Kolejna podwyżka ZUS-owskiej składki dla przedsiębiorców. Są już konkretne wyliczenia

REKLAMA
REKLAMA
Założyć firmę czy nadal być freelancerem. Taki dylemat ma do rozwiązania Magda, która jest architektem krajobrazu i jak mówi, teraz wychodzi na swoje. Kiedy założy firmę, może nie udźwignąć ZUS-owskich obciążeń. W podjęciu tej decyzji zapewne nie pomoże nie najlepsza informacja. Nadchodzące miesiące znowu przyniosą zmianę stawek, które pójdą w górę.
Magda, która jest architektem krajobrazu od kilku lat pracuje jako frelancer. Ostatnio coraz częściej myśli o założenie własnej własnego biznesu, ale ciągle jest pełna wątpliwości. - Prowadzenie własnej firmy wcale nie wydaje się takie proste. Warunki na rynku bardzo szybko się zmieniają, dlatego przedsiębiorca musi być elastyczny, szczególnie na początku, kiedy dopiero stara się zdobyć klientów i rozwinąć swoją działalność – mówi Magda.
REKLAMA
REKLAMA
- Ci, którzy dopiero zakładają firmę, mogą liczyć na pewne ułatwienia. Przez pierwsze sześć miesięcy można skorzystać z tzw. ulgi na start i nie płacić składek na ubezpieczenia społeczne. Później można przejść na preferencyjny Mały ZUS i korzystać z niego jeszcze przez dwa lata. To na pewno duże wsparcie, bo na początku każda zaoszczędzona złotówka ma znaczenie, zanim biznes zacznie przynosić stabilne dochody.
Z drugiej strony mam pewne obawy. W ostatnich latach koszty prowadzenia działalności mocno wzrosły i zastanawiam się, czy przyszli przedsiębiorcy nie będą musieli liczyć się z kolejnymi obciążeniami. To może sprawić, że prowadzenie nowo założonej firmy będzie po prostu mniej opłacalne – dodaje freelancerka.
Te wątpliwości są uzasadnione? Przedsiębiorcy znowu muszą się szykować na drenaż kieszeni?
REKLAMA
Mały ZUS w 2027 roku pójdzie w górę
Skąd ta podwyżka? Bo wysokość preferencyjnych składek jest ściśle powiązana z sytuacją gospodarczą kraju. Podstawę ich naliczania stanowi 30 proc. minimalnego wynagrodzenia, dlatego każda zmiana płacy minimalnej automatycznie wpływa na koszty prowadzenia działalności.
Rząd już przedstawił propozycję płacy minimalnej na 2027 rok. Zaproponował, żeby minimalne wynagrodzenie wynosiło 4950 zł brutto. Oznaczałoby to wzrost o 144 zł w porównaniu z obecnym poziomem, czyli o 3 proc.
Eksperci szybko przeliczyli, jak rządowa propozycja przełoży się na wysokość preferencyjnych składek. Wynika z tego, że Mały ZUS, bez uwzględnienia składki zdrowotnej, wyniesie 469,85 zł miesięcznie. Wychodzi 13,67 zł więcej niż obecnie.
To niewielka zmiana, zwłaszcza jeśli porównać ją z sytuacją sprzed kilku lat. W latach 2023 i 2024 preferencyjne składki wzrosły łącznie aż o 43 proc., głównie za sprawą wysokiej inflacji i gwałtownego wzrostu płacy minimalnej.
Na tym tle przyszłoroczna podwyżka wydaje się niemal symboliczna. Trzeba jednak pamiętać, że ostateczne stawki zostaną potwierdzone dopiero jesienią, po zakończeniu negocjacji w Radzie Dialogu Społecznego. Oficjalne obwieszczenie powinno pojawić się najpóźniej do 15 września.
Składka zdrowotna nadal największym obciążeniem
Mimo że wzrost składek społecznych będzie niewielki, największym wyzwaniem dla początkujących przedsiębiorców pozostaje składka zdrowotna. Jej zasady nie zmienią się i nadal będzie wynosiła 9 proc. minimalnego wynagrodzenia. Przy kwocie 4950 zł oznacza to miesięczną opłatę w wysokości 445,50 zł, czyli o 12,96 zł więcej niż obecnie.
Największym problemem jest jednak to, że składkę zdrowotną trzeba opłacać niezależnie od sytuacji finansowej firmy. Nie ma znaczenia, czy przedsiębiorca osiągnął zysk, czy poniósł stratę. Dla osób, które dopiero zdobywają klientów i rozwijają działalność, jest to jedno z najbardziej odczuwalnych obciążeń.
W praktyce oznacza to, że przedsiębiorca korzystający z ulgi na start przez pierwsze sześć miesięcy działalności zapłaci co najmniej 445,50 zł miesięcznie. Po przejściu na Mały ZUS łączny koszt składek społecznych i zdrowotnej wzrośnie do 915,35 zł miesięcznie. Dla porównania obecnie wynosi on około 888,72 zł. Oznacza to wzrost o niespełna 27 zł.
To stosunkowo dobra wiadomość, zwłaszcza że rok wcześniej całkowite obciążenia wzrosły o ponad 130 zł. Początkujący przedsiębiorcy zyskają więc nieco więcej finansowego oddechu, choć powodzenie nowych firm nadal będzie w dużej mierze zależało od skutecznego kontrolowania kosztów prowadzenia działalności.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA
