Odliczenie leków od podatku bez progu 100 zł? Sejmowa komisja żąda zmiany przepisów

REKLAMA
REKLAMA
Sejmowa komisja wzywa rząd do zmiany przepisów o uldze rehabilitacyjnej w PIT. Chodzi o odliczanie wydatków na leki: dziś podatnik skorzysta z ulgi dopiero wtedy, gdy w danym miesiącu wyda ponad 100 zł – w przeciwnym razie nie odliczy nic. Posłowie wskazują, że próg uderza w osoby z niepełnosprawnością o najniższych dochodach. Co rząd może zmienić i kiedy?
- Ten absurdalny przepis może zniknąć. Niepełnosprawni w końcu odliczą każdą złotówkę wydaną na leki?
- Limit 100 złotych, który zabiera, zamiast dawać - czyli ulga, która nie działa
- Komisja mówi wprost: trzeba to zmienić - limit 100 zł do zniesienia
- Kogo w ogóle dotyczy taka ulga na leki?
- Co dalej ze zniesieniem limitu na leki dla niepełnosprawnych?
Ten absurdalny przepis może zniknąć. Niepełnosprawni w końcu odliczą każdą złotówkę wydaną na leki?
Wydajesz na leki 90 zł miesięcznie? Państwo mówi: to za mało, żebyśmy ci pomogli. Brzmi absurdalnie? Tak właśnie działa obecny system ulg podatkowych dla osób z niepełnosprawnością. I właśnie ten mechanizm znalazł się na celowniku sejmowej Komisji do Spraw Petycji.
REKLAMA
REKLAMA
W dezyderacie skierowanym do premiera posłowie domagają się kompleksowej analizy przepisów i rozważenia ich zmiany poprzez zniesienie limitu.
Limit 100 złotych, który zabiera, zamiast dawać - czyli ulga, która nie działa
O co właściwie chodzi? Art. 26 ust. 7a pkt 12 ustawy o PIT pozwala osobom z niepełnosprawnością odliczać od podatku wydatki na leki przepisane przez lekarza specjalistę. Brzmi świetnie, prawda? Problem w tym, że można odliczyć wyłącznie nadwyżkę ponad 100 zł miesięcznie.
Przełóżmy to na język codzienny. Jeśli w styczniu wydajesz na leki 150 zł, możesz odliczyć tylko 50 zł. Jeśli wydajesz 95 zł – nie odliczysz nic. Zero. Jakby tych wydatków w ogóle nie było.
REKLAMA
Autor petycji, która trafiła do Sejmu, zwrócił uwagę na problem, który jak dotąd był niedostrzeżony przez urzędników: wiele osób z niepełnosprawnością regularnie kupuje leki za kwoty poniżej tego progu. W skali miesiąca to „za mało" na ulgę. W skali roku? Ok. 1200 zł straty, które mogłoby być odzyskane przy zmianie przepisów. To już mogą być dla poszczególnych osób istotne obciążenia finansowe, ale ulga tak teraz nie działa.\
Komisja mówi wprost: trzeba to zmienić - limit 100 zł do zniesienia
Sejmowa Komisja do Spraw Petycji nie owijała w bawełnę. W dezyderacie uchwalonym 18 grudnia 2025 roku posłowie stwierdzili jasno, że „zniesienie limitu niewątpliwie przyczyniłoby się do ograniczenia wysokości wydatków na leki, jakie ponoszą osoby z niepełnosprawnością".
Co proponują? Nowe brzmienie przepisu miałoby być proste: za wydatki podlegające odliczeniu uznaje się wydatki faktycznie poniesione na leki, jeżeli lekarz specjalista stwierdzi, że osoba niepełnosprawna powinna je stosować stale lub czasowo. Koniec. Żadnych progów, żadnych limitów miesięcznych.
Komisja zwróciła się do Prezesa Rady Ministrów o przeprowadzenie kompleksowej analizy z udziałem trzech resortów: Finansów i Gospodarki, Zdrowia oraz Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej. To sygnał, że sprawa jest traktowana poważnie i wymaga spojrzenia z perspektyw kilku resortów.
Kogo w ogóle dotyczy taka ulga na leki?
Osoby z niepełnosprawnością w Polsce to nie jest grupa, która opływa w luksusy. Komisja w dezyderacie zauważa wprost, że „dochody większości tych osób nie są zbyt wysokie". Stałe wydatki na leki to codzienność, która potrafi znacząco obciążyć domowy budżet.
Sceptyków zmiany, która zmniejszy wpływy z podatków, powinien przekonać solidaryzm społeczny. Zniesienie limitu 100 zł nie sprawi, że ktoś się na takiej zmianie wzbogaci, a budżet straci nie wiadomo jak wielkie kwoty. Sprawi, że osoby regularnie kupujące leki za kwoty poniżej progu będą mogły w końcu odliczyć te wydatki od podstawy opodatkowania. Jak podkreśla komisja – „bez względu na to jak się one rozkładają w czasie i bez względu na to jak duże są w skali roku".
Co dalej ze zniesieniem limitu na leki dla niepełnosprawnych?
Trzeba jasno powiedzieć: dezyderat to nie jest ustawa. To oficjalny wniosek komisji sejmowej do rządu. Premier i odpowiednie ministerstwa muszą teraz ustosunkować się do postulatów.
Jest jednak kilka powodów, by traktować tę sprawę poważnie. Petycja przeszła przez komisję i zyskała poparcie – posłowie uznali argumenty za zasadne. Zmiana jest stosunkowo prosta legislacyjnie – to modyfikacja jednego punktu w ustawie o PIT. I wreszcie – trudno będzie rządowi argumentować, dlaczego osoby niepełnosprawne nie powinny móc odliczać wszystkich wydatków na leki zalecone przez lekarza.
Źródło: gov.pl
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



