REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Prawomocne umorzenie postępowania wobec łódzkiego drukarza

Prawomocne umorzenie postępowania wobec łódzkiego drukarza
Prawomocne umorzenie postępowania wobec łódzkiego drukarza
fot. Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy orzeczenie o umorzeniu postępowania wobec łódzkiego drukarza. Pracownik odmówił druku plakatów LGBT, tłumacząc to swoimi przekonaniami.

SN: umorzenie postępowania wobec drukarza, który odmówił usługi - prawomocne

Sąd Najwyższy utrzymał w mocy orzeczenie łódzkiego sądu ws. umorzenia postępowania wobec drukarza, który odmówił druku plakatów fundacji LGBT. SN nie ma możliwości podważenia tego rozstrzygnięcia; nie ma również możliwości kontroli prawidłowości orzeczeń wydanych przez TK - podkreślono.

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy: Seria 5 książek. Poznaj swoje prawa!

Jednocześnie podczas trwającego 40 minut ustnego uzasadnienia orzeczenia głos wyjątkowo zabrali wszyscy trzej członkowie składu sędziowskiego, sugerując m.in., że ciężko uwierzyć w tej sprawie w bezstronność Prokuratora Generalnego Zbigniewa Ziobry.

Postępowanie ws. pracownika łódzkiej drukarni, który odmówił druku plakatów fundacji LGBT, zostało wznowione w grudniu ubiegłego roku przez Sąd Apelacyjny w Łodzi. Sąd uchylił wówczas wcześniejsze wyroki, jakie usłyszał mężczyzna, i umorzył postępowanie. Było to związane z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego, który w czerwcu 2019 r. uznał za niekonstytucyjny przepis będący podstawą ukarania pracownika drukarni. Chodzi o art. 138 Kodeksu wykroczeń, w którym mowa było o umyślnej odmowie świadczenia usług bez uzasadnionej przyczyny.

REKLAMA

We wtorek Izba Karna Sądu Najwyższego rozpoznawała apelację od tego wyroku wniesioną przez pełnomocnika oskarżyciela posiłkowego - Fundacji LGBT Business Forum - na niekorzyść drukarza Adama J.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

W apelacji wskazano na dwa zarzuty związane z obrazą przepisów postępowania mającą wpływ na treść wyroku. Pierwszy dotyczył rozpoznania sprawy w sądzie apelacyjnym przez sędziego, co do którego "istniały okoliczności wywołujące uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności". Drugi odnosił się do składu sędziowskiego wydającego orzeczenie TK związane z tą sprawą. Zdaniem mec. Karoliny Gierdal repezentującej fundację, była w nim osoba nieposiadająca statusu sędziego, powołana na stanowisko, które wcześniej zostało już obsadzone. Jak wskazała, chodzi o sędziego Mariusza Muszyńskiego.

Odnosząc się do pierwszego zarzutu, mec. Gierdal wskazywała, że w sprawie orzekał sędzia delegowany do sądu apelacyjnego, którego delegacja kończyła się krótko po wydaniu orzeczenia, a o tej decyduje Prokurator Generalny. "Prokurator Generalny, który wyraźnie mówił, jaki jest jego oczekiwany kierunek rozstrzygnięcia, jakie orzeczenie powinno tutaj zapaść. Czyli kariera zawodowa tego sędziego, utrzymanie tej delegacji zależało od osoby, która już powiedziała, jakiego chce rozstrzygnięcia" - mówiła.

Pełnomocnik Adama J. mec. Bartosz Lewandowski przekonywał z kolei, że orzeczenie, które zapadło przed sądem apelacyjnym, sprowadzało się "tylko i wyłącznie do zastosowania orzeczenia TK". Jego zdaniem też wyrok ten zasadniczo nie odnosił się do kwestii wolności religijnej, a zasad prawidłowej legislacji.

SN w zakresie dotyczącym wznowienia postępowania pozostawił apelację bez rozpoznania, a w pozostałym zakresie utrzymał wyrok łódzkiego sądu apelacyjnego.

Sędzia sprawozdawca Barbara Skoczkowska podkreślała, że orzeczenie, o którym mowa, zawiera dwa komponenty. "W pewnym zakresie są zaskarżalne, a w pewnym nie są zaskarżalne. Samo orzeczenie zapadające w tym postępowaniu głównym, wznowieniowym, nie jest zaskarżalne" - podkreśliła.

Jak wskazała, po orzeczeniu TK sąd apelacyjny nie miał innego wyjścia niż doprowadzenie do wznowienia postępowania. Zaznaczała przy tym, że sędzia wydający orzeczenie dotyczące umorzenia był związany orzeczeniem wznowieniowym i podstawami tego wznowienia – którym był wyrok TK. "I dlatego nie miał również w zasadzie innego wyjścia jak umorzyć postępowanie" – powiedziała.

"Nawet gdyby Sąd Najwyższy z pewnymi rzeczami nie zgadzał się, nie ma możliwości podważyć tego rodzaju rozstrzygnięcia" - powiedziała sędzia. Podkreśliła też, że SN nie ma także możliwości prawnych "badania okoliczności, które legły u podstaw decyzji sądu wznowieniowego".

"Okoliczności wskazane w apelacji związane z rozpoznaniem sprawy przez sędziego sądu okręgowego delegowanego do orzekania w sądzie wyższej instancji (…), który rozpoczął kolejną delegację w tym sądzie dokładnie dwa dni po wydaniu wyroku w tej sprawie muszą rzeczywiście budzić uzasadnione wątpliwości co do jego bezstronności" - przyznała jednak sędzia.

Jej zdaniem zaskakiwać musi również decyzja Prokuratora Generalnego zwracającego się do TK o stwierdzenie niekonstytucyjności przepisu "akurat w momencie, kiedy doszło do orzekania, gdy chodzi o organizacje LGBT".

Sędzia Skoczkowska zwracała przy tym uwagę, że nigdy nie podjęto działań legislacyjnych w celu usunięcia lub zmodyfikowania zaskarżonego przepisu. "To powinno mieć pierwszeństwo przed skierowaniem sprawy do TK. Ale SN zdaje sobie sprawę z tego, że szybkość działania TK w takich sprawach, jak równość pewność tego, jakie zostaną wydane orzeczenia, są pokusą nie do odrzucenia" – stwierdziła.

"Wydaje się, że usunięcie z systemu prawnego mechanizmu ochrony osób dyskryminowanych - a tym był właśnie art. 138 Kodeksu wykroczeń - osłabiło i tak niedoskonały system ochrony osób dyskryminowanych" - podsumowała sędzia.

O tym, że nie istnieje środek prawny, który pozwalałby SN kontrolować prawidłowość orzeczenia wydanego przez Trybunał Konstytucyjny, mówił też sędzia Jerzy Grubba. "Orzeczenia TK, bez względu na to, jakim wadami są dotknięte, są niezaskarżalne" - powiedział.

Jako ostatni głos zabrał przewodniczący składu sędziowskiego Waldemar Płóciennik, którzy przekonywał, że sędziowie mają obowiązek reagowania na to, co dzieje się wokół. "Sami państwo oceńcie, czy dobre i sprawiedliwe było zaangażowanie ponadnormatywne Prokuratora Generalnego w tej jednej drobnej sprawie" - mówił. "Konsekwencją jest to, że nie mamy żadnej legislacji w tej mierze (...) Czy to jest dobre i słuszne, że kobieta na wózku wyrzucona ze sklepu musi szukać drogi cywilnej, bo Kodeks wykroczeń nie będzie reagował? Czy to jest dobre i słuszne, że niektóre orzeczenia TK zapadają w niezwykle krótkim czasie, a są sprawy, które trwają 3,5 roku bez żadnej decyzji? – pytał.

Pracownik łódzkiej drukarni odmówił druku plakatów fundacji LGBT

Sprawa pracownika drukarni sięga 2015 r., kiedy odmówił on druku plakatów fundacji LGBT, tłumacząc to swoimi przekonaniami. Jego decyzja została zaskarżona. W 2017 r. mężczyzna został uznany przez Sąd Rejonowy dla Łodzi-Widzewa za winnego popełnienia wykroczenia polegającego na odmowie spełnienia świadczenia bez uzasadnionej przyczyny, ale zarazem sąd odstąpił od wymierzenia mu kary. Prawidłowość wyroku sądu pierwszej instancji potwierdził w 2017 r. Sąd Okręgowy w Łodzi, a rok później Sąd Najwyższy.

Jeszcze w grudniu 2017 r. Prokurator Generalny Zbigniew Ziobro skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek, w którym wskazał, że niekonstytucyjne jest rozumienie regulacji w taki sposób, że "zasady wiary i sumienie nie są uzasadnioną przyczyną odmowy świadczenia usługi".

Zgodnie z procedurą w razie wydania przez TK wyroku stwierdzającego niekonstytucyjność przepisu można wznowić postępowanie, jeśli ktoś został na podstawie wadliwego przepisu skazany. Skorzystała z tego łódzka prokuratura, która wnioskowała o wznowienie postępowania ws. Adama J.

Wtorkowe orzeczenie SN jest prawomocne.(PAP)

autorka: Sonia Otfinowska

sno/ jann/

Polecamy serwis: Prawo karne

Źródło: PAP

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Prawo
W 2026 r. ZUS zablokował wyrównania. On ma art. 5 jednej ustawy. Ale art. 26 ust. 2 innej ustawy mają osoby niepełnosprawne

Fora internetowe osób niepełnosprawnych zalane są informacjami o zaprzestaniu w 2026 r. przez ZUS wypłaty wyrównań w świadczeniu wspierającym. Większa część osób wiąże to z nowelizacją przepisów. Nie było takiej. ZUS powołuje się na art. 5 jednej ustawy. Można w drodze wykładni systemowej wyprowadzić podstawę do blokady wyrównać przez ZUS. Ale jednocześnie ZUS nie stosuje art. 26 ust. 2 innej ustawy, który nakazuje wypłatę wyrównań za okres między datą złożenia wniosku do WZON a datą wydania przez WZON decyzji o przyznaniu punktów w świadczeniu wspierającym. Okres między tymi datami może wynosić 3 miesiące, 6 miesięcy, rok itd. I tak samo zmienia się wartość wyrównania - 4000 zł, 8000 zł, 12 000 zł, 30 000 zł, 50 000 zł ....

Od 1,5 nawet do 22 tys. złotych na hektar. O takie wsparcie można wnioskować do końca lipca 2026 r.

Z początkiem czerwca wystartował nabór wniosków o wsparcie na inwestycje leśno-zadrzewieniowe. W zależności od rodzaju inwestycji można zyskać od 1,5 do 22 tysięcy złotych na hektar m.in. na zwiększenie bioróżnorodności lasów prywatnych i tworzenie zalesień śródpolnych.

Nieważność kredytu - od kiedy liczyć odsetki? TSUE: decyduje data wezwania do zapłaty i wskazanie konkretnej kwoty roszczenia

W dniu 11 czerwca 2026 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej wydał wyrok w sprawie C-903/24 (Zmarka), istotny dla kredytobiorców frankowych. Tym razem przedmiotem rozstrzygnięcia nie była kwestia abuzywności klauzul przeliczeniowych ani nieważności umowy - te sprawy zostały rozstrzygnięte wcześniej i linia orzecznicza jest tu ugruntowana. TSUE wypowiedział się w kwestii, która w praktyce sądowej generuje liczne spory: od kiedy naliczać odsetki ustawowe za opóźnienie po stwierdzeniu nieważności umowy kredytu?

Cena benzyny i oleju napędowego od 20 do 22 czerwca. Podajemy ceny paliw na weekend

Minister energii podjął decyzję w sprawie wysokości maksymalnych cen detalicznych benzyny 95, benzyny 98 i oleju napędowego w dniach od 20 do 22 czerwca. Ile kierowcy zapłacą za paliwo na stacjach benzynowych w weekend?

REKLAMA

MOPS wygrywa w sądzie: Dochód 5700 zł nie przeskoczy limitu 3292 zł

MOPS wygrywa w sądzie sprawę o zasiłek: Dochód rodziny 5700 zł nie przeskoczy limitu dochodowego 3292 zł. Zasiłku nie będzie. łMOPS odmówił jego przyznania. Bo osoba niepełnosprawna ma dochód 1420 zł na osobę w rodzinie. Zasiłki są według kryterium dochodowego dla osób poniżej 823 zł. Przekroczenie kryterium dochodowego jeszcze lepiej pokazuje suma dochodów rodziny osoby niepełnosprawnej – w sprawie rozstrzygniętej przez sąd dochód rodziny to aż 5700 zł (wszystko z zasiłków). Limit z ustawy o pomocy społecznej wynosił dla rodziny 3292 zł.

Czy czas, w którym pracownik przygotowuje się do wykonywania pracy, zalicza się do jego czasu pracy? SN nie miał wątpliwości

Czy przebieranie się i kąpiel należy zaliczać do czasu pracy pracownika? To pytanie z perspektywy jednych pracowników (i pracodawców) może być uznane za sztuczne tworzenie problemów, a z perspektywy innych stanowić istotny problem we wzajemnych relacjach. Nawet sądy nie są zgodne udzielając na nie odpowiedzi.

Sądy źle stosowały przepisy o przepadku równowartości pojazdu - są pieniądze do odzyskania, a przykładem kasacja RPO z czerwca 2026

Jeśli dostałeś wyrok na przepadek równowartości pojazdu za prowadzenie po pijaku i wyrok II instancji był po 29 stycznia 2026 r., możesz go zaskarżyć. RPO złożył właśnie w takiej sprawie kasację do Sądu Najwyższego, która dotyczyła kobiety skazanej na przepadek 19,2 tys. zł. Od stycznia 2026 r. przepadku równowartości już się nie orzeka – zamiast tego jest nawiązka. Jak dokładnie to wygląda?

Polacy nie ufają sztucznej inteligencji. Ponad 70 proc. obawia się o swoje dane

Ponad 70 proc. Polaków obawia się o prywatność swoich danych w związku z rozwojem sztucznej inteligencji - wynika z raportu firmy Future Mind. Wielu dostrzega też m.in. ryzyko dla demokracji związane z dezinformacją napędzaną przez AI oraz obawia się zastosowań wojskowych tej technologii.

REKLAMA

PZON odbierają świadczenia niepełnosprawnym. Takie są przepisy. Komisje z restrykcyjną interpretacją

Stale widzę skargi rodziców, których dzieci straciły pkt 7 w PZON - oznacza to utratę cennego świadczenia pielęgnacyjnego. Rodzice są oburzeni procedurą stosowaną przez PZON wobec ich niepełnosprawnych dzieci. Niestety wynika to z przepisów (choć trzeba przyznać restrykcyjnie interpretowanych w PZON). Dla otrzymania świadczenia dziecko w relacji do otoczenia musi spełnić wymogi tej definicji: "Całkowita zależność osoby od otoczenia, polegająca na pielęgnacji w zakresie higieny osobistej i karmienia lub w wykonywaniu czynności samoobsługowych". Jeżeli dziecko wykonuje choć część tych czynności samodzielnie (np. myje sobie zęby, wiąże buty, ubiera się, utrzymuje kontakty z rówieśnikami), to PZON odbiera pkt 7 w orzeczeniu o niepełnosprawności. Orzeczenie potwierdza niepełnosprawność, ale nie wynika z niego niesamodzielność.

Przepisy upokorzyły stopień znaczny. Osoby niepełnosprawne symulują na komisjach orzeczniczych

Na czym polega to upokorzenie? Do mieszkania osoby niepełnosprawnej przychodzi komisja z WZON. Chodzi o świadczenie wspierające. Nawet 4353 zł miesięcznie. Osoba niewidoma będzie sprawdzana co do samodzielności w swoim mieszkaniu (określenie poziomu potrzeby wsparcia). Doskonale wie jak otworzyć drzwi (mieszka w tym mieszkaniu od urodzenia - 45 lat). Ale specjalnie nie wykonuje płynnie tej czynności. Wie, że jeżeli ją wykona to komisja natychmiast to wykorzysta do przyznania jej mniejszej liczby punktów.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA