Sprzedałeś rodzinną kolekcję za grube tysiące. Kiedy fiskus nie upomni się o PIT?

REKLAMA
REKLAMA
Wpływ pieniędzy na twoje konto po aukcji nie przesądza jeszcze, że to twój przychód. Jeśli na podstawie rzeczywistego porozumienia sprzedajesz rzeczy należące do innej osoby i masz obowiązek przekazać jej uzyskane środki, skutki podatkowe ocenia się po stronie właściciela rzeczy. Dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wyjaśnił to i przy okazji przypomniał, jak rozliczyć wyprzedaż własnej kolekcji i rzeczy odziedziczonych po bliskich.
- Trzy kolekcje, trzy sytuacje
- Czy to jeszcze prywatna sprzedaż?
- Termin sześciu miesięcy: jak go liczyć
- Sprzedajesz rzeczy babci? Wchodzi powiernictwo
- Dlaczego stanowisko było nieprawidłowe
- DAC7 nie zmienia twojego podatku
- Powołana interpretacja:
Sprawa dotyczyła mężczyzny, który przez kilka lat wyprzedawał na portalach aukcyjnych sprzęt audio: wzmacniacze, amplitunery, magnetofony, kolumny i drobne części. Kolekcja miała trzy źródła i to od nich zależały skutki w PIT. Interpretacja z 28 lipca 2026 r. (sygn. 0113-KDWPT.4011.205.2026.3.ASZ) pokazuje, że w wyprzedaży rodzinnych „starości" liczy się przede wszystkim to, czyją własnością była rzecz i po co ją nabyto.
REKLAMA
REKLAMA
Trzy kolekcje, trzy sytuacje
Podatnik sprzedawał przedmioty z trzech odrębnych zbiorów:
- kolekcję po dziadku, która formalnie należała do babci,
- kolekcję po ojcu, którą sam odziedziczył w wyniku spadku,
- własną kolekcję, tworzoną hobbystycznie od przełomu 2020 i 2021 r.
Sprzedaż prowadził w wolnym czasie. Dopiero w marcu 2023 r., widząc rosnący popyt, założył działalność gospodarczą i część transakcji rozliczał już w jej ramach. Zapytał fiskusa, czy okazjonalna sprzedaż w latach 2020–2024 podlega PIT.
REKLAMA
Czy to jeszcze prywatna sprzedaż?
Kolejność analizy jest kluczowa. Termin „sześciu miesięcy" ma znaczenie dopiero wtedy, gdy sprzedaż nie następuje w wykonywaniu działalności gospodarczej. Najpierw więc trzeba ustalić charakter aktywności, a dopiero potem sięgać po art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d ustawy o PIT. Przy działalności gospodarczej upływ pół roku niczego nie wyłącza, przychód i tak powstaje.
Granicę wyznacza definicja z art. 5a pkt 6 PIT: działalność musi mieć charakter zarobkowy, być prowadzona we własnym imieniu, w sposób zorganizowany i ciągły. Samo uzyskanie ceny wyższej niż koszt zakupu nie wystarcza, by mówić o firmie. Znaczenie ma całokształt działań, w szczególności zakupy dokonywane w celu dalszej odsprzedaży, organizacja sprzedaży, jej powtarzalność i profesjonalny charakter. Skarbówka uznała, że sprzedaż prywatnych zbiorów, nawet wielokrotna, mieści się w zwykłym zarządzie własnym majątkiem. Nie były to działania inwestycyjne, nastawione na zysk. W tym zakresie stanowisko podatnika uznano za prawidłowe.
Termin sześciu miesięcy: jak go liczyć
Jeżeli sprzedaż nie następuje w wykonywaniu działalności, jej skutki rozlicza się według art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d PIT. Odpłatne zbycie „innych rzeczy" jest źródłem przychodu tylko wtedy, gdy następuje przed upływem pół roku, liczonego od końca miesiąca, w którym nabyłeś rzecz. To nie jest równo sześć miesięcy od dnia zakupu.
Rzecz kupioną 2 stycznia możesz sprzedać bez PIT z tego tytułu dopiero od 1 sierpnia.
Ważne są jeszcze dwie rzeczy. Po pierwsze, przy kolekcji termin ustala się oddzielnie dla każdego przedmiotu, a nie dla zbioru jako całości. Każdy wzmacniacz czy magnetofon może mieć inną datę nabycia. Po drugie, przy rzeczach odziedziczonych termin biegnie od końca miesiąca, w którym spadkobierca nabył spadek. Zgodnie z Kodeksem cywilnym spadek otwiera się i zostaje nabyty z chwilą śmierci spadkodawcy (art. 924 i 925 K.c.); późniejsze postanowienie sądu lub akt poświadczenia dziedziczenia zasadniczo tylko to potwierdzają.
Skoro podatnik miał sprzedawane przedmioty (własne i po ojcu) w posiadaniu dłużej niż pół roku, ich sprzedaż w ogóle nie jest źródłem przychodu i nie wykazuje się jej w zeznaniu. Nie jest to „zwolnienie", lecz brak źródła przychodu. Warto dodać, że nawet sprzedaż przed upływem terminu nie zawsze oznacza podatek. Opodatkowaniu podlega dochód, czyli co do zasady różnica między przychodem ze sprzedaży a kosztem nabycia rzeczy, pomniejszona o nakłady (art. 24 ust. 6 PIT). Sprzedaż bez zysku może więc nie wygenerować podatku.
Sprzedajesz rzeczy babci? Wchodzi powiernictwo
Najciekawszy jest wątek kolekcji „po dziadku". Podatnik nigdy nie stał się jej właścicielem, rzeczy należały do babci. Umówił się z nią ustnie, że nieodpłatnie uporządkuje zbiór, a pieniądze będzie jej na bieżąco przekazywał. Środki wpływały na jego rachunek, po czym kilka razy w roku trafiały do babci.
Fiskus zakwalifikował to jako umowę powierniczą. Powiernik na zewnątrz działa jako samodzielny sprzedawca, ale na mocy porozumienia występuje na rzecz powierzającego, a nie we własnym interesie. Podstawą jest zasada swobody umów (art. 353¹ Kodeksu cywilnego), a prawa i obowiązki stron ocenia się według przepisów o zleceniu (art. 734, 735 i 740 K.c.), z których wynika obowiązek wydania mocodawcy wszystkiego, co przy wykonaniu zlecenia uzyskano.
Wniosek: jeżeli na podstawie rzeczywistego porozumienia sprzedajesz rzeczy należące do innej osoby, działasz na jej rachunek i przekazujesz jej całość wpływów, uzyskane środki co do zasady nie są twoim przychodem. Środki należne właścicielowi nie stanowią dla ciebie definitywnego przysporzenia (art. 11 ust. 1 PIT). Skutki sprzedaży ocenia się wówczas po stronie właściciela rzeczy, czyli w tej sprawie babci. Trzeba jednak zastrzec dwie rzeczy. Ewentualne wynagrodzenie lub prowizja sprzedającego byłyby już jego własnym przychodem. A ocena po stronie babci nie oznacza automatycznego PIT, bo i u niej trzeba zbadać datę nabycia rzeczy oraz to, czy sprzedaż nie następuje w ramach działalności. Jeśli miała sprzęt odpowiednio długo i była to sprzedaż prywatna, źródło przychodu również nie powstanie.
Dlaczego stanowisko było nieprawidłowe
Tu pojawia się pozorny paradoks. Efekt był ten sam co przy pozostałych kolekcjach: brak PIT. A jednak w tej części organ ocenił stanowisko jako nieprawidłowe. Powód jest formalny. Podatnik bronił się „sześciomiesięcznym" terminem z art. 10 ust. 1 pkt 8 lit. d PIT. Tymczasem ten przepis w ogóle nie wchodzi w grę, bo dla powiernika sprzedaż cudzej rzeczy nie jest źródłem przychodu jako takim. Zgodnie z utrwaloną zasadą, wadliwa argumentacja prawna przy prawidłowo wywiedzionym skutku skutkuje uznaniem stanowiska za nieprawidłowe.
Nie wystarczy nazwać sprzedaż „powierniczą", by wpływy na rachunek stały się neutralne. Dokumentacja nie tworzy powiernictwa sama w sobie, musi odpowiadać rzeczywistemu przebiegowi sprawy. Przydatne będą: porozumienie wskazujące właściciela rzeczy, lista powierzonych przedmiotów, historia ofert i sprzedaży, dowody przekazania właścicielowi całych wpływów oraz informacja, czy pośrednik pobierał wynagrodzenie.
DAC7 nie zmienia twojego podatku
Dyrektywa DAC7 nakłada obowiązki sprawozdawcze na operatorów platform, ale nie wprowadza nowego podatku ani limitu, po którego przekroczeniu sprzedaż automatycznie staje się działalnością gospodarczą. Progi, o których mówi Ministerstwo Finansów, czyli co najmniej 30 transakcji albo wynagrodzenie przekraczające równowartość 2000 euro w roku na danej platformie, dotyczą raportowania danych sprzedawcy przez platformę. Nie są to limity zwolnienia podatkowego ani automatyczne kryteria działalności gospodarczej. To, czy sprzedaż jest opodatkowana, oceniasz nadal na podstawie przepisów o PIT.

Dyrektywa DAC7
Dyrektywa DAC7
Shutterstock
art. 5a pkt 6, art. 9 ust. 1, art. 10 ust. 1 pkt 3 i pkt 8 lit. d, art. 11 ust. 1 oraz art. 24 ust. 6 ustawy z 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych (tekst jedn. Dz.U. z 2025 r. poz. 163 ze zm.)
art. 353¹, art. 734, art. 735, art. 740, art. 924 i art. 925 ustawy z 23 kwietnia 1964 r. – Kodeks cywilny (tekst jedn. Dz.U. z 2024 r. poz. 1061 ze zm.)
Powołana interpretacja:
interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 28 lipca 2026 r., sygn. 0113-KDWPT.4011.205.2026.3.ASZ.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA


