| IFK | IRB | INFORLEX | GAZETA PRAWNA | INFORORGANIZER | APLIKACJE | KARIERA | SKLEP
Jesteś tutaj: STRONA GŁÓWNA > Infor.pl > Prawo > Sprawy rodzinne > Dziecko i prawo > Przedszkolak > Odbiór dziecka z przedszkola a RODO

Odbiór dziecka z przedszkola a RODO

Wychowawca powinien mieć pewność, że osoba odbierająca dziecko jest upoważniona przez jego prawnych opiekunów. Jednak na fali RODO-paniki, która wybuchła na początku roku szkolnego, wiele przedszkoli i szkół staje na głowie, by zdobyć papierową podkładkę na wszystkie dane osobowe, które przetwarzają. Czy słusznie?

Babcia kontra RODO. Kto ma prawo odebrać dziecko z przedszkola?

Jesteś rodzicem malucha i chcesz, żeby ktoś – babcia, dziadek, starsze rodzeństwo lub wynajęty opiekun – pomógł Ci w odprowadzaniu i odbieraniu go z przedszkola lub szkoły? Być może w placówce Twojego dziecka wystarczy, że na piśmie upoważnisz do tego właściwą osobę. To najprostsza opcja, ale nie jedyna.

Możesz znaleźć się w grupie rodziców, którzy na pierwszym zebraniu w pliku kartek znaleźli także zgodę na przetwarzanie danych osobowych do podpisania przez osobę upoważnianą do odbierania dziecka. Albo trafić do jednej z instytucji jeszcze bardziej kreatywnych w interpretacji nowych przepisów: te uważają rodziców za administratorów danych osobowych opiekunów i chcą, by zawarli z nimi umowy o powierzeniu przetwarzania danych tej osoby.

Na fali RODO-paniki, która wybuchła na początku roku szkolnego, wiele przedszkoli i szkół staje na głowie, by zdobyć papierową podkładkę na wszystkie dane osobowe, które przetwarzają. Niestety, często nie idzie to w parze z lepszą ochroną prywatności dzieci i innych osób zaangażowanych w życie przedszkola czy szkoły. A rodzi więcej biurokracji, bólu głowy (lub cierpkiego uśmiechu) rodziców, którzy dowiadują się, że bez zgody na przetwarzanie danych podpisanej przez np. babcię, nie dostaną dziecka. Bo RODO.

Co na to prawo?

Przedszkola i szkoły mają obowiązek zapewnić swoim podopiecznym bezpieczeństwo. Najmłodsze dzieci powinny być codziennie prowadzone do przedszkola i odbierane, ponieważ zgodnie z prawem o ruchu drogowym same mogą przemieszczać się te dzieci, które skończyły 7 lat. Ale również wśród uczniów początkowych klas samodzielne bieganie do szkoły z kluczem na szyi przestało już być standardem. Za każdym razem, gdy ktoś zgłasza się po dziecko, wychowawca powinien mieć pewność, że jest to osoba upoważniona przez jego prawnych opiekunów. Dane tej osoby są potrzebne, by móc ją zidentyfikować, a po fakcie wykazać, że dziecko nie zostało wydane osobie nieupoważnionej.

To jednak wcale nie oznacza, że szkoła musi uzyskać zgodę na przetwarzanie danych osobowych od upoważnionej osoby. Powoływanie się na przesłankę zgody ma sens tylko wtedy, kiedy jest ona naprawdę dobrowolna, czyli można jej nie wyrazić, a szkoła czy przedszkole wciąż będą mogły realizować zadania, do których zostały powołane. Każda zgoda, która „musi” być podpisana, jest z gruntu podejrzana.

Czytaj także

Data publikacji:

Autorzy:

panoptykon.org

Źródło:

INFOR

Zdjęcia

Odbiór dziecka z przedszkola przez babcię a RODO/Fot. Fotolia
Odbiór dziecka z przedszkola przez babcię a RODO/Fot. Fotolia

Nowa ustawa o ochronie danych osobowych z uzasadnieniem rządowym59.00 zł

Narzędzia

POLECANE

reklama

Ostatnio na forum

RODO 2018

Eksperci portalu infor.pl

Paweł Huczko

Zostań ekspertem portalu Infor.pl »