REKLAMA

REKLAMA

Kategorie
Zaloguj się

Zarejestruj się

Proszę podać poprawny adres e-mail Hasło musi zawierać min. 3 znaki i max. 12 znaków
* - pole obowiązkowe
Przypomnij hasło
Witaj
Usuń konto
Aktualizacja danych
  Informacja
Twoje dane będą wykorzystywane do certyfikatów.

Czy nowelizacja KPC ograniczy prawo do sądu?

Pod koniec lipca prezydent Andrzej Duda podpisał dużą nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego, której celem jest m.in. usprawnienie i skrócenie czasu trwania postępowań sądowych./ Fot. Fotolia
Pod koniec lipca prezydent Andrzej Duda podpisał dużą nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego, której celem jest m.in. usprawnienie i skrócenie czasu trwania postępowań sądowych./ Fot. Fotolia

REKLAMA

REKLAMA

Celem najnowszej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego jest m.in. usprawnienie i skrócenie czasu trwania postępowań sądowych. Prawnicy obawiają się jednak, iż w praktyce nowe przepisy mogą ograniczać prawo do sądu.

Nowelizacja Kodeksu postępowania cywilnego może wcale nie przyspieszyć procedur. Sądy są zbyt obciążone pracą

Konieczność doręczenia pozwu przez komornika i koniec z tzw. fikcją doręczeń, postępowania przygotowawcze przed procesem cywilnym i odrębne, szybkie postępowania w sprawach gospodarczych – to kluczowe zmiany wprowadzone w dużej nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego. Jak ocenia zastępca sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej Anisa Gnacikowska, nie rozwiązuje ona podstawowego problemu, jakim jest nadmierne obciążenie sądów liczbą spraw. Co więcej, wprowadzone zmiany mogą spowodować, że ograniczone zostanie prawo do sądu.

REKLAMA

REKLAMA

Polecamy: Twój urlop. To Ci się należy! - Kolekcja Poznaj swoje prawa!

Pod koniec lipca prezydent Andrzej Duda podpisał dużą nowelizację Kodeksu postępowania cywilnego, której celem jest m.in. usprawnienie i skrócenie czasu trwania postępowań sądowych.

– Prawnicy mają nadzieję, że zmiany wprowadzone w Kodeksie postępowania cywilnego rzeczywiście doprowadzą do przyspieszenia postępowania, żeby obywatel, składając sprawę do sądu, miał możliwość szybciej uzyskać wyrok. Niestety, pomysłem na te usprawnienie postępowań przed sądem jest stworzenie określonych barier. Proces po zmianach będzie wyglądał jak swoisty bieg z przeszkodami. Dopiero po pokonaniu wszystkich tych przeszkód i spełnieniu warunków formalnych osoba, która chce rozwiązania problemu, dojdzie do tego momentu, w którym sąd będzie mógł go rozwiązać. Obawiam się, że takie uregulowanie procedury może ograniczyć prawo do sądu – ocenia w rozmowie z agencją Newseria Biznes Anisa Gnacikowska, adwokat, zastępca sekretarza Naczelnej Rady Adwokackiej.

REKLAMA

Jedna z ważniejszych zmian dotyczy zasad doręczania korespondencji sądowej. Do tej pory pisma sądowe były wysyłane pocztą. Nie zastawszy adresata, listonosz zostawiał awizo, a po drugim takim zawiadomieniu i upływie 14 dni, przesyłka była uznawana za skutecznie doręczoną, nawet jeżeli finalnie wcale nie dotarła do adresata. To tzw. fikcja doręczenia.

Dalszy ciąg materiału pod wideo

Zgodnie z nowymi przepisami, jeżeli pozwany nie odebrał pozwu lub innego pisma procesowego pomimo powtórnego zawiadomienia, sąd zawiadomi o tym powoda. Prześle mu odpis pisma dla pozwanego i zobowiąże do dostarczenia go pozwanemu za pośrednictwem komornika, któremu w ustaleniu adresu pomogą dane z ZUS-u i banków.

– Doręczenie przez komornika jest właśnie taką barierą, która może spowodować ograniczenie prawa do sądu. Jeżeli w pozwie wskażemy adres pozwanego, pod którym ten go nie odbierze, wtedy sąd zwróci nam pozew i nakaże, żeby doręczył go komornik. To może nie być problemem dla adwokatów, ale będzie nim już dla zwykłego Kowalskiego – żeby odebrać pozew, znaleźć komornika i aby komornik doręczył wezwanie. Jeżeli to się nie uda, wówczas proces nie może się dalej toczyć – mówi Anisa Gnacikowska.

Jak ocenia, dobrym pomysłem na usprawnienie postępowań cywilnych jest z kolei plan rozprawy, który sąd we współpracy ze stronami ma opracowywać przed rozpoczęciem procesu.

– Warunkiem, aby taki plan został dobrze sporządzony, jest zgłoszenie wszystkich wniosków dowodowych na tym etapie i dokładne określenie zakresu postępowania dowodowego. Osoby, które nie będą korzystały z pomocy adwokata, mogą sobie na tym etapie nie poradzić. To istotne o tyle, że jeżeli nie zgłosimy wniosków dowodowych na samym początku, to potem taka możliwość jest ograniczona. Trzeba będzie udowodnić, że nie było możliwości złożenia ich na pierwszym etapie, kiedy plan był opracowywany. Nawet jeśli to się uda, trzeba będzie ponieść dodatkową opłatę za to, żeby sąd dopuścił dowód – mówi Anisa Gnacikowska.

Postępowania przygotowawcze przed procesem cywilnym to kolejna ważna zmiana wprowadzona w nowelizacji KPC. W trakcie pierwszego posiedzenia (o charakterze odformalizowanym) zostanie zbadany zakres sporu i możliwość polubownego rozstrzygnięcia, a także zostanie ustalony plan rozprawy aż do wyroku, tzn. kolejne czynności procesowe sądu i stron. Ma to umożliwić rozpoznanie spraw przez sąd w jak najkrótszym terminie – zwłaszcza tych, które wymagają szerokiego postępowania dowodowego.

Strony będą zobligowane do brania udziału w takim posiedzeniu. W razie nieobecności powoda sąd będzie mógł nawet umorzyć postępowanie, chyba że ten zażąda przeprowadzenia posiedzenia pomimo swej nieobecności albo ją później usprawiedliwi. Natomiast w razie nieobecności pozwanego niezależnie od sporządzenia planu rozprawy bez jego udziału, sankcją może być obciążenie go wyższymi kosztami procesu.

Nowelizacja KPC przywraca także odrębne postępowanie w sprawach gospodarczych. Priorytetem ma być szybkie rozstrzyganie takich spraw – nowa ustawa obliguje sądy do sprawnego podejmowania czynności, ale i nakłada pewne ograniczenia na strony postępowania. Dla przykładu, w sprawach gospodarczych dowód z zeznań świadków sąd może dopuścić jedynie wtedy, kiedy po wyczerpaniu innych środków dowodowych lub przy ich braku pozostały niewyjaśnione fakty istotne dla rozstrzygnięcia sprawy.

– Projektodawcy powrócili do rozwiązania, które funkcjonowało przez kilkanaście lat, czyli do odrębnych postępowań gospodarczych. Jednak wprowadzono w nich jeszcze więcej barier, które przedsiębiorca musi pokonać, żeby sąd rozstrzygnął jego spór. Obawiam się, że takie rozwiązanie może utrudnić albo opóźnić postępowanie. W szczególności jeżeli przedsiębiorca nie będzie reprezentowany przez profesjonalnego pełnomocnika – podkreśla Anisa Gnacikowska.

Jak ocenia, nowe przepisy nie rozwiązują podstawowego problemu, jakim jest nadmierne obciążenie sądów liczbą spraw.

– Sądy pracują tak, jak pracują nie z powodu złej procedury, która do tej pory jakoś funkcjonowała, ale dlatego, że są za bardzo obciążone. Liczba spraw co roku się zwiększa, coraz więcej osób zwraca się do sądów. Jeżeli teraz wprowadzone zostaną nowe przepisy przy braku jakiejkolwiek reakcji na to, jak obciążone są sądy, np. w Warszawie, to nie zmieni rzeczywistości, a może jeszcze bardziej skomplikować i wydłużyć postępowania – ocenia Anisa Gnacikowska.  

Polecamy serwis: W sądzie

Źródło: INFOR

Oceń jakość naszego artykułu

Dziękujemy za Twoją ocenę!

Twoja opinia jest dla nas bardzo ważna

Powiedz nam, jak możemy poprawić artykuł.
Zaznacz określenie, które dotyczy przeczytanej treści:
Autopromocja

REKLAMA

QR Code

© Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A.

REKLAMA

Prawo
K. Stanowski krytycznie o zasiłku pielęgnacyjnym. 1 mln Polaków upokorzonych przez brak choćby złotówki więcej. Wciąż 215.84 zł

Krzysztof Stanowski: Zasiłek pielęgnacyjny od 2019 roku nie wzrósł nawet o złotówkę i wynosi 215,84 zł.

Niepełnosprawni: Zrównajmy zasiłek pielęgnacyjny (215,84 zł) i dodatek pielęgnacyjny (366,67 zł)

Osoby niepełnosprawne wskazują na konieczność nowelizacji ustawy o świadczeniach rodzinnych. Zniknąłby z niej przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny przysługuje (obecnie w wysokości 215,84 zł miesięcznie). Jednocześnie w art. 16 tej ustawy miałby się pojawić przepis mówiący, że zasiłek pielęgnacyjny ma wartość dodatku pielęgnacyjnego. Chodzi tu o bieżącą wartość dodatku pielęgnacyjnego. Taka konstrukcja przepisów oznacza coroczną waloryzację i podwyżkę zasiłku pielęgnacyjnego.

Emerycie. Otrzymałeś 2500 zł. Ale musisz zwrócić 3000 zł. Uciążliwy system ZUS i NFZ

Może się zdarzyć, że emeryt albo rencista musi zwrócić do ZUS świadczenia. Zdarza się to stosunkowo rzadko, ale się zdarza. Pojawia się wtedy problem – „Oddaję pieniądze do ZUS w kwocie brutto czy netto?" Niestety jest to kwota brutto. Dlaczego niestety? Bo jeżeli emeryturę obciążył PIT albo składka zdrowotna, to emeryt musi sam się zająć odzyskaniem tych pieniędzy. Nie zrobi za niego tego ZUS. Czyli emeryt otrzymał od ZUS np. łącznie z kilku emerytur 8271.33 zł netto, ale musi ZUS oddać 10 000 zł brutto. Różnicę między 10 000 zł a 8271.33 zł emeryt/rencista musi odzyskać sam. Jeżeli świadczenie było opodatkowane, to nadpłacony podatek PIT trzeba osobno „wyciągnąć” z Urzędu Skarbowego – skarbówka go nie odda z urzędu. To samo jest ze składką na NFZ.

Stopień umiarkowany w 2026 r. Źle ze świadczeniami z PFRON. Jeszcze gorzej z zasiłkiem pielęgnacyjnym (215,84 zł)

Dla osób niepełnosprawnych obecna sytuacja to dyskryminacja. Polega na tym, że nie ma nie tylko podwyżki zasiłków dla stopnia umiarkowanego niepełnosprawności, ale i takich świadczeń jak dopłaty PFRON do zakupu samochodu (jest pomoc przy doposażeniu samochodów dla stopnia umiarkowanego, dopłaty do kupna tylko dla stopnia znacznego). Zmniejsza się znaczenie świadczeń dla osób z umiarkowanym stopniem niepełnosprawności. Np. zasiłek pielęgnacyjny z MOPS nie będzie waloryzowany aż do 2028 r. (według odpowiedzi na interpelacje złożone w Sejmie).

REKLAMA

Komunikat PFRON: Dofinansowanie do wynagrodzeń pracowników niepełnosprawnych. Nowy formularz INF-O-PP

Nowy druk formularza został wprowadzony Rozporządzeniem Rady Ministrów z dnia 8 kwietnia 2026 r. zmieniającym rozporządzenie w sprawie zakresu informacji przedstawianych przez podmiot ubiegający się o pomoc inną niż pomoc de minimis lub pomoc de minimis w rolnictwie lub rybołówstwie (Dz.U. 2026, poz. 523)

Podatek od deszczu 2026 – właściciele nieruchomości zapłacą, a kościoły nie. Te przepisy już obowiązują

Podatkiem od deszczu określana jest opłata za zmniejszenie naturalnej retencji terenowej, którą zobowiązani są, co kwartał, uiszczać właściciele nieruchomości nieujętych w system kanalizacji, których powierzchnia przekracza ustawowy próg i którzy – w związku z zabudowaniami swojej działki – dokonali wyłączenia określonej powierzchni nieruchomości z tzw. powierzchni biologicznie czynnej. Z obowiązku ponoszenia daniny od deszczu – niezależnie od powierzchni nieruchomości wyłączonej z powierzchni biologicznie czynnej – ustawodawca zwolnił natomiast kościoły i inne związki wyznaniowe.

Jak obliczyć dochód do zasiłku? Czasami MOPS stosuje fikcję prawną

„Ustawodawca przyjął fikcję prawną, zgodnie z którą posiadanie gruntu rolnego oznacza jednoczesne uzyskiwanie dochodu” - przypomina Naczelny Sąd Administracyjny. Kwestia ta wzbudza wciąż wątpliwości beneficjentów pomocy społecznej.

Prawo pierwokupu na rynku aukcyjnym dóbr kultury i granice jego dopuszczalnego wykonywania. Praktyczne zastosowanie: kazus muzeum w roli licytanta

Czy podmiot wyposażony w ustawowe prawo pierwokupu może jednocześnie wpływać na cenę, którą ostatecznie sam zapłaci? Na rynku aukcyjnym zabytków pytanie to przestaje być wyłącznie teoretycznym dylematem. Aktywne uczestnictwo muzeów rejestrowanych w licytacjach, połączone z możliwością późniejszego wykonania prawa pierwokupu, rodzi poważne wątpliwości dotyczące transparentności aukcji, równości uczestników obrotu oraz granic dopuszczalnego wykonywania uprawnień publicznoprawnych. Artykuł analizuje ten problem na styku prawa cywilnego, ochrony dziedzictwa kulturowego i zasad uczciwego rynku.

REKLAMA

Smartfon jako „czysty nośnik”? Co zmienia nowelizacja opłaty reprograficznej w 2026 roku - skutki prawne i konstytucyjne wątpliwości

Nowelizacja przepisów o opłacie reprograficznej to jedna z najistotniejszych zmian na styku prawa autorskiego i rynku nowych technologii ostatnich lat. Ustawodawca odchodzi od katalogu urządzeń, który przestał odpowiadać realiom cyfrowego obrotu, zastępując go rozwiązaniami obejmującymi współczesne nośniki i sprzęt elektroniczny. Zmiana ma przynieść twórcom realną rekompensatę za korzystanie z utworów w ramach dozwolonego użytku prywatnego, ale jednocześnie rodzi pytania o granice regulacji i jej wpływ na przedsiębiorców oraz konsumentów.

MOPS w sądzie: urzędnicy w kółko powtarzali mantrę: musimy pomoc rozdzielić na 6 osób. Zamiast zbadać stan faktyczny

W sprawie opisanej w artykule możliwe jest tylko kupno nowego okna. Bezsens pomocy z MOPS polega na tym, że przyznał 500 zł zasiłku, ale na naprawę okna. A to trzeba wymienić na nowo. I potrzeba jest cztery razy tyle pieniędzy. Sytuacja osoby potrzebującej jest taka, że nie będzie miała środków na wymianę okna (przeszło 2000 zł). Pokazuje to absurdalność pomocy MOPS - nie ma służyć rozwiązywaniu problemów w sposób zmieniający życie ludzi korzystających z pomocy społecznej. Priorytetem jest równe rozdzielenie niewielkimi kwotami środków na jak największą liczbę beneficjentów tak, aby było "sprawiedliwie".

Zapisz się na newsletter
Najlepsze artykuły, najpoczytniejsze tematy, zmiany w prawie i porady. Skoncentrowana dawka wiadomości z różnych kategorii: prawo, księgowość, kadry, biznes, nieruchomości, pieniądze, edukacja. Zapisz się na nasz newsletter i bądź zawsze na czasie.
Zaznacz wymagane zgody
loading
Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich
Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj.
success

Potwierdź zapis

Sprawdź maila, żeby potwierdzić swój zapis na newsletter. Jeśli nie widzisz wiadomości, sprawdź folder SPAM w swojej skrzynce.

failure

Coś poszło nie tak

REKLAMA