REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Podwyżka cen prądu od lipca znów zwiększy opłacalność przydomowej fotowoltaiki

Jeśli inwestować teraz we własny prąd ze słońca to najlepiej tak, by nadwyżki gromadzić w magazynie energii a nie sprzedawać
Jeśli inwestować teraz we własny prąd ze słońca to najlepiej tak, by nadwyżki gromadzić w magazynie energii a nie sprzedawać
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Osoby zainteresowane fotowoltaiką na własny użytek mają teraz dwa dylematy. Pierwszy – czy w ogóle w to wchodzić, skoro coraz częściej przychodzą nakazy wyłączania instalacji z sieci. Drugi – jeśli inwestować to czekać na nową, szóstą już edycję programu Mój Prąd czy działać bez oglądania się na nią.

Sprawa jest prosta, jeśli panele fotowoltaiczne mają produkować prąd na własne potrzeby i przedsięwzięcie skalkuluje się nie licząc na zyski ze sprzedaży nadwyżek prądu. W tym wariancie jednak trzeba uwzględnić odpowiedni magazyn energii, by uniezależnić się od potrzeby zakupu prądu z sieci. Odmrożenie cen prądu i droga energia gdy przyjdzie ją kupować są dostateczną do tego motywacją.

REKLAMA

REKLAMA

Co z dotacją do fotowoltaiki z programu Mój Prąd

Planowane od lipca podwyżki cen energii oraz chęć obniżenia wysokości rachunków za prąd motywują konsumentów do instalacji paneli fotowoltaicznych w swoich gospodarstwach domowych. Zachętą dla nich mają być dotacje z szóstej edycji programu Mój Prąd. Konsumenci stoją przed dylematem: czy inwestować w fotowoltaikę już teraz, czy czekać na otwarcie naboru wniosków do nowej edycji programu?

Wysokość środków, jaka została potwierdzona do kolejnej edycji programu Mój Prąd, wynosi 400 mln zł. Dofinansowanie dla każdego konsumenta, który zdecyduje się na instalację paneli fotowoltaicznych i magazynu energii, wyniesie do 50% wartości całej inwestycji.

Pula środków powinna więc wystarczyć dla kilkunastu tysięcy konsumentów. Biorąc pod uwagę bardzo duże zainteresowanie poprzednimi edycjami programu oraz czas pomiędzy pierwszym kontaktem w sprawie fotowoltaiki a wnioskiem o dotację, nie należy zbyt długo zwlekać, jeśli chce się skorzystać z dotacyjnego wsparcia.

REKLAMA

Termin uruchomienia naboru wniosków do szóstej edycji programu Mój Prąd nie został jeszcze zatwierdzony, podobnie jak jego szczegóły. To sprawia, że niektórzy konsumenci wolą poczekać do momentu, kiedy będzie można składać wnioski o dotację. Czy to odpowiednia taktyka?

Dalszy ciąg materiału pod wideo

By złożyć wniosek o dotację trzeba zakończyć inwestycję

Jak podkreśla Maciej Czapla z Woltair, jest to indywidualna decyzja każdego z konsumentów, determinowana przez różne czynniki. O czym jednak warto pamiętać to fakt, że mamy teraz najlepszy okres w roku, tj. wiosenno-letni, na instalację paneli. Jest coraz więcej coraz dłuższych dni słonecznych, co sprawia, że produkcja energii ze słońca jest teraz największa.

Ponadto konsumenci, którzy już teraz zdecydują się na inwestycję i w momencie uruchomienia naboru będą posiadać pełną dokumentację niezbędną do uzyskania dotacji, będą mieli pierwszeństwo w uzyskaniu tych środków – zwraca uwagę ekspert.

– Jeśli planujemy montaż takiej instalacji dopiero w momencie ogłoszenia programu, to należy pamiętać, że czas oczekiwania na zaświadczenie operatora sieci o przyłączeniu mikroinstalacji wynosi średnio wraz z montażem około 45 dni. W tym przypadku może się okazać, że pula środków z nowej edycji programu zostanie już do tego czasu wyczerpana – podkreśla ekspert Maciej Czapla z Woltair.

Mój Prąd 6.0 - dotacja tylko gdy inwestujących dodatkowo w magazyn energii

Ekspert zwraca uwagę ponadto na fakt, że w najnowszej edycji programu Mój Prąd, konsumenci ubiegający się o dofinansowanie będą obowiązkowo musieli posiadać także magazyn energii. Dzięki temu urządzeniu zwiększą oni efektywność wykorzystania wyprodukowanej energii – zmagazynowaną energię można wykorzystać wtedy, kiedy produkcja jest niższa niż zapotrzebowanie.

Dobrą informacją jest to, że koszt zakupu magazynów energii spada. Wpływ na to mają niższe ceny ogniw litowo-jonowych, które są kluczowym półproduktem do wytwarzania akumulatorów.

– W 2024 r. ceny są zdecydowanie niższe niż na początku 2023 r., kiedy np. system magazynowania energii kosztował około 1 800 zł za kWp, aktualnie koszt zbliża się już do 1 100-1 200 zł/kWp. Dodatkowo w przypadku instalacji on-grid, elektrownia o mocy 9 kWp kosztowała ok. 45 000 zł brutto, obecnie koszt takiej samej instalacji wynosi ok. 36 500 zł brutto. Inwestycja jest więc zdecydowanie bardziej opłacalna, nawet nie biorąc pod uwagę zwrotu z dotacji – komentuje Maciej Czapla z Woltair.

Jeśli chodzi o magazyn energii, to jego posiadacz otrzymuje wiele istotnych korzyści. Zwiększa niezależność energetyczną swojego gospodarstwa domowego, co jest szczególnie istotne np. w przypadku awarii prądu. Ponadto może wykorzystywać zgromadzoną nadwyżkę energii, zamiast sprzedawać ją do sieci po stosunkowo niskiej cenie – dodaje ekspert Woltair.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
Wdowy i wdowcy masowo składają ten wniosek. ZUS już wypłaca pieniądze. Sprawdź, ile dostaniesz w lipcu 2026 roku

To bez wątpienia jedna z najważniejszych i najbardziej wyczekiwanych reform socjalnych ostatnich dekad w Polsce. W lipcu 2026 roku temat renty wdowiej bije rekordy popularności w wyszukiwarkach internetowych, ponieważ przepisy oficjalnie weszły w życie, a ZUS przyjmuje i przetwarza lawinę wniosków. Nowe prawo na zawsze likwiduje dotychczasowy, krzywdzący dla wielu osób mechanizm, który zmuszał seniorów do wyboru tylko jednego świadczenia po stracie współmałżonka.

Świadczenie wspierające 2026. Ruszyły wypłaty dla nowej grupy. Polacy masowo składają wnioski o ponad 4000 zł

Lipiec 2026 roku przynosi przełomowe zmiany, dzięki którym grono uprawnionych do otrzymania wysokiego wsparcia finansowego w postaci świadczenia wspierającego drastycznie się powiększyło. Do urzędów i systemu ZUS zalewa fala nowych dokumentów, ponieważ kryteria przyznawania pieniędzy stały się znacznie łagodniejsze.

Pilna dyskusja o wieku emerytalnym. ZUS ujawnił nowe dane, Polacy masowo sprawdzają jeden dokument

Temat wieku emerytalnego rozpala emocje milionów Polaków, a lipiec 2026 roku przynosi kolejne, niezwykle gorące debaty wokół obecnych progów. Choć 60 lat dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn to obecnie jedne z najniższych wskaźników w Europie, demografia i finanse publiczne bezwzględnie testują granice polskiego systemu. ZUS opublikował nowe prognozy, a eksperci, politycy oraz sami obywatele zderzają się w brutalnej dyskusji o przyszłość naszych portfeli. Czy zrównanie lub podniesienie wieku emerytalnego to jedyny ratunek przed głodowymi wypłatami?

Koniec z gotówką dla seniorów, która „zapewniała im poczucie kontroli” – zapadła decyzja MRPiPS odnośnie zmian w emeryturach i rentach wypłacanych przez ZUS

W związku z wysokimi kosztami doręczenia emerytur i rent w formie gotówkowej (tj. przekazem pocztowym), które znacznie podwyższają łączne koszty działalności Zakładu – ZUS zawnioskował o całkowite wycofanie tej formy wypłaty świadczeń, poprzez uchylenie przepisu ustawy o FUS, który taką możliwość dopuszcza. Dla emerytów i rencistów oznaczałoby to, że listonosz już więcej nie doręczyłby świadczenia w kopercie, a forma gotówkowa wypłaty emerytur i rent, która – według badania przeprowadzonego przez ZUS – zapewniała niektórym seniorom poczucie kontroli – przeszłaby do przeszłości. Do postulatu Zakładu (wycofania gotówkowej formy wypłaty świadczeń) ustosunkowało się Ministerstwo Rodziny, Pracy i Polityki Społecznej (MRPiPS).

REKLAMA

Emerytura może być wyższa nawet o 1000 złotych. Wystarczy tylko złożenie takiego wniosku

Przez wiele lat pracowali w bardzo trudnych warunkach, na przykład pod ziemią, przy wysokich temperaturach, substancjach chemicznych czy maszynach stwarzających zagrożenie dla zdrowia. Teraz mogą otrzymać od Zakładu Ubezpieczeń Społecznych wyższą emeryturę. Nie chodzi jednak o nowe świadczenie ani jednorazowy dodatek. ZUS dolicza specjalną rekompensatę do kapitału początkowego, co może przełożyć się na wyższe wypłaty przez całe życie. Nie każdy jednak ma do niej prawo.

Mitem jest mało zasiłków z MOPS: Dał 6 zasiłków. Na żywność, buty, ubrania, leki, lekarza i czynsz. Ale na jedzenie tylko 6 zł na dzień

Beneficjentka zasiłków z MOPS-u to osoba bezrobotna bez prawa do zasiłku z urzędu pracy — to właśnie ten brak dochodu otworzył jej drogę do pomocy społecznej. Dlaczego nie pracuje? Analiza wywiadu środowiskowego i historii leczenia wykazała, że na przeszkodzie stoją poważne problemy ze zdrowiem. W efekcie MOPS przyznał jej całą serię świadczeń. Tylko w ciągu 3 miesięcy otrzymała 6 zasiłków celowych, a jak zauważają sędziowie w wyroku, pełna lista wsparcia za lata 2023 i 2024 była znacznie dłuższa niż analizowany przez nich zakres. Pomimo wielu zasiłków 6 zł na jedzenie dziennie, to mało. Nawet przy 6 zasiłkach: na jedzenie, buty, ciuchy, leki i lekarz, czynsz.

Gminy z własnej inicjatywy likwidują MOPSy. Kilkuset już nie ma. Zasiłki są bezpieczne [Projekt ustawy]

Moim zdaniem rząd wyraźnie przesuwa ciężar wsparcia dla osób z niepełnosprawnościami, seniorów i najuboższych — zamiast świadczeń pieniężnych (czego dowodem jest brak waloryzacji zasiłku pielęgnacyjnego) stawia na usługi opiekuńcze. Przykładem tych zmian jest nie tylko wyczekiwana ustawa o asystencji osobistej czy opublikowany niedawno przez RCL projekt ustawy o opiece długoterminowej, ale i najnowsza propozycja nowelizacji przepisów o Centrach Usług Społecznych (CUS). Zmiany mają sprawić, by tworzenie CUS stało się dla gmin atrakcyjniejsze, a ich celem jest zachęcenie samorządów do przekształcania w nie dotychczasowych MOPS-ów.

ZUS wypłaca gigantyczne pieniądze. Nowe stawki odszkodowań zwalają z nóg

To rewolucja w portfelach wielu Polaków. Zakład Ubezpieczeń Społecznych głęboko sięgnął do kieszeni i podniósł stawki świadczeń dla tysięcy osób. Nowe, rekordowo wysokie kwoty już obowiązują. W najbardziej dramatycznych sytuacjach poszkodowani lub ich rodziny mogą liczyć na przelewy przekraczające 160 tysięcy złotych. Kto ma prawo do tych pieniędzy? Kluczem do zdobycia gotówki są konkretne dokumenty. ZUS bezwzględnie odrzuci wnioski tych, którzy zapomną o jednym kluczowym formularzu.

REKLAMA

Rynek prywatny wraca do Polski. Rewolucja w ustawie o funduszach inwestycyjnych. Kwalifikowany fundusz inwestycyjny (KFI)

Polskie prawo od lat nie oferowało wyspecjalizowanych instrumentów inwestycyjnych porównywalnych z tymi dostępnymi w innych państwach europejskich. Fundusze private equity i venture capital, które mogłyby finansować krajowe przedsiębiorstwa na wczesnym etapie rozwoju, rejestrowały swoje struktury za granicą z uwagi na elastyczność i adekwatność tamtejszych regulacji do specyfiki inwestycji w rynek prywatny. Luka regulacyjna stawiała polskich zarządzających w gorszej pozycji konkurencyjnej wobec zagranicznych zarządzających, którzy dysponowali rozwiązaniami prawnymi lepiej dostosowanymi do potrzeb inwestorów indywidualnych i instytucjonalnych. Projektowana ustawa o zmianie niektórych ustaw w związku z rozwojem funduszy inwestycyjnych ma tę lukę wypełnić poprzez wprowadzenie m.in. kwalifikowanego funduszu inwestycyjnego (KFI). Projektowana nowela ma zmienić kilkanaście ustaw od podatkowych po nadzorcze, w szczególności ustawę o funduszach inwestycyjnych i zarządzaniu alternatywnymi funduszami inwestycyjnymi (u.f.i.). Jest to jedna z najszerszych reform rynku kapitałowego od co najmniej dekady.

FIDA i ekonomia zaufania. Kto będzie zarabiał na danych finansowych?

Rozporządzenie FIDA, tworzące ramy dostępu do danych finansowych, jest najczęściej przedstawiane jako kolejny etap rozwoju otwartej bankowości zapoczątkowanej przez PSD2. Takie skojarzenie jest zrozumiałe, ponieważ w obu przypadkach punktem wyjścia jest założenie, że klient powinien mieć możliwość wykorzystania danych zgromadzonych przez instytucję finansową także poza relacją z tą instytucją. Znaczenie FIDA polega jednak na czymś więcej niż na dodaniu kolejnych kategorii danych do istniejących rozwiązań technicznych. Nowe przepisy mają tworzyć rynek otwartych finansów obejmujący dane dotyczące kredytów, inwestycji, oszczędności, produktów emerytalnych czy ubezpieczeń – pisze Karolina Potrawka, radca prawny, associate w kancelarii KWKR.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA