Skarbówka bierze się za pieniądze pożyczane od najbliższej rodziny. Fiskus wlepia za to dotkliwe, finansowe kary

REKLAMA
REKLAMA
Rodzice dokładają się do kupna mieszkania, rodzeństwo wspiera w finansowych tarapatach, dziadkowie dorzucają się do remontu… Wydawałoby się, że to oczywista pomoc, „rodzinny gest”, a jednak fiskus patrzy na takie przelewy z dużą uwagą. Okazuje się, że nawet pieniądze od bliskich mogą stać się formalnym obowiązkiem podatkowym. Brak zgłoszenia pożyczki lub pominięcie obowiązków wobec urzędu skarbowego może skończyć się dotkliwą karą. I to nawet wtedy, kiedy nie było w tym żadnej złej woli.
- Przekroczysz limit? Trzeba pamiętać o formalnościach
- Gotówka może być problemem
- Duży przelew może zwrócić uwagę urzędu
- PCC-3 trzeba złożyć nawet wtedy, gdy podatku nie ma
- Najprostszy sposób na uniknięcie problemów
Rodzinna pomoc też może zainteresować fiskusa? Pożyczka otrzymana od członka rodziny jest umową, która co do zasady podlega podatkowi od czynności cywilnoprawnych, czyli PCC. Stawka podatku wynosi 0,5 proc. wartości pożyczki.
REKLAMA
REKLAMA
Przepisy przewidują jednak rozwiązania korzystne dla osób, które pożyczają pieniądze od najbliższych. Jeżeli kwota pożyczki otrzymanej od jednej osoby w ciągu pięciu lat nie przekracza 9637 zł, podatnik nie musi płacić PCC ani zgłaszać takiej pożyczki do urzędu skarbowego.
W praktyce oznacza to, że niewielka pomoc finansowa od rodziców, dzieci czy rodzeństwa może pozostać poza zainteresowaniem fiskusa. Schody zaczynają się wtedy, gdy przekroczony zostaje ustawowy limit.
Przekroczysz limit? Trzeba pamiętać o formalnościach
W przypadku większej pożyczki można skorzystać ze zwolnienia z PCC, ale konieczne jest spełnienie określonych warunków. Przede wszystkim pieniądze muszą pochodzić od osoby należącej do najbliższej rodziny. Chodzi między innymi o małżonka, zstępnych, wstępnych, pasierba, rodzeństwo, ojczyma i macochę.
REKLAMA
Nie wystarczy jednak samo pokrewieństwo. Istotny jest również sposób przekazania pieniędzy. Przepisy wymagają, aby otrzymanie środków można było udokumentować. Najbezpieczniej zrobić to za pośrednictwem rachunku bankowego albo przekazu pocztowego.
Kolejnym obowiązkiem jest złożenie deklaracji PCC-3. Trzeba to zrobić w ciągu 14 dni od otrzymania pieniędzy.
I właśnie na tym etapie wiele osób popełnia błąd. Skoro pieniądze pochodzą od mamy, taty czy brata, podatnik może uznać, że nie musi już niczego zgłaszać. Tymczasem samo rodzinne pokrewieństwo nie zwalnia automatycznie ze wszystkich formalności.
Gotówka może być problemem
Szczególną ostrożność trzeba zachować wtedy, gdy pieniądze przekazywane są z ręki do ręki. Przy większej pożyczce znacznie trudniej później wykazać, że rzeczywiście doszło do przekazania określonej kwoty.
Jeszcze większym problemem może być brak deklaracji PCC-3. Jeżeli podatnik nie dopełni warunków pozwalających na zastosowanie zwolnienia, może stracić prawo do preferencji i zostać zobowiązany do zapłaty podatku. W określonych sytuacjach sankcyjna stawka może wynieść nawet 20 proc. wartości pożyczki.
To pokazuje, że pozornie niewinna rodzinna przysługa może mieć poważne konsekwencje podatkowe. Zwłaszcza gdy chodzi o kilkadziesiąt czy kilkaset tysięcy złotych, które mają zostać przeznaczone na zakup mieszkania, budowę domu albo generalny remont.
Duży przelew może zwrócić uwagę urzędu
Podatnicy powinni również pamiętać, że przepływy pieniędzy na rachunkach bankowych mogą być przedmiotem zainteresowania organów podatkowych. Jeżeli na konto wpłynie duża kwota od rodzica, dziecka albo rodzeństwa, a podatnik nie będzie miał dokumentów potwierdzających charakter tej transakcji, może pojawić się problem z wykazaniem, skąd właściwie pochodziły pieniądze.
W takiej sytuacji znaczenie ma nie tylko sama umowa pożyczki, ale również możliwość udokumentowania przekazania środków. Jeżeli pieniądze zostały przelane z rachunku pożyczkodawcy na rachunek pożyczkobiorcy, znacznie łatwiej wykazać, że transakcja rzeczywiście miała miejsce.
Dlatego przy większych kwotach nie warto ograniczać się do ustnego ustalenia między członkami rodziny. Dokumenty mogą okazać się potrzebne nie tylko w kontakcie z urzędem skarbowym, ale również w przypadku rodzinnego sporu.
PCC-3 trzeba złożyć nawet wtedy, gdy podatku nie ma
Deklarację PCC-3 można złożyć elektronicznie albo w urzędzie skarbowym. Podatnik powinien w niej wskazać między innymi wartość pożyczki, dane stron transakcji oraz informacje potrzebne do zastosowania odpowiedniego zwolnienia.
Warto przy tym pamiętać o jednej ważnej rzeczy. To, że podatnik korzysta ze zwolnienia i ostatecznie nie płaci podatku, nie oznacza, że może całkowicie zapomnieć o deklaracji. W przypadku pożyczek objętych zwolnieniem nadal może istnieć obowiązek jej złożenia.
Najprostszy sposób na uniknięcie problemów
Przy rodzinnej pożyczce najlepiej nie liczyć na to, że „przecież to tylko pieniądze od mamy” albo „przecież brat pożyczył mi na mieszkanie”. Z punktu widzenia fiskusa liczy się nie tylko to, kto przekazał pieniądze, ale również to, czy podatnik prawidłowo udokumentował transakcję i wypełnił wymagane obowiązki.
Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest zawarcie pisemnej umowy pożyczki, przekazanie pieniędzy przelewem bankowym oraz terminowe złożenie deklaracji PCC-3, jeżeli przepisy tego wymagają. W przypadku większych kwot, szczególnie przeznaczonych na zakup nieruchomości, warto zadbać o każdy z tych elementów.
Kilka minut poświęconych na formalności może oszczędzić podatnikowi znacznie większych wydatków i nerwów. Rodzinna pomoc rzeczywiście może być bezpieczna podatkowo, ale tylko wtedy, gdy zostanie prawidłowo udokumentowana.
REKLAMA
© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.
REKLAMA



