REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Jest problem z żywnością. Ratunkiem mają być owady jadalne i mięso z laboratorium

Światowy system żywnościowy do zmiany. Niezbędne są nowe źródła białka: owady jadalne, mięso z laboratorium
Światowy system żywnościowy do zmiany. Niezbędne są nowe źródła białka: owady jadalne, mięso z laboratorium
Shutterstock

REKLAMA

REKLAMA

Światowy system żywnościowy może się załamać w ciągu kilkudziesięciu lat. Potrzebne są innowacje i bardziej zrównoważone metody produkcji. Niezbędne są alternatywne źródła białka: fasola, groch, owady, mięso z laboratorium

Ukryte koszty związane z negatywnym wpływem światowego systemu żywnościowego na środowisko i zdrowie publiczne wynoszą ok. 15 mld dol. rocznie – pokazał niedawny raport Food System Economic Commission (FSEC). Naukowcy wskazują w nim, że obecne modele produkcji i dystrybucji żywności przyczyniają się m.in. do zmian klimatu, utraty bioróżnorodności, nierówności społecznych i częstszego występowania chorób cywilizacyjnych. Przewiduje się, że wskutek wzrostu populacji te modele załamią się w ciągu najbliższych kilkudziesięciu lat. Według ONZ do 2050 roku liczba mieszkańców Ziemi sięgnie już ok. 10 mld, a prognozy World Resources Institute wskazują, że to pociągnie za sobą aż 56-proc. lukę w produkcji żywności. Żeby wyżywić planetę – a przy tym ograniczyć wpływ na klimat – konieczne będzie przejście na bardziej zrównoważone systemy żywnościowe i innowacyjne metody wytwarzania pożywienia.

REKLAMA

REKLAMA

Musi nastąpić pewna ewolucja, żeby po prostu wyżywić naszą planetę

"Jesteśmy w krytycznym punkcie i jeśli w najbliższym czasie nie zmieni się nasze podejście do produkcji żywności, to po prostu wyczerpią nam się zasoby naturalne. Według szacunków ONZ populacja zwiększy się do ok. 10 mld ludzi i żeby ich wyżywić, będziemy potrzebować bardziej zrównoważonej produkcji, bo wytworzenie 1 kg mięsa pochłania ok. 100 razy więcej zasobów naturalnych niż żywność pochodzenia roślinnego. To nie znaczy, że za chwilę wszyscy zaczniemy pić tylko mleka roślinne, ale musi nastąpić pewna ewolucja, żeby po prostu wyżywić naszą planetę" – mówi Damian Bartkowiak, dyrektor Działu Spożywczo-Wodnego na rynek polski, ukraiński i kraje bałtyckie w Alfa Laval.  

Światowa populacja liczy ok. 8,2 mld ludzi, z których ponad 733 mln – czyli średnio co 11. osoba na świecie – doświadcza głodu, a ok. 2,3 mld boryka się z umiarkowanym bądź poważnym brakiem bezpieczeństwa żywnościowego (FAO „Stan bezpieczeństwa żywnościowego i żywienia na świecie” 2023). Naukowcy i eksperci wskazują, że te problemy pogłębiają się w sytuacji, kiedy jednocześnie coraz więcej osób cierpi na nadwagę i otyłość, a tylko w skali UE rocznie notuje się około miliona zgonów związanych z niezdrową dietą. Społeczeństwo, przede wszystkim zachodnie, spożywa zbyt dużo mięsa, zbyt mało warzyw, marnuje zbyt wiele żywności, a obecnie stosowane metody rolnicze zanieczyszczają środowisko i przyczyniają się do zmian klimatu – szacuje się, że około połowy lądowego obszaru Ziemi stanowią tereny przeznaczone pod uprawy, a rolnictwo jest główną przyczyną wylesiania i utraty różnorodności biologicznej na Ziemi. Odpowiada też za ok. 1/3 światowych emisji gazów cieplarnianych – metanu, dwutlenku węgla i podtlenku azotu – które napędzają zmiany klimatu.

System żywnościowy wymaga głębokich, strukturalnych zmian

Wszystko to powoduje, że zarówno sposób odżywiania, jak i niewydolny, globalny system żywnościowy wymagają głębokich, strukturalnych zmian. Zwłaszcza że według prognoz ONZ w ciągu kolejnych 50–60 lat liczba ludności na świecie będzie rosła, osiągając szczyt na poziomie 10,3 mld osób w połowie lat 80. XXI wieku. To pociągnie za sobą skokowy wzrost zapotrzebowania na żywność. Według analityków World Resources Institute („How to Sustainably Feed 10 Billion People by 2050”) przy utrzymaniu zbliżonego tempa wzrostu gospodarczego do połowy tego stulecia konieczne będzie zwiększenie produkcji żywności aż o 56 proc., aby zapewnić dostateczną ilość pożywienia. To z kolei spowoduje dalszą ekspansję rolnictwa, przekształcania kolejnych obszarów lasów w grunty rolne i postępujący wzrost emisji. Bogacące się społeczeństwa spożywają coraz więcej żywności pochodzenia zwierzęcego, której produkcja wymaga dużych zasobów naturalnych. Szacuje się, że produkcja 1 kg wołowiny generuje emisję ok. 10 kg gazów cieplarnianych, a zwierzęta hodowlane odpowiadają za około połowę światowych emisji metanu – gazu, którego potencjał cieplarniany jest nawet 28-krotne wyższy niż dwutlenku węgla. Tym samym to właśnie produkcja mięsa jest jednym z głównych czynników zmian klimatu.

REKLAMA

Naukowcy wskazują, że w tym kontekście niezbędne jest przekierowanie globalnego systemu żywnościowego na bardziej zrównoważony model, z korzyścią dla zdrowia i środowiska. Konieczne jest m.in. zmniejszenie spożycia mięsa i produktów mlecznych na rzecz promocji zdrowszej, roślinnej diety, co przełożyłoby się m.in. na spadek emisji.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

"To już się powoli dzieje. Zmieniają się nastroje konsumentów, zmienia się nasze podejście do sposobu odżywiania, świadomość jest dużo większa. Z drugiej strony rośnie też świadomość inwestorów, którzy coraz chętniej inwestują w nowoczesne metody produkcji żywności. Poza tym wchodzi w życie bardzo wiele nowych regulacji, które trochę wymuszają to zmienione podejście, m.in. ze względu na ochronę środowiska" – mówi Damian Bartkowiak.

Według prognoz World Resources Institute przy utrzymaniu obecnych trendów spożycie mięsa (wołowiny, jagnięciny i kozy) wzrośnie w latach 2010–2050 o 88 proc. Wołowina, najczęściej spożywane mięso, wymaga jednak dużych zasobów i emituje 20 razy więcej gazów cieplarnianych w przeliczeniu na 1 g jadalnego białka niż białka roślinne, takie jak fasola, groch i soczewica.

Szereg badań pokazuje, że konsumenci są coraz bardziej świadomi tych konsekwencji środowiskowych, ale i zdrowotnych. Według ubiegłorocznego raportu ProVeg „Rosnący apetyt: kompleksowa analiza postaw Europejczyków wobec żywności roślinnej”, opracowanego we współpracy z Uniwersytetem w Kopenhadze i Uniwersytetem w Gandawie, w Europie już 51 proc. osób, które jedzą mięso, aktywnie ogranicza jego spożycie (wzrost z 46 proc. w 2021 roku). Głównym tego powodem są właśnie względy zdrowotne (47 proc.), obawy dotyczące środowiska (29 proc.) i dobrostan zwierząt (26 proc.).

Alternatywne źródła białka - fasola, groch, owady, mięso z laboratorium

"W supermarketach widzimy dziś mnóstwo produktów o zwiększonej zawartości białka, to jest bardzo silny trend. Mamy m.in. mleko wysokobiałkowe, batony wysokobiałkowe, ostatnio zauważyłem nawet płatki śniadaniowe z dodatkową zawartością białka. To pokazuje, że jest dużo większa świadomość, zwłaszcza wśród młodych ludzi, którzy chcą spożywać produkty z większą zawartością tego białka" – mówi dyrektor Działu Food & Water w Alfa Laval. "To białko skądś trzeba jednak pozyskiwać. Do tej pory pozyskiwaliśmy je głównie z serwatki, ale pytanie, jak długo będzie można ją w tym celu wykorzystywać. Dlatego producenci muszą się zastanowić nad alternatywnymi źródłami. Popularną alternatywą dla białek pochodzenia zwierzęcego są już niewątpliwie białka pochodzenia roślinnego, pozyskiwane z fasoli czy grochu. To dla wielu producentów staje się alternatywą np. do produkcji mleka roślinnego zamiast mleka krowiego. Drugim alternatywnym i coraz bardziej popularnym źródłem białka jest natomiast pozyskiwanie go z owadów. Ten rynek dynamicznie się rozwija i szacuje się, że do 2030 roku osiągnie wartość ok. 12 mld dolarów".

Owady jadalne – takie jak świerszcz czy mącznik młynarek – mają bardzo wysoką zawartość (nawet do 60 proc.) łatwo przyswajalnego białka, a ponadto są źródłem cennych witamin, błonnika i nienasyconych kwasów tłuszczowych. Co istotne, hodowla owadów zużywa kilkukrotnie mniej wody do produkcji 1 g białka w porównaniu do hodowli bydła, trzody chlewnej i drobiu. Wymaga też zdecydowanie mniej gruntów, ponieważ owady można hodować wertykalnie, a do ich żywienia wykorzystuje się m.in. odpady roślinne, które nie nadają się do karmienia bydła, co pozwala ograniczyć marnowanie już wyprodukowanej żywności. Odkąd w 2021 roku Unia Europejska dopuściła do spożycia przez ludzi mączkę z larw chrząszcza mącznika młynarka, na rynku pojawiają się już pierwsze takie produkty spożywcze.

"Kolejną alternatywą dla tradycyjnego mięsa może być też mięso pochodzenia komórkowego, wyprodukowane w laboratorium. Specjaliści szacują, że i ten rynek do 2030 roku osiągnie wartość ok. 30–40 mld dol., więc jest to przyszłość, która czeka nas niebawem" – mówi Damian Bartkowiak. "W niedalekiej przyszłości głównym motorem nadal pozostanie standardowa produkcja mięsa czy mleka, jaką znamy. Tutaj nie należy się spodziewać wielkiej rewolucji, ale pewna ewolucja niewątpliwie nastąpi. Możemy sobie wyobrazić, że za jakiś czas każdy będzie posiadać w domu drukarkę 3D i będzie w stanie wydrukować sobie własną żywność, na własne potrzeby. Takie rzeczy już się dzieją – w Niemczech i Holandii zostały już otwarte restauracje, gdzie sprzedawane są całe arkusze gotowej żywności, które stanowią pełnowartościowy posiłek".

Źródło: Newseria

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:

REKLAMA

QR Code

REKLAMA

Infor.pl
Podatki 2027. Pierwszy próg PIT wzrośnie do 130 tys. zł, ale rząd podniesie też daninę solidarnościową

Rząd opublikował projekt zmian podatkowych, które mają wejść w życie od 1 stycznia 2027 roku. Pierwszy próg PIT zostanie podniesiony do 130 tys. zł, a stawka dla kolejnego przedziału dochodów spadnie do 24 proc. Jednocześnie osoby z dochodami powyżej 1 mln zł zapłacą wyższą daninę solidarnościową, przedsiębiorców czekają zmiany w ryczałcie, a największe firmy zostaną objęte 22-proc. stawką CIT.

Skarbówka właśnie odmówiła ulgi termomodernizacyjnej. Zadecydował jeden brak w dokumentach

Współwłaścicielka domu dołożyła 30 proc. do gminnej inwestycji w pompę ciepła i instalację fotowoltaiczną, ma dowód przelewu, zaświadczenie z gminy i potwierdzone za zgodność kopie faktur, a mimo to nie odliczy ani złotówki. Skarbówka uznała, że o wszystkim przesądza jeden dokument, którego podatniczka nie posiada.

Podwyżka pierwszego progu podatkowego do 200 000 zł (a nie do 130 000 zł), bo aktualny próg „nie spełnia oczekiwań klasy średniej” – decyzja rządu spotkała się z kontrpropozycją

Zgodnie z aktualnie obowiązującymi przepisami ustawy z dnia 26 lipca 1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych – kwota graniczna pomiędzy pierwszym i drugim przedziałem skali podatkowej wynosi 120 000 zł. W dniu 19 sierpnia 2026 r. premier Donald Tusk i minister finansów i gospodarki Andrzej Domański przedstawili plan rządu na podniesienie progów w skali podatkowej PIT, bo jak argumentowali – „nie może być tak, że to klasa średnia musi nieść na swoich barkach całość ciężaru związanego chociażby z rosnącymi nakładami na bezpieczeństwo.” Propozycja podniesienia pierwszego progu podatkowego do 130 000 zł nie spotkała się jednak z uznaniem przewodniczącego partii Rozwój Plus i byłego premiera Mateusza Morawieckiego, który ma inny plan na nową skalę podatkową.

Skarbówka bierze się za pieniądze pożyczane od najbliższej rodziny. Fiskus wlepia za to dotkliwe, finansowe kary

Rodzice dokładają się do kupna mieszkania, rodzeństwo wspiera w finansowych tarapatach, dziadkowie dorzucają się do remontu… Wydawałoby się, że to oczywista pomoc, „rodzinny gest”, a jednak fiskus patrzy na takie przelewy z dużą uwagą. Okazuje się, że nawet pieniądze od bliskich mogą stać się formalnym obowiązkiem podatkowym. Brak zgłoszenia pożyczki lub pominięcie obowiązków wobec urzędu skarbowego może skończyć się dotkliwą karą. I to nawet wtedy, kiedy nie było w tym żadnej złej woli.

REKLAMA

Pracodawcy mają tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych przepisów BHP

Pracodawcy mają tylko kilka miesięcy na przygotowanie się do nowych przepisów BHP dotyczących pracy w wysokich temperaturach. Regulacje wchodzą w życie w styczniu 2027 r. Które branże będą nimi najbardziej dotknięte? Co powinni już teraz robić zatrudniający?

Nawet 3292 zł z MOPS bez kryterium dochodowego. Kto może dostać specjalny zasiłek celowy?

Przekroczenie kryterium dochodowego nie zawsze zamyka drogę do uzyskania pieniędzy z pomocy społecznej. W szczególnie uzasadnionych przypadkach MOPS może przyznać specjalny zasiłek celowy - maksymalnie 1010 zł osobie samotnej, 1646 zł dwuosobowej rodzinie, a w przypadku czteroosobowej rodziny nawet 3292 zł. Świadczenie jest jednorazowe, bezzwrotne i zależy od indywidualnej oceny sytuacji.

5 uczelni w Polsce, które dają najlepszy start na rynku pracy [Ranking]

Jakie 5 uczelni w Polsce daje najlepszy start na rynku pracy? Oto ranking, który bierze pod uwagę m.in. wynagrodzenia, czas potrzebny na znalezienie pracy, ryzyko bezrobocia, przedsiębiorczość i kontynuowanie kształcenia przez absolwentów poszczególnych uczelni wyższych.

Osoby w wieku 25-34 lat chcą zmieniać pracę po zobaczeniu życia zawodowego innych w social mediach

Osoby w wieku 25-34 lat chcą zmieniać pracę po zobaczeniu treści przedstawiających życie zawodowe innych w social mediach. Zazdroszczą zarobków i łatwego łączenia życia zawodowego z życiem prywatnym.

REKLAMA

Nie 25%, a 55% [lub nawet 60%] świadczenia po zmarłym współmałżonku lub współmałżonce od 1 stycznia 2027 r. Dla kogo taka renta wdowia?

Od 1 lipca 2025 r. owdowiałe seniorki i seniorzy – w ramach tzw. renty wdowiej – mogą pobierać jednocześnie własne świadczenie emerytalno-rentowe i rentę rodzinną (stanowiącą część emerytury lub renty po zmarłym mężu lub żonie). W zależności od wybranej konfiguracji – jest to aktualnie 15% własnego świadczenia i 100% renty rodzinnej lub 15% renty rodzinnej i 100% własnego świadczenia. Od 1 stycznia 2027 r. wysokość własnego świadczenia lub odpowiednio renty rodzinnej wypłacanej w zbiegu (w ramach tzw. renty wdowiej), wzrośnie natomiast z 15% do 25%. Niektóre owdowiałe Polki i Polacy, mogą jednak liczyć na jeszcze wyższe świadczenia – sięgające nawet 55% lub 60% emerytury lub renty zmarłego współmałżonka lub współmałżonki.

Pieniądze po zmarłych leżą na kontach w ZUS. Można odzyskać nawet 100 tysięcy. Bliscy nie o tym nie wiedzą. Jak to zrobić?

Jak to jest z tymi pieniędzmi na subkoncie w Zakładzie Ubezpieczeń Społecznych, kiedy ktoś umiera? Czy współmałżonek albo dzieci mogą je dziedziczyć? Okazuje się, że tak, jednak bliscy często nie wiedzą, że mają do tego prawo. Jak jest skala owej niewiedzy. Gigantyczna. To blisko 660 milionów złotych, po które nikt do ZUS się nie zwrócił.

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA