieniowe, np. kanapki, owoce, przekąski.

REKLAMA

Bon senioralny 2026: dla kogo, ile, od kiedy, kryteria dochodowe. Rzadko kto dostanie 2150 zł miesięcznie - tylko niektórzy seniorzy 85+ najbardziej potrzebujący pomocy

W 2026 roku ma wejść w życie ustawa o bonie senioralnym. Głównym celem tej ustawy ma być wsparcie finansowe osób aktywnych zawodowo w zapewnieniu opieki nad członkami ich rodzin - seniorami w wieku 75 lat lub więcej. Projekt tej ustawy – przygotowany przez Ministra ds. Polityki Senioralnej - jest obecnie na finiszu rządowych prac legislacyjnych (obecnie na etapie Stałego Komitetu Rady Ministrów) i nie został jeszcze wniesiony do Sejmu. Zatem ustawa ta ma bardzo niewielkie szanse wejść w życie 1 stycznia 2026 r. – jak przewiduje obecny projekt.

Drożeją opłaty za autostrady w Europie od 2026 r. Najgorsze dla polskich przewoźników są wzrosty opłat w Czechach i Niemczech

Drożeją opłaty za autostrady w Europie od 2026 r. Najgorsze dla polskich przewoźników są wzrosty opłat w Czechach i Niemczech

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA