REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Ten nowy podatek uderzy w portfele Polaków. Ceny wystrzelą w górę, a inflacja wymknie się spod kontroli

Donald Tusk ETS 2
Ten nowy podatek uderzy w portfele Polaków. Ceny wystrzelą w górę, a inflacja wymknie się spod kontroli
fot. Mathieu Cugnot/PE/UE
Materiały prasowe

REKLAMA

REKLAMA

Polska gospodarka stoi w obliczu nowego zagrożenia dla domowych portfeli. W 2027 roku ma wejść w życie system ETS2, który może znacząco podnieść ceny energii, paliw i ciepła, przerzucając koszty emisji CO2 na konsumentów. Rząd Donalda Tuska już teraz stara się złagodzić skutki zmian, negocjując przesunięcie terminu i okresy przejściowe.

rozwiń >

ETS2 – nowy podatek, który może zmienić wszystko

Największym zagrożeniem dla inflacji w najbliższych latach będzie system ETS2, który ma zostać uruchomiony w 2027 roku. W efekcie ceny gazu, węgla, benzyny i oleju napędowego mogą znacząco wzrosnąć, ponieważ dostawcy prawdopodobnie przeniosą koszty opłat za emisję na konsumentów. To oznacza, że codzienne wydatki gospodarstw domowych mogą dramatycznie wzrosnąć, a inflacja – już wrażliwa na ceny energii – może przyspieszyć.

REKLAMA

REKLAMA

Rząd Donalda Tuska stara się skłonić Unię Europejską do przesunięcia terminu wprowadzenia ETS2. Trwają także rozmowy o wprowadzeniu okresów przejściowych, czyli odroczenia stosowania systemu w wybranych branżach. To pokazuje, że władze próbują łagodzić skutki wejścia ETS2, ale realny wpływ na ceny pozostaje znaczący i może dotknąć zarówno przedsiębiorców, jak i odbiorców indywidualnych.

Polska i koalicja 15 państw walczą o kontrolę ETS2

Pytany niedawno o system ETS2 i włączenie od 2027 r. do systemu aukcji pozwoleń na emisję CO2 sektorów transportu i ogrzewania, wiceminister klimatu i środowiska Krzysztof Bolesta zaznaczył, że Polska zbudowała koalicję 15 państw, które uważają, że temat ten wymaga ponownego przedyskutowania, ale sprawa jest bardzo trudna. Koalicja obejmuje m.in. Włochy i Belgię, a jej celem jest zwrócenie uwagi Komisji Europejskiej na ryzyka związane z wdrożeniem systemu ETS2.

„My odziedziczyliśmy obowiązek wdrożenia ETS-2 - sama dyrektywa została przyjęta w maju 2023 r. Wtedy nie nastręczało to żadnych problemów w Radzie. Teraz pojawiły się jasne sygnały z wielu krajów, że kwestia wymaga renegocjacji. Oczywiście aktywnie działamy, bo widzimy, że to może mieć potencjalny wpływ na rachunki za ogrzewanie czy za transport. Warto jednak pamiętać, że inaczej ma się wpływ na zmiany w projektowanej legislacji, bo wtedy wystarczy coś zablokować w małej grupie państw (...), a jak już coś obowiązuje, to potrzeba nie tylko większości państw, ale trzeba też przekonać Komisję Europejską, bo to jest jedyny aktor, który ma inicjatywę legislacyjną na szczeblu europejskim” – powiedział Bolesta.

REKLAMA

Pytany o wspólny postulat koalicji, Bolesta wyjaśnił, że chodzi przede wszystkim o wdrożenie mechanizmu kontroli ceny pozwoleń. „To, czego się boją państwa członkowskie, to to, że wprowadzenie tego systemu może spowodować niekontrolowany wzrost cen pozwoleń, a niekontrolowany wzrost cen pozwoleń oznacza droższy transport, droższe ogrzewanie. Dlatego od Bałtyku po Morze Śródziemne jest oczekiwanie, że Komisja zapewni co najmniej system kontroli ceny i wyeliminuje ryzyko wpychania ludzi w ubóstwo energetyczne” – podkreślił wiceminister.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Bolesta zaznaczył jednocześnie, że Polska nie postulowała odsunięcia wejścia systemu o trzy lata, choć niektóre państwa wprost mówią, że ETS2 nie wdrożą. „W postulatach koalicji chodzi o to, żeby pokazać, że jest cała lista problemów i że namawiamy do tego, żeby usiąść z nami i zastanowić się, jak ten mechanizm poprawić, żeby te problemy się nie ziściły. Na razie Komisja Europejska jest zobligowana do tego, żeby reformy w dyrektywie ETS wprowadzić już w przyszłym roku. My optujemy za tym, żeby te poprawki również dotyczyły systemu ETS2” – powiedział Bolesta.

Dodatkowo od przyszłego roku ma zostać uruchomiony Społeczny Fundusz Klimatyczny, towarzyszący ETS2, który ma kompensować koszty najuboższym mieszkańcom UE. Polska będzie jednym z największych beneficjentów funduszu, z udziałem rzędu 18 proc. i środkami w wysokości około 11,4 mld euro do 2032 r. „Fundusz jest tak pomyślany, że można rozliczać koszty poniesione już w tym roku, więc jak państwa członkowskie narysują sobie plan wydawania funduszu klimatycznego, który zahaczałby już o ten rok, to będą to już uprawnione koszty” – dodał Bolesta.

Co oznacza ETS2 dla cen energii i paliw?

W praktyce ETS2 będzie wymagał od firm dodatkowych opłat za emisję CO2. To oznacza, że ceny prądu, gazu, węgla, a także benzyny i oleju napędowego mogą znacząco wzrosnąć. Dostawcy prawdopodobnie przeniosą te koszty na konsumentów, co bezpośrednio odbije się na domowych budżetach i cenach usług zależnych od transportu.

Eksperci podkreślają, że wprowadzenie ETS2 w pełnej formie może stać się "podatkiem nad podatkami", który w praktyce będzie odczuwalny dla wszystkich Polaków. Już dziś firmy planują strategie minimalizowania kosztów, jednak przy obecnym poziomie inflacji i rosnących cenach surowców, przesunięcie dodatkowych wydatków na konsumentów wydaje się nieuniknione.

Wiceprezes NBP Marta Kightley zauważa: „Wejście w życie ETS2, co ma nastąpić w 2027 r., będzie stanowić poważne zagrożenie dla kształtowania się inflacji”. To oznacza, że oprócz standardowych czynników ekonomicznych, takich jak dynamika płac czy polityka fiskalna, polski rynek będzie musiał zmierzyć się z nowym, istotnym źródłem presji inflacyjnej.

Specjaliści przewidują, że efekty ETS2 mogą być odczuwalne nie tylko w sektorze energetycznym. Wzrost kosztów produkcji i transportu wpłynie także na ceny usług i towarów konsumpcyjnych, co w praktyce zwiększy codzienne wydatki Polaków. Wysoka inflacja w połączeniu z dodatkowymi obciążeniami może ograniczyć siłę nabywczą społeczeństwa, wpływając na konsumpcję i dynamikę gospodarczą.

Wpływ ETS2 na ceny jest nieunikniony

Rząd Donalda Tuska podejmuje kroki, aby złagodzić skutki ETS2. Obecnie trwają intensywne rozmowy z Unią Europejską o przesunięciu terminu wprowadzenia systemu, a także o wprowadzeniu okresów przejściowych w wybranych branżach. Takie działania mają na celu ograniczenie bezpośredniego wpływu na ceny i umożliwienie przedsiębiorstwom dostosowania się do nowych wymogów. Mimo starań rządu, eksperci podkreślają, że realny wpływ ETS2 na ceny jest nieunikniony. Nawet jeśli uda się odroczyć stosowanie systemu w niektórych sektorach, efekty w innych branżach mogą nadal powodować wzrost cen energii, paliw i usług transportowych.

Wprowadzenie ETS2 nakłada się na już istniejące ryzyka dla inflacji. Dynamika płac, mimo spadku z 10 proc. w I kwartale 2025 roku do 7,5 proc. w III kwartale, wciąż przewyższa wzrost wydajności pracy. Marta Kightley zaznacza: „Z naszych badań wynika, że w II kwartale br. nadal 27 proc. przedsiębiorców zgłaszało, że wynagrodzenia rosły szybciej niż wydajność pracy”. To pokazuje, że presja na ceny wciąż istnieje, a dodanie nowego czynnika – ETS2 – może ją jeszcze spotęgować.

Warto podkreślić, że realny wzrost wynagrodzeń w II kwartale wyniósł 4,8 proc., podczas gdy wydajność pracy – tylko 3,4 proc. To oznacza, że część wzrostu kosztów w gospodarce może zostać przerzucona na konsumentów, zwłaszcza w połączeniu z nowymi opłatami za emisję CO2.

Realizacja Krajowego Planu Obudowy (KPO) w 2026 roku może wywołać dodatkową presję na wzrost wynagrodzeń. W przypadku przesunięcia inwestycji na późniejszy okres firmy mogą potrzebować podwyższyć płace, aby przyciągnąć pracowników zdolnych realizować projekty.

Kightley wskazuje: „Przedsiębiorstwa, jak się mówi w żargonie ekonomicznym, chomikowały i nadal chomikują pracę”. To oznacza, że choć część popytu można zaspokoić obecnymi pracownikami, szybki wzrost inwestycji może wymusić wzrost wynagrodzeń, co z kolei może dodatkowo podnieść inflację.

Polityka fiskalna a inflacja – deficyt wysoki jak w kryzysie

Projekt ustawy budżetowej na 2026 rok przewiduje deficyt finansów publicznych na poziomie 6,9 proc. PKB, drugi najwyższy w UE. Wysoki deficyt wynika głównie z wydatków socjalnych i rosnących wynagrodzeń w sektorze publicznym, w tym w ochronie zdrowia.

Marta Kightley podkreśla: „Wysoki deficyt finansów publicznych wynika głównie ze wzrostu wydatków socjalnych i szybko rosnących wynagrodzeń w sektorze publicznym, w tym w ochronie zdrowia”. Oznacza to, że polityka fiskalna wciąż pozostaje istotnym czynnikiem ryzyka dla inflacji, zmuszając NBP do ostrożnego kształtowania stóp procentowych.

Choć inflacja w Polsce spada, tempo tego spadku nie zawsze odpowiada prognozom. W sierpniu odczyt wyniósł 2,9 proc., co było zgodne z projekcją NBP, ale nieco powyżej oczekiwań rynkowych. Kightley zaznacza: „Tempo spadku inflacji i sierpniowy odczyt na poziomie 2,9 proc. jest zgodny z naszą projekcją”. Kluczowym czynnikiem będzie sytuacja na rynku energii – jeśli taryfy pozostaną zamrożone, inflacja utrzyma się na obecnym poziomie, ale uwolnienie cen energii może przyspieszyć wzrost cen w I połowie 2026 roku.

Solidarność ostrzega: ETS2 może zrujnować budżety Polaków i ograniczyć dostęp do pracy

Przygotowany przez Solidarność raport na temat grożących nam katastrofalnych skutków polityki klimatycznej Unii Europejskiej opisuje, jak wprowadzenie unijnego systemu ETS2 wpłynie nie tylko na gospodarki krajowe, ale także na życie prywatne obywateli. „Kilkukrotny wzrost cen uprawnień miał znaczne konsekwencje dla biznesu, co odczuła np. branża ciepłownicza, która ponosząc rynkowe koszty, miała i ma regulowane przychody. Mimo negatywnych sygnałów decydenci unijni zdecydowali się wprowadzić system ETS2, który obejmie m.in. transport drogowy i ogrzewanie nie wchodzące w poprzedni ETS” – wskazują autorzy opracowania.

Raport alarmuje, że objęcie transportu drogowego systemem handlu emisjami stanowi szczególne zagrożenie dla mieszkańców mniej zamożnych regionów Europy, szczególnie tych objętych wykluczeniem komunikacyjnym. „W wielu regionach samochód pozostaje jedynym sposobem dojazdu do metropolii oferujących miejsca pracy. Istnieje zagrożenie, że w razie zbyt dużych podwyżek cen paliw mieszkańcy małych miejscowości zrezygnują całkiem z podjęcia pracy, gdyż zwyczajnie nie będą mieli jak do niej dojechać” – ostrzegają autorzy raportu.

Autorzy, Marek Lachowicz i prof. Zbigniew Krysiak, wskazują, że Polska po wejściu ETS2 będzie jednym z krajów najbardziej obciążonych kosztami opłat za emisje w komponencie ciepłowniczym, które w wariancie bazowym wyniosą 2,21 mld euro (9,5 mld zł), a w wysokim – 4,14 mld euro (17,8 mld zł) rocznie. „Więcej od Polski systemy będą kosztować jedynie społeczeństwa niemieckie, francuskie i włoskie. Wszystkie trzy są od Polaków liczniejsze i bardziej zamożne” – czytamy w opracowaniu.

Raport podkreśla, że różnice klimatyczne dodatkowo zwiększają obciążenia Polaków. „Oprócz zamożności istotnym czynnikiem wpływającym na ogólne obciążenie społeczeństw i gospodarek kosztami emisji związanymi z produkcją ciepła jest klimat. W Polsce sezon grzewczy trwa mniej więcej od października do kwietnia, a temperatury zimą są dużo niższe niż te w krajach południa Europy. Nawet w gospodarkach wykorzystujących węgiel, takich jak Rumunia, klimat jest dużo łagodniejszy niż w Polsce. Różnice pogodowe sprawiają, że obciążenie kosztami emisyjności związanymi z ogrzewaniem gospodarstw domowych jest nierównomierne w skali UE” – zaznaczają autorzy.

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Infor.pl
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Podwyżka pierwszego progu podatkowego do 171 000 zł, bo aktualny próg jest „nieadekwatny do kosztów życia obywateli” – zapadła decyzja Sejmu

Aktualne progi podatkowe w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) są „nieadekwatne do kosztów życia obywateli” – stwierdził przewodniczący sejmowej Komisji do Spraw Petycji, poseł Rafał Bochenek. W dniu 27 maja 2026 r. ww. sejmowa komisja podjęła decyzję co do dalszych prac nad postulatem podwyższenia pierwszego progu podatkowego w podatku dochodowym od osób fizycznych (PIT) ze 120 000 zł, do kwoty stanowiącej równowartość dwukrotności rocznej mediany wynagrodzeń, tj. do 171 000 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

REKLAMA

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Naukowcy odkryli nowy związek między zdrowiem zębów a płodnością

Zdrowie jamy ustnej może mieć większe znaczenie dla płodności, niż dotąd sądzono. Badania wskazują, że przewlekły stan zapalny w obrębie jamy ustnej może zaburzać funkcjonowanie układu rozrodczego.

Karetki wodne wracają na jeziora. Ratownicy będą czuwać do końca września

Ponad 4,8 mln zł kosztować będzie w tym sezonie zabezpieczenie Wielkich Jezior Mazurskich i Jezioraka przez wodne zespoły ratownictwa medycznego. Specjalistyczne karetki wodne od czerwca do końca września będą czuwać nad bezpieczeństwem żeglarzy, motorowodniaków i plażowiczów. Tylko w ubiegłym roku ratownicy interweniowali na wodzie ponad 400 razy.

REKLAMA

Zapłaciłeś za studia z własnej kieszeni? Fiskus ma złą wiadomość

Dyrektor zatrudniony na podstawie umowy o pracę płaci z własnej kieszeni za studia związane z restrukturyzacją firmy i rozszerzeniem zakresu obowiązków. Chce zaliczyć czesne do kosztów uzyskania przychodów ze stosunku pracy. Fiskus odmawia. Interpretacja indywidualna Dyrektora KIS z 19 maja 2026 r. przypomina zasadę, którą łatwo przeoczyć: pracownik i przedsiębiorca rozliczają koszty według odmiennych reguł.

Kto się załapie na bon senioralny? Nowe wsparcie dla osób 65+

Bon senioralny dla osób 65 plus ma pomóc w codziennym funkcjonowaniu i zapewnić dostęp do usług opiekuńczych. Nowe przepisy przewidują m.in. pomoc przy przygotowaniu posiłków, utrzymaniu porządku czy korzystaniu ze świadczeń zdrowotnych. Program ma ruszyć etapami od 2026 roku, a pierwszeństwo otrzymają gminy, w których dziś brakuje publicznych usług opiekuńczych dla seniorów.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA